Jump to content
Dogomania

dziuba

Members
  • Posts

    497
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dziuba

  1. Edi - co to za leki? chociaż leczenie w tamtejszych warunkach chyba nie ma sensu. Największym problemem jest właśnie transport, tutaj same dobre chęci nie wystarczą. Mar.gajko już ponad tydzień czeka na "przesyłkę" z Ligoty w postaci dwóch zwierzy. Dziadkowi-terierowi udało się w ostatniej chwili [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38751&page=9[/URL]
  2. Dziadziu kochany, życzę dużo zdrówka :) Sirion - konkretnie to "na schronisko" brakuje nam pieniędzy na rozwożenie psów po domach tymczasowych. W weekend jedziemy z dwójką do Krakowa i z jednym 1/2 drogi do Warszawy. W sumie 1000 km. A to nie pierwsza wycieczka. Tylko podróż Dziadzia była sponsorowana :(
  3. w weekend prawdopodobnie 3 kolejne psy wyjada z Ligoty. W sumie musimy wyjezdzic 1000 km.... [B]PROSIMY O WSPARCIE FINANSOWE [/B] bez Waszej pomocy jestesmy bezsilni skarpeta na AFN dalej pusta :( :(
  4. [quote name='Edi100']A co z brodaczem????:([/quote] Dalej tam siedzi. Przy nastepnej wizycie na pewno zostanie ostrzyzony, ale kiedy to nastapi....
  5. Edi - kazda pomoc sie przyda, ta reklamowa rowniez :) Juz nie wspominam o pomocy finansowej, poprosilam o datki na AFN z dopiskiem "psy z Ligoty" ale chyba nikt sie nie zdecydowal :(
  6. Dawaj adres :) A ja przypominam - [B]PILNIE TRANSPORT Z LIGOTY DO KRAKOWA DLA DWóCH PSóW POTRZEBNY NA WCZORAJ [/B]moze ktos uslyszy :(
  7. [quote name='Kardusia']To ja poproszę o taki na najbliższej wystawie - OK? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Zaden problem - już zaczarowałam :cool3:
  8. Andzia - to pies, tylko tyle wiemy. Pilnie potrzebny transport dla dwóch psów do Krakowa !!!!! Mar.gajko na nie czeka, a nam wysiadł samochód. Czy ktoś nam pomoże? :( :( :(
  9. Dziewczyny złoty medal Wam się należy :multi:
  10. Aluzja - ja tez mialam wrazenie, ze jak wrocilismy do niego "po obiadku", to geba jakas taka rozesmiana byla. I ogon merdajacy :) Wczesniej byl taki nieobecny.
  11. Home sweet home. Juz rozmawialam o tym z Aluzja, ale powtorze jeszcze tutaj. Jest mi bardzo glupio, gdybym wiedziala o faktycznym stanie tego psa, nie proponowalabym go do adopcji. Nie chcialam nikogo wprowadzac w blad. Podczas wizyt w schronisku pies byl wyprowadzany tylko na chwile, prezentowal sie dobrze, wychodzil na smyczy przy nodze pracownika klusem. Nie widzialam nic niepokojacego. Gdy pracownik go dzisiaj wyprowadzil, wygladal duzo gorzej, ale szedl o wlasnych silach. Gdy wysiedlismy pod domem Aluzji - nie mial sily stac :( Pracownicy mowia, ze to pies "posylwestrowy". Tylko czego on mialby sie bac skoro ledwo slyszy? Cala droga uplynela nam w klimacie ostro smrodliwym, co bylo w tych klakach, tego pewnie nikt sie nigdy nie dowie. Zycie uratowaly nam chusteczki dla niemowlat obwiazane wokol nosa :) Aluzja dizekuje Tobie i Mezowi za wielkie serducha! Juz mialam przed oczami obrazek powrotu do domu z psem. Dziekuje ze zgodziliscie sie go przyjac mimo tego przykrego zaskoczenia. Psiak byl taki szczesliwy, ze mogl pomamlac sobie swojego osobistego smakolyka. Jestescie cudowni. Dla Fuki specjalne podziekowania za zasponsorowanie odpchlacza i szamponu-odsmradzacza dla pozostalych tamtejszych bid. I dla wszystkich zyczliwych tu obecnych :) Za wsparcie duchowe i nie-duchowe. Obecnie i jednego i drugiego Aluzji bardzo potrzeba.
  12. Wszystkie znaki na niebie i ziemii wskazują, że Pan Terier jutro będzie grzał włochatą dupcię u Aluzji. Wyruszamy z samego rana :)
  13. Amstafka dla ludzi jest bardzo pozytywna, biega, skacze, szał ciał. Jest bardzo żywotna. Dla psów - nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić, po wypuszczeniu z kojca biegała w szaleńczo-radosnym dzikim szale po korytarzyku, spotkała jednego psa śpiącego w kącie i nie zwrócila na niego uwagi. Biegala, skakala i się cieszya :)
  14. Prosze o spokoj :) Po kolei - z powodu nieprzewidzianych okolicznosci nie bylam tam dzisiaj, przepraszam. Zaraz odpowiem na reszte pytan i watpliwosci i sie ze wszystkimi pokontaktuje, prosze dajcie mi chwile
  15. Przespałam się z tym wszystkim. Jednego nie wzielismy pod uwage: - trasa 150 km w jedna strone = 300 km = ~100 zl. Do tego po teriera musialabym jechac duzo wczesniej, zeby go gdzies wykapac i wysuszyc, nie mam mozliwosci przenocowania go. - 100 zl = 5 dni w hoteliku. No i jeszcze przeglad weterynaryjny, na ktory jak sie domyslam bedziemy mieli duze upusty :) Chyba musimy jeszcze raz pomyśleć które rozwiązanie jest najkorzystniejsze. Ja już finansowo i czasowo nie daję rady :(
  16. Bea - Pan już "załatwiony", byłam z nim tam dzisiaj :lol: Suczka już się pewnie wygrzewa na nowych poduchach. Ten pies to sama słodycz, zasnęła momentalnie jak tylko trafiła do ciepłego auta.
  17. Pare godzin nieobecnosci, a tu takie newsy :) Dziekuje Wam wszystkim!! Jesli o mnie chodzi - moge dowiezc go do Aluzji samochodem, ale na taka trase najlepszym dniem bylaby niedziela (samochod pozyczam, a wlasciciel w niedziele nie pracuje, wiec nie potrzebuje). Jesli taka opcja wchodzilaby w gre, to musialabym tylko dograc techniczne szczegoly (kapiel etc), ale to jest do zrobienia :) Jesli jechalby do hoteliku - to poniedzialek, bo wtedy znajoma Fuki pracuje w lecznicy i moglaby nas przyjac. Amstaffka jest tam nadal, to wulkan energii, na widok czlowieka cieszy sie jak oszalala.... a jak mieszka na codzien widac na zdjeciach
  18. Dziekuje za rady - tak zrobie! Rozmawialam przed chwila z Fuka i obiecala wyczarowac chocby tymczas.
  19. Dziekuję Wam za pomoc! Uszy obejrzalam dokładnie, trudno powiedzieć czy skóra na nich jest brudna (nie dało się zetrzeć :) ) czy po prostu w ciemnym kolorze (ciemne plamy) i wiele tam nie widać. Dzisiaj wszystko odbywało sie strasznie szybko i na wariackich papierach, jutro zrobię to dokładniej. Jedyny znak rozpoznawczy to te rozerwane ucho.
  20. Mar.gajko - nie wiem czy zdążysz przeczytać - możemy jechać najwcześniej we wtorek :(
  21. A teraz najważniejsza informacja: byłam tam dzisiaj. W uszach tatuażu na pewno nie ma. W pachwinie - trudno powiedzieć, muszę mieć kogoś do pomocy, strasznie jest zakrzaczony i tak na szybko trudno samemu sprawdzić. Na tyle na ile mogłam przedarłam się przez burzę loków i niestety bez rezultatu. Loki w coraz gorszym stanie. Jutro jedziemy tam większą grupą i odpowiem na 100% (przekażę telefonicznie Swallow lub Kardusi) Z relacji pracownika wynika, że pies przebywa tam od ok 2 tygodni i jest "sylwestrowym emigrantem". Cecha charakterystyczna to prawe ucho przedarte na pół (stara pamiątka). Podobno przywieźli go z Głogowa.... ale prawdę powiedziawszy tam wszystkie psy są "z Głogowa" więc na tym też bym nie polegala. Dzisiaj jeden z piesków - terierowata mala suczka - pojechała do domu. Cieszymy się :multi: PS Przepraszam za idiotyczne pytanie, ale w ogóle się nie orientuję - jest jakieś konkretne miejsce tatuowania w pachwinie? Jakaś podpowiedź, żeby łatwiej było znaleźć?
  22. Przepraszam za zwłokę, wietrzyk mnie odciął od świata. Po kolei odpowiadam: Aluzja - Flaire ma rację, przy szukaniu domu tylko wszędobylska reklama i działanie na wiele frontów zdaje jakiś rezultat, większość tych "być może" nie wypala. Jeśli udałoby Ci sie znaleźć jakiś chętny tymczas, może skorzysta z tego jakiś inny piesek. Jest tam piękna sunia mix kaukaza, czy owczarek niemiecki długowłosy - gabarytowo podobne do tego teriera. I tak jak one - jeszcze bez objaww choroby i w dobrym stanie. Jest młody , piękny "wilczek" - jeśli tymczas uparłby się na samca :) Nie wspominając o tym, że terier dalej tam siedzi. Flaire - dziekuję za prv, dzisiaj się skontaktuję z Fuką :)
  23. Wyslalam PW do Fuki. Flaire - zapomnialam napisac, ze nie doszedl do mnie PW od Ciebie.
  24. Dziewczyny spokojnie, moim zadaniem bedzie sprawdzenie tatuazu i ewentualne przywiezienie psa do wroclawia, Waszym znalezienie domu :evil_lol: Podoba mi sie taki podzial obowiazkow :) A tak na powaznie - licze na Wasza pomoc, my juz tutaj wykorzystalismy wszystkie koncepcje domkow tymczasowych :(
  25. Kardusia - spokojnie, nic mu nie robimy :) Mialam ostatnio sprawdzic ten tatoo, ale wkrecilam sie w zdjecia i zapomnialam. Nastepna wycieczka jutro (niepewne) lub w sobote (pewne), czy ktoras z Was moze mi podac numer telefonu na PW? zadzwonilabym prosto stamtad.
×
×
  • Create New...