-
Posts
12534 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by konfirm31
-
Lilka (teraz Laki), wystraszone maleństwo z azylu już w DS.
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
A to nie Lilek? -
Ja też czytałam ze łzami w oczach.
-
Mnie też. I pustoszejące boksy, z których uż wyjechały psy.
-
https://www.facebook.com/notes/katarzyna-śliwa-łobacz/radysy-2020-3-dni-fundacji-mondo-cane/3297232413634488/
-
Interpelacja ws Radys. https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=984961055266560&id=456134878149183
-
Dubel
-
Nie wiem, co może przekonać władze Sońska. Czytałam kiedyś na fb, jak miejscowe zwierzoluby i wolo z Pawłowa, walczyły o to, żeby była nadal umowa z Pawłowem, a nie z Radysami. I chyba, zabrano psy z Pawłowa i pojechały do Radys. Bo wygrały Radysy. I bardzo się władzom gminy podobają :(. Nawet film na ten temat zrobili.. https://www.facebook.com/U.G.Sonsk/videos/314628706185100/
-
Mnie się wydaje, że ludzi oburza, że liczne gminy nadal udają, że wszystko jest ok. Radysy są super! Taki np Sońsk, chociaż ma blisko naprawdę dobre schronisko w Pawłowie, uważa, że Radysy, to świetne schronisko i nie zamierza zerwać z nimi umowy. To niestety smutny dowód na to, że dla wielu gmin ( czyli dla ludzi), psy to jeden z odpadów komunalnych i nie ważne, co się z nimi dzieje, byle je sprzątnąć ze swojego terenu jak najmniejszym kosztem. Uważam, że jeżeli psy nadal będą przyjmowane do Radys, problem się rozmydli, bo po prostu nie starczy sił i środków do zaopiekowania się psami, które już tam są i psami, które pani D przyjmuje w zastępstwie męża i syna. Biznes się kręci, pieniądze płyną, psy umierają w cierpieniach. A młyny sprawiedliwości mielą długo... Znam i cenię Panią Beatę, ale teraz całą para powinna iść w ogarnięcie tych psów, które cierpią w Radysach, tak jak robi to np fundacja Judyta, czy Psi Raj, lub Celestynów.
-
To jest bardzo zła wiadomość https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3033169580052800&id=100000793629467
-
Inka, trzymam kciuki :). My z Bliss też na hormonach tarczycy ( 2x 300), ale sprawdzać poziom hormonów, będziemy przy operacja wyłuszczenia oka, tj 15 lipca. I prosimy o kciuki, żeby wszystko poszło ok Ja angielski znam "od pieca", tj przetłumaczę z ichniego na nasze, ale w drugą stronę, to już gorzej. Zadzwonię później do Irenas, która teraz nie zagląda na dogo, bo pożarł Ją fejsbuk, czy może to zrobić i jak się zgodzi, podam Ci jej nr telefonu, to będziecie tłumaczyć :) Buziaki dla Ciebie, mizianko dla Owcy i zadzwonię po rozmowie z Irenką :)
-
https://www.facebook.com/280516008743745/posts/2849483565180297/
-
Ja uważam, że zbiórki to rozwiązanie " na już". Za utrzymanie tych psów, zapłaciły Radysom gminy z których te psy pochodzą i koszty utrzymania i leczenia psów, powinny fundacjom zwrócić Radysy. Tylko tu dobrego prawnika trzeba, żeby tak się stało, czyli na to mogą w rezultacie iść pieniądze ze zbiórek i na inne sprawy sądowe, które z pewnością będą. Ale teraz, to jest gdybanie i dzielenie skóry na niedźwiedziu.
-
Krewni i Znajomi Królika
-
Z technicznego punktu widzenia, może i tak. Ale to są żywe, czujące zwierzęta i nie można im odciąć jedzenia i picia z dnia na dzień i bez uzgodnienia z kimkolwiek. To jest bestialstwo. Dobrze, że powietrza nie było jak odciąć.
-
Bo to się normalnemu człowiekowi w głowie nie mieści. Jak można nagle przestać dawać jeść i pić psom, które są pod naszą opieką? To tylko potwierdza, jak tymi psami tam się "opiekowano" i to przez lata, za ciężkie pieniądze. Za dożywotnią opiekę nad tymi psami, gminy przecież zapłaciły ( abstrahując od jakości tej opieki).
-
Rozi, tym pracownikom strach w tym momencie powierzyć psy. Bielawski został sam, ze swoją ekipą do pracy. Zapewniają chętnym do pomocy bezpłatny nocleg i wyżywienie na miejscu. Kupują jedzenie dla psów, jest problem z odciętą wodą. Była Judyta i zabrała kolejne dorosłe chore psy, w sumie 70. Na fb, jest Jej transmisja. Ona nie brała udziału w interwencji, tylko Jej psów szkoda. Wyraża ogromne uznanie dla Bielawskiego, Marzena Malarczyk, zabrała kilka ONków Inne organizacje medialne, biorące udział w interwencji, nie są tam teraz obecne do pomocy. Dlatego ten apel. Sytuacja się zmienią z dnia na dzień, z godziny na godzinę
-
To tylko potwierdza, czym dla państwa D są psy, na których dorobili się fortuny, jaki horror im fundowali przez lata i teraz obecnie. Dla nich pies jest rzeczą. Wyłączyli w schronisku wodę i prąd i pewnie przestali płacić pracownikom. Zostawili psy bez picia i jedzenia. To się w głowie nie mieści, jacy ludzie potrafią być podli. Kto może, niech apel Judytowa udostępnia na psich grupach, do których należy i wśród znajomych.
-
Bardzo żałuję, że obecnie nie mogę. Ani osobiście, ani finansowo :(. Finansowo, może po operacji Bliss. Nowe info o Radysach https://www.facebook.com/100000432850105/posts/3283866811637715/ Podobno Judyta wzięła ok 40 Radysiaków (nie tylko szczeniaki) i pilnie pojechała po kolejne chore psy
-
Skasowali :( Tu wersja złagodzona https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3184881158221736&id=100000996508956
-
https://www.facebook.com/112232570223087/posts/270178067761869/
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Gosia wiedziała od początku, że łatwo nie będzie i tym bardziej Ją podziwiam :). Pamiętam Pokerku Waszą Gryzię. Też była trudnym przypadkiem. Wierzę, że i Lilek na tyle się oswoi u Mazowszanków, że znajdzie dom. -
Lilka (teraz Laki), wystraszone maleństwo z azylu już w DS.
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Może tutaj znajdzie się jakaś cenna wskazówka http://www.piesporadnik.pl/title,Sikanie_na_dywanie,pid,1334.html -
Lilka (teraz Laki), wystraszone maleństwo z azylu już w DS.
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Super, sunieczka :) Może wynieść taki zasikany podkład przed dom, na trawkę, gdzie ma sikać. Może załapie. I oczywiście, chwalić i nagradzać, jak tam na dworze nasiusia. -
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
konfirm31 replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieję, że u Lilka padaczka będzie niewielka i sporadyczna jak u Dropsa, ale tak czy inaczej, to zmniejsza szansę na adopcję :(. Co do Niuni/ Pieni, może faktycznie pomyśleć o hotelu z trenerem, bo jej tylko przyzwoitego wyszkolenia potrzeba. Jak Bliss będzie już po operacji, deklaruję 50 zł miesięcznie na ten cel. Tylko niestety, oprócz Jamora, nie znam tego typu hotelu, w dodatku, przyjaznego cenowo dla dogomaniackich podopiecznych