Jump to content
Dogomania

Magdziak

Members
  • Posts

    739
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdziak

  1. W tej chwili jestem zupełnie uziemiona przez prace i koncowke remontu domu. Nie planuje nawet dnia jutrzejszego.. Jeżli znajdzie sie transport zanim sie przeprowadze to Delma bedzie u moich rodziców razem z Maksiem tymczasem. Ja mogę sunie odebrac poki co tylko w Częstochowie...
  2. No z tym, że koty będa mieć super to mam wątpliwości..moje domowe 3 tak - bo pewnie nie wyjda na dwor (chociaz moze Tygrys zabrany z ulicy 26 maja bedzie chcial wyjsc)... Bura spod klatki tez pewnie sie zadomowi.. Ale Lord........zakichany dominant podwórka...wiedzialam, że musze go zostawic bo mimo 4 lat dokarmiania nie dal sie dotknac...a teraz (ostatni tydzień) tak!...nie wierze ze da sie udomowic........ale widze szanse na to zeby go zabrac...ale sie obawiam jego aklimatyzacji wnowym terenie - to juz stary kot..:-( Ech....to kocie sprawy....a tu Dogomania.. Delmusia ma u nas dom! - o ile nie pojawią się problemy ze strony schroniska, albo inne ew. I tak myśle, że zanim kierwonik się zgodzi (bo zgodzi się?) to trzeba już organizować transport...bo z kocich adopcji wiem, ze o to trudno.....a to cała Polska.......
  3. Jestem z forum miau... Tak szukamy (ja i po mału rodząca się grupa wsparcia) domów dla kotów i organizujemy sterylizacje bezdomnych. Udało nam się zakupić klatke wystawową dla kocic dzikich po sterylizacji (na przechowanie po operacji) i teraz staramy się zorganizować wolontariat przy naszym schronisku - bo w Częstochowie nikogo nie chcą w widzieć :-( Co do Delmusi....ja wiem, że na zaufanie psa ( a z kotem to już orka!)trzeba zapracować....ja w domu rodzinnym miałam najpierw psa - potem mama przyniosła do domu kotka. Mój pierwszy pies (Kubuś - żył 13 lat..musieliśmy go uśpić bo zachorował na raka wątroby.....boze do dziś nie mogę uwierzyć że odszedł..) Moi rodzice nie chcieli już żadnego psa bo cały czas chorowali po utracie Kubusia. Ale na ulicy znalazłam Maksia - ok. rocznego kundelka -jeszcze był nieopierzony :-) potem się okazało że to futrzak a'la PON .........tylko kite ma taką doskonale długą i zawiniętą! I Maksiu mieszka z moimi rodzicami już 8 lat (chyba..bo torche sie gubie ostatnio z czasem...)- ja już się wyprowadziłam z domu rodzinnego 6 lat temu i do tej pory nie miałam szansy na większego towarzysza niż kot. No i okazalo sie że jeden kot nie zajmuje więcej miejsca niż 3 koty :-) Ale teraz będe mieć dom - duuuży dom, więc zabieram stare bezdomne koty spod bloku(póki co w sumie jest 5 ..ale nie wiem czy nie bedzie jeszcze jeden...) do siebie i starczy jeszcze miejsca dla psiaczka :-)
  4. Już niedługo biedulka będzie mieć 1000 m ogrodu do dyspozycji! i lasy łąki w okolicy! Czy kierownik schroniska już wie, że sunia miałaby pojechać tak daleko??
  5. Doszło! rozumie, że to powitanie?? Maksiu moich rodziców jak mnie widzi to robi jeszcze rundke wokól stołu i zalicza w pędzie reszte pokoi....
  6. nie strasz, że szaloną!! - [EMAIL="m.steclik@isukces.com"]m.steclik@isukces.com[/EMAIL]
  7. Najważniejsze, żeby kotów nie ganiała :-) bo wierzę, że krzywdy nie zrobi. Ale skoro nie ma agresji wobec kotów to da się jej przetłumaczyć, że w naszym domu koty się szanuje :-) Tak jest z Maksiem - psem moich rodziców, który trafia do mojej klity jak oni jadą do sanatorium. Wytłumaczyłam mu grzecznie, że kot jest spoko... tylko troche nerwy mu puszczają jak kot łasi się do jego miski z jedzeniem....ale tylko wargi podnosi....i pokazuje zębole.. ..a tak swoją drogą to moje koty nie mają chyba instynktu samozachowawczego ...jak mozna podłazić do psiej miski pełnej jedzonka??
  8. To jest czas żeby odpisać - przeprowadzamy się do nowego domu za jakieś 3 tygodnie - jest więc czas na rozwianie jakichkolwiek wątpliwości kocio/psich :-) A może Delma znajdzie inny dom w miedzyczasie...? A jak wspomnialam mam limity narozmowy na kom. :oops:
  9. Tak - dostałam. Jutro zadzwonię. Ale wstępnie mogę uzyskać odpowiedź na moje "problemy" tu na necie? Bo remont domu i kocie sprawy tutaj w Częstochowie pogrążają mnie finansowo....im więcej odpowiedzi dostanę tutaj na forum tym krócej mogę prowadzić rozmowe tel......Jasny rachunek :-)
  10. Jakiś problem - nie moge odpisać na PW. Mój tel. 034 361 11 03
  11. Witam! No mamy smaczek na Delmę!! Moi rodzice mają kundla PON-podobnego i kocham wszystko co kudłate! Mój mąż rzucił okiem na zdjęcia i skomentował - ma symapytczną morde - bierzemy! Problemy: 1.Przeprowadzam się do nowego domu (z 37m klity) dopiero za 2-3 tygodnie. 2. Na stanie 5 kotów - tyle zabieram do nowego domu(w tym 2 póki co bezdomne i nie wiem jaki stosunek do psa mogą mieć - moje 3 w domu kochają psa moich rodziców z wzajemnością) 3.Jestem z Częstochowy....
  12. Magdziak

    Szczecin 2006

    dziękuje!!!! już wysłałam smsa do zabajki, ze potwierdziliście moje dane - Dziekuje!!:loveu:
  13. Magdziak

    Szczecin 2006

    Za pózno napisałam..:-( wszyscy juz śpią a ja nie wiem czy Zabajki w "kanał" nie wpuściłam.........
  14. Magdziak

    Szczecin 2006

    Witam! Ja ma straszny stres.. Zabajka jadąc z niufką Jawą do Szczecina zajrzała do mnie do częstochowy ..i poprosiła żebym się dowiedziała o "plan sędziowski", bo ona nie ma szans dojścia do ineternetu. A ja nie wiem o co chodzi....wiem, że chodzi o to, ile jest psów wystawianych przed niufami na ich ringu ( napisała mi na kartce i ja cytuje) Ja przeszukalam internet i znalazłam [URL="http://www.szczecin.zkwp.pl/plan.pdf"]http://www.szczecin.zkwp.pl/plan.pdf[/URL] i nie i wiem czy to jej cos pomoze i w dodatku przekazalam jej te dane ... i nie wiem czy jej w błąd nie wprowadziłam... Bo ja nic nie kumam - prosze powiedzcie mi czy dałam jej właściwe wiadomości! Bo jak sie okaze ze ona cala Polske jechała z Jawunia i spóźni sie na wystawe albo co to sobie palne w łeb! Prosze nie nabijacie sie ze mnie! Ja chce pomóc a jestem zielona w tych sprawach! Zabajka jest cały czas w drodze do Szczecina więc mam cały czas szanse naprawić ewentualne moje błedy
×
×
  • Create New...