Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Też się cieszę i traktuję to jako początek. Od czegoś, trzeba zacząć. Czekam na obligatoryjne czipowanie, kastrację psów i kotów niehodowlanych i całkowity zakaz łańcuchów.
  2. Moja przygoda z tymczasowaniem, trwała krótko z powodu Lerki i oporu TZta. Trochę tego żałuję, ale teraz doszły nasze problemy z PESELem, choroba Bliss, więc i tak nic z tego :(. Chociaż serce mi pika, kiedy na fb, widzę psa w potrzebie, ale rozum mówi - NIE! Nie wiem, czy się oprę, jeśli taki biedak stanie mi osobiście na drodze, jak kiedyś Max, Bafi, Ares, Randa czy Lerka.... Bardzo żałuję, że Poker zamknęła swój ds, w którym tyle psiaków wyszło na ludzi, ale w pełni rozumiem Jej decyzję i dziękuję za to, co zrobiła razem ze swoim mężem dla tak wielu bezdomniaków :*) Mazowszanko, Ty i Twój Mąż, jesteście młodzi i myślę, że jeszcze wielu psom pomożecie :). To tylko przejściowe zniechęcenie w związku z Lilkiem i tz całokształtem.
  3. Trzymam kciuki za Lilka i za Was :). Wierzę w miłość "od pierwszego wejrzenia" - może kogoś zauroczy, poruszy serce :).
  4. Za to trzymajmy kciuki i oby nam się udało! Jeszcze i te schroniska, żeby były gminne, miejskie, czyli "państwowe", no i czipowanie i kastracja obligatoryjne i dla psów /kotów właścicielskich, niehodowlanych.
  5. Ja też popieram Świat vege, jak Kiyoshi i wierzę, że taki kiedyś będzie, bo po prostu, taka jest kolej rzeczy. Póki co, moje psy, jako względni mięsożercy, jedzą karmy zawierające odpady poubojowe, czyli to, co spada " z ludzkiego stołu". Bo psu i kotu, należy się dieta, zgodna z wymaganiami gatunku, do którego należą. Myślę, że zanim nastanie powszechny weganizm, dla psów i kotów, a także innych mięsożerców, zależnych z różnych powodów od człowieka, zostanie opracowana technologia produkcji "mięsnego" białka "w probówkach", więc tym sobie dzisiaj głowy nie zaprzątam ;). Natomiast, z pełnym przekonaniem będę popierać zakaz hodowli zwierząt na futra ( bo na mleko i mięso jeszcze jest nierealny) i zakaz uboju rytualnego. Nie ma humanitarnego sposobu zabijania inteligentnych, świadomych istot, które czują zapach krwi i strach przed śmiercią. Jednak ogłuszenie przed zabiciem, wydaje mi się bardziej "miłosierne", niż podrzynanie gardła "na żywca"
  6. Też mam osobne ubezpieczenie od szkód wyrządzonych przez psa, chociaż ONka posłuszna i nawet muchy nie skrzywdzi, chociaż za kota nie ręczę, o ile ja go wcześniej nie zobaczę. Ale może się spłoszyć, zerwać ze smyczy, kogoś przewrócić, spowodować wypadek komunikacyjny itd, itp. Ogólnie, odnoszę wrażenie, że dzisiaj właściciele/ opiekunowie psów, są mniej życzliwi i innym ludziom i psom, niż te +/- 40 lat temu. No i psy wychowywane przez takich opiekunów, też są inne, niż kiedyś. I znowu są winni ludzie, a psy jak zwykle, są karane jak ten przysłowiowy Cygan. Inna sprawa, że o ile z bulterierem ( pomimo opinii śp gen. Rozłubirskiego, że to taki pies, jak broń i trzeba wydawać na niego specjalną zgodę), jeszcze jakoś się widzę jako ew. opiekun, to z astem lub pitem, nie. I tak, na te psy, musi być specjalne pozwolenie. Również na te, w typie rasy. Może i jakieś badania psychologiczne przyszłych właścicieli? A co do zmian w UoZ, to pożyjemy, zobaczymy. Też jestem za obligatoryjną kastracją psów i kotów niehodowlanych i czipowaniem wszystkich zwierzaków.
  7. Mnie się podoba :). Teraz tylko ładne zdjęcia i..... trzymamy kciuki :)
  8. Rozumiem Twoje obawy, ale myślę, że Aria nie taka głupia, żeby uciekać z miejsca, w którym jest jej dobrze. Z resztą, zapytaj Sowę, co o tym sądzi.
  9. Teren ogrodzony, a furtka pod kontrolą. Ja bym wypuściła. A powrót do kojca, na miskę z jedzeniem. Jak będziesz długo je separować, to potem będzie trudniej. Twoje psice, nabiorą przekonania, że miejsce Arii, jest w kojcu i ma z niego nie wychodzić.
  10. Mazowszanka ma go ogłaszać, a może już to robi?
  11. To teraz tylko trzymajmy kciuki, żeby Lilkowi się trafiła taka niewymagająca Pani :).
  12. Dużo szczęścia dla Młodej Pary :) Stworki Malagossów przemiłe. Że psy, to normalne ;) , ale nawet koty były super i chodziły za mną, jak psy :). Bohaterka wątku ( młoda Oneczka), dała mi się wreszcie poznać i myślę, że przy pomocy przyjaznych psów, szybko wyjdzie "na ludzi". W dodatku, jest prześliczna :)
  13. Wiem, wiem. Gosia z pewnością też :)
  14. No, toś Mazowszankę pocieczyła, Pokerku ;).
  15. Jak po dobroci i z odczulaniem nie działa, to ja bym pewnie spróbowała łagodnego przymusu ;).
  16. Może się zgubiła i długo błąkała, przeganiana przez miejscowych? Tego nie wiemy. Ale, oczywiście wszystko możliwe.
  17. Może Forest, powinien być psem miejskim i wychodzić tylko na smyczy?
  18. Biedactwo. Oby szybko znalazł się właściciel, lub nowy dom.
  19. Też jestem zwolenniczką kastracji, kiedy już rozwój fizyczny i psychiczny jest zakończony ( u dużych ras, później), ale w polskich warunkach, jest to akademicka dyskusja, bo w społeczeństwie jest powszechna niechęć do kastracji, rozumianej jako "okaleczanie".W dodatku, "pies lata za ciekającymi się sukami, a jak suczka nie da, to pies nie weźmie" i takie mądrości ludowe, są powszechne i trudne do zwalczenia. Podobnie z kotem, który ma " nie być łowny", chociaż ten łowny, to bardziej na ptaki poluje , niż na myszy :(. A tak na serio, to kiedy jako społeczeństwo, zobaczymy w naszych psach i kotach partnera, a nie taką lub inną przytulankę, mniej lub bardziej posłuszną naszej woli? albo co gorsza, niewolnika strzegącego za marną strawę naszego szeroko rozumianego "dobytku"
  20. Sporo psów boi się początkowo przechodzenia przez drzwi wyjściowe i schodów. U nas u Bliss (chyba poza kojcem, niczego nie widziała) i niektórych tymczasów, było to mniej lub bardziej siłowe, na zasadzie : no chodź, nie wygłupiaj się, idziemy, a potem, dobry pies, no widzisz! I później smaczek, pogłaskanie i w drogę. Ale ja z tych bardziej autorytarnych przewodników ;). Bardzo mi się podoba imię Czajka :)
  21. Piękne zdjęcia - zowczarkował się Trevorek po ostrzyżeniu ;). A wiadomości, jeszcze piękniejsze :). Jak szczeka, to znaczy, że poczuł się bezpiecznie i u siebie.ogłasza, że on tu jest i broni swojego terenu. Bliss zaczęła szczekać po pół roku, od wzięcia jej ze schroniska. Szczekała początkowo tylko na tutejsze psy, które kiedyś, tak jak ona były bezdomne, zanim działkowicze ich nie otoczyli opieką adopcyjną. Na psy pańskie od samego początku, nie szczekała. W następnym roku, była już typowym szczekaczem podpłotowym i szczekała na wszystko i na wszystkich. Teraz z wiekiem, już mniej się jej chce szczekać. Na szczęście :)
  22. Dobrze zrobiłaś. Szczeniak, to nie terapeuta. Też mi szkoda Szymona i tej Pani, ale jesteśmy tu dla psów, nie dla ludzi. Gajanka znajdzie dom, w którym będzie szczęśliwa.
  23. Faktycznie, jak w filmie :). Jest i sensacja i miłość :). Cieszę się razem z Wami, a szczeniorka pewnie prędko znajdzie domek!
×
×
  • Create New...