Jump to content
Dogomania

Tweety

Members
  • Posts

    5658
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tweety

  1. taki dom dla Sherisia ... to po prostu kosmos :loveu::loveu::loveu:. Ines, strasznie bardzo się cieszę, że mój Bacik-pieszczoszek zostaje u Was
  2. [quote name='Kinya']Jutro tzn. dzisiaj? ;) Tweety, pojadę po nią, przenocuję i odstawię jutro gdzie trzeba. Kicia pojedzie ze mną do pracy i poczeka tam do popołudnia. W ekstremalnej sytuacji, gdyby się coś zmieniło, od razu będę dzwonić do Ciebie.[/quote] wielkie dzięki Kinguś :loveu::loveu::loveu: ale wykorzystam Cię w innym przypadku a na ten zostawię sobie Twoją propozycje w rezerwie, bo pozgłaszały się jeszcze wczoraj w nocy dziewczyny i jakoś tam dograliśmy na ten moment sprawę. Gdyby nam coś nawaliło to zaraz będę dzwonić do Ciebie (np. nie będę się mogła urwać z pracy tak jak zaplanowałam)
  3. aby nie było nudno przy poniedziałku to jedzie do nas koteczka ze stolycy, znaleziona szylkretka ze złamanym biodrem. Jako, że ortopedia w tamtych rejonach stoi pod wielkim znakiem zapytania tzn ceny "słuszne" jakość - pożal się Panie Boże, kocinka jedzie do dr Orła, potem będzie dochodzić do siebie w Chironie, potem wraca do Warszawy. Jako, że kocinka przyjeżdża jutro o 22 znowu muszę prosić o pomoc. Odbiór kotki z dworca, przetrzymanie jej do dnia następnego i odstawienie jej do dr Orła w środę popołudniu (15-20) Kocina proludzka i barankujaca, pewno komus wypadla z okna. Najpełniejszy wariant pomocowy to odbiór pannicy jutro wieczorem z dworca, przebunkrowanie jej u siebie i odstawienie do dr Orła w godz. 15-20 we środę a potem to w zależności do tego co doktor zadecyduje albo zostaje od razu u nich albo kocinka jedzie do Chirona. Najuboższy wariant to ja robię to wszystko jakimś cudem przyjmując pomoc każdego chętnego właściwie na każdym etapie. Przechowanie kotki bedzie polegalo na daniu jej troche karmy i wody na noc. Kotka z racji obrazen musi zostac w kontenerku. Rano lepiej jej nie karmic - bo musi byc gotowa do ew. premedykacji....
  4. Sheridan zostaje u Ines, super wieści, super dom :multi::multi::multi::multi: Mój Bacik maleńki :multi:
  5. Ines, bo tu rożne rzeczy mówią na mieście...;) Myślałam, że dowiem się od Ciebie
  6. właśnie miałam telefon z Chirona, Kora nie żyje [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Nie udało się pomóc. :shake:
  7. odstawiąłm właśnie TŻ do szpitala na operację więc moja przydatność w sprawach kocich na jakis czas skłania się raczej jedynie ku działaniom teoretyczno-logistycznym. Natomiast już wyniknął jeden problem. Potrzebuję kogoś kto odbierze we wtorek przed południem dwie kotki ze Straszewskiego, przetrzyma je chwile u siebie w kontenerkach i odstawi do Agamy (Mistrzejowice Nowe 9) na sterylki. Zabiegi są umówione na 17 ale można przywieźć wcześniej, są od 15:30.To sa już jedne z ostatnich darmowych więc sprawa jest bardzo ważna. Ja jestem zupełnie sama we wtorek w pracy więc nie dość, ze tam sobie nie będę radzić to już na pewno nie będę mogła się urwać i to dwa razy :shake:
  8. a tutaj zestawienie za ten rok: Jeżeli ktoś zauważy jakieś braki to proszę o uzupełnianie Do września: - bezpłatne sterylizacje - 31 kotów, w tym zaszczepiono i odrobaczono z pieniędzy fundacyjnych 18 - płatne sterylizacje - 1 kotka - rehabilitowane: Fruzia, Kosma i Sheridan - wyadoptowanych - 31 - zabranych ze schroniska na leczenie: Klusia i Maniek z Krzyczek, Borys, Mruczek, Babunia, Ziutek, Jadzia, Łapcia, Lusia, Tolek, Tola, Lalunia, Zoja, persica Furia i 6 dzieci oraz 5 bonusików, Kasia - zabrane z ulicy, w 95% leczone: Zazu, Mufasa, Nala i ich mama, Niusia ze Słomczyńskiego, Antoś z Rajskiej, Gandalf Szary i Gandalf szaro-bury ze Słomczyńskiego, Nadia i jej dwa bracia i jedna siostra z Senatorskiej, Rysiaczki z Topolowej - 3 sztuki, Kocilla i jej 5 dzieci, Mietek, Zosia i Kubuś ze Skawiny, Minia, Kinia i Pynia, Lulu, Lusia i Lena z Wenecji, Wadim, Wasyl, Kama, Kaja, Krówka, Zina, Xenia, Inka ze Straszewskiego, Marcel z Kocmyrzowa, Dalma i Wiedźmutka ze Śląska, Dąbrówka z Wieliczki, 3 kotki z Tarnowa, Max, maluch z Kochanowskiego, Okrusia, Lili, Bianka, Baltazar, Benjamin i Bernard, Filip, Franek, Frida i Feliks,Tara i Tornado z Wenecji Wrzesień: - bezpłatne sterylizacje - 4 kotki, zaszczepione i odrobaczone z pieniędzy fundacji - zabrane z ulicy, wszystkie leczone: Aleks, Asher, Anda, Amir, Rufin, Puma, Pantera, kotka u markopolo, Tonny, Tonia z Wenecji, 2 kotki z Żabińca, Kora - wyadoptowanych - 4
  9. [quote name='EVA2406']Widziałam dzisiaj Borysa :lol:. Jest śliczny, lśniący, wypasiony ;), no i te jego piękne, wielkie, zielone oczy :loveu:. Malagos :loveu:, dokonałaś cudu :crazyeye:. [B]Borys powinien trafić na metamorfozy[/B] :lol:[/quote] już jest:loveu:
  10. A to brat podfruwajek, Toli i Laluni czyli obecnie Poli i Plamki, Tolek w nowym domu [URL=www.fotosik.pl][img]http://images31.fotosik.pl/361/1736ae3481e5edf2.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images34.fotosik.pl/361/a1d5b7776fddbec4.jpg[/img][/URL]
  11. Zitek vel Dima w nowym domu w Nowym Sączu [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/10/9c270dd8ec97685a.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/361/1ff9408bad5f1896.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/361/e693e6ebb73eb5c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/361/97b33b29fcb46fcd.jpg[/IMG][/URL]
  12. [quote name='malagos']Borys jest slicznym kotem. Olbrzymim, błyszczącym, rozgadanym. Jego pasją jest jedzenie, moze zjeść miseczkę miesa w ciagu chwili. Na razie rezyduje jeszcze na pietrze i schodach, raz tylko go zdybałam w kuchni, ale oboje sie tak przestraszylismy, ze on pewnie niepredko znów zejdzie :diabloti: Ja musze odpoczac po domowych przejsciach i odchodzę z dogo. Wiadomosci o kocie, zdjęcia itp: mail [EMAIL="dotomka@vp.pl"]dotomka@vp.pl[/EMAIL][/quote] trzymaj się cieplutko Małgosiu :loveu:
  13. [quote name='malagos']Myslałam, ze zamknęłaś...? A ja gapa nawet kopii sobie nie zrobiłam :shake:[/quote] jakbym mogła??!! napisałam do Czarodziejki, ona zajmuje się tamtym działem
  14. [quote name='malagos']Czy Borysa watek jest zamkniety? Nie mam do niego dostepu "malagos, nie masz uprawnień do ...." Ki diabeł?[/quote] co łobuzy zrobiły z wątkiem Borysa? w ogóle zniknął mi z subskrypcji a wchodząc przez link z pierwszej strony tego wątku tez nie mam uprawnień:angryy:
  15. [quote name='malagos']Czy Borysa watek jest zamkniety? Nie mam do niego dostepu "malagos, nie masz uprawnień do ...." Ki diabeł?[/quote] zaraz sprawdzę, nic nie wiem
  16. Zapomniałam napisać, że Gizmuś od wtorku jest w swoim domu:loveu: Dzisiaj dostałam wieści od Miuti, że jutro idzie do domu Gandalf Szary ale .... No właśnie, ale ... drogie koleżanki, doopa blada [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] mój TŻ wygrał "konkurs" w szpitalu wojskowym, załapał się na resztki wolnej kasy i idzie na operację kolana, w tę niedzielę ma się stawić z piżamą i bamboszami. Kiedy i w jakim stanie wróci tego nikt nie wie, bo jednak nie urwało mu się tam coś tylko wprost przeciwnie - urosło [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Więc odpada na czas jakiś jako mój wspólnik w pracy, wolontariusz AFN-u i ojciec dzieciom (trzy sztuki), co powoduje, że na mnie spadają dodatkowe obowiązki w tych trzech dziedzinach [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] Już jestem przerażona [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/smhair2.gif[/IMG] i kiepsko to wszystko widzę:shake:
  17. no właśnie. Już się zaczęło ...ale od początku... Przyszłam uchetana z pracy jak młody wół, wykorzystałam, że jedno dziecko poszło grać w piłkę, drogi do anikina na urodziny kolegi z przedszkola, trzecie go tam odstawiło i pilnuje a TŻ do szkoły na jedną z pierwszych wywiadówek i dla relaksu zagrałam na kompie w żabę. Miło leciały kolejne minuty aż wszyscy zaczęli się schodzić a na koniec zadzwonił telefon. Pani,kóra wzięła od p. Kazi ze Straszewskiego w sumie trzy koty w tym Wadima w tym tygodniu, wykrzykiwała do słuchawki, że Wadim chory a ajk go zabierała to ta najmłodsza trikolorka (siostra Rufina, zmarłego Ashera i chorego Aleksa) jest w strasznym stanie :strach: Mając na uwadze to, że Asher umarł w kilka dni, porwałam kontener, kluczyki i pojechałam do p. Kazi. Jak usłyszałam oddech Andy to mnie ścieło i mówię p. Kazi, że ja biorę do weta na dyżur a ta, że nie trzeba, że kotka je i się bawi i w ogóle bez sensu ... Chwile utrwało zanim ją przekonałam, że tak będzie najlepiej i pojechałysmy do Krakvetu. Oczywiście zaawansowany koci katar. Charczy tak, że za Boga nie wiadomo co w oskrzelach czy płucach, bo zagłusza wszystko. Dostałam antybiotyk na jutro do wstrzyknięcia i w piątek do kontroli. Na pewno szybko się to nie skończy a ja się boję robić zastrzyki, Robert umie i robi ale nie będę mu kota wozić do szpitala [IMG]http://afn.pl/forum/images/smiles/smutny.gif[/IMG] Oczywiście nie muszę mówić, że mam nowy tymczas, który wylądował w łazience. W związku z tym Rufin z Pumą wyprowadzili się na pokoje ...
  18. [quote name='karusiap']Bardzo mi przykro:( [*] Aga ja wiem jeszcze o matce z maluszkiem czarnym,maly na pewno bedzie szukal domu,ale zebys nie padla tu to spokojnie...ja tylko tak sygnalizuje.Podesle zdjecia jak bede miala, a nuz jakis chetny zostanie (zaraz po tym jak wydasz 30 kotow:cool1:),bo one sa bezpieczne na razie.Bede tez je oglaszac,wiec w razie nadwyzki chetnych....:roll: podesle.[/quote] nie ma sprawy
  19. Asher nie żyje, moje rudziutkie słonko kochane :placz::placz::placz: Aleks trzyma się jakoś, nawet sam dzisiaj poszedł coś zjeść
  20. pomału zaczyna spływać 1%. Niestety, dostajemy tylko informację z jakiego urzędu skarbowego i kwotę, darczyńców nie znamy z nazwiska. Więc jeżeli są osoby, które mają taką informację od wpłacających i będą chciały aby wrzucić te kwoty na psy AgiG (wtedy psy Krk) tak jak to było ustalone to proszę o kontakt. Do końca września US ma obowiązek przekazać wszystkie kwoty.
  21. Czy Asher i Aleks jeszcze żyją???? Nie wiem jak ja jutro zadzwonię do tego Chirona aby zapytać o nich:placz::placz::placz::placz:
  22. nie wiem czy maluchy dożyją poniedziałku, zwłaszcza rudziutki Asher. Reagują na leki, bo jego oczko otwarło się i widać pod powieką, że oko jest ale jedzenie męczy go tak, że leci przez ręce, jest baaaardzo słabiutki. Codziennie mają kroplówki i kamirnienie przymusowe. O ile Aleks coś liźnie o tyle Asher już nic z własnej woli. Leżały takie bidunie dzisiaj w klateczce, takie strasznie malusie jakby miały ze 3 tygodnie a nie 6, Rufin przy nich (bo to jego rodzeństwo a nie Gizmy, jak pomyliłam) wygląda jak kot 3-miesięczny. Tak sie o nich strasznie boję ;( A z dobrych wieści to jeszcze to, że od p. Kazi poszedł biało-rudy kocurek, zmaluchów została tylko panna tri. A ja zawiozłam Bianeczkę do świetnego domu. Państwo nawet skrócili pobyt na grillu jak im powiedziałam, że o 21 to juz nie będę z kotem jechać tylko przywiozę w poniedziałek :) Myślę, że będzie tam bardzo szczęśliwa, obleciała już wszystkie kąty, była w kuwetce jeszcze przy nas i rozmruczana połozyła się na łóżku 10-letniej dziewczynki wystawiając brzuszek do głaskania :p
  23. z nerkową Korą jest źle, płynu do dializ nadal nie ma :placz: Z maluszkami, rodzeństwem Gizma, raczej tragicznie :placz:Była dzisiaj pani w sprawie Gizma, we wtorek pójdzie do domu a zaraz zawożę do domu Bianeczkę. Dzisiaj wróciła na swoje podwórko na Wenecję Lulu, mamunia kociaków, które są u Noemik i jedna kicia na Straszewskiego, obie panny po sterylce, w poniedziałek wrócą dwie kolejne i do ciachnięcia są jeszcze dwie kocice. Na chwilę tam będzie spokój zanim nie podrosną Wadim z Wasylem.
×
×
  • Create New...