Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12534
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Gosiu, pomyśl, że on pewnie przez całe swoje dotychczasowe życie, nie zaznał bliskości z człowiekiem. Więc to są szybkie postępy. Ważne, żeby swoje zaufanie do ludzi, potrafił przenieść na inne osoby i to pewnie to dłużej potrwa.
  2. Czyli Luka też już jest oswojona z obcym ;)
  3. To trzeba spytać Mazowszankę :) . Jak zwykle, wszystko zależy od kontekstu ;)
  4. Takie skakanie w zabawie na plecy, to może być pierwsza próba kontaktu z inicjatywy psa. Tak zachowywała się u mnie Czara, kiedy bawiłam się z moimi psami, a one już ją akceptowały. Potem, nie było problemów z przywołaniem i nakładaniem szelek, przypinaniem smyczy.
  5. Hurrra! Powodzenia, Wirusku!
  6. Kciukam z całej siły!
  7. Gosia chyba jedynkę zjadła...
  8. Niestety, to tak szybko nie działa.
  9. Trzymam kciuki. Wracaj szybko do zdrowia, Wirusku :)
  10. Super! U nas takim odstraszaczem wszystkiego co obce, jest Lerka. Bliss, wspaniałomyślnie ignoruje intruza. Czyli, to duża Luka bardziej czuje się zagrożona obecnością obcego, lub silniej jest zafiksowana na chronieniu zasobów.
  11. Ale ma u Was dobrze :). I jest coraz bardziej oswojonym psiakiem. Brawo, Państwo Mazowszankowie :)).
  12. To teraz jest Lilek podokienny :)
  13. Wirusku, bądź grzeczny. I nie strasz kotów :)
  14. Brawo! Lilek okienny? To brzmi całkiem nieźle.
  15. Oj, Malagosku, Tobie jeszcze daleko do starości. Tyś zaledwie sześćdziesiątka :)
  16. Jak znam Mazowszankę, to o wszystkich problemach Lilka, szczegółowo opowie przyszłemu DS. Bieda w tym, że sporo osób nie słucha, a właściwie słyszy to, co chcą, widząc " oczyma duszy" abstrakcyjnego psa, którego sobie wymarzyli i siebie w roli dobrego anioła....
  17. Mnie się wydaje, że obcując z różnymi psami, zaczynamy czuć instynktownie, jak należy postępować z konkretnym psem. Jesteśmy z nim i go wyczuwamy, a on wyczuwa nas. I wszystko jest ok, jak to ma być nasz pies. Wcześniej czy później, dogadamy się wzajemnie w 100%. Ale.... my jesteśmy tylko dt, a pies później pójdzie do ds, a tam niekoniecznie będzie tak rozumiany, jak u nas. Ludzie chcą dobrze, ale często nie czują psów, niewiele o nich wiedzą. Lilka miała szczęście, bo od Ciebie, trafiła do osoby czującej psy. Trzymam kciuki za Lilka, żeby też znalazł podobny dom.
  18. Witam emerytkę :*)
  19. Kocham psy, ale twarzy do nieznanego i lękowego psa, bym nie przytulała. Myślę, że Lilek był w przeszłości bity i dlatego tak ucieka przed dotykiem. Musi się przekonać, że dotyk nie jest bolesny, a wręcz przeciwnie - przyjemny. Ja bym tradycyjnie głaskała boki i tył psa( nie dotykając łap). Może takie porady będą przydatne https://psi-ekspert.pl/historie/oswajanie-psa-z-dotykiem/
  20. Sprawdzałam w necie. Rumianek można dawać psu doustnie, ale nie należy zakrapiać do oczu. Melisę też można. Działają uspakajająco, jako herbatki ziołowe.
  21. Mazowszanko, on ma na sobie obrożę. Może ma w miarę ciasno zapiętą ( Lilka miała, a te same ręce go w nią ubierały). Może przyczep do niej smycz treningową 15m ode mnie(rozwiąż ją) i puść razem ze swoimi psami na ogród? Tak za 2-3 godziny, ale przed obiadem. Oczywiście, trzeba nadzorować chłopaczka, ale smycz tej długości, zawsze zdążysz złapać/ przydepnąć. Spytaj Sowy, co o tym sądzi
  22. Fajny maluszek - Wirusek :). Szczęściarz z niego.
  23. Jaka ona ładna :)
×
×
  • Create New...