Jump to content
Dogomania

Baltimoore

Members
  • Posts

    3190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Baltimoore

  1. Myślę, że wszystko (no może poza trafieniem do jakiejś niezrównoważonej osoby) jest lepsze od pobytu w schronisku, szczególnie dla starego psa z padaczką, nawet jeśli warunki w krakowskim schronisku byłyby naprawdę dobre. Trzeba szybko szukać miejsca w sprawdzonym hoteliku lub poleconym przez kogoś DT. Myślę, że jest to do dogadania ze schroniskiem. Bo DS tak szybko mu się nie znajdzie. Nie zawsze wszystko trzeba robić tak dokładnie z literą przepisów. Gdybym czekała aż jakaś organizacja zainterweniuje u psychicznej zbieraczki, podpisze zrzeczenie, odbierze legalnie półślepaczki, to jeden z nich do dzisiaj by nie żył- odebrałyśmy go dosłownie w ostatnim momencie, wycieńczonego, bardzo chorego i zagłodzonego, a los pozostałych dwóch byłby tragiczny. Bo były w niewiele lepszym stanie. Tutaj też jakoś można z pewnością obejść przepisy dla dobra Argusa. On też ma niewiele czasu.
  2. Ja mogę jechać do Krakowa i odebrać psa i zawieźć gdzie trzeba, to "tylko" 200 km dla mnie do zrobienia. Ale jeśli w Krakowie i bliższej okolicy nie ma nikogo. Cały czas myślę o tym psie.
  3. Bazylek wreszcie zjadł coś, duże uff.
  4. Bardzo smutne to wszystko :)) Jak pomóc psiakowi. Osoba która dała cynk i pomogła mu na początku, teraz też jakby się przestraszyła córki zmarłej właścicielki.
  5. Rozliczenie długu za bezdomniaki w lecznicy w Izbicy na dzień 5.01.2021r. jankamałpa wpłata 100 zl 1060zł -100 zł= 960 zł jankamałpa , bardzo dziękujemy Tobie i darczyńcom z wątku Poli :))
  6. Rozliczenie długu w Izbicy na dzień 5.01.2021r. jankamałpa wpłata 100 zl 1060zł -100 zł= 960 zł jankamałpa , bardzo dziękujemy Tobie i darczyńcom z wątku Poli :)) https://www.dogomania.com/forum/topic/351792-polcia-znalazła-swoją-rodzinę-dziękuję/page/54/
  7. Rozliczenie długu w Izbicy na dzień 5.01.2021r. jankamałpa wpłata 100 zl 1060zł -100 zł= 960 zł jankamałpa , bardzo dziękujemy Tobie i darczyńcom z wątku Poli :)) https://www.dogomania.com/forum/topic/351792-polcia-znalazła-swoją-rodzinę-dziękuję/page/54/
  8. Niestety Bazylek nadal nie je, ani mokrej, ani suchej, ani kociego Mac Donalda. Za to chętnie daje się miziać.
  9. Wiele kotów pamiętam, co dopiero pod koniec 3 dnia. A rekordzistka dzikuska z Tomaszowa Lubelskiego 5 dni . Brrrr Stres. Ale dziewczyna jest taka fajna, że liczę że już jadł. Bursztynek w nowym domu już króluje na stole :)) W sensie wylegiwania się :))
  10. Jankamałpa :)) W imieniu Dora 1020, moim własnym i ratowanych szczebrzeszyńskich kotów bardzo Ci dziękuję za przelew 100zł do lecznicy w Izbicy na dług za leczenie chorych bezdomniaków.
  11. Jankamałpa, bardzo dziękuję w imieniu szczebrzeszyniaków. Zwłaszcza że kolejne chore koty czekają na leczenie w Izbicy. Tylko trzeba je złapać, co nie jest łatwe z dzikuskami :( Zaraz na pw wyślę Ci numer konta do lecznicy.
  12. Bazylek- Larry już wyfurminatorowany elektrycznie- uwielbia to :)) I podstawia się pod głaskanie, wywala brzuszek :)) Ze stresu do wczoraj nic nie zjadł, mam nadzieję że w nocy coś się zmieniło.
  13. Biedne kociaki :(( Z tymi, które ratowała Madie było tak samo. Lejąca się biegunka i słaniające się na łapkach apatyczne koteczki, Kulka i Klementynka. Trzymam Murko mocno kciuki za Twoich podopiecznych, żeby się zaczęło poprawiać. Czy one dostają suchą karmę RC gastrointestinal? Z moich kilku doświadczeń z kociakami z biegunką bardzo pomaga przetrzymanie ich na suchej karmie gastrointestinal do czasu zregenerowania się uszkodzonego toksynami nabłonka jelit .
  14. Czuję ogromną ulgę, że wreszcie coś w sprawie kotków ruszyło do przodu.
  15. Mam poranne wieści od Bursztynka :)) Szalał całą noc, sprawdzał też łóżko i czaił się pod łóżkiem. W kuwecie wszystko co należy :)) Pan umówił go internetowo do weta na poniedziałek, a potem przerejestrował na czwartek, żeby chłopak miał czas trochę odreagować przeprowadzkę. To jest jakaś słynna lecznica, robią tam też plastyki brzegu powiek, ma go od razu skonsultować chirurg. Gdyby się tak dało, to oszczędziłoby to kotkowi długie podroży przed i po operacji, a potem na kontrolę. Swoją drogą z dotychczasowego DT do kliniki okulistycznej we Wrocku miał dosłownie parę minut samochodem, i na nic się to nie przełożyło. Zawoziła go na konsultację Asia, która ma 1,5 godziny jazdy w jedną stronę bez korków. Wczoraj z TZ też zrobili ponad 250 km.
  16. Obydwa koty wymagają porządnego szczotkowania i pielęgnacji sierści, choć Bazylkowa sierść wyglądała teraz dużo lepiej, niż gdy je Asia wiozła do Eyevetu. Może ten Broadline i odrobaczenie trochę pomogło. Powiem szczerze- gdy zabierałam te koty z nieudanej adopcji, nie wiedziałam że to wszystko aż taak się przeciągnie, DT w którym były do tej pory zobowiązał się też do ich leczenia i dostał na to pieniądze, choć faktem jest że dziewczyna była przekonana, że to na góra miesiąc, a od sierpnia naciskała mocno, kiedy weźmiemy te koty, bo jej sytuacja życiowa zmieniała się radykalnie. A my nie miałyśmy żywcem gdzie tych kotów wziąć :(( A potem jeszcze ja się tak paskudnie pochorowałam i dalej nie jestem zdrowa :(( Tą zmianę na lepsze teraz koty zawdzięczają Asi. Jeszcze raz chciałam podziękować wszystkim, którzy złożyli się teraz na "ładną sumkę" na cegiełkowym bazarku bakusiowej, szczególnie mocno samej bakusiowej jako organizatorce tego mega bazarku i skarbniczce ślepaczków, chciałam podziękować Madie, która podarowała kociakom ogromny "kamień węgielny" na leczenie oraz guccio i jola&tina za ich pracowity bazarek, i kolejny teraz, Bardzo Wam dziękuję, teraz kotki mają środki na operację i dodatkowe leczenie i są u ludzi, którzy tego leczenia przy naszej współpracy dopilnują
  17. Dolnośląskie, wiec domu stałego po operacji też najlepiej szukać na Dolnym Ślasku. Bazylek najpierw siedział schowany w budce, potem dziewczyna go wyciągnęła i trochę trzymała na kolanach. Oczka wyglądają koszmarnie, wlaściwie ich nie widać zza stanu zapalnego :((( Obydwa kotki zostały zostały wczoraj skonsultowane przez wetkę z doświadczeniem okulistycznym i dostały leczenie, które ma przynieść im ulgę i poprawić stan oczu przed operacją. Bursztynek dodatkowo musi mieć zmierzone ciśnienie w tym oku ocenianym dotychczas jako ok, pani doktor trochę się nie podobało. Nowy domek ma od poniedziałku dzwonić i umawiać kotka do jakiejś dobrej lecznicy w Kowarach, gdzie to ciśnienie mierzą. Operacja ma dotyczyć drugiego, gorszego oka. Ale o to lepsze oko też trzeba zadbać, bo jesli byłaby to jaskra pozapalna, to trzeba leczyć, bo inaczej grozi ślepota. Bardzo mi żal, że przez pół roku mogłam je leczyć i konsultować tylko z doskoku, nie udało się znależć dla nich nikogo, kto regularnie podawałby leki. Może teraz sytuacja byłaby lepsza. Najważniejsze, że DS się nie wycofał jak dostał te dodatkowe złe informacje. Tylko zobowiązaliśmy się do pomocy.
  18. Bardzo Ci guccio dziękuję :)) I z propozycję wzięcia ich w grudniu na tymczas od zaraz, I dziękuję Ci teraz :))
  19. Wreszcie bardzo dobre wieści od ślepaczków. Bałam się o tym pisać wcześniej, żeby nie zapeszyć, tyle już było iskierek nadziei, które szybko gasły. Dzisiaj koleżanka z TZ-tem zawieżli Bursztyna- od dzisiaj Ginger- do DS, w którym poczeka na operację, będzie miał też zapewnioną opiekę pooperacyjną, pan się tego wszystkiego nie przestraszył, a my też nie chciałyśmy odkładać adopcji z uwagi na całokształt sytuacji. Bazyli- od dzisiaj Larry- został zawieziony na dt do innej koleżanki. Dziewczyna jest bardzo super, tymczasowała już trudne przypadki, zapewni Bazylkowi spokój, komfort i leczenie stanu zapalnego oczek przed operacją. Po naszej stronie pozostaje zapewnienie i opłacenie operacji oczek, a dla Bazylka pokrycie kosztów utrzymania- co i tak robiłyśmy dotychczas. Kciuki dalej bardzo potrzebne.
×
×
  • Create New...