dziuba
Members-
Posts
497 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dziuba
-
Chcialam wszystkim serdecznie podziekowac za pomoc w ratowaniu psow z ligockiego piekla. Bez Was niewiele moglybysmy zdzialac. Przepraszam, jesli czasem sie denerwujemy czy nie odpowiadamy, ale rozmiary tej akcji troche nas momentami przytlaczaja :) Jutro beda nowe zdjecia i opisy, miejmy nadzieje, ze rowniez jutro kolejne cztery (lub wiecej) lapy opuszcza to koszmarne miejsce. Mamy nadzieje, ze nasza upierdliwosc przyniesie zamierzone efekty i wobec tego miejsca zostana poczynione konkretne dzialania.
-
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
dziuba replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='majafaja'] tak wiec sunia potrzebuje domu!! pewnie juz jest zdrowa..[/quote] SUCZKA NIE JEST ZDROWA te zdjecia pochodza sprzed kilku dni. Po blizsze informacje mozna sie zglaszac do osob zajmujacych sie Ligota: monikita pulsari cisex i ja :) Blagam zanim cos ktos bedzie gdybal - niech sie upewni - bo robi sie totalny chaos -
jeśli masz serce, to CIESZ SIę BO MALINKA W NOWYM DOMKU SZALEJE :):)
dziuba replied to majafaja's topic in Już w nowym domu
Sunia jest w Ligocie - ale nie w schronisku, tylko u prywatnej osoby. Przebywa w domu, ma opieke, ta Pani zgarnela ja z ulicy. Pani bedzie dla niej szukac domu stalego, jesli ktos moze taki zaoferowac - byloby cudownie. Ale w takiej histerycznej atmosferze na pewno nic sie nie zalatwi. Wiec bardzo prosze o zachowanie spokoju. -
Najpierw sprostowanie: [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/8008/322yskaqf3.jpg[/IMG] ta sunia NIE jest już w schronisko, zajęła się nią osoba z Ligoty, mieszka w domu, jest prawdopodobnie uciekinierką ze schronu. podobnie jak coś dużego i białego - też nie jest w schronie, ale może być adoptowany [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/8012/astfy4.jpg[/IMG] nie jesteśmy w stanie powiedzieć, który to pies. w kojcach nie ma już więcej astów dzisiaj nie chcieli nam nic mówić - ale te "świeży" onek prawdopodobnie dalej tam siedzi Ruda i Onkowata to dwa różne psy - Ruda poszła już do adopcji (nie wiem z jakim skutkiem, sprawą zajmuje się ewape); Onkowata długowłosa jest w schronie w Ligocie asiaK - jeśli są w stanie przyjąć dobermana, to transport na pewno się zorganizuje. z Wrocławia to nie tak daleko.
-
Airedale terier już bezpieczny - wpłać złociaka na Dziadzia :)
dziuba replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
A może na te kostno-stawowe Dziadka dolegliwości zafundować mu kurację Bonharenem? Całość kuracji (6 tygodni = 6 zastrzyków) to koszt 260 zł, a ponoć ulga wielka i na długo. -
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
dziuba replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Pulsari w nocy z piątku na sobotę jechala PKP do Warszawy z Mambą... powrót do Wrocławia w godzinach późno popołudniowych... Dzisiaj razem z Cisex i dwoma puchaczami pojechała do Krakowa... niedawno wróciły... jutro skoro świt zasuwa po Togo do Ligoty.... po czym w pociąg i na Kielce... To, że te psy docierają na miejsce, to nie zasługa wielkiej brygady. Jak nam się Pulsari wykończy, to już chyba żaden pies nigdzie nie wyjedzie... :shake: -
Airedale terier już bezpieczny - wpłać złociaka na Dziadzia :)
dziuba replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
[quote name='Minio'] schroniska po przyjęciu psa i po przebytej kwarantannie poddaję się sterylizacji. [/quote] w praktyce to tak pieknie nie wyglada Borsaf - kroki prawne zostaly podjete dawno temu, na ten temat toczy sie dyskusja na watku Ligoty, zapraszam w wolnej chwili :) -
Airedale terier już bezpieczny - wpłać złociaka na Dziadzia :)
dziuba replied to dziuba's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny tak się cieszę, że Dziadek trafił w Wasze ręce. Aluzjo kocham Cię :cool3: Ligota odkrywa przed nami coraz mrozniejsze tajemnice, docieramy do psów w coraz gorszym stanie.... jak dobrze, że dla Dziadzia to już przeszłość, niewielu się tak poszczęściło :( -
Outsi - Frędzel na pewno nie jest psem bardzo młodym, ale z dokładniejszym określeniem wieku jeszcze się wstrzymam, żeby nie popełnić błędu takiego jak w przypadku airedale teriera. Co do relacji z psami: Frędzel przebywa na łańcuchu, ale buda stoi na środku wybiegu, po którym inne psy biegają luzem. Nie widziałam u niego oznak agresji wobec innych psów, podczas strzyżenia całej operacji przyglądało się stadko ciekawskich nochali, niektóre podchodziły bardzo blisko, ale Frędzel nie zwracał na nie uwagi. Wydaje się być psem bardzo spokojnym, opanowanym, co również może wskazywać na wiek dojrzały lub bardziej-dojrzały. Inna sprawa to że przed operacją fryzjerską psiak miał trudności z poruszaniem się, rzadko wychodził z budy, teraz ubyło mu pare kg, postaram się ocenić czy miało to wpływ na jego zachowanie.
-
Kate - jesli chodzi o psy pilnujace, to jest tam wiele owczarkowatych, moze wujek sprecyzuje jakiego psa konkretnie szuka. Transport --- miesiac temu mielismy 2 samochody do dyspozycji. Dzisiaj nie mamy zadnego (oba w naprawie). Nie jestesmy w stanie rozwozic wlasnymi silami psow na takie odleglosci. Moze ktos zaoferuje pomoc?
-
[quote name='andzia69']dziuba - ja nie będę polemizować już więcej co jest lepsze a co nie - podeprę się słowami innej dogomaniaczki - "jak zamknięliby schronisko to chociaż więcej psów nie straciloby tam zycia, a tak?uratujemy jednego a kolejne 50umrze.." powiedz mi kto oprócz dogo wie o tym schronie - pewnie nikt! a gdyby więcej ludzi wiedziało o nim, to uważasz,ze więcej domów by się dla psów nie znalazło? uważasz,że gdyby to naglośnili to jakieś schroniska nie zgodziłyby się wziąć po parę psów? nie pomożemy wszystkim - na to nie licz! 150 czy 160 domów się nie znajdzie. A jeśli nie zamkną tego schronu, to nie jeden, nie pięć tylko dziesiątki będą tam umierać zamknięte np. tak jak astka i nawet nikt o niej słyszeć nie będzie! to tyle ode mnie[/quote] Mam wrazenie, ze polowa moich wypowiedzi ginie gdzies w zaswiatach. Schronisko nie zostanie zamkniete tylko dlatego, ze pokaza go w interwencji czy napisza w gazecie!!!!!!!!!!! Wiekszosc psow zostalaby stamtad usunieta (zanim potencjalni adoptujacy zdazyliby tam dofrunac), sciany pomalowane, kontrole wykazalyby super warunki, a po chwili wszyscy by o nim zapomnieli - bo media nie zajmuja sie jakims tematem z dobrego serca. Ligota okazalaby sie przytuliskiem z prawdzwego zdarzenia, w ktorym jacys pomyleni obroncy zwierzat wymagaja, zeby kazdy z psow mial osobna kanape. Wiekszosc pisze, ze "cos" tzreba z tym zrobic - i to COS jest juz robione, co dokladnie - odsylam do postu monikity! Dlaczego tak malo osob czyta ze zrozumieniem? Sprawa nalezy sie zajac od podstaw, uderzajac do ludzi sprawujacych nad tym miejscem kontrole, media to ostatnia deska ratunku, jak wszystkie inne opcje zostaja wyczerpane. Pytasz, kto wiecej wie o schronie - zaskocze Cie - wiedza ludzie, ktorych praca powinna polegac na zwalczaniu takich praktyk jak ta! Jak sie okazuje - przy okazji tego tematu - wie o nim calkiem spora grupa milosnikow zwierzat, ktorzy poza tym, ze wiedza, nic wiecej w tym kierunku nie zrobili. Czy ja powiedzialam, ze licze na to, ze wszystkim pomozecie? Ze ludzie rzuca sie na leb na szyje, az zabraknie psow do adopcji! Ponownie apeluje o czytanie ze zrozumieniem - liczylismy na to, ze w czasie, kiedy sprawa Ligoty jest rozpatrywana "na gorze", dogomaniacy pomoga nam w szukaniu domow i funduszy na wywozenie jak najwiekszej liczby tamtejszych zwierzat. Kilku z nich sie udalo. Wiekszosc dalej tam siedzi. I chocby samo CNN tam przyjechalo, niczego to nie zmieni - bo kazde chore zwierze mozna latwo "zlikwidowac", a kazdy dokument dodrukowac. Taka jest rzeczywistosc! Bo to, ze schron trzeba zamknac, nie jest zadnym odkryciem. Ale naiwnoscia jest myslenie, ze to takie proste.
-
[quote name='_beatka_']Jest wazna sprawa, na Allegro zostal wystawiony Lucky z Psiego Losu, zglosily sie już 3 osoby w tym dwie 100% chętne na jego adopcje. tymczasem osoba u ktorej psiak jest na tymczasie zadecydowala, że zostanie u niej na stale. Padl pomyslm żeby podeslać tym ludziom któreś z psiaków z ligoty. Sprawę zalatwia Gallgro, jak ludzie wyrażą chęć adopcjii innego psiaka, to chcialabym żeby któraś z osób, bywających osobiście w Ligocie zajęla się adopcją, czekam na ochotników:cool3:[/quote] Bardzo proszę o więej szczegółów !!! I link do allegro. Może znajdzie się jakiś łobuziak w typie Luckyego. Zgłaszam się na ochotnika.
-
[quote name='kate89']Mam pytanie, czy te suczki młode kaukazowata albo onkowata albo piesek onkowaty ze strony 33 sa jeszcze aktualne. Jesli tak to poprosze jak najwiecej informacji o pieskach,byc moze byłby domek dla któregoś z nich[/quote] One wszystkie są nadal do adopcji!!! Suczka kaukazowata i onkowata - to młode dziewczyny, łagode dla ludzi i psów, nie natarczywe, na początku trochę nieufne, ale nie spanikowane, trzymają się razem na wybiegu. Bez objawów choroby. Onek - to chlopak ok 2-letni, zostal przywieziony z "ulicy", blakal sie w okolicy szkoly, dzieciaki go dokarmialy, ale on zaczal je ganiac (cokolwiek to oznacza) i zostal przywieziony do Ligoty. Trafil tam ok tydzien temu, jest chyba w najlepszym stanie sposrod wszystkich tamtejszych psow, bardzo przestraszony, wobec ludzi nieagresywny
-
[quote name='andzia69'] Jeśli nie będzie sprawy w prokuraturze o znęcanie się nad zwierzakami ( udokumentowanej zdjęciami, opisami świadków, opiniami wetow) to nic nie zdzialacie - po dobroci to można sobie pogadac do d..y maryny![/quote] Jeśli uważniej poczytalabyś odpowiedź minikity - to może zrozumiałabyś, że wszystko o czym piszesz zostało zrobione. Kolejne dowody cały czas zbieramy. Gdybyśmy nie gadali z nimi po dobroci, to w ogóle nie zostalibyśmy wpuszczeni do środka. Nie poznalibyśmy ani astki Mamby, ani huskyego które już stamtąd pojechały. Myślisz że schron zamkną ot tak po programie w telewizji? Myślisz telewizji pokaża te zwierzęta w najgorszym stanie? Myślisz, że my tam sobie jeździmy na wycieczki i przy kawce i ciasteczku rozmawiamy o zwierzątkach? Schronu ot tak się nie zamknie bez zakończenia dochodzenia i innych pierdół, domow nawet dla tych zdrowych jak widać nie znajduje się na ulicy, a schroniska same z siebie z otwoartymi rękami nie przyjmą psów spoza swojego rejonu. Husky i malamut nie pojechały do Krakowa - dojechaliśmy do wylotówki z Wrocławia i tam samochód zakończył swój żywot.
-
Skoro wiadomo od dawna - to czemu nikt nic z tym wczesniej nie zrobil? Czemu dopiero jak dziewczyny z psami z piwnicy jechaly do "przytuliska w ligocie" odezwaly sie pierwsze glosy, ze cos tam moze byc nie tak? Czemu milosnicy zwierzat, ktorzy wczesniej znali sprawe, nie podjeli jakis konkretnych krokow? nie miesci mi sie to w glowie. A teraz - kiedy sprawe ciagniemy - i od strony urzedowej - i od strony pomocy zwierzetom - czytam, ze moze lepiej naglasniac, chociaz wczesniej prosilismy, aby tego nie robic? Bo dziesiatki godzin dyskutowalismy, jaka taktyke wybrac, zeby najmniej zaszkodzic tym psom, co juz teraz tam sa i jednoczesnie dazyc do tego, zeby inne psy nie trafialy tam w przyszlosci. I nie podoba sie moj ton? Bo kazdy, kto tam jezdzi, ma juz z mozgu papke. Widzicie, jaka jest reakcja osoby, ktora tam byla pierwszy raz. Pomnozcie to sobie razy dziesiec, dwadziescia czy wiecej... tak sie wlasnie czujemy. Dlatego blagamy Was o konkretna pomoc, o zorganizowanie domow tymczasowych, o naglasnianie, o wplaty na AFN. Kazdy z nas juz wysiada psychicznie. Dlatego przepraszam, jesli komus nie spodoba sie moj ton.... :(
-
A ja grzecznie odpowiadam, piszemy w koło Macieju, że tam rozgrywa się dramat.... czy dopiero jak ktoś inny o tym mówi, to uwierzycie ?? Tu się nie rozchodzi o zwierzęta - tylko o pieniądze i politykę - urzędasowe pierdzistołki sobie siedzą i mają czyste sumienie. i teraz cała trudność polega na tym - żeby tych "na górze" przekonać, że w ich interesie jest zadbanie o ten schron. ale nie zadbanie jedynie na papierku... pomyślcie, co się stanie z tymi najmniej "atrakcyjnymi" psami, kiedy sprawa zostanie nagłośniona na hurraaaa.
-
[quote name='MARCHEWA']Włsnie zakończył sie mój bazarek z którego pieniądze mają zostać przesłane na AFN dla PSÓW Z LIGOTY. Razem-[COLOR=red]57 zł.[/COLOR] [/quote] Dziekujemy wszystkim dobrym duszom i duchom :loveu: Na chwilę obecną w skarpecie czeka 345 zł :multi: Pierwsze pieniążki (ok 160 zł) przeznaczone zostaną na jutrzejszą podróż haszczaka i malaciaka do Krakowa :multi: :multi: