dziuba
Members-
Posts
497 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dziuba
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
dziuba replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga'] A swoją drogą kłopotów i psów sporo - i jeszcze decydowałas się wprowadzać w to Filipa - podziwiam, ja bym w takie nie ustawione stado nie wprowadziła starego, chorego psa.[/quote] Filip trafiając do Dorothy nie miał być ani chory ani taki stary. Miał być 6-letnim zaniedbanym psem do adopcji, z chorym kręgosłupem, wymagającym "jedynie" środków przeciwbólowych, bez mowy o ewentualnym uśpieniu, czyż nie? Jak Dorothy brała Filipa - wszyscy przyklaskiwali. Jak teraz już nie klaszczą, to niech przynajmniej nie wypominają... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
dziuba replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']no co ja widzę....kontener chcą mnie podprowadzić....:mad: :evil_lol:[/quote] Tak po cichutku ciemną nocą tup... tup... tup... :scared: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
dziuba replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dorothy - postaram się to jutro dla Ciebie załatwić :) Najlepiej chyba jakby go nadać kurierem - to koszt ok 50 zł - trzeba zorganizowac małą zrzutkę. Wyślij mi proszę na PW swój adres, a ja zlokalizuję klatkę i postaram się ją wypchać w Twoim kierunku :) -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
dziuba replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dorothy - przepraszam, bardzo pobieżnie przeczytalam wątek - ale chcialam powiedzieć że AFN posiada duży transporter, leżakował u mnie jakiś czas, teraz jest pod Poznaniem. Może przyda sie jak diabelska Hossa będzie rozrabiać ???? Można go do Ciebie wyslać szybciutko, po co ma się marnować. Pomyśl nad tym :) Nie znalazam zdjęć Hossy więc nie wiem jak duża jest, transporter jest na psiaka gabarytów ON. -
Mam dwa pieski do oddania! BARRY MA DOM!!!!!!!!!!
dziuba replied to Kirk's topic in Już w nowym domu
Kirk - daj ogłoszenie do Wyborczej (ze zdjęciem) i Autogiełdy! -
Łódź-Chory,ONkowaty szczeniaczek...JUŻ W DOMKU WE FRANCJI!!!
dziuba replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Co słychać u Pitusia ??? :cool3: -
Fajnie że o nas pamiętasz HebaNova :lol: aaa u nas stare śmieci, nie miałam ostatnio czasu na odwiedziny u Essy, ponad miesiąc dziewczynki nie widziałam, ale od tygodnia nadrabiam zaległości i przy każdej wizycie widzę postępy! O problemach wychowawczych już dawno nie pamiętamy - a chwilami było ciężko i Essa jakiś czas chodziła na spacery w kolczatce i kagańcu :( Teraz biega bez smyczy z wywieszonym jęzorem, jest bardzo grzeczna, więc pomoce wychowawcze wylądowały na dnie szafy :) Dietka przyniosła rezultaty i niunia ładnie wysmuklała. Nie chciałam o tym pisać, żeby Mosii mogła spać w nocy, ale pojawiły się też problemy "zdrowotne". Pisałam wcześniej, że Essa drapała się jak szalona, nic nie pomagało na dłuższą metę, ani zmiana karmy, ani żadne zastrzyki, na chwilę ustępowało, a potem wracało ze zdwojoną siłą. Essa była smutna i wymęczona tym ciągłym świądem :( Wydrapała sobie na pysku sporą dziurę, którą ciągle na nowo rozbabrywała, cała lewa strona pysia była jednym wielkim obtarciem i strupem. Wygryzła sobie też placka na plecach. Wyglądało to strasznie kiepsko :( Dopiero przy trzecim pobraniu zeskrobiny wet znalazł wionwajcę - Essę dręczył świerzb. Od razu dostała inne lekarstwo, co 2 tygodnie chodziła na zastrzyki, stare koce i posłanie wylądowały w śmieciach i udało się pieknie drania pokonać! Rany też się szybko zagoiły i ładnie obrosły sierścią i co najważniejsze - Essa biega radosna jak skowronek i non stop się cieszy :multi: Chciałabym jeszcze raz podziękować Mosii :loveu: dzięki Tobie Essa ma domek, a Babcia superaśną kumpelkę. Dzięki !!!
-
Mój maluch też miał te urocze kalafiory na brodzie, wardze, dziąsłach.... Zaaplikowalam mu zwykłe krople podnoszące odporność (z Echinacea, za parę złotych w aptece) i po kilku dniach nie było po nich śladu.
-
Rottka Zula - zbieramy na operację i szukamy domku !!!!
dziuba replied to Agata_Emi's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wplace na Zule 100 zl. Niestety nie mam pieniazkow na koncie zeby szybko przelac, wiec musze sie wybrac do banku. Mam nadzieje, ze szybko dojdzie. Kciuki za dzielniache Zule ! -
dzień dobry! nazywam się Essa. kto pamięta? kto pamięta? Chciałabym napisać o jakiś wielkich nowościach i przełomach, ale... u nas taki spokój, że aż wstyd :) Psina jest przeurocza i przekochana, jak sklonowana Kora (poprzednia sunia Babci). Nabrała nawet takich samych nawyków, w tą samą stronę ciągnie na spacerach i sadzi kupsztale w tym samym miejscu. To na prawdę niesamowite. No i nareszcie pokochała psiaki, już nie chodzi w kagańcu, a każdego spotkanego czworonoga z uwielbieniem wylizuje po pysku, po uszach. Może to zasługa Bazyla, on ją zawsze wypieszcza w ten sam sposób :) Essa przetrwala upały, prawie cały czas siedziała w domu, była bardzo biedna i bardzo zdyszana, nawet nie chciała wychodzić do ogródka. Ale wraz z przyjściem ochłodzenia dziewczynka odżyła :) Może dzięki tej większej aktywności zżuci parę kilogramów, bo ostatnio zrobił się z niej niezły misio pluszak. Ale ciocia Dziuba zaraz podarowała worek karmy odchudzającej i już widać pierwsze efekty. Essa była wczoraj u weterynarza, bo strasznie się drapała i żadne kąpiele nie pomagały. Bidulka non stop prawą łapką, lewą łapką, na leżąco, na stojąco. Do tego na pyszczku Babcia odkryła dość spore obtarcie, najwyraźniej musiała gdzieś przydzwonić łepetyną. Ale sytuacja już opanowana, na drapanie dostaje zastrzyki (jakieś spore uczulenie), na obtarcie okłady i wszystko idzie ku lepszemu :)
-
Wprawdzie jestem tylko obserwtorem, ale podlaczam sie pod prosbe Supergogi - nie odpuszczac!!! Niech ta smarkata pannica reebok88 nie zyje w poczuciu, ze pieniazki rosna sobie na internetowych drzewkach. I jeszcze chcialabym zauwazyc jedna rzecz - reebok88 zaczela chyba stosowac sprytna taktyke. Przez pewien czas, kiedy wokol niej sie gotowalo, siedziala cicho. Obecnie, kiedy zaczely wychodzic na jaw kretactwa kasi_srasi, nagle objawia sie i sypie z rekawa zlotymi radami, rozmawia z Wami jak stara, pomocna kumpela. reebok - ta cala kasia_m najwidoczniej spadla ci z nieba! przy niej twoje kretactwa wygladaja tak niewinnie... prawda? A ja po cichu licze na to, ze i jedna i druga solidnie za to oberwie... trzymam kciuki za to, aby obie sprawy zakonczyly sie pomyslnie dla wszystkich poszkodowanych !!! p.s. o ile pamietam, na allegro jest okreslony czas (od zakonczenia aukcji), w jakim mozna uzyskac odszkodowanie. nie mozna tego przegapic :(
-
Witam, oto kolejny odcinek telenoweli pt "dysplazja", Flaire - tylko się nie denerwuj :) Jesteśmy po kontroli, tak jak przypuszczałam nie jest kolorowo, o ile jedna łapa się wzmocniła i wygląda nie najgorzej, to z drugą padaka. Panewki wyglądają na w miarę głebokie, ale krętarze są fatanie ustawione (zbyt pionowo). Odradzono TPO, zalecono operację polegającą na wycięciu klinu w krętarzach i zmianie ich ustawienia, przez co byłyby lepiej dopasowane do panewek. Będę się jeszcze konsultować, ale może ktoś się spotkał z takim rozwiązaniem?
-
Jurleja - pytanka do Ciebie :) W jakm wieku jest piesek, ile pływacie i z jakim efektem? Moj dzieciak ma obecnie 6 miesięcy i dysplazję, od 3 tygodni pływa codziennie 30-45 minut... i już nie mogę się doczekać u niego tych mięśni ze stali :)
-
Przepraszam za pytanie, ale sie pogubilam - mama tych jamniczych bobasow byla pieskiem domowym ? Jesli tak, to czy bezpiecznie jest "podsadzic" pod sunie prosto ze schroniska? Moze faktycznie lepiej najpierw uderzyc w lecznice? Biedne male fasolki...
-
Formica, pieski są w Zabrzu? Nie mam niestety żadnej psiej mamki pod ręką, ale pomogę chociaż nagłośnic sprawę :(
-
[quote name='Flaire']Nie wiem, czy powinnam o tym pisać, bo nie chcę MateuszowiCCS psuć humoru na weekend ;-), ale na Waszą cześć, "popełniłam" [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26123"]ten topik[/URL]. ;-)[/quote] Widzicie, co narobiliście! Nauczcie się w końcu, że MODERATOR TO NIE WET :mad::mad::mad: haha tak mi głupio, tak mi wstyd
-
Hehe ale GAFA :cool1:
-
Flaire nie myślisz chyba, że poszłam do weterynarza z hasłem "JPS + pectinectomia 1 raz proszę" :lol: Weterynarz na podstawie badania psa i zdjęcia zalecił właśnie takie rozwiązanie. JPS, bo miednica ma jeszcze możliwość wzrostu i warto spróbować to wykorzystać, [U]ale[/U] zabieg ten byłby o niebo skuteczniejszy, gdyby został wykonany miesiąc wcześniej i trzeba się liczyć z tym, że może nie dać oczekiwanych rezultatów. Pectinectomia ze względu na fatalne ustawienie kończyn, [U]ale[/U] nie ma to na celu leczenia dysplazji jako takiej, a jedynie [U]może[/U] poprawić dopasowanie kości i w czasie oczekiwania na efekty JPS zmniejszyć objawy bólowe. Wszystkie pytania zadawałam weterynarzowi, ale zadaję je też tutaj. Niczego, co tu przeczytam, nie traktuję (i nikt nie powinien traktować) jako prawdy ostatecznej. Mateusz i Nora niedawno przechodzili przez to samo, więc staram się trochę żerować na ich doświadczeniu w tym temacie. Dzięki ich historii zdecydowałam, żeby nie ufać bezgranicznie lekarzowi uznawanemu za guru w tej dziedzinie, skoro podczas wydawania decyzji o operacji nawet nie dotknął psa. Ty jesteś weterynarzem, umiesz spojrzeć na problem z trochę innej strony, ja musiałam się wszystkiego szybko nauczyć, bo czas gonił i trzeba było podjąć decyzję - czy operować? u kogo? jaki zabieg wybrać, mając przed nosem wszystkie Za i PRZECIW. Dyskusje na forum są potrzebne, bo mogą w przyszłości ułatwić decyzję komuś innemu. I na marginesie - na wstępie tej dyskusji nie pytałam o słuszność przeprowadzonego zabiegu, ale o to nieszczęsne pływanie :) Po jakim czasie mogę się spodziewać widocznej poprawy umięśnienia i czy dawka 45 min dziennie (w 3 turach) nie jest za mała. Cytuję słowa lekarza "jak będzie chciał siedzieć w wodzie 12 godzin, to trzeba mu pozwolić". Tylko że on nie za bardzo się do tego garnie. I co? Mam codziennie dzwonić i wypytywać "panie doktorze, dzisiaj popływał 37 minut, ale wczoraj 42, czy to dobrze, czy to nie dobrze?", "panie doktorze, on już nie chce pływać za patyczkiem, co robić?" :lol: Pływać i tak będziemy, ale pomyślałam, że ktoś może już rehabilitował słabe łapy w ten sposób i znajdzie czas i chęci, żeby opowiedzieć o tym na forum :)
-
[quote name='MateuszCCS']Pewnie i byla - ale IMHO to co widzisz to juz skutki w duzej mierze takze rzezbienia w kosciach. Zreszta - okaze sie na RTG.[/quote] I za to całymi dniami trzymam kciuki :) Niech mu się to wszystko ładnie poukłada. Za miesiąc Bazyl będzie miał już piękne bioderka... a ja będę siwiuteńka :)
-
[quote name='cuciola']zdrowka dla Bazylka..oby wszystko poszlo dobrze w waszym dalszym leczeniu.. :) jakiej rasy jest Bazylek?[/quote] Dzięki Cuciola. Grunt to nie wpadać w panikę :cool1: Bazyl to wyżło-cośtam. A dokładniej - puściła się wyżlica niemiecka gładkowłosa z jakimś dużym, czarnym, kudłatym kawalerem. I wyszedł... Duży Munsterlander :) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1493756#post1493756"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1493756#post1493756[/URL] tu się wepchał na zdjęcie, jeszcze jako maluszek. Dzisiaj ma już długie włosy, a na końcu ogona wielką, białą, puchatą kitę... wygląda dość cudacznie :)