Jump to content
Dogomania

Baltimoore

Members
  • Posts

    3190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Baltimoore

  1. Nie wypisują, ale czasem mówią że można ludzki. Ja też znam zwierzaki na ludzkich lekach, sama swoim dawałam jak mi moja wetka tak powiedziała, nie podważam, że z Dolarem było OK, kwestia ustawienia dawki. Napisałam tylko z jakimi problemami się spotkałam przy podawaniu Euthyroxu zwierzakom. I że może w Feniksa lepiej zainwestować- jeśli wetki Mari 23 zadecydują o podaniu leku. Bo może być u niego jest niedoczynność tarczycy, a może być tak, że po poprawie stanu ogólnego tarczyca sama się poprawi. I lek nie będzie potrzebny.
  2. Nie płacz, to jest przecież prawdziwy szczęściarz :)) chociaż stareńki. Trzeba się cieszyć, bo ile Tyś mu już ulgi przyniosła :)) Nie mówiąc o ryżu na marchewce i rosołku :))
  3. Ja odpisywałam na wcześniejszy post o niewydolności wielonarządowej, nie na Twój szczerze mówiąc- pisałyśmy równocześnie. Niewydolność wielonarządowa to coś innego. U Feniksa jest najwyżej wielochorobowość- jak to na starość, u niego do czwartku była to zła starość, bez opieki. Teraz to się na szczęście zmieniło.
  4. Potwierdziłam na wątku bazarkowym rozliczenie z Izbicą Jeszcze raz wielkie dzięki wszystkim :)) Teraz trzeba się skoncentrować na spłacie pozostałego długu u Murki !!!
  5. Bakusiowa i bazarkowicze :)) Dzięki Wam dług liczony na 10 marca zmniejszył się do kwoty 20 zł + 20 zł za 2 doby pobytu Rademenesa = 40 zł plus koszty badań zewnętrznych.
  6. Jejku, co z tą rudą kicią :(( Pechowa bardzo. Mocno mocno trzymam kciuki za szybką poprawę. Bieda ile się kitusia wycierpi :((
  7. Ja się niestety nie znam na psach, bardziej na kotach i innych ssakach. Ale niektóre rzeczy są uniwersalne. Starsi ludzie z wiekiem też mają osłabione nerki, po ciężkich chorobach obniżone fT4, ale przecież na to nie umierają :) Znam też kilka starszych psów, które dostają hormony tarczycy, więc da się to zrobić. Pamiętajmy, ma 17 lat, musiał mieć końskie zdrowie że dał radę w tym schronisku :)) Dobre geny :)) Z wątrobą mam nadzieję, że da się coś podreperować. Dobrze, że Feniks ten pierwszy kryzys przetrwał. Ten po odrobaczaniu, delikatnym, ale takie zarobaczenie co się nie mieści w głowie. I że to wszystko w schronisku dla zwierząt a nie na zapadłej wsi czy na ulicy bezdomny pies..... Nie można też robić wszystkiego przy nim na już, nie da się wyrównać od razu wieloletnich niedoborów. Intensywne leczenie mogłoby go dosłownie zabić. Więc teraz opieka mari23, to co zadecydują wetki i czas. I najmocniejsze kciuki i wsparcie moralne i materialne od wszystkich, a zwłaszcza dużo pozytywnej energii :))
  8. Wyniki nie są przecież takie drastyczne, nie panikujcie. To nie jest niewydolność wielonarządowa tylko zaniedbany zdrowotnie staruszek, nerki wiadomo, słabsze, ale kreatynina niewiele przekroczona, tylko mocznik, będzie miał dostęp do wody to poprawi. Ft4 też może być obniżone z uwagi na zły stan ogólny i wyniszczenie, ale da się wyrównać, dobrze ze to nie nadczynność tarczycy. Wątroba według mnie najgorzej, trzustka pewnie też, ale zawsze dieta i leki wspomagające wątrobę mogą pomóc. I czas żeby mógł dojść do siebie po złym odżywieniu i mega zarobaczeniu. Ciekawa jestem co wetki powiedzą, ale przecież sprawa nie jest beznadziejna. Trzymam kciuki za Feniksa !!!! Wyrazy uznania nie do ujęcia w słowach dla mari 23 za to co robi i ogromne poświęcenie :))
  9. Witam w mroźny zimowy poranek :)) Psiaki dostały Advocate spot on- wariant dla kotów działa bardzo dobrze na świerzbowce, tylko po miesiącu trzeba powtórzyć przy zaawansowanych postaciach, może psi Advocate na świerzbowca też działa?
  10. Ja też zaglądam, choć rozstałam się z wątkiem w środku nocy, będę w pracy lekko nieprzytomna. Mam nadzieję, że noc obu staruszkom minęła dobrze i że Feniks lepiej, że te toksyny po robalach już się wypłukały. Fajne te Twoje wetki, Mari :)) Wielki szacun dla Aska 7- taka trasa, jaką zrobiłaś w jeden dzień. Mam wyobrażenie i przez to podziw dla Ciebie. To jest naprawdę niewyobrażalne ten ogrom cierpienia, które ten biedny Fenix przeszedł, skóra, stawy, zaniki mięśniowe z braku ruchu, koszmar :(( Na zdjęciach ze schroniska brzuszek ma tak nienaturalnie wzdęty.
  11. Fajnie, że do Ciebie :)) Co do czasu od odejścia kota - dziura w sercu zostaje bardzo długo :(( Ja też po odejściu Czarusia nie mogłam się pozbierać, w domu był jeden kot typ samotnika i tak miało zostać, a a potem przypadkiem wypatrzyłam na Miau 2 koty w dwupaku po zmarłej osobie, jeden dziki, 3 lub 4 zwroty z adopcji, ale taki Czarusiopodobny, że zaproponowałam DT i zostały. Nie załatały dziury po Czarusiu, ale dałam im dobre życie w sytuacji w jakiej się znalazły. Obydwa przekochane.
  12. Laiki mi sę już dawno skończyły na tym jednym wątku :)) A muszę wyrazić zachwyt :)) Trochę chaotycznie czytam, początek, koniec,środek, ale tyle się tu wydarzyło od soboty, że nie do uwierzenia :))
  13. O rany, doczytałam o tym gigantycznym zarobaczeniu, anemii, świerzbowcu i zwymiotowanych foliach :(( Włos się jeży, straszny koszmar, dosłownie w ostatnim momencie został uratowany przed śmiercią nie ze starości tylko z strasznego zaniedbania zdrowotnego :(( Naprawdę serce pęka i trudno nie płakać :((
  14. Okropne, serce pęka :(( Tyle lat w schronisku, praktycznie cale życie :(( Bardzo biedny :(( Dobrze, że choć teraz spotyka go dobro. Będę go wspierać duchowo, w razie sytuacji podbramkowej finansowo też coś wysupłam, ale na razie wzięłam na siebie współudział w kosztach hotelikowania i leczenia innego ślepego psiego staruszka z guzem, wyrzuconego z samochodu przy ruchliwej drodze koło Legnicy. Ludzie są koszmarni :(( Moja koleżanka, która go z TZtem z tej drogi zabrała nie chciała, żeby trafił do schroniska, a dzięki powołaniu się na Ciebie Tolu znajdzie miejsce u Szafirki, tylko inny piesek pojedzie na dniach do DS. Jeszce raz Ci Tolu przy tej okazji dziękuję :))
  15. Dzięki Tysiu :)) Są zapytania z Twojego ogłoszenia :)) Na razie żaden dom nie dla Larrego, wiele zapytań bez sensu, ale czasem coś da się wyłuskać :) Np. czarno biały Pan Skarpeta 2 jedzie jako Marley :) do domu w weekend właśnie z jego ogłoszenia. Jadę też w niedzielę na wizytę PA do Krakowa- dom nie dla Larrego, ale może dla innego kotka, zobaczymy. Jest też odzew spod Krakowa dla czarnego kota, wstępnie OK, ale gdyby miało przyjść do konkretów to potrzebna byłaby wizyta PA. Larry ma się coraz lepiej, chyba jednak nie widzi :( ale do końca nie wiadomo. Oczko się goi, został zaszczepiony- dostaniemy jeszcze jedną fakturę. Czy będzie potrzebny jeszcze jeden zabieg nie da się powiedzieć w tak krótkim czasie po operacji, dopiero czas pokaże czy zapalenie będzie nawracać czy nie.
  16. Rozliczenie z Izbicy 8.03.2021 Rademenes pobyt do 8.03= 60 zł i nadal jest w lecznicy + koszty za badania zewnętrzne wpłata Baltimoore 200zł do zapłaty 320 zł
  17. I dobre wieści z adopcji Pana Skarpety z Izbicy, teraz ma na imię Zbyszek. Przypominam, ze był to kot nie nachalny i jako taki został "sprzedany", trochę się martwiłyśmy z wetką, bo kot 2 tygodnie siedział za łóżkiem, ale pan nie wymiękł i dał radę wytrzymać. Od 2 dni kot jest bardziej namolny od psa wg pana (miał 14 lat jamniczkę) :)), żąda (nie domaga się tylko żąda) uwagi i głaskania, śpi w łóżku i chodzi za panem krok w krok :))
  18. Rozliczenie z lecznicy Izbicy 2.03.2021 Czarny Rademenes ze Szczebrzeszyna pobyt 15.02- 2.03 = 160 zł leczy cukrzycę dług z 14.02.2021 640 zł wpłata - darowizna od Asi (z wątku ślepaczków) 340 zł zostało do zapłaty 460 zł plus koszty za badania zewnętrzne
×
×
  • Create New...