Jump to content
Dogomania

Baltimoore

Members
  • Posts

    3190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Baltimoore

  1. Murko, to Ty zawalczyłaś o nie i je uratowałaś :)) Tysiąckrotne dzięki za opiekę nad nimi :)) Cudne są :)) I tak się cieszę że wszystkie przeżyły. Teraz potrzebne domki i jakieś zbiórki, żeby Ci zwrócić poniesione koszty.
  2. Trzeba mieć nadzieję, że to przemijający foch będzie.
  3. Gingerek już po operacji, ciężko obrażony z powodu kołnierza. Pan deklaruje, że dadzą radę, kołnierz ma być 2 tygodnie.
  4. UWAGA Dzisiaj ważny dzień Gingera :)) Jak się okazało dzisiaj nie tylko badanie krwi- wygląda że na miejscu - ale od razu ponieważ wszystko wyszło dobrze DZISIAJ Ginger ma operację plastyki brzegu powieki tego gorszego oka, lepsze na razie zostaje jak jest. Przy okazji znieczulenia chirurg obejrzy jeszcze złamany kieł (ze złamanym kłem został zabrany z tamtego pierwszego domu :(( ) i zadecyduje, czy usunąć jeśli nerw na wierzchu czy może zostać. Trzymajcie proszę kciuki.
  5. Rany, jak super, jak cudnie :)) Jaki wesoły szczęśliwy Jaśminek :))
  6. Najmocniejsze kciuki żeby Wam się z Sue udało Biankę złapać. Takie straszliwe mrozy idą w ten weekend :((
  7. Bazylek/ Larry był dzisiaj na kolejnej konsultacji w tej lecznicy, gdzie będzie operowany, oczka znacząco lepiej, ale dalej nieciekawie :(( Oczka dalej leczone przed operacją. Miał dzisiaj także pobieraną krew na badania przed znieczuleniem Wyniki i koszty będę wiedzieć później.
  8. Bakusiowa, bardzo dziękuję za przelew 64 zł za konsultację Gingera. Tak się z panem umówiliśmy, ponieważ adoptował kota nie leczonego dotychczas, przed operacją i jeszcze nie wiadomo co z drugim okiem, że pokryjemy koszty leczenia jeśli on weźmie kota do siebie na już i zacznie leczyć. To była adopcja z ogłoszenia zupełnie innego kota. Pan się zgodził i przysyła na razie do zwrotu wszystkie koszty weterynaryjne, ale przynajmniej Ginger jest już intensywnie leczony. Żeby robić zastrzyki w domu przychodzi siostra tego pana, Ginger ma się naprawdę bardzo dobrze. Jutro kolejna konsultacja i dalsze decyzje. Lekarz w tej polecanej lecznicy choć chirurg ma inne podejście niż okulistka w Eyevecie, najpierw chce dobrze podleczyć farmakologicznie i ewentualnie dopiero operować. Okulistka w Eyevecie chciała operować od razu, Nam na logikę wydaje się słuszniejsza strategia tego obecnego lekarza i tego się trzymamy. Fakturę za konsultacje wstawię, jak rozkminię jak zamazać dane osobowe pana.
  9. Z powodu awarii samochodu, niestety pilnej i kosztownej :( musiałam naruszyć oszczędności "na czarną godzinę". Ponieważ dręczy mnie kwestia zadłużenia u Murki, wypłaciłam dodatkowo 300 zł i przelałam do Murki na koszty leczenia kociaków. Nie możemy pozwolić, żeby Murka poniosła takie ogromne koszty, ratując szczebrzeszyńskie kociaki, i żeby wszystko spoczęło na jej barkach i na jej kieszeni. Niestety to wszystko na co będę mogła sobie pozwolić w styczniu. Ale może jeszcze ktoś coś? Choć najmniejsza kwota będzie bardzo pomocna. Pomaganie bezdomniakom zawsze było kosztowne :(( A od kilku lat koszty wszystkiego rosną straszliwie :((
  10. No to teraz wszystkie ręce na pokład, żebyśmy jak najkrócej byli dłużnikami Murki !!!! Ja wpłacę jak tylko dostanę pieniądze za dodatkową pracę, ale chyba trzeba robić jakieś zbiórki. Wartość dodana i w zasadzie bezcenna- kotki uratowane przez Murkę i jej weta :))
  11. Fajnie :)) Zobaczymy co Ci się uda złapać, jak te się podgoją Trzymam kciuki dalej :))
  12. Super początek :)) Teraz kciuki żeby zabiegi dobrze poszły. Fajnie, że możesz je przetrzymać u siebie.
  13. Rudych z lecznicy zdjęcia mam dopiero dostać od wetki. Podobno są bardzo fajne, przymilne i przyjacielskie. Czekają tylko na kastrację/sterylizację. Zdjęcie kotki od Dory chyba można zorganizować :)) A ta osoba od psa jest gdzieś w lubelskiem czy dalej?
  14. Chyba, że sie przeraziłaś, bo zajrzałaś pod ogonki a tam.... same kotki. Moja znajoma tak miała - dzikuski pod sklepem i same kotki. Ale się udało wszystkie złapać i wysterylizować, razem z matką.
  15. Guccio, czemu zgłupiałaś po zajrzeniu pod ogony? To proste - są kasztany= kocurek, nie ma = kotka. U taki podrostków nie da się przegapić :))
  16. Dostałam od Dory cynk o nowym watku i jestem :))
  17. Można zobaczyc czy ta pani czegoś na olxie nie wystawia i w ten sposób sprawdzić numer. A ostrzeżenie żeby uważać na możliwych posiadaczy węży dostałam właśnie dzisiaj z Warszawy !!! Niestety bez numeru telefonu.
  18. Zdajemy sobie sprawę, że koszty są duże :(( Najważniejsze że udało Ci się kociaki uratować :)) Ja pod koniec miesiąca podeślę coś na ich koszty leczenia. I zrobimy jakąś zbiórkę.
  19. Trzeba bardzo uważać. Dzisiaj mnie znajoma w tym temacie ostrzegała. Tyśka, zapisz na wypadek nr telefonu tej osoby i wyślij proszę na pw do mnie , Isabel i Dora1020.
  20. W lecznicy w Izbicy jest rudy podrostkowaty kocurek i ruda dorosła koteczka. I chyba tymczaska u Dory1020 też jest ruda.
  21. Ja też tak pomyślałam- że to pozytywni ludzie, którzy chcieli pomóc psu w potrzebie. Ale patrzmy z punktu widzenia potrzeb Jaśminka- co dla niego będzie najlepiej. Już nie jest zagłodzonym szkieletem na krótkim łańcuchu, potrzebującym ratunku na już, jest u Anecik :)), można szukać spokojnego domu, który da mu czas na przestawienie się na zupełnie inne funkcjonowanie. Bez nadmiaru bodźców.
×
×
  • Create New...