Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. O Warszawie, wiedziałam. O innych miastach, nie. Bardzo mnie cieszy reakcja schronisk miejskich :). Wszystkie psy są nasze :))
  2. https://www.facebook.com/2098314847056446/posts/2786438894910701/ Brawo Wrocław :)
  3. https://www.facebook.com/915430251929719/posts/1754346044704798/ Brawo, Warszawa :)
  4. https://m.youtube.com/watch?v=suSjHTmfpEI&feature=youtu.be#
  5. Bo przecież stoimy po tej samej psiej stronie, ale nie zawsze można się właściwie zrozumieć za pośrednictwem tego, co piszemy. Książkę, nieustannie polecam :)
  6. "i...Dzisteż przeczytałam, że lepiej dla psó z podległych gmin by umierały na wolności niż jakbymiałt jechać do radys....To poyślcie..taka Bunia mojaumierająca na łąke, Resio umierający w rowie, Kubuśumierający przy łancuhu...i moge mnożyć?? to nie jestkonstryktywna pomoc...cel sam w sobie- zamknąćradysy...i hura...:(" Tak to zrozumiałam, ale może to moja nadinterpretacja. Że Radysy lepsze od bezdomności, czego ja jednak nie jestem pewna. Pies bezdomny, ma jakąś szansę, że ktoś się zlituje i przygarnie, lub będzie żył w pobliżu człowieka, jak 750 milionów psów bezdomnych na całym Świecie (fakt, że większość w cieplejszym klimacie). To trochę podobny problem, jak koty wolno żyjące, na które u nas jest akceptacja, bo są mniejsze, nie boimy się ich, rzadziej chorują na wściekliznę. Niewyciągnięty Radysiak, przejdzie przez piekło, zanim umrze. Polecam lekturę tej książki. Fascynująca " Czym jest pies. Podstawy ekologii behawioralnej psa domowego" Raymond Coppinger, Lorna Coppinger PS Mam nadzieję, że w gminach, które oddawały psy do Radys, też są zwierzoluby i osoby sprzeciwiające się zawieraniu umów z Radysami, oraz śledzące wydarzenia radysowskie na fb. Małgoś od wielu lat przejmuje większość psów z gminnego kojca i chociaż nie jest przytuliskiem de iure, to de nomine, jak najbardziej. Fakt, gmina jest mała. I rzeczywiście, w Przytulisku w moim miasteczku, działa prężny wolontariat, dobrze współpracujący z UM. Ps2 https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3564845386863479&id=100000141599126
  7. Błagam, nie pisz tak, jakby w Radysach psy miały dobrą opiekę, bo to tak brzmi. Miały szczęście te, które zostały wyciągnięte. Te, które tam zostały tj znakomita większość, już nie. I nie każde przytulisko gminne jest umieralnią. W moim miasteczku, czy u Malagos, są to dobre i przyjazne miejsca, w których psy są pod opieką i znajdują domy
  8. Z tego co mówił G. Bielawski, organizacje będą stopniowo zabierać psy. Na dniach, zostaną wznowione adopcje i psy dowiozą w każde miejsce w Polsce ( też GB). Oczywiście, gminy które przekazały tam psy, pewnie będą miały pierwszeństwo w ich odbiorze i będą do niego zachęcane. Tym co piszą wkurzeni ludzie w necie, nie należy się przejmować, bo to jest odreagowanie negatywnych emocji, po ujawnieniu warunków, w jakich żyły zwierzęta . Ważne jest, żeby działać zgodnie z prawem i nie wylać dziecka z kąpielą. Radys nie odbiorą - mogą na jakiś czas zamknąć, nałożyć kary itp, bo to jest własność prywatna. Dlatego sądzę, że w którymś momencie, wznowią działalność, ale już w inny sposób.
  9. Tak stosowały dumping Radysy https://www.facebook.com/groups/1520228207990173/permalink/3261183063894670/
  10. Węgrów wydał zakaz budowy Radys 2 w końcu maja. Radysy, to spółka sc Dworakowscy, ale ja się na prawie nie znam.
  11. Szymon Hołownia o prawach zwierząt https://www.facebook.com/381003278691136/posts/2041525565972224/
  12. https://radio5.com.pl/prokuratorskie-zarzuty-dla-wlasciciela-schroniska-w-radysach/
  13. Że może pourazowe, a może wrodzone. W Przytulisku, też nikt tego nie zaobserwował. U niego, to był atak przymusowego gryzienia zabawki, którą się akurat bawił, brzegu dywanu itp, połączony z lekkimi drgawkami. Występowały, jak pies był bardziej pobudzony, np zabawą, chociaż nie od razu. On z resztą przez długi czas, miał przewagę pobudzenia nad hamowaniem i miał kłopoty z wyciszeniem się.
  14. Dropsowi pomagało, kiedy było się przy nim i delikatnie głaskało. Mówiłam do niego uspakajająco. Po ataku, kiedy już reagował normalnie, podawałam mu z ręki do wylizania, trochę mocno osłodzonej wody. Ale on był i jest bardzo pro ludzki i przytulający się do człowieka. Nie wiem, jak by było z Lilkiem. Drops pozbył się swoich lęków, jest w b dobrej formie fizycznej i psychicznej i póki co, ataki od dawna nie wystąpiły
  15. Takie ataki miewał sporadycznie Drops. Sama dwa razy byłam ich świadkiem. W opinii dr Łapińskiej, jeżeli ataki są rzadkie i niezbyt silne, psa nie należy leczyć, bo podawane leki, nie są obojętne.
  16. Też uważam, że to najbardziej prozwierzęcy kandydat na prezydenta o bliskich mi poglądach na sprawy zwierząt i środowiska. I od dawna te poglądy ma i głosi :). O Radysach mówił w związku z aktualną interwencją. Sam ma dwa psy że schroniska - Żelkę i Grafita.
  17. Odludzie, ale dzisiaj sporo osób jest zmotoryzowanych. Wolontariuszy nie będzie jak na Paluchu, ale może tylu, jak np w Kruszewie ( też poniekąd odludzie). Chodzi o nadzór społeczny, spacery z psami, oswajanie psów z człowiekiem i smyczą, z otoczeniem, robienie zdjęć, ogłaszanie psów do adopcji, a nie o darmową codzienną pracę na rzecz schroniska. Radys nie da się zamknąć, ale trzeba zmienić.
  18. Też myślę, że Radysy nadal będą, ale wierzę, że będą inne. Że psy będą szczepione, leczone, kastrowane, czipowane i z pełną dokumentacją i stroną fb/www, na której będą zdjęcia wszystkich przyjętych psów, wraz z ich danymi identyfikacyjnymi. Że będzie prawdziwy wolontariat i że adoptujący, będą mogli wejść na teren schroniska i wybrać psa do adopcji, bo nic nie będzie do ukrycia. Że psy będą prawidłowo karmione i utrzymywane. Że będzie większa liczba pracowników obsługi i przynajmniej dwóch lekarzy weterynarii na stałe. Czyli, że będzie normalnie. Ta normalność będzie kosztować, więc cena oferowana za odłowienie i utrzymanie psa, przestanie być ceną dumpingową. I oczywiście, że organizacje i osoby, które rozpoczęły walkę o psy z Radys, będą to schronisko mieć pod nadzorem, żeby zło nie wróciło
  19. Pamiętam, Marysiu :). Oglądałam Wasze zebrania w internecie. Na tym to polega, żeby uświadomić włodarzom i współobywatelom, jakie naprawdę jest schronisko, które wydaje się być najtańsze i kogo i co finansujemy naszymi podatkami. I dlaczego zawsze należy wybierać schroniska, które są blisko nas. Czyli, konieczna jest oświata, bo ludzie często nie są ani obojętni i nieczuli, ani źli, tylko niedoinformowani. A informacji w necie na każdy temat, jest mnóstwo, tylko nie każdy chce/ potrafi ją znaleźć. Trzeba mu to ułatwić.
  20. Tego się nie da zrobić, Sowo. Pies jako gatunek, osiągnął ogromny sukces populacyjny i dzisiaj na Świecie, żyje miliard psów, z czego aż 85 % niezależnie od człowieka, chociaż jako gatunek synantropijny. W dzisiejszych czasach, kiedy staliśmy się globalną wioską, tam, gdzie psy są trudniej dostępne z racji wymagań stawianych ich potencjalnym właścicielom/ceny, natychmiast rusza import psów z innych państw, często w koszmarnych warunkach i poza jakąkolwiek kontrolą. Wydaje mi się, że tylko oświata, finansowanie kastracji, czipowania, oraz rzetelny i powszechny nadzór nad schroniskami, mogą to zmienić. Uważam, że za posiadanie psa zdolnego do reprodukcji ( obojętne rasowy, czy nie) powinny być wysokie opłaty (za kastratów nie), a za szczeniaki realne podatki od ich sprzedaży i prowadzenia hodowli. Obecnie, za psa/ sukę z uprawnieniami hodowlanymi, roczny podatek wynosi 9 zł, a dochód liczony jest ryczałtowo 46, 31 zł za rok. http://www.piesporadnik.pl/title,Opodatkowanie_hodowli_psow_rasowych,pid,1517.html
  21. Radysy przyjmą każdą ilość psów, jeżeli gminy będą z nimi zawierać umowy. Byłam odebrać z Radys pierwszego dogomaniackiego Radysiaka- Kaktusa. Stan psa, którego wyprowadzono mi na lince przed budynek administracyjny, był koszmarny. Dookoła słyszałam tysiące psów, którym nie mogłam pomóc. Kaktus znalazł cudowny dom, ale zaniedbania schroniskowe, bardzo skróciły mu życie Powiedziałam sobie - STOP Radysy i zrobiłam wszystko ( oczywiście, nie sama) żeby moje miasto przestało wysyłać psy do Radys. To się nam udało. Wybrano inne, całkiem niezłe, pobliskie schronisko. Dlaczego organizacje prozwierzęce wcześniej nie podjęły takiej akcji? Dlatego, że trzeba było się zjednoczyć, co w środowisku zwierzolubów, gdzie jedna organizacja "pluje" od lat na drugą, jest bardzo trudne. W akcji, brało udział kilka organizacji i ponad 100 osób, a i inne fundacje, nieobecne przy interwencji, pomagają jak mogą- np Dt dla szczeniąt Judyta, przyjął 12 szczeniąt z nosówką. Wierzę, że ta historia będzie mieć szczęśliwe zakończenie, i że doczekamy takiej zmiany prawa, kiedy walka z bezdomnością zwierząt, będzie znaczyła oświatę, kastrację, czipowanie i odpowiedzialność za własnego zwierzaka, a schronisko, będzie oznaczać schronienie, a nie mordownię.
  22. https://radio5.com.pl/gehenna-w-radysach-znaleziono-martwe-zwierzeta-zakopane-moga-byc-kolejne/
  23. Do tej pory, wszyscy tylko krzyczeli, jakie to te Radysy są złe i że trzeba coś z tym zrobić. No, to zrobiono. I też źle, bo nie tak, nie ci, nie wtedy, tylko teraz, a w dodatku, poruszyli serca i portfele wielu ludzi, a ci łykają i płacą jak te pelikany. Jak widać, nikt nie jest prorokiem między swymi :(
  24. Tu nie chodzi o koszt na jednego psa, ale o opłaty dla adwokatów, opracowanie materiałów dowodowych itp, bo prokurator i biegli sądowi, byli tam nie bez przyczyny. Mam nadzieję, że to dopiero początek. Zabrano te zwierzęta, których właściciele schroniska, nie zdążyli "sprzątnąć", bo jakiś Judasz spośród osób przygotowywujących interwencję, uprzejmie i z pewnością nie za darmo o niej doniósł, żeby kontrolowani mogli się przygotować. Wszystkim tym, którzy przygotowali akcję, brali w niej wielogodzinny udział, tym, którzy wpłacili na obecne i przyszłe koszty, bardzo dziękuję https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=288908389159020&id=100041195843861
×
×
  • Create New...