Jump to content
Dogomania

akucha

Members
  • Posts

    19364
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by akucha

  1. To podobnie jak u mnie. tez jestem uziemiona, przez remonty. za chwile wracam do pracy, ech... Wredna ta Sasza, złośliwa bulwa. Kaju, szczepienia są obowiązkowe, wścieklizna i wirusówki raz na rok. Data ostaniego szczepienia powinna być zapisana w książeczce zdrowia Saszy. Po jakimś czasie warto zrobić badanie krwi i sprawdzić jak tam parametry wątroby, trzustki i nerek, tak dla "spokojności". Pozdrawiam
  2. akucha

    Brązowa sucz

    Brązowa, jak możesz męczyć Sagę w takie upały BIEŻNIĄ, co??? A potem w kojcu zamykać :splat:Sadystka. Lorka jest śmieszna taka, wampirek-słodziak. Ale Koks! Jaka przemiana, niewiarygodne! To z bulwą to wycieraczka? Bo ja nowej szukam. Czy ludzie kupuję te trupki psów? :-o Wydaje mi się, ze grupa hodowlana besenji, to psy z hodowli forumowej Asiaczek. Wyżeł faktycznie byczy...
  3. Jak szczylki? wszystkie siedzą?
  4. Super!!!! :multi: Niech będzie szczylek szczęśliwy i nigdy nie wraca.
  5. Jak żyjecie, co u Was słychać?
  6. [quote name='brazowa1']dokładnie! weszła,chata ciagle w rozsypce: "aaaaa,to ja jeszcze tam mieszkam". Akucha wybacz jej. Mój pies to samo by zrobił. Nie z braku miłosci do mnie,tylko z braku głebszej reflksji w chwili,gdy jest podminowana,bo cos sie dzieje.Tu jadą,tu zostają,tam mieszkam,a potem tu.To sie naprawdę idzie zakręcić. Poza ty,nie za obcymi poszła,tylko za Twoja rodzona matką.To jakby za Tobą. Nic z tego, nie wybaczam, zadra w sercu została. W dniu samowolnej wyprowadzki Pynia miała już wysprzątaną sypialnię i czyściutkie, wyprane swoje 2 posłanka, umyte zabawki. Pynia podminowana ... hahahahahaaaaaa... Ona żyje bezstresowo, nawet u rodziców znaczyła teren bez żadnej krępacji, z uśmiechem na paszczy, głębokim spojrzeniem w oczy człowieka i radosnym podskokiem na znak dobrze spełnionego obowiązku. Stawiam na to, że wybrała kuchnię mojej mamy. Pynia kocha luksusy drogie panie. U mnie jet na ścisłej wątrobianej diecie, a tam... mniam, mniam, niech Pynia zje, ona tak lubi.
  7. Tak, już na tych komiksowych fotkach dostrzegam dwoistość jej natury. Dostałam dziś cynk, że szykują się następne komiksy, la la la. Z wiewiórem tez ma być.
  8. Tofi mamy na krok nie opuści. To wierny i oddany swoim ludziom pies. nie to co Pynia. Ładna, nie powiem, ale cygan z niej. Celinko, ona wyprowadziła się z domu w przeddzień wyskoku Tofi.
  9. [quote name='ockhama']sama przyjemność nuplania = bezcenna :lol:[/QUOTE] Mam alergie na nuplanie. Pyńka wiecznie łapę nupla, brrrr... [quote name='Celina12']Cześc WAM Kobitki! U nas pada...chłodniej,siedzimy sobie z mężem i jamnikami sami....i tesknimy. [B]Czy życie bez kłopotów,chorób,problemów istnieje?![/B][/QUOTE] Nie istnieje, cholera. Trzeba do nich przywyknąć. Ja pocieszam się zawsze tym, że inni mają większe. Na takim zadupiu łatwiej mi to przychodzi.
  10. Stała. Szczypnął mnie za serce ten pies.
  11. Dam 50 od września, niech idzie na dobry tymczas. Wierzę, że znajdziecie mu najlepszy. On ma takie piękne oczy, mój Boże.
  12. Cholera, no... znowu oko. W taki upał. Okhama, nie masz łatwo kobieto. Margo się naprawiła, to masz nowe/stare troski. Może trzeba jakieś zamienniki podać, bo na te oko nie reaguje już? Bila, a blizna Bilbo zarasta? Mam nowiutka maść na blizny, kupiłam Zu, ale u niej zarastało dobrze, więc nie używałam, mogę wysłać. Cześć ciotki :lol:
  13. Pynia to ZDRAJCA jest! Wyhodowałam żmiję na piersi. W sobotę sprzątałam. Przyjechali rodzice, żeby mi pomóc odgruzowywać chatę, bo samej jakoś mi ciężko było. Wszystkie psy u nas, rodzinna kaleka (czyt. TZ-et) dostał zadanie usuwania nam psów spod nóg, reszta zasuwała. Rodzice postanowili wrócić do Górowa wcześniej, więc szybciutko się zebrali i wyszli. Stoję na parapecie, myję okno, patrzę.... PYNIA WYLAZŁA Z NIMI!!! Wołam gadzinę, nawet nie popatrzyła, poleciała na trawnik, siknęła i szybko siuuup do samochodu. Zamknęli za nią drzwi i pojechali. Dzisiaj przenieśliśmy się już do siebie, przyjechali rodzice z obiadkiem. Odjeżdżają, a Pynia znowu za nimi. Nie puściłam. Jestem na nią zła. A co zrobiła Tofi! Następną agentka. Zabraliśmy wszystkie swoje graty, karmy, miski, psy od rodziców i poszliśmy do samochodów, z nami tata. Ruda została z mamą. Za 1,5 godz. telefon: Asia, co ja dziś przeżyłam! - płaczliwym głosem oczywiście. Mama z Tofi położyły się podrzemać po naszym wyjściu. Gdy mama się obudziła zauważyła, że nie ma przy niej Tofi, więc zaczęła jej szukać. Przeszukała całe mieszkanie, a psa nie ma.Panika, od nowa przetrząsanie chałupy. kamień w odę, no jak to możliwe?! W chwili największej paniki - dzwonek do drzwi. Sąsiadka z bloki naprzeciwko, razem z ina Tofi, półprzytomna z przerażenia. Okazało się, że przyprowadziła rudzielca, bo mąż jej kazał, obserwował Tofi od jakiegoś czasu i zaczął się denerwować, że u rodziców coś się stało, bo pies bez właścicieli nigdy nie wychodził. Tofi latała od klatki schodowej do sklepu, który mieści się w tym samym budynku, w którym mieszkają rodzice. Płakała głośno i panikowała, szukała swoich ludzi. Jak znalazła się na podwórku? jest tylko jedno wytłumaczenie. Wyskoczyła przez balkon, pewnie po drabince kotki. Kogo szukała? Nas? Mamy, bo nie zauważyła, ze śpi w innym niż zazwyczaj miejscu? Cholera wie. Takie to sopocianki nam się trafiły. Same atrakcje z nimi, hahahaha.
  14. Szacun Maupo, w te upały to duży wyczyn, bo mnie nawet od monitora grzeje. Nawet te piękne jamniki nie chłodzą jakoś. Sprzątam.... ba, nawet okna myję, nie mam wyjścia. Co wieczór burza, tak wali i błyska, że zaczynam się bać. Prosiaki nieźle znoszą pogodę, ganiają. Pynia też. Podaj mi przepis na utuczenie prosiaka. uszka wygląda już tak ładnie. Śliczna jest. Napisz, co u weta. Pozdrawiam wszystkie ciotki :lol:
  15. W jakich żebrach?! Ja SPRZATAM! :placz: Ginę w tumanach cekolu... kurde, juz nie mam pomysłu czym to g... no sprzatać. Wciąz wyłazi. Betbet, komiks jest w dechę!!! :multi: Bardzo za niego dziękuję. A jaka rodzina zadowolona, ha ha ha... Właściciele sopockiego rudzielca puchną z dumy :lol: No wiesz, posiadanie medialnego psa to jest coś :eviltong: O rany! Dopiero zauważyłam Twój podpis :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Wyjaśniam wszystkim, to cielęctwo - to nie jest moja Tola! To fotomontaż musi być...
  16. Dziewczyny, TZ-et lepiej :lol: Oko wygojone, nos już nie dokucza. Żebra wciąż doskwieraja mocno, ale z tym da się żyć. Dzięki za zainteresowanie. Betbeciku, ja nie pamiętam hasła do neostradowego maila. Ślij na ten: akuchar1@o2.pl
  17. [quote name='Maupa4']Krwiak ma najprawdopodobniej z nieleczonego zapalenia ucha. Swędziało ją - trzepała uchem i musiała w coś uderzyc. [URL]http://www.therios.strefa.pl/porady/krwiak_malz.html[/URL] Z tą głuchotą to jeszcze zobaczymy - bo może jak wyleczymy uszy to i słuch wróci. Na razie głucha ... Ale mi link zapodałaś :mdleje:Doszłam do zoperowanego krwiak... dobrze, że Uszka póki co nie musi byc cięta. Mam nadzieje, że słuch jej wróci i będzie tylko udawała, że nie słyszy, gdy zezre kolejna obróżkę czy kapcie :evil_lol: O przepraszam - Uszka to dziewczyna Muchomorka. Oszalał na jej punkcie ... Dosłownie - a ja myslałam że oszaleję przez niego ... :mad: [/QUOTE] Ale mi link zapodałaś :mdleje:Doszłam do zoperowanego krwiak... dobrze, że Uszka póki co nie musi byc cięta. Mam nadzieje, że słuch jej wróci i będzie tylko udawała, że nie słyszy, gdy zezre kolejna obróżkę czy kapcie :evil_lol: [quote name='ockhama']no dobra żeby plotek nie bylo... przyznam się oficjalnie że M ma Uszkę odemnie :roll:[/QUOTE] Aaaaa, Okhamo, Tyś prawczynia tego zamieszania! Mała jest bardzo fajna, alternatywna; na fotach bardzo juz zadomowiona, bez kompleksów. Dla Maupy rodzona bulwa jak nic! Dziura w portkach jest super!!! Ogladam foty i kwiczę :evil_lol: [quote name='Maupa4'] Ale z drugiej strony to przeciez nie od dzis wiadomo że chirurg inaczej nie leczy jak przez cięcie. Zawsze znajdzie coś do ... wycięcia ;) [/QUOTE] Ha, ha, ha... genialne! Tak jest Maupo, masz rację. Mój olsztyński wet tez chirurg jest, nawet ja się go boję, bo zasadniczy i bezkompromisowy facet z niego. Zawsze odnoszę takie wrażenie, że on grzebie w moich psach i tylko szuka, co by tu naprawić, wyczyścic, przepchać i mnie nastraszyć :evil_lol:. [quote name='Maupa4']Debilia właśnie śpi na stole ... ... nieopatrznie czyste posłanie tam połozyłam ... :diabloti:[/QUOTE] Jak Mona ;) Widzę, że dziewczyna Muchomorka dalej sypia z Groniem i WMB :razz: śFintucha!
  18. A czy on był odpchlony? Skóra może być oczywiście zaatakowana gronkowcem i pewnie jest, skoro leje się z uszu, ale być może nałożyła się dodatkowo silna reakcja alergiczna na pchły. A jeszcze alergia pokarmowa... biedny Cooki jest, bardzo. Jakich preparatów używacie do kąpieli i regeneracji skóry? Pytam, bo może przydałaby się pomoc w ich zakupie.
  19. Piszę, piszę :evil_lol: Drożdżaki też przy tym gronkowcu były. Maupo, to się da opanować. Spałam z tym psem, tuliłam, głaskałam, całowałam, miała kontakt z wszystkimi naszymi zwierzakami i wszystko było ok. Cieszę się, że nie trzeba operować. Ale ten krwiak jest ogromny, pierwszy raz coś takiego widzę. Pochwal się, co to za francuski specyfik do kapieli, może dla mojej Zu by się nadał? Otręby mają pełnić rolę pilingu? Ciotki bulwiszonowate, zajrzyjcie tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/190397-Cookie-7letni-buldożek-francuski-z-gronkowcem[/URL]. Może coś doradzicie, oblatane w bulwich schorzeniach jesteście, może dobrych wetów doradzicie w Warszawie. Straszna paluchowa bieda, aż mnie przygięło.
  20. [quote name='Maupa4'] Nam wystarczy podejrzenie gronkowca i w uszach i na skórze ... Ja zdecydowanie bardziej "boję" się tego gronkowca na skórze. A dziś napomknięto - co prawda delikatnie - jeszcze o drożdżakach. :mdleje: [/QUOTE] Nic się nie bój, przy zagronkowanym uchu tak bywa często. Pies się drapie i roznosi świnstwo po skórze. Nie mam fotek, ale moja Belka miała ten przypadek, skóra była gorsza od uszu, z uszu się lało na sierść. Antybiotyk załatwił wszystko na wieki, wieków, amen. Goiło się szybko. Nigdy to g..no nie wróciło.
  21. Maupooooooooooo, w ciężkim szoku jestem. Skąd Ty wytrzasnęłas te najpiękniejsze buldozie porteczki? Takiej alternatywnej to jeszcze u Ciebie nie było, chodzi mi o uszka. Uszka jest piękna, a wiesz skąd u niej ten krwiak? Jest ogromny. Głuchota to na tle urazowym? O rany... Cudne masz te bulwy, najlepszego charakteru. Wychowałaś! WBM i Groniu widać już zakochani w nowej dziewczynie :lol: Idę czytać wszystko od nowa.
  22. Betbeciku! Bierz co tylko chcesz, zrzekam się praw wszelakich :lol: Robisz kawał dobrej roboty, ustwię Twoją stronkę jako startową dla maluchów w bibliotece.
  23. Chyba pomyliłam wątki i wkleiłam foty Perry w zbiorczy. Perra w nowym domu [URL]http://www.dogomania.pl/threads/117469-Pitbulle-z-pseudohodowli-WĄTEK-ADOPCYJNY-*PiSdZ*-Pomóżcie-bullkom-znaleźć-domy!!!/page23[/URL]
×
×
  • Create New...