Jump to content
Dogomania

Magdziak

Members
  • Posts

    739
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Magdziak

  1. Ech maleńka....jesteś taka piękna i delikatna...Widzę Tinusie na kanapie..z pyszczkiem na kolanach ukochanej osoby...oddaje swoje życzenie noworoczne..dla Tiny! Niech spełnią sie jej marzenia...i moje zyczenie!
  2. Tu "właścicielka" pcheł :lol: Dziękuję wszystkim za rady! Już piszę jak sprawa wygląda: - na podłogach mam panele, żadnych dywanów, odkurzam i myje podłogi codziennie (ale bez Domestosa....takim specjalnym płynem do paneli), bo psiarstwo na futrach przynosi niespotykane ilości piachu; - na kanapie i fotelu mam pokrycia, takie zdejmowane (z IKEA) - wystarczy wyprać i żelazkiem potraktować??? - pchły nas gryzły tylko w sypialni, w nocy - wyprać pościel, tzn kołdrę i poduszki? (jest wypełniona kaczym pierzem, ale o ile pamiętam na metce było napisane, że można prać w pralce). - co z materacem, na którym śpimy - tam też mogą mieszkać?? Dodam, że nie moge się go pozbyć...nowe i za straszne pieniądze kupione... - dodam, że nasze "posłanko" przeszukałam i żadnych sprawców nie widziałam:lol: ; co innego u kotki izolowanej na piętrze, dałam jej do pudełeczka jasne posłanie i widac te martwe i ledwo zywe pchły - posłanie wyrzucam co pare dni i wymieniam na nowe (stare prześcieradło frotte pociete na kawałki, więc mam zapas) - co z posłaniem psiaków?? nie wystarczy wypranie koców i materaca, na którym śpi Delma (z Tygryskiem :evil_lol: ) ?? Maksiu (drugi pies) śpi tylko na kocu rozłozonym na podłodze - pytałam weta o srodki na odpchlenie mieszkania, ale mówił że mogą być szkodliwe dla kotów; Acha - najważniejsze- nowych ukąszeń brak, ale ciągle widuje te pchły, czasem utopione w kociej misce z wodą...Koty bedę niedługo kolejny raz traktować odpchlaczem, bo dostały srodek który działa 40 dni. Psów za radą Brazowej nie ruszam (Delma Frontline, Max Advantix);
  3. Jaka ona jest śliczna ...i strasznie biedna...Pokazałam zdjęcia Piotrowi - stwierdził, że jest śliczna.....ale już mamy jedną śliczną pannę z Sopotu..i już żadnego zwierzaka nie bierzemy do naszego zoo (niestety zgadzam się z TZ w tym wzgledzie..)Piotr pokochał Delmuchę:loveu: i zaczepia ją słowami: "no co moja ślicznoto?" :evil_lol: , na co Delma odprawia swój rytuał szczęścia, który bywa że trwa nawet godzinę :cool3: . Tina...:-( na pewno znajdziesz swoich dużych do kochania....tylko jak długo każą Ci czekać na siebie? Oby nie było za późno...........................
  4. Dziękujemy za pozdrowienia :lol: Delmucha już nie ma (odpukać!!!) problemów z uszyskami; w ogóle się nimi nie interesuje (ładnie pozwala sobie aplikować "niebieski cud" i masowanko "po"). Wygryzanie się skończyło po oczyszczeniu gruczołów okołoodbytowych (chyba tak sie to nazywa). Walczę tylko z pchłami - całe kociarstwo i psiarstwo odpchlone, więc "koleżanki" jak to uprzejmie nazwała Brazowa :evil_lol: , przesiadły się na nas (na mnie i mojego TZ) - ale od paru nocy nie widać nowych ukąszeń...uff. W Delmuszym koszyczku raczej na stałe przebywa tylko Tygryś:loveu: . Maksiu tylko sporadycznie wykorzystuje sytuacje. Delmucha właśnie grzeje doopkę razem z Tygrysiem (ach to dobrodziejstwo cyfrówki!!) [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/koszyczek.jpg[/IMG]
  5. a mnie jest wstyd, że pies moich rodziców wygląda gorzej od Delmy, psiaka zabranego ze schroniska.................... Maks był golony w maju - nikt w międzyczasie nie postarał się o jakiekolwiek wyczesanie.."bo się nie da" Podczas czesania pokazał mi wielokrotnie swoje przednie uzębienie, pare razy chapnął grzebień, szczotkę i rozcinak :lol: - ale jedank sie udało! Ciężko powiedzieć czy polubił rozcinak - ale bez tego sprzętu nic bym nie zrobiła ( jego uda były splątanymi loczkami ściśle przylegającymi do uda- totalny filc). Delmucha oddaje się czesaniu z pełnym wdziękiem jaki w sobie ma - "chcesz tarmosić moje futro? jak fajnie !! jesteś przy mnie blisko!" aaa i jeszcze jedno- Delmucha się uczy od Maksa, że trzeba szczekać jak ktoś puka do drzwi i trzeba obszczekać psa za płotem! Przysięgam że umieram ze smiechu - Delma widzi jak Maks się gorączkuje i szczeka, poczym sama podbiega do płotu szczeknie dwa razy i zaraz patrzy na mnie "czy jest ok? tak mam robić?" - jest niemożliwa! :loveu: :loveu:
  6. Maksiu zostanie u nas na dłużej... Delma jest rewelacyjna - chyba się w nim zakochała :lol: Podrywa go, zaczepia myje mu uszy (no każdemu trzeba umyć uszyska!!); Delmucha to najwspanialszy pies na świecie:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Maksiu tylko poirytowany przychodzi do mnie, kładzie pysk na kolanach i wzdycha "czego ta baba ode mnie chce..........??" Ponieważ psiaki u mnie w domu mają zakaz wchodzenia na kanapy (a Maks w swoim domu rodzinnym spał w łóżkach) - to teraz tylko czeka na okazję żeby zająć Delmusze miejsce w koszyczku:cool3: . W tym tygodniu kupuje dla niego koszyczek i materac - widać da się przekonać starego psiura do spania poza kanapą :lol: i do czesania......zaraz wrzucę zdjęcia sfilcowanego Maksia i stan jego futra po moich wysiłkach (2 prawie całe dni, żeby porozcinać dredy na udach i łapach - dzięki Brazowa za ten specjalny grzebyk, bez niego nic bym nie zrobiła!!) Maksiu przed spotkaniem z grzebieniem: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/maks1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/maks2.jpg[/IMG] i po - ale to jeszcze nie koniec...jeszcze wiele czesania przed nami.. ale i tak jest nieźle :-)[IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/maks3.jpg[/IMG]
  7. Radosna bedzie, tylko kto da jej szansę ??
  8. Kurcze..:-( jak ona patrzy zza tych krat... Nigdy nie zapomnę zdjęć Delmy za kratami - już była decyzja o domku u mnie, a problem był z transportem do Częstochowy. I ona tam musiała czekać...ale miała na co czekać.... ...a Tina nawet nadziei nie ma że już ktoś ja pokochał i tylko czeka az bedzie mogła oddać swe psie serce komuś już na zawsze... ...kto pozwoli się kochać Tinie??
  9. Nie jest dobrze..ale to nie psie sprawy..wyslalam Ci PW Jutro biorę sie za Maksiowe futro.....jezu jak on koszmarnie wygląda.. a Delma zachowuje się jak księżniczka, skoro nie chcesz sie ze mną kumplować to ja mam cie w nosie Delma jest niesamowita....
  10. Dziś jest z nami Maks....nie wiem czy nie zostanie już z nami na zawsze..... Delma przyjeła go spokojnie, Maks natomiast powarkuje na sunieczke, jak tylko zaczyna sie nim interesować :cool1: Jedyną dobrą stroną tej sytuacji jest to, że Delmucha zaczeła się ścigać z Maksem, który wcześniej skończy porcję suchej karmy..:evil_lol: (dla Maksia nie najlepiej bo strasznie zapasiony :shake: )
  11. To do góry "przedszkolaku":loveu:
  12. :lol: ...czyli wcinanko owoców to norma...:cool3: Brazowa jeszcze raz dzięki za rade - skończyło sie wygryzanko!! Jest jeszcze drapanko - ale to wina łupieżu, którego nadal nie udało mi się zlikwidować; dostaje co drugi dzień kapsułkę oleju z ogórecznika - może za mało jej podaje?
  13. nooo...fakt...mały kot zajmuje połowe koszyczka Delmy a jak się postara to 3/4.... biedna Delma.... ..a Delma dziś wcinała razem ze mną kiwi ...:cool1: . Ja nic nie kumam - prosiła łapą o jeszcze!! Ale chyba jej nie zaszkodzi?- zjadłyśmy w sumie 6 sztuk :-) Bardziej się martwię, że dobiera się do kociej karmy dla kastratów - już wie gdzie spiżarka i wkłada swój długi nochal do suchego dla kotów :roll: i wykrada..ale wszystko pod kontrolą! to incydenty
  14. Delmucha i kociarstwo trzyma kciuki za Tinusie!! (szczególnie kociarstwo..:cool1: )
  15. [quote name='akucha']Słodki Tygrysio :loveu: :loveu: :loveu: Delmucha kochana jest, rozumie, że kotek chory, jeszcze będą razem spać, jak Akcja ze swoim kotem (też z Sopotu od Brązowej).[/quote] Hmm...no i śpią razem ..:loveu: :loveu: Tygrys "zalogował" się w koszyczku w południe, i nie ma zamiaru opuścić legowiska...Delma nie miała innego wyjścia..i położyła się grzecznie obok :loveu: :loveu: :loveu: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/Delma_Tygrys2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/Delma_Tygrys3.jpg[/IMG]
  16. Brazowa czarownica jedna!! Znowu jej przepowiednie się sprawdzają... koty miały wg przepowiedni, kiedyś się sprowadzić do koszyczka Delmy....no i stało się!! Póki co Tygryś..... Delmucha jak zobaczyła swojego kociego kumpla w koszyczku, tylko westchneła (dosłownie!!) i przyszła do mnie położyć sie przy stopach i przeciągając się swoim zwyczajem postękała:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Ani nie mrukneła na Tygrysia - "skoro koleś już tam jest, to co mam go wyganiać? a niech se pośpi...może ja w zamian wskocze na kołderkę??:evil_lol: " Delma ma wspaniały charakter :loveu: :loveu: - a może też czuje, że Tygryś jest chory i biedakowi ustepuje??bo Tygryń ma takie powikłania po KK, że już nigdy nie będzie zdrowy..na stałe uszkodzone płuca i oskrzela... Tygryś w koszyczku Delmy: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/tygrys1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/tygrys2.jpg[/IMG]
  17. Potwierdzam, że Delmucha (ponoć 12-letnia więc powinna być dostojna...) porusza się jak młodziak!! A jak wysoko skacze, Osioł jeden!! no i grotołaz i traper... Nic tylko brać staruszki z Sopotu!! Tinusia do góry!! taki słodziak z ciebie:loveu: :loveu: :loveu: Brazowa naprawdę stosuje chyba jakieś mikstury odmładzające...a może to miłość człowieka sprawia, że te psinki tak młodzieją i pięknieją....
  18. "Staruszki" od Brazowej to cuda!! Mam taką wspaniałą oddaną całym sercem....mnie i mojemu TZ ..i za nic nie chciałabym zamienić na innego, młodszego.. A tak swoją drogą to te "staruszki" chyba jakąś kuracje odmładzającą przechodzą .....przyznaj się Brazowa! Moją Delmuche ludzie na ulicy "wyzywają" od szczeniora :loveu: Nikt nie wierzy, że ma tyle lat - ja też nie...jej zachowanie, energia ... to młodziak!!
  19. Brazowa już wie - bo oczywiście musiałam do niej zadzwonić z dobrymi wieściami :multi: Niebieski cud - zdziałał cuda !! Uszyska są zdrowe!! Są jeszcze bardzo głęboko złogi ("trumienki"??), ale będę nadal płukać i masować tym cudem; mój wet stwierdził, że to powinno wystarczyć, sam był zaskoczony taką poprawą :multi: Udało mi się dziś jeszcze "wydobyć" recepturę - powiedziałam, że dla dziewczyn, które pomagają psiakom w schroniskach; i mimo, że to "tajemnica zawodowa" - dostałam składniki bez problemu! Brazowa - wysyłam Ci na PW recepturę - może pomoże jakiemuś zwierzakowi
  20. [QUOTE]Tygrysio - dłuuuuuuuuuuuuuuuuugiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiii kot mnie rozwalił.[/QUOTE] Mnie też rozbraja to kocie...to najpiękniejszy buras jekiego w życiu widziałam :evil_lol: . No i najmądrzejszy - bo to on przetarł kocie szlaki w kontaktach z Delmą :lol: . A Delmucha właśnie słodko postękuje i przeciąga łapki ..:loveu:
  21. Ech szkoda, że już nie moge zabrać żadnej biedy do siebie..Już i tak się martwie co będzie jak jednak będę musiała iść na operacje tego cholernego kolana..ale będę się martwić później, rezonans mam wyznaczony dopiero na koniec marca:cool1: Apetycik Delmusze dopisuje, zwłaszcza po spacerach :lol: - przy okazji ostatniej wizyty u weta 15 kg...:cool3: A tak w ogóle..to bardzo się cieszę, że Delmusze zdjęcia mogą Cie podnieść na duchu Brazowa......ja nigdy nie byłam w schronisku, nie mam odawagi tam wejść (bylam tylko 3 razy zeby zawiezc kociaki podrzucone pod moje drzwi, jeszcze jak mieszkałam w bloku i nie wiedziałam, że skazane są tam na uśpienie...) Podziwiam każdego, kto ma tyle odwagi żeby pracować w schronisku...
  22. Ciapata to kocica, która moich kotów nie wypuszcza na dwór, ale do Delmy zawsze czuła respekt - Delma zawsze ją goniła na drzewo...a teraz sielska atmosferka...:lol: ..Piotr tylko się śmieje że coś za dużo nas wraca ze spaceru, bo Ciapata pod osłoną delmuszego futra wciska się do domu.:evil_lol: Z super groźną Tequillą też juz miała do czynienia, ale Tequilla tylko na chwile jest wypuszczana bo atakuje niestety całą resztę bandy. Delma z dostojeństwem jej unika :lol: Ech.. widać, że całe to nieporozumienie kocio-psie wynika z strachliwości moich kotów - jak kot nie ucieka ..to po cholere go gonić? Tygrysia to Delmucha w ogóle nie zauważa...co to za kot? co wyjada jej z miski i W OGÓLE nie ucieka?? A tak wygląda mordzia: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/Delma_portret.jpg[/IMG] I dziś na wyprawie do kamieniołomów (oczywiście przy nodze - jak jest więcej ludzi to istnieje obawa, że się można zgubić :-)): [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/Delma_kami.jpg[/IMG] I super coś dla miłośników Tygryska: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/tygrynio.jpg[/IMG]
  23. A owszem Ciapata miała do czynienia z psami - raz sąsiedzi ją wydarli śmierci, kiedy dwa psy na nią napadły.. Ciapata po prostu czuje, że Delma to super pies :loveu:
  24. uff..Delmucha już mniej się wygryza - ostatnio to były łapki tylko....może to jednak stres?? Koty (sztuk 3) już zostają z Delmuchą na dole - sunia jeszcze pilnuje Malwinki, ale to pewnie dlatego, że kicia zastraszona przez Jaszczembia i ucieka przy jakimkolwiek kontakcie z nie-czlowiekiem. Sytuacja z Ciapatą (kotką piwniczno-podwórkową) mnie całkiem zaskoczyła....- trzy dni temu postanowiła się załasić do Delmy zamiast uciekać! i coś niesamowitego...bawią się razem na podwórku!!:crazyeye: Jest niuchanie po nosach i gonitwy po podwórku; i pokazywanie kociego brzucha Delmie!! No szczęka mi spadła...teraz jak Delma wraca ze spaceru Ciapata próbuje się za nia wcisnąć do domu :-). Uszyska nie były na kontroli w tym tygodniu, nie miałam szans pojechać do Częstochowy; ale jestem dobrej myśli bo Delmucha się nimi kompletnie nie interesuje :lol: - codziennie ma ten niebieski cud aplikowany ..i chyba to dziala...
  25. I jeszcze pare zdjęć sprzed chwilki - o mało się nie umarłam ze śmiechu jak zobaczyłam Delmuche "do góry kółkami" w tym koszyczku :loveu: :loveu: [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma2.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma4.jpg[/IMG] [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma5.jpg[/IMG] No i na koniec wylewające sie futro z koszyczka... [IMG]http://www.jurajskie.pl/delma/delma6.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...