-
Posts
19364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by akucha
-
Gabi, masz 100% bulwiszona! :evil_lol: Tola w wersji XL. Gdy jedziemy autem, to ona opiera się łapami o fotele i ćmoka nas na zmianę, prawo, lewo, lewo, prawo...
-
Nie, Tola jest upierdliwa do bólu i nie respektuje zadnych zasad moralnych. Kasiu, nie mogłabyś być właścicielką bulwy, no niestety. Ciamkanie uszu to ich wielka namiętność, każdej, którą znam. Właściciel cały należy do bulwiszona i nie ma prawa się czemukolwiek przeciwstawiać - to naczelna zasada i gwarancja szczęścia paskudy. A przecież psy muszą być szczęśliwe, prawda? Celinko, Zu trochę lepiej. Skórę na grzbiecie ma miejscami jak pancernik. Dostała szampon, krem do ciała, balsam... hmmm, muszę ją pilingować, taka harabina. Jeszcze przez 3 dni zastrzyki.
-
Nie ogarniam Kasiu, nic a nic :evil_lol: , stąpam kilka centymetrów nad ziemią. Chaos zapanował w życiu mym :roll:. Nie miałam jeszcze dnia wolnego, a wakacje mijają w zastraszającym tempie. Miałam jechać na wczasy w tym roku... Zu pojechała z Tz-etem do weta. Ja czekam na na faceta od mebli i kuriera z wyposażeniem kuchni. Siedzimy sobie same z Pynią i panami od remontu. Tolę wysłałam z domu precz, bo cholera nie daje ludziom pracować. Ona MUSI zaglądać w wiadro z klejem, wyciagać krzyżyki spomiędzy płytek, rozrywać kartony i wskakiwać facetom na plecy, żeby polizać uszy. No MUSI i już. Panowie polubili Pynię, mówią na nią "grzeczny krokodylek".
-
Ludzie, pomóżcie, wyślijcie maila. Kolejna mordownia bezkarna, kolejni urzędnicy bez sumień: http://www.dogomania.pl/threads/181698-Prosto-do-nieba-czw%C3%B3rkami-sz%C5%82y-psy-uratowane-z-rze%C5%BAni-wniosek-o-odebranie-ODRZUCONY-%28/page17 Dziewczyny, Bila, co ja będę pisać. Mała ma tak silną reakcje alergiczna, że wczoraj zgubiła włosy na karku, ma całe place łyse. Silny rumień, wypryski, wysięki ropne. przyczyny mogą być rożne: może lergia kontaktowa 0- remont, płybu czyszczące (bo wiadomo, że non stop w użyciu przy remoncie), może pogryzienie meszek - bo ma ślady pogryzienia, które mogło dać alergie na słońce, a one ze mną w ogrodzie siedziały kilka dni. Jednym słowem kicha. Ale co dziwne, ona się nie drapie nic a nic. Apetyt ma, wesolutki normalny pies. Tylko nie wygląda. Dostała dziś jakieś zastrzyki - nie wiem, co, bo gadałyśmy o psach z Dobrzynki :roll: Jutro rano znowu jadę. Skora przybladła, wygląda trochę lepiej. Zareagowała chyba. Okhamo, ja furminatorem czochram wszystkie psy, z bulw tez wyczesuję.
-
[quote name='millarca']carolinascotties świetny pomysł! Możnaby napisać do wójta Nowej Wsi Lęborskiej coś w stylu: "Pragnę wyrazić swoje oburzenie Pańską decyzją o odrzuceniu wniosku OTOZ Animals w sprawie odebrania zwierząt ze schroniska w Małoszycach. Dowody filmowe i zdjęcia świadczą o głodzeniu i znęcaniu się nad zwierzętami."[/QUOTE] Piszmy kochani!!! Takie decyzje to skandal! Podpisujmy się pełnymi danymi, niech wiedzą, że ludzie w całej Polsce oburzeni są ta decyzją. Ja tam dodam jeszcze trochę "oburzenia" od siebie. Idę szukać adresu mailowego
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Moja Bela też się obrażała okrutnie. gdy wysyłałam ją "do budy" czyli do takiej niszy pod fotelem, t nie wyszła do wieczora. Nie jadł, nie piła, leżała tyłem i nie było sposobu, żeby, żeby odwołać karę. To uparte osły bywają i masz rację, inteligentne też się trafiają. Mam je już od 12 lat, każda jest inna i łatwo z nimi nie jest. Ale człowiek się szybko przywiązuje do tych paskud. Piotruś ZUCH :evil_lol:, a ja myślałam, ze on cierpi w te opały, że gips daje mu się we znaki. Pozdrawiam serdecznie! -
Moja wetka pouczała mnie, żebym przed Alu- Spray'em stosowała na ranę ocenisept, płyn dezynfekujący. Alu zamyka ranę i jeśli cos tam jest nie za czysto, to możne się babrać. I tak robię. Powymądrzałam się, to teraz Was pozdrawiam i lecę na obiad do mamusi! U nas od 6 rano lało do teraz i wieje silny wiatr. Cudnie jest.
-
Fot nie mam, nie miałam czasu, ale Pynia jest nieustająco piękna! I powiem Wam, że ma wielu fanów pośród moich znajomych, doceniają jej urodę i charakter. Brązowa, ja też podskubuję i dlatego mała wygląda jak kurczak. Taka przerzedzona chyba się opala i stąd zarumieniona skóra, no one wiecznie w ogrodzie szaleją. Co do egzemparzy, wczoraj już sie pocieszyłam, bo przypomnialo mi się, że gdy Tolę raz pogryzły komary to tak się wydrapała, że nie miała połowy skóry na szyi po prawej stronie i długo nie mogłam tej rany wyleczyć. Dopiero gdy wygoliłam sierść wokół rany, zaczęło się goić. Bulwy to sport ekstremalny.
-
A wiesz, moja Bela zachowywała się na spacerach identycznie jak Margo. Zupełnie mnie ignorowala, ślepa i głucha. Tylko postawia i czujność. Wroga brak - nudy, wracamy do domu. Może Margo też taka jest? Typ ochroniarza.
-
Gabi, widzę, że mi nie wierzysz :cool3: Daje uroczyste słowo honoru, że moje psy nie dostają żadnych przysmaków, żadnych! Pynia i Zu nie może, a Tola dla towarzystwa i zdrowotności. Brązowa, Tola może siedzieć w oczku tyle godzin, ile jesteśmy w ogrodzie. 5-6, pewnie i dłużej. Kasiu, ona te żaby łapie. Zabieramy je i ratujemy im życie, traktuje je jak zabawki. Głupia taka. Ten widok mnie nie odpręża, tylko denerwuje. I w związku z tym, 3 dni temu oczko zostało pozbawione wody. Wskakuje do pustego, ale szybko wyłazi, przestało być atrakcyjne. Mam znowu kłopot z Zu. Już sił mi brak. Sypie sie z niej jak z choinki. Za chwilę będzie łysa. Na łopatce, tam, gdzie miała przetartą sierść po wypadku zrobił sie podskórny ropień i saczy się ropa. Dziś w nocy pogryzły ja komary, mnie też. Jest cała w czerwonych guzkach na drugiej łopatce. Cała skóra zaczerwieniona. Pewnie zaraz zacznie się rzut nużycy. Szlak by to wszystko trafił. Wykąpałam dzisiaj Pynię, ale się słoneczko roześmiane cieszy. Ona jest taka kochana i bezproblemowa.
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
Wiem Kaju, wiem. Do Saszy nie można stosować kryteriów, które wyznaje Kamyk. Nikt jej nie wychowywał wcześniej, nie troszczył się o nia. Miała rodzic i tyle, gdy nie mogła, wywalili. Jesteście jej piątym domem, ona ma trochę w głowie poprzestawiane. Cały czas zastanawiam się, czy ona ugryzła Cię celowo, czy to był odruch obronny na gwałtowne szarpnięcie za obrożę. Psa po przejścia chyba nigdy do końca nie poznamy. Uważam, ze doskonale sobie z nią radzisz i cieszę się, że jest właśnie u Was. Jak Piotruś w te upały? Pewnie nie jest łatwo, co? -
Kwiatek cudny, od samego widoku łatwiej się oddycha :lol: Uwielbiam bulwy takie jak Margo. Ona ma charakterek. Na filmie wygląda jakby wypatrywała wroga i wracała do domu rozczarowana faktem, ze żadnego nie spotkała. Cieszę się, że tak dzielnie sobie radzi. Moje białasy tez tak szaleją mimo upałów. Białe jest szurnięte! Pozdrawiamy :lol:
-
O rany!!!!!!!!!!! W domu, czy na zewnątrz? Ja nie sprawdziłam, ale dzisiaj było u nas w miarę.
-
Z pozdrowieniami dla Betbet! Tola i żabia zawiecha: Niedługo skóra jej z pięt zlezie :evil_lol: Przyszły wyniki krwi Zu. Wszystko ok :lol: Jeszcze wyniki koopala zrobimy niedługo. Wrąbała dziś u mamy psie żarcie (ryż, warzywa, mięcho) polane ludzkim rosołem. Taką niczego sobie porcje. A wczoraj wieczorem porcję swoich chrupek. Może zassała wreszcie?
-
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
To ja również dziękuję anonimowemu fachowcowi! Bardzo. Mam nadzieję, że Saszka sie opamięta. Kamyk jej wybaczył? -
Od domu do domu,buldożka Sasza nigdy nie zazna spokoju
akucha replied to akucha's topic in Już w nowym domu
O! Dzięki Kaju :lol:, zobaczę przy okazji pobytu w Mieście, czy mają to w naszej aptece. Zu zjadła wczoraj wieczorem porcję swoich chrupek, niedużą ale to zawsze coś. Może zakoczy. Jak Sasza, pokorniejsza? Wie, że źle zrobiła? -
[quote name='brazowa1']A może się boi?...... Nie, czyścioszek taki. Bardzo grzeczny i solidny. [quote name='ockhama']Super wiedziałam że dasz radę :eviltong: A obsługa to metodą... prób i błędów ;) Zu też cudze podjada? kradziejka? :crazyeye: ...ale podobno kradzione nie tuczy :mdleje: :diabloti: a skąd Ty masz takich sterylnych fachowców? :crazyeye: Metodą prób i błędów wyślę te ustrojstwa bardzo szybko za TM :diabloti: Zu robi przegląd dnia. Roznosi po chałupie. W sumie to dobrze, panowie naucza się, że w domu , gdzie są psy - rzeczy kładzie się w odpowiednich miejscach :p Ja się nauczyłam. Fachowców mam Lidzbarka Warmińskiego, firma rodzinna. Porządni ludzie, grzeczni i dobrze wychowani. [quote name='Celina12']Akuszko TY lepiej sprawdź papiery tych fachowców:diabloti:...te podnoszenie rączek umytych przypomina mi zachowanie-chirurga:evil_lol: Moja Dumiś wszystkich fachowców traktuje tak jakby była krawcową-chce może i im ulżyć-nogawki lansuje w....frędzelki:cool3: Sprawdzeni! W ubiegłym roku robili nam łazienkę. Tola wiecznie kradła im precjoza z otwartej skrzynki i czapki z głów, gdy schodzili do parteru. Zwiewała z tym do ogrodu. Nauczyli się zamykać drzwi do mieszkania. Bezpieczeństwo narzędzi cenili wyżej niż przewiew. Pochwaliłam Tolę, bo ja zatokowa kobieta jestem.
-
Zrobię Betbeciku, masz u mnie wszystko! :lol: Nie ma u nas pól, wszystko zalesili. Mówiłam: DZICZ KUDŁATA. Betbeciku, powinnaś zostać leśnikiem może... Brązowa, pracownicy udają, ze ich to bawi. Jednak jeden podnosi raczki do góry i patrzy błagalnie, żeby Tolę zabrać :evil_lol: I tłumaczy się: Bo ja własnie ręce umyłem Brzydzi się mojego psa!!! Ma intuicje, bo przecież ona już zielona od tego siedzenia w wodzie, a w pysku - którym go trąca - wiecznie żaby nosi, hihihihihi.
-
[quote name='Kasia25'] A wiecie co, rzuciłam se wypowiedzonko na blat i aż się muszę pochwalić, hahahaha. Od sierpnia zaczynam nową pracę ale od dziś jestem wolnym człowiekiem :) NARESZCIE!!!!! :multi::multi::multi: Lewż i nic nie rób WOLNY CZŁOWIEKU! Cieszę się, że masz już nową pracę, super Kasiu :lol: [quote name='Celina12'] Akuszka ogrodowa? Żab się nie boja?:evil_lol:No nie-przecież ma Stróża... Nie boimy sie żab, lubię je. Tola głupia jest, bo siedzi w oczku, a zaby mamy w altanie, tam chłodno, więc włażą. Zuzia za nimi gania :evil_lol: [quote name='ockhama'] a'propos poszukiwań... mniej uczuciowych, bardziej biznesowych: płytę indukcyjną, piekarnik i okap pod zabudowę to już sobie wynetowałaś? Już wszystko mam, wszyściutko do remontu zamówiłam, jedzie już. Ufff... Nie mam pojęcia, jak ja to obsługiwać będę, dostanę pewnie 1000 stron instrukcji obsługi :placz: Microfala już ze 2 lata stoi nieużywana, bo mi sie tej grubej książki czytać nie chce :oops: Dobrze, że pralkę potrafię uruchomić. Siedzę dziś u rodziców, bo mi schodki w przedpokoju murują. Psy są ze mną. PYNIA RZĄDZI!!! Moje psy kradną żarcie pracownikom, buszują im w reklamówkach, wskakują na kolana, Tola na ławę, zmasowany atak... boszszszsz... wstyd jak cholera.
-
Jeszcze zraszanie mam w pakiecie :razz: Dobra, nie torturuję, Wy pewnie niewesoło macie w mieście. Weź zastopuj, jak to ma spręzyne w d.... Ale lata po ogrodzie, w altanie ma mokre kamienie do leżenia, kapiele w oczku, wodę do picia i polewania, cień pod krzewami. jest taka szczęśliwa, nie charczy, niech ma. Tola nie jest jakaś przymulona, żywczyk i chuligan. zwiesza się nad oczkiem, żaby ją hipnotyzują. Podaję jej cały czas 75 mg na dobę. jak minie pół roku bez ataków, pojadę zbadać wysycenie krwi luminalem i spróbujemy zmniejszyć dawkę. Gabi, nawet nie wiem, czy przyszły. taki ze mnie odpowiedzialny właściciel :roll:. Ale..., bo..., dlatego że... JA REMONT JUŻ MAM!!!! :placz::placz::placz: Walą ściany, wiercą dziury, można oszaleć! Ewakuowałam się do ogrodu. Sąsiedzi wynieśli się gdzieś. Jestem usprawiedliwiona? Jakby było coś źle, zadzwoniłaby, tak się umawiałam. A może jeszcze nie przyszły. Jutro zadzwonię.
-
Gronio pięknota!!! Zawsze to Maupie mówiłam. Chciałabym mieć takiego paczuszka, zjadłabym :loveu: Ale ja chyba nie dałbym rady z chłopakiem, za "miętka" jestem. Groniu jest wyjątkowym słodziakiem i dobrotą. Słyszałyście, że Cypis Draczyn odszedł 2 godziny przed p. Krystyną :-( Miał dopiero 4 lata. Śmierć Draczyn mocno mną szrpnęła, szanowałam kobietę bardzo. Tak mi się Groniu z Cypisem skojarzył... Już zmykam z tymi smutami.