-
Posts
33916 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by Maupa4
-
Ania - my jesteśmy zwykli ... to trafiły nam się psy niezwykłe. I te nasze bo tolerowały wszystko co pojawiało się w domu. I te adoptowane bo chciały z nami zostać (no chyba chciały skoro udało się je "doprowadzić" do stanu "używalności" ;) i są rozwydrzone - czyli nie różnią się od tych pierwszych naszych). I te tymczasowe bo mają swoje domy. Cieszę się jak przychodzisz do mnie z Zuzką a ona doopalem kręci aż się zasapie - to znaczy że mnie pamięta i dobrze jej się kojarzę mimo że ma Was i Gacka. Cieszę się że Zuzine dzieci mają fajne domy (chociaż ostatnio żadne z nich nie pisze :angryy: ). Cieszę się że i u "tymczasów" wszystko ok i są kochane. Ktoś, kiedyś, gdzieś powiedział - to co dasz innym wróci do ciebie - mam nadzieję że u mnie wróci to dla Monara. On najbardziej tego potrzebuje i najbardziej na to zasługuje. To nie jego wina, ani nasza że jest taki jaki jest. A jeżeli "jest" to niech będzie jak najdłużej.
-
jak się przyznałyśmy że zamówiłyśmy wózek to usłyszałyśmy: "wy to durne jesteście" ;) ale jak już przyszła paczka i rozpakowałyśmy wózek na pytanie: "i jak ?" dostałyśmy odpowiedz: "nooo, ładny" ... zostawiłyśmy TZ i wyszłyśmy ze słowami: "to my idziemy z psami" i co usłyszałyśmy przez drzwi ?? .... "brum, brum, bruuummm" :evil_lol: a potem już były tylko pytania: a do czego ten guziczek ? a budka się zamyka ? a on się składa ? a hamulec jest ? a to - to do czego ? - no cóż - nowa "bryka" w domu ;)
-
[quote name='Chefrenek']Maupo na zlocie bf pojawiła się Pani która miała coś takiego. [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/7329/dscn1920zd8zt6.jpg[/IMG][/quote] to to pewnie dla ludzi wysportowanych ... my to niestety "umięśnione" się zrobiłyśmy - zwłaszcza w rękach ... od dzwigania Monara :evil_lol: teraz dzięki wózkowi - i piszę to serio - Monar pierwszy raz był na takim naprawdę "normalnym" spacerze ... pojechałyśmy z nim taką trasą jak zawsze chodziliśmy ... słuchajcie on na prawdę był szczęsliwy ... patrzył na nas tymi swoimi gałami, że aż nornalnie mokro się robiło w oczach, rozglądał się i ... wzdychał na drugi spacer zabrałyśmy inny zestaw psów i Monar wiedział że znowu idziemy na spacer ... SPACER a nie do weta, nie na siusiu i kupe ... normalny spacer żeby być na "świeżym" ...
-
W najnowszym numerze Mojego Psa jest właśnie artykuł o pani Irenie i wszystkich tych którzy jej pomogli. Ja też o mało się nie poryczałam. Jest też o psach z Ligoty ... Myśmy już były w MP przy okazji Zuzi i jej dzieci i zaadoptowanej Soni ... no pisane było o Zuzce a my to tak przy okazji (że niby to my opowiadamy :oops: ). Wózek jest model "full wypas" - proszę popatrzeć na zdjęcie: [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/1c935703871b47ea.jpg[/IMG] na górze na rączce mamy taką półeczkę z dołkami w które możemy włożyć butelki z piciem (są dwa otworki więc chyba picie i dla nas i dla czworonoga), po środku test takie wgłębionko chyba na psie "cukerki" na rączce mamy dwa przyciski żeby wózek można było złożyć na płask ... potem mamy rozkładaną budkę, którą możemy postawić jak pada; możemy ją również zamknąć (na suwaczek) jeżeli wieje ... na samym dole jest taki koszyk jak na zakupy - więc nie wiem do czego on ma służyć ... może na kocyk albo zabawki ? :evil_lol: wózek wyposażony jest też w hamulec-blokadę kółek to takie z przodu to ... drogie panie jest stopień po którym pies sam może się zapakować do wozu ... no jest tam jeszcze całe mnóstwo siateczek żeby pies się nie przegrzał ... oczywiście są także paski z karabińczykami żeby (niedajbóg) pies nam nie czmychnął z pojazdu .... jednym słowem .... :stupid: :stupid: :stupid: :stupid:
-
[quote name='Chefrenek']Myślałam że u nas takich rzeczy nie można kupić. A tu zaskoczenie :):):) Jestem ciekawa jak ludzie reagują na psa w wózku???[/quote] Chefrenek - czasem doprowadzona do "rozpaczy" zaczynasz szukać jakiś rozwiązań ułatwiających życie. O jakimś sposobie "nienoszenia" Monara myślałyśmy już dawno. W zimie chciałyśmy go wozić na sankach :evil_lol: . Tylko problem miałyśmy co zrobimy jak nie będzie śniegu. Chciałyśmy przykręcić kółka do sanek :stupid: . Co do reakcji ... na razie bez wielu komentarzy. Sobota - mało ludzi w okolicy. :evil_lol: A my dzielnie ćwiczymy - byłyśmy już na drugim dłuuugim spacerze i to w "biały dzień". Wróciłyśmy z podniesionym czołem !!! Dla mniej zorientowanych - o tym że musimy coś wymyśleć jeżeli chodzi o transport Monara wpadłyśmy tego dnia kiedy ledwo żywe doniosłyśmy go na kontrolną wizytę do doktora Niziołka. Po "wpadnięciu" (dosłownym) do poczekalni dr Niziołek miał poważny problem kim zająć się w pierwszej kolejności: Monarem czy nami ... a my miałyśmy przed sobą jeszcze drogę powrotną. :evil_lol:
-
[quote name='Aga_Mazury'] jeden w wózeczku, drugi w rózowym kubraczku.....uśmiałam się....:) [/quote] Aga - ja już dawno przestałam się przejmować ... i tłumaczyć ludziom spotykanym na ulicy - co, jak i dlaczego ...:evil_lol: . Mam chore (no dobra nie najzdrowsze) psy i zaczęłam robić tak żeby im było jak najlepiej a sobie żebym nie dokładała roboty. Mona znowu lata w ubraniu bo zimno i wieje. Jak ja mam z nią zaraz znowu latać po wetach to ... słowo daję wolę ją ubrać w różowy kaftanik ;) . Komentarzy jak zwykle od metra :mad: - więc ja już "burczę": ma chory kręgosłup ! I co słyszę: ooooo to dobrze że pani tak dba o pieska; aaaa chory kręgosłup - to tak musi mieć cieplutko; i tak dalej. A jak tłumaczyłam to tylko "kręcili kółko na czole" :evil_lol: . Monar dostał wózek no bo ... przecież powinien być na dworze. Jak nie będzie wychodził to się dodatkowo "osłabi" i wtedy dramat gotowy. Jak będzie siedział w domu (w domu to on szaleje na tyle na ile może) to każde wyjście nawet do weta może skończyć się zapaleniem płuc ... a tak - nie odzwyczaja się od "świeżego" powietrza. A poza tym on na prawdę straaasznie chce chodzić z innymi na te spacery. Tak to tylko siusiu, kupa i do domu bo przecież trzeba go było donosić z powrotem. Takie noszenie nie jest problemem raz na jakiś czas ale ... cztery razy dziennie to już problem, który zamienia się (niestety) w przykry obowiązek. On chce żyć w miarę normalnie, dzięki swojej woli życia żyje w miarę normalnie i jest szczęśliwy (dostaje teraz tylko jedno lekarstwo i to raz dziennie oraz przez pól godziny dziennie jest "na tlenie"). A my mu to jego życie tylko staramy się ułatwić. [COLOR=gray]Chociaż wózek to ... raczej nam życie ułatwił.:oops: [/COLOR]
-
[quote name='Chefrenek'] A ten wózelek to chyba nie w Polsce kupiłyście???[/quote] Wózek jak najbardziej kupiłyśmy w Polsce :lol: . No a przynajmniej za polskie pieniądze. Przypadkowo wypatrzyłyśmy takie cudo w Anna Zoo. Jak go zobaczyłyśmy to pierwsza nasza myśl - to jest to !!! Ponieważ nie mogłyśmy się dogadać z paniami w sklepie zaczęłyśmy wiercić dziurę w brzuchu Lavinii, że widziałyśmy takie cudo i żeby nam poszukała w internecie. Lavinia znalazła, zamówiła, zapłaciła i ... po tygodniu dostała odpowiedz że nie dostanie wózka :diabloti: . No więc same zaczęłyśmy szukać i ... znalazłyśmy. Zamówiłyśmy :multi: , zapłaciłyśmy :placz: i dostałyśmy :loveu: . Wózek jest oczywiście jak najbardziej wymysłem niepolskim.My jesteśmy jak najbardziej "wariatkami" polskimi.
-
...Zbulwersowana naszym brakiem zainteresowania jej osobą, postanowiła odtańczyć break-dance'a na środku chodnika :diabloti: [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/6559efd7b89f13be.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/e9c16c486a1d00a9.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/47bfbc4fc0d40163.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/fc05eb24aa631db6.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/a1b4d6782b5b96e4.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/9a167970e30a5891.jpg[/IMG]
-
Majka dzielnie sobie człapała... [IMG]http://images20.fotosik.pl/249/dfb9fe840edcebaf.jpg[/IMG] W nagrodę załapała się na jazdę wózkiem ;) [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/5a18d29414dcb510.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/76c7a0e799ba6441.jpg[/IMG] Monar nie był tym zachwycony, postanowił pilnować wózka [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/c0a79767ee52130f.jpg[/IMG] A Monia jak to Monia :cool1: .... [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/d8ba8933aaeb80cd.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/0d0d829587f70989.jpg[/IMG]
-
Monaś chce chodzić na spacery... Monar nie ma siły chodzić na spacery... My nie mamy siły go nosić na spacerach... Jakie jest wyjście z tej sytuacji?? :shake: Wózek !! Wózek !! Wózek !! Kupiłyśmy więc Monarowi spacerówkę :diabloti: Oto ona [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/a69290ae9f9cb98b.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/1c935703871b47ea.jpg[/IMG] Trochę się wstydziłyśmy, więc pierwszy spacer odbyłyśmy wczoraj późną nocą :evil_lol: . A dzisiaj poszłyśmy już na normalny spacer :cool3: [IMG]http://images20.fotosik.pl/249/045676605fa0830c.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/249/25c1501ffd5a83cd.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/abd4e851cf383749.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/249/7d079882b5c16856.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/af26cc557f00f3eb.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/f58df3c81f6b33cf.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/bc3f95de5fa730b5.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/4dc9afb375f80e6d.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/7d18d3299b23d4c7.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/16630eb3b5f5d05a.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/2c598ce110fa9751.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/250/bdf28b49b02fc35b.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/195/a898773ee30e972e.jpg[/IMG]
-
bulwa bez dzwięku - nie liczy się !! najbardziej lubię z Moną chodzić na spacery ... idzie sobie, niucha, odpływa w swój świat i robi: kwik, kwik, kwik ... niuch, kwik, kwik,kwik (ona w tej materii ma wybitne zdolności i kwiczy na prawdę głośno) ... a ja czasem też odpłynę w swój świat (na tym spacerze) i też zupełnie nieświadomie gadam (zamyślona) do niej: "... taaaa, kwik, kwik, kwik i co jeszcze ?... no idziemy, kwik, kwik, kwik ...ty kwik-kwiku jeden ..." :oops:
-
Akucha - zlituj się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Napisz coś w końcu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;)
-
Niewidoma Rudzia juz czuje zapach DOMU :) :) :) Udało sie Rudzi!
Maupa4 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
a ja od jutra rozpoczęłabym pozytywną "kampanię reklamową" Rudzi na przykładzie Migotki - mogę ? -
odpowiadam ja ... ;) Migotka urodziła się bez oczu - ona ma zdeformowaną czaszkę w której nie ma oczodołów - taka wada genetyczna (ona nawet nie ma powiek - nie wiem jak to wytłumaczyć ... :oops: ) była w schronisku w Ostródzie i ja ją adoptowałam a poza tym jest suuuper wesołym, rozrabiającym psiakiem któremu ta wada w życiu absolutnie nie przeszkadza
-
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
Maupa4 replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Migotyna przesyła wszystkim serdeczne pozdrowienia ... [IMG]http://images21.fotosik.pl/176/e7e6dd0f03b4ede6.jpg[/IMG] Migotka na VIII zlocie buldogów francuskich:[IMG]http://images21.fotosik.pl/179/7dc2c629a3016c3b.jpg[/IMG] Migotyna "wykończona" po zlocie: [IMG]http://images20.fotosik.pl/234/7982949e4d6633b6.jpg[/IMG] Migotka "mordująca" Groszka: [IMG]http://images22.fotosik.pl/87/9735cdc4a672ffd9.jpg[/IMG] tak sobie żyje w tej Warszawie ... ;) -
A czy Tosia nie może razem z tą swoją budą pojechać do ogródka Tanitki (skoro Tanitka się zgadza) ? Miałaby i opiekę i żarełko i spokojnie można by jej szukać kanapy - a tak znowu będziemy się wszyscy zastanawiać czy ją ktoś nakarmił, czy jej się coś nie stało albo czy w inny sposób nie rozwiązano "problemu" Tosi ? [COLOR=gray][/COLOR] [COLOR=#808080]takie jest moje zdanie - chyba wszyscy wiemy że (niestety) takie kilkudniowe czekanie nie zawsze kończy się dobrze ... [/COLOR]
-
Zlot buldogów... [IMG]http://images21.fotosik.pl/178/adac1126bb0b591e.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/233/a5a0129f7e2337c7.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/230/d39a2ded249909c6.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/230/dfdfcb61ad8d39dc.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/175/eee52bcdd411762f.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/178/b6219e2e85c3ff51.jpg[/IMG] [IMG]http://images22.fotosik.pl/102/84501ca22e6ae7ca.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/233/bc5103838f312670.jpg[/IMG]
-
[quote name='schronisko-krzyczki'].jednocześnie informuję, że adopcje i zwiedzanie schroniska tylko w mojej obecnosci od poniedziałku do piątku w godzinach od 14 do 16 /w innych godzinach prosze o ustalenie ze mną telefonicznie/, w soboty i niedziele schronisko nieczynne !!!!!!!!!!! no ... rzeczywiście ... "frontem do klienta" Pani Kierownik ... :shake: ... jak rozumiem zamieniła Pani "wzorcowe schronisko" w Krzyczkach w jeszcze bardziej "wzorcowe schronisko" w Krzyczkach ...
-
[quote name='lavinia']żeby uprzedzić pytania.....zostaje dla Migotki, ale u Maupy w domu jest jeszcze jeden "ktoś", kto bardzo, bardzo Groszka polubił, tylko ten "ktoś" głośno się do tego nie przyznaje wcale :eviltong:[/quote] ekhm, ekhm... właśnie wróciłam ze szkoły, a tu taaaaakie wiadomości :mad: :crazyeye: niespodzianka wielka :cool3: ...... mogę tylko dodać, Grochu witaj w domu :loveu: .... Karolina :razz: