wrona
Members-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wrona
-
Bardzo dużo dało nam PT, myślę że bez szkolenia byłoby o wiele trudniej. Noszę w kieszeni smakołyki/żółty serek lub karmę/ i często przywołuję ale nie zawsze daję gryza, baaaardzo się cieszę jak przybiega i chwalę Maxa. To samo z aportem. Pomaga mi go wychowywać klacz. Jak plątał jej się pod brzuchem, to przytrzymała go kopytem jak pisnął - puściła. Ja zamarłam, :crazyeye: a Max nie wchodzi jej już pod brzuch. Ta rasa szybko wyciąga wnioski. Koty goni do pewnego momentu, ale nie w jakimś amoku, może dlatego że ma w domu jednego. Czasem nie ma ochoty podejść jak go przywołuję, bo kojarzy, że zamknę go na godzinę w boksie. Wtedy jak go dopadnę to przyjmuje postwę "rozpłaszczony dywanik" nauczył go tego duży wujek Maczo.:mad: Russele to niezła cwaniaki, :cool1: trzeba być czujnym-Terriery:diabloti:
-
Wczoraj z klaczą i Maxem byliśmy na pieszym spacerze na łąkach, śniegu jest mniej i nagle zobaczyłam tylko wystający kuperek Maxa, zaczął wyciągać z jakiejś nory kłęby zwiniętej trawy, chyba jakiś zwierzak na zimę zamknął otwór. W pierwszej chwili mi to zaimponowało ale go odwołałam. nie wiadomo co się tam ofortyfikowało.:mad:
-
No właśnie dla mnie Max po trymowaniu wyglada jak nie Max, przedtem miał twardy, gęsty włos, po co poprawiać naturę.:angryy: Pani jak go trymowała to posypała jakimś talkiem, a potem wykapała. Ale jak uzmysłowiłam sobie, że trzeba to powtarzać co jakiś czas:crazyeye: to też nie wiem co z wystawami, bardziej mi się podobał taki z "dziką" fryzurą:cool1: Może spróbujemy agility :evil_lol:
-
Nie znam się na tym, ale eksterier tej rasy jest tak nierówny( przynajmniej dla mnie), że szok. Jestem bezkrytyczna podoba mi się każdy russel. kocham tą rasę za jej charakter, dyskrecję / na łóżku nie pcha się na poduszkę/ ,uśmiech na pysku który rozbraja, umiejętność zachowania się "na pokojach" i w dziczy, temperament, uczuciowość i spokój, brak nadszczekliwości, szybkość reakcji,zachowanie w samochodzie,pociagu, kolejce linowej, na jachcie, w kajaku, w terenie za koniem, w knajpie, w sklepie, w BWA, na planie TV, dystans do obcych osób, cierpliwość dla dzieciaków, instynkt łowiecki, szacunek do własnego kota i tak dalej.....:laola:Ocena na wystawie to dla mnie sprawa nieprioretytowa, grunt to dobra zabawa i poznanie russelkowo zakrę conych ludzi.:loveu:
-
Dzisiaj Max w ramach uspołeczniania się przed wystawą w Katowicach był ze mna na wernisażu sztuki współczesnej w BWA w Bielsku- Białej. :painting: Wzbudził podziw swoim zachowaniem bardziej niż dzieła sztuki.:sg168: Zaznaczył teren - zaznaczając jedną z kolumn i tylko dzięki mojemu refleksowi nie nadgryzł jednego z elementów kompozycji przestrzennej. :megagrin: Okiem znawcy oglądnął film video na ścianie, pozwolił zrobić z soba zdjęcia i dał wygłaskać sie przez dzieciaki.;) Za znudzona miną oglądał miejscową śmietankę towarzyską. :puppydog: Największą jego sympatie zdobył dr. psychiatrii, :eek:dobrze pachniał czy co?. Ogólnie się sprawdził, suczek nie było.:placz:
-
Zomalko, ja też robie na drutach to może porobimy szaliczki,;) a z kulinarii jakieś ciepłe danko w termosie+ grzaniec i przetrwamy.:sabber: :drinka: Też musimy ćwiczyć chodzenie przy nodze na lince i któś obcy musi Maxa poobmacywać:knuje: coby nie ugryzł sędziego jak będzie ogladał jego klejnoty,:eek2:
-
Max dziękuje Kumplowi i jego Pańci za życzenia. :multi: Dziś w terenie był Batmanem w tym swoim wdzianku w krateczkę:ghost_2: . Oskubany to mu zimno. W kwestii trymowania zdałam się na panią fryzjerkę. To mój pierwszy pies szorskowłosy kompletnie nie mam punktu odniesienia, a tak naprawdę to bardziej mi się podobał przed tą wizytą.:grab: A psy wychodzą na ring po suczkach? :evil_lol: Byłam kiedyś oglądać wystawę psów w spodku -dziwnie było.:eek: No to umawiamy się na:popcorn: