Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Większość tego typu psich uspakajaczy, zawiera L- tryptofan, który jest prekursorem melatoniny. Ich działanie, pojawia się po kilku tygodniach stałego podawania, kiedy poziom tej zsyntetyzowanej melatoniny wzrośnie. W moim odczuciu, lepiej podać już gotową melatoninę. Ja jestem entuzjastką melatoniny, nie tylko jako preparatu nasennego, czy immunomodulacyjnego u ludzi, ale też w leczeniu różnego lęku i fobii u psów. Dla psa wielkości ON, daję 1 tab = 5 mg ( dostępna aptece bez recepty) tak na ca 1 - 1,5 godz przed stresującym wydarzeniem. Pies jest lekko senny, p wyciszony, spokojniejszy, bez problemów motorycznych. Od wielu lat, wszystkie moje psy, wyciszam melatoniną w czasie Sylwestra.
  2. Muszka jest cudowna :). I ma dom z marzeń :)). Pozdrawiam Was obie naj, naj, najserdeczniej i życzę wielu kolejnych wspólnych rocznic :)
  3. Po co usypiać? Aria nie jest agresywna. Jak Pani po nią przyjedzie z drugą dorosłą osobą, to przypięta na smyczy i w szelkach, obok drugiej dorosłej i spokojnej osoby, da radę. Oczywiście, oprócz szelek, dopasowana obroża i dwie smycze. Szczególnie, że poprzednio mieli ONkę i też po przejściach. Można w drodze zagadywać i dawać smaczki ( jak nie będzie choroby lokomocyjnej). Ja bardziej się boję nieoczekiwanej reakcji na sedację (szczególnie, że potem trzeba wysiąść z auta i doprowadzić psa do mieszkania), niż normalnej jazdy. Z resztą, pisałaś, że Aria była oporna na sedację i dr Magda musiała jej podać dużą dawkę przed kastracją. Więc i w tym przypadku, nie wiadomo, co by było.
  4. Ale jak weszliśmy do Was do domu, przyszła nas zobaczyć razem z Dianą i Bezią :). Widocznie stwierdziła, że nie jesteśmy interesujący, więc poszła spać do kuchni. Najważniejsze, że nie jest agresywna w stosunku do obcych ludzi i że nie wpada w panikę na ich widok. Reszta w sensownym ds, jest do ogarnięcia :) Dziękujemy za miłe ( jak zwykle:)) spotkanie.
  5. Ja nie potrafię pisać dobrych ogłoszeń, ale warto Arię ogłaszać na Kraków, bo tam w razie kłopotów ( tfu, tfu ) pomoże Sowa.
  6. A widzisz ;). Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)
  7. Wspaniała wiadomość :). Brawo Aria, Malagossy, Diana i Bezia :)))
  8. Goś, przypnij jej długą linkę zamiast smyczy, jak wychodzisz z nią na dwór. I niech biega luzem z tą linką. Zawsze ją za linkę wyciągniesz z krzaków. Jak nie masz, to niech Tomek wpadnie do nas po pracy, to Mu dam. Mam jeszcze z czasów szkolenia Bliss w Psorbonie ;) Sprawdziłam. Ta najdłuższa, 15 - 20 m, jest u Mazowszanków. Pożyczyłam dla Lilki? Lilka? Za to mam dwie smycze, z którymi chodziła Czara. Jedna czerwona, 3 m, druga czarna 5m. Jak razem zepniesz, będzie 8 m. Chcesz? Lepsza ta najdłuższa, ale to musicie się umówić z Mazowszanką. Wiem, że nie jest im potrzebna.
  9. Biedna sunieczka :(. Masz rację, lepiej nie myślmy, co było przyczyną. Dobrze, że już po, że jest u Was, ma ciepło i jest bezpieczna. Mam ogromne uznanie dla naszej Pani Doktór, za Jej serce dla zwierząt, wiedzę, charakter i co tu dużo mówić, urok osobisty. Fantastyczna wetka nam się w Makowie trafiła!
  10. Super wiadomość! Miód na serce! Cieszę się bardzo i oby tak dalej :)
  11. Myślę o Was cały czas.
  12. Ten uraz czoła, to mógł być jej bliski kontakt z "człowiekiem" i dlatego jest taka nieufna :(((
  13. O, to operacja będzie robiona w Waszym gabinecie? A co potem? Dom, czy kojec? Strasznie macie pod górkę z tą Oneczką :(. Trzymam kciuki za całokształt. Za Was i za nią.
  14. Powodzenia w nauce dla Arii i dla Ciebie :) Napisz, jak już będziesz, "po". I spytaj, o Panie sugerują po kastracji. Czy brać Arię do domu i wola boska, czy dać spowrotem do kojca?
  15. Tak, jutro jest środa. Kciuki zaciskam z całej siły :)
  16. Ale czy nawiązuje z Tobą kontakt z własnej inicjatywy i bez obecności obok psów?
  17. Biedulek :(. A czy podchodzi do Ciebie na zawołanie lub chociaż na smaczek i daję się dotknąć i głaskać? Ja raczej nie głaszczę psa na posłanku, bo to jest jego azyl, nie tylko wtedy, kiedy śpi. No, chyba że to Lerka, leżąca brzuchem do góry na moim tapczanie ;). Z resztą, nie każdy pies lubi głaskanie ( ONka Bryza, zdecydowanie nie lubiła i otrząsała się po głaskanie, jak po wyjściu z wody) chociaż są i takie, które i lubią i wręcz się napraszają - Randa, Lerka, Czara.
  18. Dzięki Mazowszanko za wieści :). Masz rację. Nie musisz się teraz spinać z Lilkiem, a jak Wasz Syn zaczyna myśleć o psie, to jest kolejna dobra wiadomość :). Jak uda się ogarnąć Lilka smyczowo i samochodowo, to warto z nim samym, tj bez innych psów, pojechać na spacer po Przasnyszu, lub po Makowie. I w ogóle, zacznij może próbować wychodzić z samym Lilkiem, bez towarzystwa psów. Wtedy się przekonasz na ile Lilek już polega na człowieku, a na ile na psach, którym towarzyszy. No, ale znowu lepiej to zrobić na smyczy....
  19. Też pytam, bo zimno się zrobiło. I wieje...
  20. No, to tym bardziej dobra wiadomość :). Trzymamy kciuki i nie puszczamy :))
  21. Ta środa? jutro? Trzymam kciuki!
  22. Jolanta Łapińska pracowała z Dropsem mojej Córki. Wspaniałe wyprowadziła go z lęku separacyjnego. Pierwsza wizyta "na żywo", cena chyba 200 zł, potem częste maile i filmy z kamerki. Stosuje długotrwałe leczenie psychotropami, o ile jest taka potrzeba ( u Dropsa była) i wymaga wielu godzin pracy z psem od opiekuna ( oczywiście, zdalnie tym kieruje. Może być też polecany przez nią petsitter, opłacany osobno. Potem, mailowo, bez dodatkowych opłat, pomagała rozwiązać inne dropsowe problemy (sporadyczna padaczka). Nie wiem, czy to jest możliwe w takiej odległości od Warszawy, jak u Gosi ( w sensie przyjazdu) , ale warto spytać. Ma swoją stronę internetową, przez którą można z Nią nawiązać kontakt.
×
×
  • Create New...