Jump to content
Dogomania

Magdziak

Members
  • Posts

    739
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdziak

  1. na moje oko wszystko świetnie się goi:lol: Psiak widać, że jest przeszczęśliwy, śmiga po podwórku z wielką radością ! Dziś TZ musial wyjechac z podworka samochodem (bramą), mnie nie było w domu i musiał sam przypilnować, żeby kudłaczek nie uciekł....Przystojniak za nic w świecie nie dal sie zamknac w kojcu, na te chwile nawet....on nienawdzi zamknięcia... Piotr musial sie nakombinowac, zeby w koncu wyjechac bez ucieczki psiaka za ogrodzenie. Przystojniak jest cuuuudny!! wspaniały!! tylko cały czas nie ma śwaidomości odjajczenia i chce molestować suczki :diabloti:
  2. Ja tylko wyczesuję dredy, sfilcowane futerko z łupieżem, które kryje się pod tym długim włosiem. Pytam zupełnie serio (bo ja się nie znam kompletnie na tej rasie): mam dać spokój?? Mnie się wydaje, że to trzeba rozczesać bo do skóry nie ma dostepu powietrze, ale jak tak ma być to zaprzestanę akcji z grzebieniem. Chłopak nie zrozumiał jeszcze, że jest bezjajek i molestuje mi Delmuchę:diabloti:. Dziś też miał ochotę na spotkaną na spacerze suczkę ON. Chłopak ma dobry gust :lol:
  3. Brazowa, pamietam jak Delmucha po wypuszczeniu na podwórko pierwsze co zrobiła to pogoniła Ciapatą, a teraz koty sie do niej łaszą :lol:. [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/ztygryniem.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/ztygryniem1.jpg[/IMG] I z nowym tymczasem (brazowa, znowy przydał się ten rozcinak od Ciebie :lol:): [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle8.jpg[/IMG]
  4. I po czesanku: [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle5.jpg[/IMG]
  5. Test "na kota" zdany perfekcyjnie :lol:. Z moim Tygryskiem: [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle3.jpg[/IMG] Tak "znosi" targanie futra:lol:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle6.jpg[/IMG] Troche udało się wczoraj rozcinakiem wyczesać: [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle7.jpg[/IMG]
  6. Dzień dobry! Obiecane zdjęcia: :lol: Z Delmuchą moją kochaną: [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/merle/merle8.jpg[/IMG]
  7. przepraszam Was kochani - jutro wrzucę zdjęcia, padam na ........ Ula bedzie u mnie jutro :lol:
  8. Melduje się nowy DT merle:-) Psiak przecudowny nie wiem czy go oddam ;). Świetnie dogaduje się z Delmuchą i kotami. Nockę spędził w zamkniętym kojcu, bo nie był całkiem wybudzony, ale teraz króluje na całym podwórku :lol:. Był na 2 spacerkach na smyczy!! (pożyczyła mu moja sunia - taką rociąganą). Jak tylko zrobię zdjęcia zaraz wrzucę :-)
  9. Dzis Jerry ze swoją rodzinką i koleżanką Sonią nas odwiedzili:multi::multi:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry10.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry11.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry12.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry14.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry13.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry15.jpg[/IMG]
  10. z Ciapatą: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma4.jpg[/IMG] i bez: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma5.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma6.jpg[/IMG] i sama Ciapata, która doglądala Delmy po kontuzji a teraz wysiaduje po leżakach :lol:: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma7.jpg[/IMG]
  11. Delmucha dziś :loveu: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma30maja2008/delma3.jpg[/IMG]
  12. Delmucha jeszcze przed wizyta kontrolna u weta, ale sama widzę, że jest o niebooo lepiej - stara się chodzić po panelach, a wcześniej sama się bała łapę wystawić poza koszyczek. Myślę, że wszystko idzie ku dobremu :multi: Tymczasem -dosłownie- pojawił sie u nas Książę Drakul...: [IMG]http://www.jurajskie.pl/drakula/drakul1.jpg[/IMG] Kocisko 6 letnie - przyniesione do weta na uspienie ......... bo pani wyjezdza do pracy za granice.... Drakul jest obłędny z tymi kłami wystającymi no i cholercia ukradł mi serce... [IMG]http://www.jurajskie.pl/drakula/drakul02.jpg[/IMG]
  13. Zdjęć nie mam - Delma sie wkurzyła na Ciapatą, bo ta zaczeła się bawić jej smyczą - troche sie na siebie obraziły;) Mam za to super wieści po dzisiejszej wizycie u weta: - wet zaskoczony, że z łapunią jest tak dobrze; koszyczkownie ze względu na panele mamy kontynuować mnimium jeszcze przez miesiąc (daj boże, żeby było ładnie to będziemy siedzieć na dworze, a tam łapki nie mają po czym się ślizgać) - praca serducha się BARDZO poprawiła :multi:; od jutra lek ma dostawać co drugi dzień (musiała nastąpić duża poprawa, bo wstępnie wet mówił o ew. podwojeniu dawki - a tu taka niespodzianka!!) - uszyska: absolutnie w porządku! to opinia już drugiego weta więc jestem absolutnie spokojna (znowu panikowałam :evil_lol:); tylko czyścic oticlarem raz w tygodniu i wsio:-) Jestem preszczęśliwa, że tak wszystko się ułożyło....ufff Chyba cała armia kciuków była trzymana nad morzem? ;)
  14. to, ze jestem histeryczka i nerwus to wiem - więc opinia weta wcale mnie nie dotkneła. Bardziej to, jak, stopniował napięcię -najpierw :"nie da się nic zrobić, bo pies ma serce niewydolne - ani prześwietlenie, ani nastawianie łapy - bo narkoza może skończyć się śmiercią", dopiero po chwili - jak już płakałam, powiedział że możemy spróbować "na żywca"......mam nadzieję, że zapomnę o tych chwilach. Delma na pewno nie...za bardzo bolało... Dziś Delmucha cały dzień wylegiwała się na słoneczku - malowałam płot więc mała była ze mną na dworze (na smyczy, bo kotów, które mają status "obcy" strasznie się dużo przewija przez naszą podwórkową stołówkę). Załuje, że nie mogłam znaleźć aparatu - Delmusia rozłozona jak długa, morda wśród niebieskich kwiatków a do brzusia przytulona .........Ciapata:crazyeye:. Ta kota nie odstępuje Delmuchy na krok, cały czas się łasi i wtula w futro - tak jest od czasu wypadku Delmy..nic nie kumam...Jutro tez maluje płot, i tez spędzimy dzień w ogródku - mam nadzieje, że aparat się znajdzie do jutra :-), bo jestem pewna, że sytuacja się powtórzy :-)
  15. dziękuję Wam :oops:. Mnie ostatnio wet od łapuchy Delmy powiedział - Delma potwornie się trzęsła i szczękała zębami na wizycie: "co się Pani dziwi, że pies się tak zachowuje? Pani jest histeryczka, więc psu się udziela"..... .....tia...a mnie sie wydaje, że tyle mi nagadal przy pierwszej wizycie, kiedy mała miala nastawianą łapkę, że trudno nie panikować. Stawianie wlaściciela psa przed wyborem: ryzkowanie śmierci w narkozie, albo pozostawienie psa z potwornym bólem; po czym mówi, że może nastawić łąpkę bez znieczulania.. Z perspektywy czasu mam ochote go zamordować - ale FAKT: jest najlepszy w czewie od takich spraw i uratował łapunie (i myślę, że życie) Delmuchy. I w związku z tym będę mu dozgonnie wdzięczna i nie zamorduje :evil_lol: Delmucha jest świetna - tylko raz wyszła z koszyczka do mnie do kuchni - pare kroków po kafelkach (na nich tak się łapki nie ślizgają). Stanłeła z uśmiechniętą mordką i swoim merdającym TIK-TAKIEM, z miną: "zobacz, jak fajnie :-) ). Na spacerach super - tylko nie może zrozumieć komendy: "błagam nie ciesz się"...no bo to glupie polecenie jest.... acha jerry znalazl Dom: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=104089&page=7[/URL]
  16. wiewora Ty sie ze mnie troche nabijasz? :lol: że taka panikara.. ale kiedyś odszedl u mnie kociak.. [URL]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2305574#2305574[/URL] i ciągle nie potrafie się wyzbyc poczucia winy.... i potwornie sie boje, ze moge cokolwiek zaniedbac..
  17. wiewiora dzięki:oops: Delmusia ma teraz wzmocnione zabezpieczenia, pod koszyczkiem rozlozony kolejny koc, więc jak chce wyciągnąć łapki to może swobodnie przemieścić sie za koszyczek; kocyk zacumowany do koszyczka wiec nic nie odjezdza. Na spacerach wspaniale chodzi, łapka tylko troche na bok ucieka (bardziej piętka sama). Trochę się martwie o uszy - Mała zaczeła sie nimi baaardzo interesować... Oticlar wpuszczam i masuje teraz co 2 dni; mój wet mówił mi jeszcze przed kontuzja, ze musze pilnować bo mała ma jakieś "polipy" (nie wiem czy dobrze pamietam) i wystarczy spadek odpornosci i moze sie cos paprac. Jutro Piotr kupi niebieski cud - do soboty musze sie tego trzymac, nie chce jej narazac na kolejne stresy, a w sobote mamy i tak kontrole u Delmuchy "ortopedy" wiec uszy tez zobaczy.
  18. :lol: no to już sie nie obraze smiertelnie :-) fakt, ze ja tez mialam chwile zwątpienia - ale widac, ze psiakowi po prostu milosc jest potrzebna .. no i psia towarzyszka :-)
  19. ja sobie wypraszam, on juz u mnie nie był "wsiowym burkiem" :diabloti: Kami bo sie na ciebie obraze...smiertelnie... w kojcu siedział bo sie bałam, zeby znowu nie uciekl - ale nie sprawdzalam czy ma jeszcze takie tendencje Ludzi przestał się bać - nawet gonil rowerzystów :-) a ogrodu bronił dzielnie. Jerry jest naprawde niesamowity - u mnie nauczyl sie aportowac, a mialam dla niego bardzo malo czasu. Delmie powiedzialam -jest na TAK; tylko wet mowi ze minimum jeszcze 4 tygodnie ma siedziec na doopce wiec jestem uziemiona i musze pilnowac staruszki....
  20. :evil_lol: właśnie sunia taka podobna i ze schroniska zainspirowała Nowy Domek do adopcji. Tylko że Jerry taki duuuży a Sonia jest taka jak Kubuś, ze złamaną łapką. Oba psiaki są bardzo żywiołowe więc się świetnie dogadują. Nie mogę uwierzyć, że Jerry znalazł taki cuuuuudny dom...:multi::loveu:
  21. ..no tak...to też miał być doberman :evil_lol: Nowy Domek znalazł Jerrego na Allegro :lol: Zdjęcia w Super Nowym Domku: [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/jerry/jerry5.jpg[/IMG]
  22. Kami nie ma za co dziękować! To przecież super ON do mnie trafił :eviltong: Mam nowe wieści z domku :multi::multi: Proszę poproś admina o przeniesienie wątku :-) Nowy Domek chyba się tu pojawi osobiście :lol: Na razie tyle: "jest baaaaardzo grzeczny, kochany i niesamowicie sie stara zrozumiec wszystkie nasze polecenia i prosby. jak mowilem, zaczelismy od kompieli - nie byl zbyt szczesliwy, ale znosil wszystko grzecznie. wczoraj wieczorkiem zrobil pierwsza duza kupke - oczywisie na dworze :) po zbadaniu przez pania weterynarz ( i zwazeniu - tylko 20kg ) dostal tabletki na odrobaczenie i plyn na pchelki i kleszcze ( nasza Sonia odrazu tez ). po pierwszonocnych walkach o poslanie kupilismy 2gie takie samo, zeby bylo sprawiedliwie. a i tak pieski sa zazdrosne ( oba ) i potrafia sie nawzajem wypychac i zrzucac z wybranego przez siebie. Dżeki ( przemianowalismy go troszke ) nie nabroil nic, ani razu nie zalatwil sie w domu jest poprostu niesamowicie kochany. moze dlatego, ze ciagle maja mozliwosc pobawienia sie ze soba z sonia. dzis bedzie pierwszy test - zostana na godzinke same - ale mysle, ze nie bedzie problemow." :multi::multi::multi: Zaraz wrzucę zdjęcia
  23. dzwoniłam przed chwilka - wszystko super - psiska wybiegane, wybawione padły ledwo żywe :-) Jerry zająl legowisko Soni:cool1:
  24. nio udało się!!:multi::multi: Jerry przed chwilką pojechał do nowego domku!! Będzie mieszkał z parą młodych super ludzi, trzema jaszczurami i najważniejsze...z wziętą pół roku temu ze schroniska sunią Sonią:multi:. Jerry zachwycony był na spacerze - w końcu miał z kim się powygłupiać i poszaleć; Sonia jest młodziutka i ma żywy temperament, tak jak Jerry. Nowa Pani wzieła sobie kilka dni urlopu, żeby być przy aklimatyzacji nowego domownika - myślę, że już na dobre zmienił się los naszego kochanego "Głupka" Jerrego :loveu::loveu:
  25. "uff nie wiem ktora z nas jest wieksza panikara" - oczywiscie mial na mysli siebie i Delme.
×
×
  • Create New...