wrona
Members-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wrona
-
Cześć Ziomale, gratulujemy opolskiego sukcesu. :loveu: Do Bytomia jednak nie jedziemy, mamy maturę i inne sprawy organizacyjne. musimy być czujni. A tropić bedziemy jesienią. Wyjeżdżamy z Maxem na cały czerwiec pomalować na plenerach, później Mazury i co tam jeszcze wymyślimy, więc nie będziemy mieć czasu na naukę. Mały tropi jak na razie stajenne koty:diabloti: Pozdrawiamy.
-
Flaire, dzięki za tekst. Muszę zadzwonić do mojego przyjaciela weta. Zauważyłam takie podrzucanie kilka dni temu. Nie jest to nagminne poprostu od czasu do czasu. Trzeba być czujnym. Chondroidy z glukozaminą dostaje osłonowo od 2 tygodni, a teraz ograniczę mu te dzikie harce w terenie. Ostatnio zanim się zorientowałam i zdążyłam odwołać gwizdając Maxa wpadł w krzaki z jednej strony, a z drugiej wypadł ze stadem saren przed nosem i zobaczyłam tylko białą smugę. :crazyeye: Nie sądziłam, że takie małe tak śmiga, potem takim samym pędem wracał do mnie, może wtedy coś nadwerężył. Widzicie wychowanie wychowaniem, a instynkt terriera i tak bierze górę - totalny amok.:diabloti: Chyba najwyższy czas pójść na kurs tropiciela.:razz: Po schodach zbiera normalnie:cool1:
-
[B]Parsonrk[/B], ciesze sie z Twoich wypowiedzi, które są mi bliskie. Mam małe doświadczenia z tą rasą i cieszy mnie, że idziemy z Maxem w dobrym kierunku. [B]Flaire[/B] to określenie kara i nagroda są chyba niezręczne ale cytowane z art, ."Terror terriera" bardziej na miejscu jest może zapożyczone z NH "wygoda-niewygoda" Co do przechodzenia przez drzwi to nasz duży 10 letni już pies wzięty ze schroniska w wieku 10m. sam z siebie od zawsze przepuszcza mnie pierwszą przez każde przejście, potrafi się wycofać żeby zrobić miejsce. Widocznie cierpi na syndrom blondynki:evil_lol: ale jest świetnym nauczycielem dla Maxa
-
[B]Flaire[/B], agresja to jest bicie, zakładanie dławika szarpanie na nim psa, wywieranie silnej presji psychicznej niezrozumiałej dla psa. Przytrzymanie to rozmowa w psim języku. Jak sobie wyobrażasz bycie z psem nie będąc jego przewodnikiem, to jest dopiero stres dla psa , zrzucanie odpowiedzialności za sforę na takiego małego zwierzaka. Jest super artykuł o wychowaniu JRT, do którego dokopałam sie w necie jak znajdę to wkleję. Jest świetna książka o sygnałach uspakajajacych, ja wyciszam Maxa ziewając, na niego działa od dziecka.:lol: Ta rasa jest tak energetyczna, że założyłam wychowanie w oparciu o wyciszanie jego pobudliwości w naszym duecie się sprawdza. Max jest psem, po którym widać, że jest w stanie kontrolować swoje reakcje, nawet jak odpali, to jestem w stanie to opanować. Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona i rozwijamy się dalej.:loveu: [B]Nie udzielam rad tylko piszę o swoich własnych indywidualnych doświadczeniach. [/B]Parsonrk, proszę napisz z czym się nie zgadzasz, masz duże doświadczenie z tą rasą każda dobra rada sie przyda.
-
Russelka, perfekcji z psem jest nieosiagalna to nie przedmiot, a nasze psy to mali wojownicy, trzeba stale im przypominać kto jest przewodnikiem. To przyduszanie do ziemi to też świetne przypomnienie. :evil_lol: . Zabawa z piłeczka owszem ale to przewodnik chowa ją do kieszeni jak chce. Spanko w łóżku ok ale może wejść po zaproszeniu, żadnego wybiegania pierwszemu po schodach przez drzwi i takie tam drobiazgi.:cool1: Pełen kontrolowany luz. Serdeczne życzenia świateczne dla psich maniaków. :Rose: :Dog_run: :hand:
-
[B]Ludek [/B]podchodź do egzaminu, ja też miałam wątpliwości, a poszło ok. one potrafia się sprężyć jak trzeba -jak się zaczęło to trzeba skończyć. A RT to zawsze bedzie terrier i o to nam chodzi :evil_lol: :diabloti: :angryy: Czytałaś Zapomniany język psów [B]Zimalka[/B] psy dla mnie są za mało skomplikowane lubię wyzwania i dogadywanie się z końmi. A poza tym mój men :shake: braki czasowe. Ja po prostu chciałam mieć JRT, który będzie sprawiał jak najmniej kłopotów również w trosce o jego bezpieczeństwo. Ostatnio mi zainponował wpadł w stado kur i pogonił ale dał się odwołać chociaż miny nie miał zadowolonej, bałam sie że wróci z widłami w plecach. :crazyeye: To maleństwo z gwiazdka to moja platoniczna miłość od chwili jak go zobaczyłam:loveu: oby znalazł kochający RT dom. Szkoda, że mój maż powiedział STOP:mad: w dziedzinie zwiększenia pogłowia psów:cool3:
-
Max od razu był na przyzwyczajany do obroży, ja jako nagrodę podawałam brykieciki karmy którą jadł i pokruszone ciasteczka dla juniora tej samej firmy i bardzi chwaliłam za każdy postęp. Nagradzane było każde siusiu poza domem. W nocy mały spał w klatce bardzo pomagało mi przy wszelkiego rodzaju wyjazdach. W ciagu dnia też do niej wchodził,chyba że wyrugował dużego wujka z jego posłania i wchodzi na spanko, :mad:
-
[B]Ludek[/B] ja zaczynałam rozmowy z Maxem jak tylko go zobaczyłam w wieku 9 tygodni. Pierwsza wizyta u weta w wieku 11 tygodni, a psiak robił siad i waruj, żeby za darmochę nie dostać chrupki od lekarki. :loveu: Im starszy psiak tym wieksze wyzwanie,:mad: trzeba być konsekwentnym. I całe dogadywanie się po dobroci,zero kar, nawet na szkoleniu PT nie zakładałam łańcuszka jak radził trener i pies zdał egzamin na 196 p. [B]Ziomalka [/B]Maxa troczyłam do paska, bo w domu są jeszcze dwa psy i nie chciałam żeby wujek był ważniejszy w końcu był Maxowi bliższy gatunkowo:evil_lol: Dzięki za link [B]Adik [/B]Max też mało szczeka ale uważaj jak gdzieś zamkniesz szczeniaka to nie licz że się odezwie, poczeka cierpliwie ,aż go znajdziesz. Mojego psiaka jak był mały szukałam z duszą na ramieniu po całym domu, w ogrodzie, w piwnicy, na ulicy, a po godzinie znalazłam go w niezasuniętej do końca kanapie. minka- "może wreszcie ktoś mnie wypuści" i tak mu zostało :diabloti:
-
Russelka, bardzo dużo nam dał kurs PT1 i stale mu przypominam kto jest przewodnikiem w tym stadzie. JRT nie da sie wychować karami tylko nagrodami. Gwizdek poradzili mi hodowcy i jak jesteśmy w plenerze przywołuje go od czasu do czasu i bardzo się cieszę jak przybiega,:multi: dostaje coś dobrego i dalej może biegać. To zmyślne i madre bestie jak widzą niekonsekwencje od razu wykorzystują to na maxa:evil_lol: Jak już pisałam stosowałam od małego metodę podążania i teraz snuje się po domu za mną jak cień:ghost_2: Socjalizacja była już od 10 tygodni gdy pierwszy raz na poważnie obwarczał groźnie onkiego u weta:cool3:
-
Ziomale, pakujemy formę na kolejną wystawę :evil_lol: najchętniej nie bardzo daleko i jak nie będzie pana Millera:mad: , co do biegania to jak bedziecie w okolicy zapraszamy:knajpa: Wczoraj klacz wymyśliła, że może jak podniesie głowę do góry to, to coś na końcu liny się odczepi - ale się nie odczepiło tylko powiewało i trzeba było odrywać.0X
-
Póldiable w Czaplinku też ma szczeniaki. Ludek, Max bardzo dużo biega ma takie natural agility,:Dog_run: a mnie chyba nie bardzo się chce biegać i pójdziemy tropić,:ghost_2: to uczy też dyscypliny zwłaszcza w terenie, nochal ma niezły. Na szczęście Max reaguje na gwizdek:siara: i już dziś dał się przywołać lekceważąc stado saren. :cunao: Ostatnio odkrył, że można konia ciagnać za uwiąz po ujeżdżalni i koń za nim podąża:painting:. Zrobię fotki. :smilecol:
-
Witajcie Ziomale, w sprawie kursu dzwonimy w poniedziałek, będą już konkretne ustalenia z trenerem co i jak, będziemy tropić,:ghost_2: bo i tak dużo biega i z tej okazji zafundowałam mu preparaty żeby się łapy nie pokrzywiły. Jak poszedł za zającem to tylko zobaczyłam białą smugę:scared: . Kiedy Opole. Max pozdrawia Ziomala:bigok:
-
Ziomale, dzięki dzięki, :Rose: tym sposobem nasze psy przechodza do historii,:Dog_run: może za sto lat jakiś miłośnik JRT pooglada i pomyśli to były terriery tylko pomarzyć.:shake: Widze, ze Max musi zwiększyć masę i zamówiłam mu suplementy żeby kościec się wzmocnił,:drinking: bo zaczyna dużo biegać. Za dwa tygodni chyba zapiszemy się na kurs psa tropiącego. :bluepaw: A jakie są wymagania żeby wystawiać psa w klasie użytkowej, bo ja zielona jestem.:jumpie: Podziękowania dla męża. Jedziecie na wystawę do Opola?
-
Pierwsze koty za płoty, emocje opadły. Rzeczywiście tak jak pisze Ziomalka Niemiec położył nas na łopatki. :shake: Widać, że jest rasowym hodowcą. Wszystkie psiaki wybrane przez sędziego były w jednym typie "urody".Takie duże masywne JRT bardzo górna granica wzrostu. Osobiście lubię mniejsze. Ziomalka może przeniesiemy się do klasy użytkowej? Będzie ciekawiej, konkurencja mniejsza i jest co robić.:evil_lol: Cieszę się bardzo, że się poznałyśmy, szkoda, że warunki na wystawie nie pozwoliły sie wyszaleć maluchom. Max ochłonał po wrażeniach i pozdrawia Ziomala.:cool2: