Tweety
Members-
Posts
5658 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tweety
-
wieści z dzisiaj:] Rano umarła malutka Aba z chorym oczkiem. Potem Kosma_shiva pojechała do schronu aby wziąć te dwa maluszki, o których dowiedziałyśmy się wczoraj. Niestety, jeden już nie żył:-( Na jego miejsce wzięła innego. Także w Chironie doszły dwa ogonki: Axel [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/277/4a2e1dcac5abb15a.jpg[/IMG][/URL] Ada [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/13/c23226bc18f51d31.jpg[/IMG][/URL] Lena i Lusia od Noemik idą jutro razem do domu, Maks pawdopodobnie pojedzie do Torunia a tu jeszcze świeża fotka rudaska z przedłużanym włosem i persi [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/13/461db9120423501e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/13/eee31f8b9e963b07.jpg[/IMG][/URL] Sytuacja jest beznadziejna, nie mamy kasy, nie mamy miejsca już nawet w hotelu, w ktorym niepotrzebnie siedzą Tommi i Tonia, które są zdrowe i blokują klatkę dla chorych kociaków. Ze schronu nie nadążamy zabierać kociaków, bo padają jak muchy:placz::placz::placz: Właściwie codziennie trzebaby było pojechać i brać kolejne ale gdzie je dać, za co je leczyć ???
-
dzwoniła znajoma ze schronu, że dwa malusie koteńki, które wczoraj były w dobrej formie dzisiaj są już w kiepskim stanie. Nie wezmę ich dzisiaj, bo nie mam gdzie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] Rudzielec, oddany chyba przez właścicieli, jest w strasznej depresji, nie je i nie wygląda aby kiedyś zaczął, odchodzi po prostu na własne życzenie. on siedzi z persią w klatce, jest dość młodym kotem, nie powinien mieć 5 lat
-
czy mogę prosić o wsparcie na krakvecie dla fundacji Aurea (pomoc goldenom)? Oficjalnie istnieją dość krótko ale też sporo robią bez wykrzykiwania w telewizji jacy to są wspaniali. Nie mają kilkudziesięciotysięcznych dotacji z budżetu gminy, z których to potem nie ma się kto rozliczyć a na pytanie o sprawozdanie nie mówią "a g...o cię to obchodzi" Tutaj link do głosowania [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=64576#64576[/url]
-
a tutaj zdrowiejący Aleks, na drugiej focie widać jakie ma niesamowite futerko, pojedyncze białe włoski wyrastające z czarnej plamy [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/276/8a7b05e06645765f.jpg[/img][/URL] [URL=www.fotosik.pl][img]http://images35.fotosik.pl/12/d04f0e78643464e8.jpg[/img][/URL] Anda, też juz w niezłej formie [URL=www.fotosik.pl][img]http://images47.fotosik.pl/12/63d5267140405022.jpg[/img][/URL] no i Puma, gotowa do pójścia do domu [URL=www.fotosik.pl][img]http://images23.fotosik.pl/276/9b93600e5b4e0447.jpg[/img][/URL]
-
kocurek Origami, około 8 tyg, te kolejne również mają tyle, on i pozostałe kociny z KK w pełnym rozkwicie [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/12/cd687f999188ee1e.jpg[/IMG][/URL] trikolorka Karawela [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/12/07ab6fe5486351e6.jpg[/IMG][/URL] biało-bura Aba, jedno oko całkowicie zakryte trzecią powieką, nie wiadomo czy do uratowania [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/371/026cfe97713be91b.jpg[/IMG][/URL] biało-czarna Puenta [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/12/41f8a37387c07089.jpg[/IMG][/URL] imiona nadane (poza Daszeńką) w schronie. Nadal nie ma imienia bure kociątko w Chironie
-
to persica wyglądająca jak zombi, tyle niestety widać, ten brązowy farfocel zwisający z boku to ...wiadomo co to jest [URL=www.fotosik.pl][img]http://images45.fotosik.pl/12/0a94a698122ba49d.jpg[/img][/URL] ona wygląda jakby nie miała oka ale chyba jednak go ma, miejscami nie ma sierści. Tego nie da się opisać jak ona wygląda, to trzeba zobaczyć oczami a i tak ciężko uwierzyć jak się ją widzi
-
[quote name='przyjaciel_koni'][SIZE=1]Tweety - na AFN są jakieś pieniądze dla "moich" zwierzaków - weź je na kociny.[/SIZE][/quote] bardzo dziękuję :loveu: ja lecę robić aukcje żebraczą,mam nadzieję, że da takie efekty jak ostatnio kiedy okazało się, że 200 cegiełek po 5 zł to za mało, chętnych było więcej:loveu: Oby wszyscy wpłacili
-
[quote name='Kinya']Kiedy brałyśmy ze schronu tę czwórkę było tam takie maleńkie buro-białe kociątko, które tak strasznie prosiło żeby je zabrać, piszczało i wspinało się po płycie zastawiającej drzwi :cry: Nie widziało, miało oczka zalepione ropą, ale słyszało nasze głosy i jako jedyne na nie zareagowało :-( Nie mogę przestać o nim myśleć:-( Tweety, kojarzysz może takiego kociaczka?[/quote] wzięłam najgorsze jakie były z tym, że maluszek tylko jeden, pozostałe mają ok. 2 miesięcy. Niestety, zdjęcia wyszły fatalne :angryy:, bo zapomniałam aparatu z tego wszystkiego i robiłam telefonem a tam ciemno jak u Murzyna za piecem. Nie mówiąc o tym , ze w schronie byłam koło 12:15 a wyszłam stamtąd 14:30 a Chiron tylko do 15-stej w soboty. Spotkałam tam markopolo z miau, który jest opiekunem naszego połamanego Mruczka i to dzięki niemu wzięliśmy jeszcze takiego malusiego sraluszka. Maluch siedział na zakaźnym i potwornie chciał iść, skakał, miauczał przeraźliwie, taki maleńki buranio. Jako, że miał biegunkę podejrzewają go o panleukopenię ale przyszedł do schronu tydzień temu w fatalnym stanie, teraz jest o niebo lepiej, kociak rozrabia na całego więc nie sądzę, że jest to pp. na wszelki wypadek jest izolowany. Kolarze dali nam do wiwatu, bo przez nich musieliśmy objechać pozamykany Kraków autostradą katowicką ale doktor czekał na nas na szczęście. Oglądnęłam Kame u p. Kazi. Oczka ładne, natomiast nosek wilgotny. We wtorek chyba będę mieć już karmę dla tych kociaków więc zobaczę Kamusię ponownie. Jak nie będzie poprawy to wezmę ją na przegląd do weta
-
[quote name='Tweety'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/364/250d68041baaad3d.jpg[/IMG][/URL] [/quote] ta kocinka, Akacja, już nie żyje, umarła dzisiaj rano. Jeden z czarnuszków juz jest też trzema łapkami na tamtym świecie :placz::placz::placz: Odebrałam rachunki, dwie lecznice plus leczenie Okrusi od Joli_K, do zapłaty jest 3300 zł i to jest wszystko co mam w skarpetce.:placz::placz::placz: Zabrałam dzisiaj ze schronu piątkę kociaczków, nie co lepszy jest ich stan niż tej poprzedniej czwóreczki ale wszystko się rozstrzygnie. W schronie jest persica, wygląda jak, za przeproszenim, kupa goowna - jeden wielki kołtun dokładnie obsr....y. Depresja total. Fotki powstawiam później, bo dopiero wróciłam do domu przez ten wyścig kolarski a jeszcze odstawiałam ostatnie sterylizowane kocice do p. Kazi. Karusiap. to z naszego schronu:-(
-
[quote name='sugarr']Tweety, oczywiście możesz przekazać klatkę. Już gdzieś pisałam, możecie spokojnie ją pożyczać i przekazywać gdzie tylko jest potrzebna. W zasadzi chciałabym ją oddać na dobre krakowskim psiakom, zawsze może się przydać, a w innym wypadku można ją sprzedać na bazarku[/quote] wielkie dzięki. Na bazarek to chyba troszkę szkoda, bo to jednorazowy zastrzyk gotówki dla zwierzaków a z klatki może skorzystać ich cała masa
-
[quote name='BeataSabra']Tweety muszę wiedzieć co z wizytą w Bielsku ...... Czasu coraz mniej a trzeba się za rejestrować ........ Fona pyta się :"Beata, przeskarpetkował AFN z mojej skarpety do Mafii 50 zł?"a ja się pytam Cię .....[/quote] pojedziesz sama do Bielska albo ma Cię kto zawieźć? jeśli tak to rejestruj, jeśli nie to dzwoń Fonie przekaż, że sprawa jest załatwiona, tzn Aga ma zgłoszone a widać to będzie na kolejnym rozliczeniu. a to nasi nowi podopieczni, wyciągnięci ze schronu przez Catalinę i Kinyę [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/275/193031a5db12de71.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/364/250d68041baaad3d.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/12/a6e2e0b0c6402c70.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/364/5437014c22f069cc.jpg[/IMG][/URL] Normalnie chce się ryczeć na ich widok :cry: :cry: :cry: :cry:
-
sugarr, czy Ty potrzebujesz klatkę? bo chciałabym dać ja Kinyi aby przechowywała w niej kotkę po operacji miednicy, kićka musi mieć niewielką przestrzeń do poruszania się ale kontener to znowu jest zbyt mało, taka klatka w sam raz
-
[quote name='Margo05']Czy Wam się czasem trafiają jakieś zdrowe kociaki? Bo odnosze wrażenie, że ciagle jakies bidy macie :-( Jestem pełna podziwu dla Was.[/quote] ja już chyba nie wiem co to jest zdrowy kociak :shake: Kolejna piątka kociuszków w Chironie, jeden od Kosma_shiva z Wenecji i cztery z naszego schronu. Wg wetów, jeżeli z tej czwórki schroniskowych przeżyje chociaż jeden to i tak będzie dobrze :cry: :cry: :cry: Kinya robiła fotki, jak je dostanę, to wkleję ale ponoć to co tam widać to obraz nędzy i rozpaczy, zdeformowane pyszczki od kociego kataru, całe zaropiałe, oczy pełne ropy, ponoć koszmar, ledwo przypominają koty. Z dobrych wieści, dwa kociai od p. Zosi sa już w domach w tym jedna kocinka, którą już dwa razy oddawano, bo sika po kątach i jest dzika :roll: Dzwoniłam też dzisiaj do pani, która adoptowała Biankę, dawno takiej ilości zachwytów nad kotem nie słyszałam :1luvu: Bianka kupiła sobie wszystkich, było powiedziane przez pana domu, że kotka śpi na swojej poduszeczce. Po dwóch dniach nadal śpi na poduszeczce ... należącej do pana domu, razem z nim w łóżku :lol: Co te koty z nami robią :D Kinya zawiozła Mufkę na operację, zobaczymy co tam zdziałają. W sobotę albo poniedziałek zabieram kocice po sterylkach z Chirona i odstawiam do p. Kazi, przy okazji zobaczę co z tą trikolorką Kamą, bo możliwe, że trzeba też będzie ją wziąć do weta i może zabierzemy kolejną czwóreczkę maluchów do Chirona. Wiecie czego się obawiam? Że wyciągniemy cała 30 kociąt stamtąd ... tylko dlatego, że przeżyje z nich tylko kilka :cry:
-
[quote name='Kinya']No własnie dotarłam do domu, po wizycie o "17:30". Kicia ma pękniętą miednicę, trzeba zainstalować płytkę i śrubować. Niestety dopiero jutro o 20:00 dr Orzeł będzie mógł przeprowadzić operację. Szkoda tylko, że na tę kilkuminutową wizytę straciłam kilka godzin :shake: Kicia jest niesamowita, nigdy nie widziałam tak cierpliwego zwierzaka. Kupę czasu w transporterze, ciągłe wozenie autem, a ona nawet nie miauknie. Owija się całym ciałkiem na dłoniach i mruczy, można ją miziać i miziać:loveu: Dlatego nazwałam ją Mufka ;) Niewiele je, nie wiem dlaczego :shake: Green, ja dziś padam, a co dopiero Ty...[/quote] pisałyśmy jednocześnie jak widzę. bardzo Ci dziękuję za tak troskliwe zajęcie się Mufką :loveu::loveu::loveu:. Przepraszam, że musiałaś tyle czasu tam spędzić. Miałam nadzieję, że skoro jesteście umówione na godzinę to nie będzie czekania. A co z tamtymi kiciusiami?
-
[quote name='Ank@2']dostałam dzisiaj paczkę whiskas dla kociąt, którą zamówiłam (oczywiście dla psów karmy już nie przysłali :mad: ). Macie jakieś kociaki małe ? Bo ja nie mam kota i w sumie z myślą o Waszych kotach zamówiłam paczkę. Tylko komu, kiedy i gdzie to przekazać ???[/quote] mamy mnóstwo małych kociaków także wielkie dzięki :loveu: W jakich rejonach Krakowa bywasz najczęściej? Kocinka z W-wy ma złamaną miednicę, będzie wstawiana płytka ale to jutro o 20-stej. Nawet nie wiem o której Kinya z Cataliną z miau wyjechały z Krakvetu ale było to na pewno strasznie późno. Catalina wyciągnęła dzisiaj dwa kociuszki, które pomożemy jej leczyć tj kocinkę z niedowładem i drugą z nowotworem listw mlecznych. Jeszcze nie wiem co znimi, bo nie dzwoniły, pewnie umordowane po całym dniu pełnym wrażeń. Inna wiadomość to w schronie jest 30 malusich, ciężko chorych kociąt. Pieniądze nie są takim problemem jak DT dla nich gdzie mogłyby zdrowieć. W schronie praktycznie mają 5% szanse na życie :placz::placz::placz:. Na kwarantannie są ponoć malusie trikolorki i jakiś maincoonowaty, jeszcze zdrowe. Może chociaż te ktoś by mógł wziąć do siebie? Umówiłam się w Chironie, że wezmę w tym tygodniu 4 najbardziej chore i w poniedziałek drugą czwórkę. Wiem, że to idiotyczne skoro tyl;e mamy kociaków, które nadal nie mają domów ale do cholery jak życ ze świadomością, że one tam umierają jako kolejne numery? Umierają od KK, umierają z głodu, bo są za malusie aby same jeść, bo nie mogą jeść mając zapchane ropą maleńkie noski, bo zachłystują się mlekiem .... a potem odchodzą po cichutku, maleńkie kocie aniołeczki :placz::placz::placz: