Jump to content
Dogomania

Magdziak

Members
  • Posts

    739
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdziak

  1. Brazowa - chcesz i masz :-) ale bylo trudno... [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm3.jpg[/IMG] Maksiu był całkiem oporny - a na zdjeciu ma goły brzuszek bo jest po operacji brodawki [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/01.01.2009/dm6.jpg[/IMG]
  2. Kudłate wyczesane :lol: Maksiu histeryzuje przy każdym dotknieciu grzebienia i udaje, że chce mnie zjeść - cała klawiatura na wierzchu....... a Delmucha tylko się przeciąga i podkłada łapki - ślicznotka moja kochana :loveu: cieczki nadal niet
  3. No to będziemy pilnować:diabloti: tylko cekawi mnie kiedy w takim razie będzie cieczka - ostatnia była w maju Brązowa czemu na Maksia mówisz Dzekus???
  4. Dzięki Brazowa.. Co do problemu z cieczką- nie wiem czy jeszcze taki w ogóle nastąpi, bo Delmucha powinna mieć w listopadzie a nie miała; może to już za nią? nie wiem jak to jest z sukami w tej kwestii. Maksiu nie jest kastratem, ale przez całe swoje życie nigdy nie zainteresował się żadną suką nawet taką, która w cieczce zalecała się do niego na spacerze;potrafił podnieść nogę i obsikać:roll: Strasznie dziwny typ, ale super bo rodzice nigdy nie mieli z nim problemów pod tym względem(przeciwnie do poprzedniego psa, który notorycznie uciekał z domu).
  5. Delmucha po corocznych szczepieniach i przeglądzie: serduszko - pięknie pracuje po tym leku; lewe uszko super, prawe troche zabrudzone (nie wiem jak to się stalo, oba tak samo czyszczone :oops:), ale bez dramatu. Delmucha już na stałe ma nowego/starego kumpla (bo jużkiedyś z nami pomieszkiwał) Maksia, psa moch rodziców.Mój tata umarł i mama przeprowadziła się do nas razem ze "staruszkiem" - Maksiu ma 11 lat.Delma nauczyła Maksia spania w koszyczkach (bo teraz oczywiście są dwa) a Maksiu nauczył Delmuchy pilnowania podwórka... i teraz na sygnał dzwonka do furtki razem wypadają z domu jak wściekłe bestie.... a oba takie groooooźneee że hohoho:lol:
  6. wiem wiem - zaraz tam bede pisac - ale wydawalo mi sie ze akucha - ktorej teraz tutaj nie widze - byla jakos z mazur? moze sie myle sierota
  7. A czy mogę Was prosić o pomoc??? Jest dom dla tej małej kici, która sie łasi do Delmuni - miłość do koteczki, taka jak moja do do Delmuchy...więc czeka na nią wspaniały DOM Ale dom na pónocy - Olecko, koło Ełku - Warmińsko- Mazurskie jak widze. Ja mam możliwość do Warszwy ale dalej nie... Macie jakieś tam transporty ew.?? Sprawa dla mnie bardzo ważna!! Bo dom jak z bajki czeka na te kicie
  8. Delmusi coraz bardziej doskwiera serduszko... zaczeła w nocy kasłać :-( Zwiększyliśmy dawkę Vetmedin do 2 tabletek na dobe (inna sprawa, że zdaniem mojego weta - nie tego, który nastawiał staw - podawanie tego leku co drugi dzień w ogóle mijało sie z celem... nie znam się, ale jednak będę trzymać się opini naszego i Delmucha teraz 2 razy dziennie dostaje). Drogo, bo 150 zl za 100 tabletek, ale i tak wydaje mi się że mój wet sprzedaje mi ten lek po kosztach (ten od nastawianego stawu bral 50 zl za 10 tabletek!!) Poza tym Delmucha trzyma się świetnie! Czasem tylko po dłuższym spacerze posapuje, ale tylko to. Oczywiście opiekuje się kolejnymi kocimi tymczasami :loveu:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/kocia_mama/kociaki04.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/kocia_mama/kociaki03.jpg[/IMG]
  9. no to obie widzimy białe myszki :evil_lol:
  10. Masz rację Brazowa - już mi foch przeszedł :lol: Zdjęć nie robiłam bo mi "jakoś" kotów przybywa (12 w tej chwili!!) i nie mam na nic czasu. Ale jako, że kolejnego kota szkolę szacunku dla psa (Delma się idealnie do tego nadaje, bo szanuje koty;)) i chwalę się tym w ogłoszenaich - to zrobiłam kilka szkoleniowych zdjęć :evil_lol: (dzisiejsze): Delma z myszką i kotem: [IMG]http://www.jurajskie.pl/Lidka/delma02.jpg[/IMG] Delma z myszką i kotem (gdzie jest myszka???) [IMG]http://www.jurajskie.pl/Lidka/delma01.jpg[/IMG] Koniec szkolenia kota, jestem znudzona (gdzie jest myszka?):lol:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/Lidka/delma.jpg[/IMG]
  11. ...ech ja wydzwaniałm kilka razy dziennie do domu jak się tam ma Delmusia i koty...a ta małpa zupełnie olała nasz powrót ..:diabloti: Powiem więcej...chciała się wpakowac do samochodu Kasi, jak wyjeżdżała....normalnie brak mi słów :mad: Ale w sumie to się Delmie nie dziwie: Kasia karmiła ją tylko gotowanym kurczaczkiem (bez ryżu i marchewki i podawany wyłącznie z ręki....), zabierała na obiadki do swojego rodzinnego domu, gdzie Rodzicielka Kasi również Delmie dogadzała.... spacerki na grzybki... mizianie i duuużo pochlebiania w psie ucho.. Kasia jest po prostu wyjątkowa! Posprzątała cały dom, umyła okna, nauczyła moje koty jeść tylko z misek na podłodze...... ktoś chce taką wolontariuszkę do wynajęcia??? Jest jedno ale....mój TZ zaczął się naradzać z Delmą czy nie wymienią sobie Pani Domu....na ten lepszy model :evil_lol:
  12. Delmucha "pozbyła się" tymczasu - jadę na wakacje w Bieszczady i postaram się odwiedzić Nowy Dom Luckiego. Delmucha i na te chwilę 9 kotów zostaje z moją kochaną Wolontariuszką Kasią, która - nie wiedzieć czemu cieszy się, że zostaje z tą bandą zwierzaków:crazyeye: Delmucha Kasię dobrze zna (to Kasia min. pomagała mi kiedy Delmi zwichnęła staw biodrowy) i ufam, że wszystko będzie dobrze. Kasi zostawiam dodatkowo kolejny problem: Tygrynio, który absolutnie stał się kotem wychodzącym (czym doprowadza mnie czasem do zawału serca). Dziś nie przychodził na zawołanie przez kilka godzin, ale wrócił......... i tak sobie śpi teraz z Delmusią ( śpiworki rozłożone w sypialni specjalnie dla kocio-psich potrzeb - koszyczek sypialniany Delmy został zjedzony przez "tymczas Jerry" :lol:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma_tygryn/delma2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma_tygryn/delma1.jpg[/IMG]
  13. Ula.... ja po 10 sierpnia pojade ..na wizytę. Bardzo mnie martwi tak długi brak informacji :shake:
  14. gdzie jakiekolwiek wiesci???????????????????????????????????????????
  15. no i gdzie te zdjęcia??? i obszerne relacje??
  16. Jak tam nasze słoneczko?? Jakieś wieści proszę!! U nas pada teraz, on nigdy nawet do stodółki nie chciał się schować jak padało... Do domu nie chciał wejść, nawet jak widział miski z kocim jedzeniem (uwielbia podjadać kocie chrupki)... Karolaj - udało się go jakoś przekonać do wejścia do domu??
  17. Ula dziękuję Ci za zdjęcia i za dobre słowo!! Strasznie za nim tęsknię, nie chce mi sie nawet do ogrodu wychodzić, bo odruchowo wyszukuję go wzrokiem. Na miejsce Luckyego ma przyjechać do mnie jakaś sunia z Krzyczek... Karolaj dostał Ci się wspaniały psiak: kochany, spokojny, dobry i bardzo mądry :loveu:. Czekam na zdjęcia z nowego domku!!
  18. Lucky pojechał...........bosz jak on patrzył na mnie jak go wpakowałam do samochodu........:-( Karolaj dałam jego ulubioną zabawkę, nauczył się u mnie aportować... Strasznie już za nim tęsknie, mam nadzieję, że po podróży Karolaj się tu pojawi z relacjami
  19. Ula popieram!! i przenocowac można u mnie jakby coś; tylko ostrzegam, że z bandą kotów :-)
  20. karolaj - taki tymczas, jak Lucky może u mnie siedzieć, jak długo będzie trzeba. Warto na niego czekać - bedziesz mieć prawdziwy psi skarb:loveu:. Mój TZ wczoraj stwierdził, że to psiak super do dogoterapii - w ogrodzie siła spokoju:lol:
  21. Lucyja - zgadzam się z Tobą..czasami jest lepiej poczekać i mieć pewność, że psiak bezpiecznie dotrze do domu; a transport na pewno się znajdzie - do mnie Delma przyjechała aż ze schroniska w Sopocie :lol: Myślę, że nie jest aż tak gardłowa sprawa, żeby ryzykować
  22. Robali nie odnotowałam, ale mogło mi umknąć w trawie;) Powiem szczerze, trochę obawiam się tego transportu pociągiem. Przed chwilą byłam na spacerze w centrum (dużo ludzi i samochody) i psiak bardzo nerwowo (płochliwie) reagował na nagłe hałasy, np. na ciężarówkę. W pewnym momencie zrobił "cofkę", tzn. chciał się wysunąć z obroży, najadlam się strachu...spaceru do "miasta" na pewno już z nim nie zrobie..
  23. na smyczy roziąganej super chodzi, do obcych ludzi też zachowuje się super - wczoraj mialam w ogrodzie mały tłum (imprezka rodzinna): psiak z każdym się przywitał :lol:. Nie ma żadnych szczepień...
  24. Donoszę na mojego TZ....zupełnie nieodpowiedzialnego i zakochanego w Delmie:lol:. Zaprosił maleńką na kanape kilka dni temu...i teraz nie ma dla mnie miejsca wieczorem, bo razem zajmują całą.....
×
×
  • Create New...