Jump to content
Dogomania

Baltimoore

Members
  • Posts

    3190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Baltimoore

  1. 2-3 dni po kastracji, w poniedziałek ja albo Sue będziemy rozmawiać z wetką, żeby jak najszybciej. Dam Ci znać.
  2. Lepsza informacja- Sue może dać DT temu czarnemu koteczkowi z Izbicy, podobno też niezły dzik z niego :(( Tylko wetka ma go jeszcze wykastrować i będzie potrzebny dla niego transport z Izbicy do Szczebrzeszyna.
  3. Bura koteczka Elza z lecznicy pojechała do DS w niedzielę z synem Alaskan malamutte :))- za co jeszcze raz dziękuję :)) Niestety na tym koniec dobrych wieści- w nowym domu nie jadła, cały czas schowana i strasznie wystraszona, mimo Feliway w dyfuzorze, spoju i podawania do jedzenia czego tylko, w tym whiskasów i gourmetów. W piątek za radą moje doświadczonej koleżanki została wypożyczona klatka bytowa, kicia z ogromnymi perypetiami (uciekając wcisnęła się przez dziurę w szafce pod zlewem za meble kuchenne w zabudowie, dziewczyny je w nocy demontowały) została złapana, nakarmiona strzykawką i w klatce poczuła się bezpieczniej, ale dalej nie je sama- dziś jest 8 dzień. Moja koleżanka wczoraj i dzisiaj jeżdziła na drugi koniec Warszawy pomagając z karmieniem, a po południu jadą do weta bo Elza zaczęła kichać, oczka załazawione i dzisiaj wygląda gorzej :(( Pierwszy raz się spotkałam z tak ciężką reakcją kota, rekordziści brali się do jedzenia w piątej dobie. Dobrze, że ta moja koleżanka wymyśliła i klatkę i pomaga z karmieniem. Ale i tak stres mamy ogromny. Dobrze , że dziewczyna trafiła się naprawdę super, stara się i walczy o koteczkę.
  4. A ja nie mogłam wejść z niczego :((, nawet do admina nie mogłam napisać :(( Dobrze, że się już coś poprawiło. Informacji mam kilka, raczej średnio dobrych :(( Jeden ślepaczek miał w poniedziałek operację, usunięcie prawej gałki i plastyka powiek lewej- niestety z problemami i ogromnymi trudnościami, były straszliwe zrosty pozapalne :(( Trudno przewidzieć efekt i nie możmna wykluczyć konieczności jeszcze jedenej operacji za jakiś czas. Były też problemy po operacji, bardzo żle funkcjonował z kołnierzem, w końcu go sobie zdjął. Na szczęście nic sobie przy tym nie uszkodził. Na pocieszenie- drugi ślepaczek jest już po usunięciu szwów, na razie wygląda obiecująco, choć na to oko w pełni też już nigdy nie będzie widział.
  5. Cudowny psiak z Jaśminka :)) Przesyłam moc głasków dla niego :))
  6. Fakturę do zapłacenia za leczenie Larrego otrzymamy zbiorczo za całość.
  7. Larry czyli Bazyli był operowany w poniedziałek 25 stycznia. Prawa gałka oczna amputacja, lewe oczko plastyka brzegu powiek, ale z komplikacjami dużymi, były ogromne zrosty pozapalne, zabieg był bardzo trudny :(( Kołnierz Larry zniósł katastrofalnie, prawdopodobnie posługuje się słuchem i wibrysami i to był dla niego koniec świata, nie był w stanie funkcjonować, w końcu jakoś ten kołnierz ściągnął. Dziewczyna Z DT był z nim w lecznicy na kontroli we wtorek i środę, bo oczko było opuchnięte, ale nic sobie nie zrobił. Była też w piątek, na razie jest ok, ale efekt ostateczny trudny do przewidzenia, pani doktor ostrożna w rokowaniach. Może jeszcze wymagać operacji korekcyjnej. Jest bardzo biedny :(( Ale bez kołnierza odzyskał humor i chęć życia, w dziewczynie z DT jest absolutnie zakochany, biega za nią jak piesek. Wielka szkoda, że nie może tam zostać na stałe, ale za to na spokojnie będzie mu można po zakończeniu leczenia szukać najlepszego domu na świecie. To zdjęcia Larrego po operacji, wstawiam bo jest nierozpoznywalny.
  8. Aktualizacja o ślepaczkach, ufff że się dogomania naprawiła, choć słyszałam że nie całkiem. Ginger czyli Bursztyn odżył po zdjęciu kołnierza w piątek, przeszczęśliwy. Mizia się i szaleje :)) Szwy usunięte wczoraj, oczko wygląda nieźle, zobaczymy z upływem czasu, ale nawet jeśli nie będzie widział na to oko idealnie, to ma jeszcze drugie w lepszym stanie i ma już nie mieć stanów zapalnych. Oby :)) Pan Gingera koszty teraz wziął już na siebie.
  9. ULaFeta to poczekaj :)) Będzie miała guccio dodatkową motywacje do łapania :))
  10. Przykra wiadomość, że Rudy i Czarny w DT w Izbicy się rozchorowały, ale jeśli dom poczeka, to jest to dobry dom :)) Kciuki za wyzdrowienie :))
  11. Bardzo dziękujemy Anuli, skarbnikowi Czesterka [*] za wpłatę 200 zł na dług kotków u Murki oraz 200 zł na dług pieska Fabio u Murki W sumie podarowała szczebrzeszyniakom 600zł Oraz za to, że tak pamięta o szczebrzeszyńskich bezdomniakach Dziękujemy wszystkim Czesterkowym [*] darczyńcom
  12. Bardzo dziękujemy Anuli, skarbnikowi Czesterka [*] z tego wątku za wpłatę 200 zł na dług w Izbicy za leczenie bezdomnych szczebrzeszyniaków. Rozliczenie 24.01.2021 dług na 7.01.2021 660 zł czarny kocurek pobyt 7-24.01.2021 =170 zł 170+660 = 830zł wpłata Anula/Czester 24.01.2021 +200zł 830-200 zł= 630 zł Dług w Izbicy 630 zł Dług rośnie, bo czarny kocurek jest w Izbicy dalej.
  13. Bardzo dziękuję Anuli, skarbnikowi Czesterka [*] z tego wątku za wpłatę 200 zł na dług za leczenie bezdomnych szczebrzeszyniaków. Rozliczenie 24.01.2021 dług na 7.01.2021 660 zł czarny kocurek pobyt 7-24.01.2021 =170 zł 170+660 = 830zł wpłata Anula/Czester 24.01.2021 +200zł 830-200 zł= 630 zł Dług w Izbicy 630 zł Dług rośnie, bo czarny kocurek jest w Izbicy dalej.
  14. Anula, jesteś cudownym Aniołem dla tych wszystkich poszkodowanych zwierzaków w potrzebie, w tym dla bezdomniaków ze Szczebrzeszyna. Bardzo mi smutno, że trafiłam na wątek Czestera już po jego śmierci :((( Dzięki Wam był szczęśliwy i kochany i spokojnie pobiegł przez Tęczowy Most, jak każdy zwierzak mający w swoim życiu ludzi troszczących się o niego. I teraz będzie żył we wspomnieniach, także moich. Od wczoraj jestem zajęta ratowaniem szczennej suni wyrzuconej na cmentarzu, ale w pierwszej wolnej chwili odwiedzę wszystkie wątki psiaków zgłoszonych tutaj do pomocy. Jeszcze raz dziękuję Tobie Anula i wszystkim Czesterkowym darczyńcom za wpłaty do Murki, ogromny dług za leczenie kociaków naprawdę spędzał mi sen z powiek, guccio także, a kotki uratowane przez Murkę ogromnym wysiłkiem dalej wymagają leczenia i opieki. Dziękuję również za wpłatę do lecznicy w Izbicy, tam też mamy nieustający dług, bo zawsze jest tam ratowany jakiś szczebrzeszyński chory bezdomniak, lub nawet kilka jednocześnie.
  15. Zobaczymy co się uda dla kici zrobić, najważniejsze ze już po sterylce :))
  16. Powolutku, zobaczymy w ciągu tygodnia po sterylce czy jej się w domu spodoba czy nie.
  17. Bazyli/Larry operacja w poniedziałek 25 stycznia, Bursztynek/Ginger był operowany w zeszłą sobotę, na razie wszystko dobrze, był na kontroli we wtorek, usunięcie szwów najpewniej za tydzień. Obydwaj mają bardzo dobrą opiekę :))
  18. Z mojej wiedzy i doświadczeń z kotami po zapaleniach jelit w przebiegu kocydiozy czy lambliozy (giardiozy) kosmki jelitowe są mocno spłaszczone lub zanikają i nabłonek jelit jest na tyle uszkodzony, że długo jest upośledzone wchłanianie wody w jelicie cienkim i stąd utrzymujące sie biegunki. Oczywiście trzeba sprawdzić czy w stolcu nie ma już pasożytow, ale ważne jest trzymanie diety i właśnie na suchej karmie gastro. I to naprawdę długo, czasem 2-3 miesiące, Trzymam kciuki za maluchy :))
  19. Ginger po opercji bardzo dobrze, uwielbia szczotkowanie i jakoś daje radę z kołnierzem :)
  20. Larry w domy tymczasowym zaprzyjaźnia się z psem, odzyskał apetyt i głośno i dźwięcznie wokalizuje swoje potrzeby :)) To już nie ten sam kot, wycofany i chowający się po kątach, w nowym DT doznał błyskawicznej metamorfozy :)) Zrobił się z niego pieszczoch nad pieszczochy :))) Operacja w poniedziałek, niestety dużo bardziej rozległa niż u Gingera :((
×
×
  • Create New...