wrona
Members-
Posts
189 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by wrona
-
toga, nie mogłam się powstrzymać, przegrałam sobie foto do mojego kompa-wybacz:cool3:
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Duży, zgrabny, silny to ma powodzenie u babeczek. -
oj się zagapiłam :oops: już tam lecę:multi:
-
najnowsze wieści o suczkach z Warszawy, Pancia po długich dyskusjach z przyjaciółmi, różnych konsultacjach zadecydowała, że sunie mogłyby pójść do adopcji do oddzielnie. Każda oddzielnie jest tak urocza, że jeżeli trafi na kochającą osobę, a jeszcze gdyby w domu był inny psiak, to nowe życie byłoby też cudne. Ponieważ Wojtkowi nie działa na razie internet przypominam nr. tel. 507179434
-
terra jesteś cudowna,:multi: proszę jeżeli to możliwe załóż wątek, znasz rasę ja w cyberprzestrzeni poruszam się jak lunatyk, masz kontakt z Wojtkiem więc zawsze można jeszcze dodać jakieś szczegóły. Ja wyjeżdżam na kilka dni i nie będę miała nawet dostępu do kompa:shake: toga im szybciej tym lepiej ale najważniejsze żeby to był dobry dom np. taki jak Twój:loveu: napisałam o suniach w wątku o dogoterapii, porozsyłałam info do prywatnych znajomych, wrzuciłam na końskie forum i na facebook-i czekamy i czekamy
-
a może komuś przydałyby sie takie siostry w potrzebie do dogoterapii [URL]http://www.dogomania.pl/threads/134234-Szetlandy-w-potrzebie?p=18662869#post18662869[/URL]
-
to siostry z jednego miotu, z opisu wynika, że mogły by się sprawdzić w dogoterapii
-
przepraszam, ze post pod postem ale dostałam przed chwilą dodatkowe informacje o suniach. Pozwalam sobie wkleić tekst, bo na mnie zrobił wrażenie ;) "Sunie lubią bawić się z dziećmi. Potrafiły ośmielić do psów autystyczne dziecko.Potrafią socjalizować psy ze schronisk. Czasem narobią hałasu ale zero agresji.Ruda czyli Nastia jest zaczipowana. Lubią być dopieszczane. Jedzą chętnie suchą karmę z dodatkiem mokrej. Trzeba im tylko wcześniej suchą zalać ciepłą wodą i odczekać trochę,żeby zmiękła.Karmi się je rano po spacerze porannym, około południa wyrzuca im się do ogrodu trochę karmy suchej, one sobie za nią myszkują.około 2 można dać 1,5,albo jedną większą marchewkę,którą pięknie sobie w domu chrupią.Około 3 zajęcia na dworzu,a póżniej np.20 zajęcia w ogrodzie, lub spacer po okolicy.Tak zgrubsza wygląda ich harmonogram dnia. Mają oczywiście porobione wszystkie szczepienia. Szczegóły tyczące ew.podawania odżywek,czy jakiegoś leku to przy przekazaniu psów zostaną podane. Pilnować trzeba tuszy Nastii....
-
terra bardzo dziękujemy:Rose: one są urocze jako duet:loveu: no i rasa wspaniała.
-
oj tam, jak mąż zaakceptowałby stadko to już jest dobrze. Jeden pies to nie stado, a to zwierzęta stadne:happy1:
-
nie wyobrażam sobie rozdzielenia tych Walentynek, [B]beta[/B] też bym wzięła ale mam zwierzęcy geriatyk i męża oprotestowującego pomysł przygarnięcia suniek, przyjaciele Pani, też nie mogą przygarnać mimo szczerych chęci, bo ich schroniskowa rezydentka suka w typie krótkowłosego coli nie akceptuje innych zwierząt poza osobistym kocurem zabijaką, który też tylko toleruje jedną na świecie psice.
-
wronka Lolusia i pozostałe pięknoty nawiedza:p i zapomnijcie, że jakiś ogon od [B]togi[/B] wysępicie:diabloti:
-
tak jak napisałam, wszystkie szczegóły pod podanym kontaktem, gdyby sprawa była tymczasowa, to przyjaciele coś by wymyślili, naprawdę trzeba znaleźć domek. [EMAIL="mistrzwojciech2@o2.pl"][COLOR=#4444ff]mistrzwojciech2@o2.pl[/COLOR][/EMAIL], lub pod telefonem 507179434
-
zasypać nie zasypało ale może odmarza, bo mrozy odpuściły. Jak wychodziłam jadła faworki:diabloti:
-
[B]:scared:toga, [/B]fruwam tam gdzie są zwierzaki. :scared: fanki Lolusia zbierajcie kaskę, bo dostałam od księciunia zlecenie na wielkanocną bazarkową niespodziankę:sweetCyb:
-
terra bardzo dziękuję za przekopiowanie, dziękuję Wam za zainteresowanie suniami, niestety niepewne losy właścicieli to niepewne losy zwierząt, tym bardziej, że Panie nie ma bliskiej rodziny. Prośba jest o to żeby suczki nie musiały się rozstawać. One mają bardzo różne charaktery i stanowią świetny duet. Ich dalszy los, a nie własny spędza sen z oczu właścicielki, na szczęście przyjaciele są w pobliżu. bezpośredni kontakt z suniami ma osoba, której dane podałam. Niestety nie potrafie przebrnać przez wklejenie zdjęcia, które dostałam. Mogę wysłać komuś na PW żeby tu wkleić.
-
Ponieważ jestem na dogomanii proszono mnie o przekazanie tej informacji. Z powodu choroby właścicielki jej przyjaciele pilnie poszukują domu dla dwóch zadbanych rodowodowych wysterylizowanych suczek rasy owczarek szetlandzki. Nastia i Heksa są siostrami i od szczeniaka są razem, mają ok.7,5 lat. każda ma inny charakter. Jak to babeczki są przesłodkie. Dotychczas mieszkały ze swoją starszą Panią w bloku na parterze mając do dyspozycji mały ogródek przed balkonem. Dlatego idealny byłby domek z ogrodem. Sunie są w Warszawie. One jeszcze nie wiedzą, że ich dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. wszelkich dodatkowych infromacji można uzyskać pod adresem [email]mistrzwojciech2@o2.pl[/email], lub pod telefonem 507179434 foto pod adresem [EMAIL="bozenkat@neostrada.pl"]bozenkat@neostrada.pl[/EMAIL]
-
Donoszę, że wczoraj odwiedziłam Lolusia, pielucha czysta, brzuszek pełny, humor księciowi dopisuje, fotele wygodne, sfora ustawiona. Loluś przyjacielski, przytulasty. jednym słowem Ciacho!!
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
czy Lori dobrze widzi? ale nie nosem tylko czy nie ma kłopotów ze wzrokiem? -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Murka, e no fajnie sobie "gadacie" spróbuj jak jeszcze bierze smaczki i wytrzymuje kontakt wzrokowy, spuścić wzrok, wstać, odwrócić się powoli do niego tyłem i odejść, kucnąć w innym miejscu. Nie wołać tylko poczekać. Jak podejdzie do ciebie kolejny raz to już będzie kolejny sukces. Taki spacerek. Jak nie podejdzie to po prostu wychodzisz, a smaczki razem z tobą:p Można wejść po jakimś czasie ponownie ale nadal bez Paji. Staraj sie uprzedzać jego "już mi się odechciało", może on potrzebuje już kolejnych nowych bodźców i zmian Twojego zachowania, może chłopak się nudzi. No i zasada smaczek tylko za kontakt wzrokowy i reakcję na wypowiedzenie jego imienia. Jak obszczekuje nowoprzybyłych to już gospodarz :evil_lol: Super, że jest u ciebie:loveu: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
wiecie dla mnie Lori to taki psi Forrest Gump:loveu: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
no to się wyjaśniło, baby rządzą:shake:Murka może powinnaś spróbować w czasie odwiedzin u Lorka wykwaterowywać Paję poza jego zasieg wzroku. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Tattoi beszczelna to ty jesteś, nie dość, że się do mnie przyczepiłąś podważając moją wiedzę, obrażając mojego weta, to jeszcze się wyśmiewasz. No ale to cecha ludzi z kompleksami, wspólczuję. -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Tattio nie chce mi sie z toba gadać ale..jeżeli zarzucasz kłamstwa dr. lekarzowi weterynarii, którego nie znasz, a z którym ja współpracuję od ponad10 lat z małymi i dużymi zwierzętami, który na codzień działa też bezinteresownie w schronisku to po prostu ręce opadają. Nie chodziło o zarobek na lekach ale o cenach wizyt, badań itd. Poza tym jesteś niekonsekwentna [QUOTE]Murka z tego, co o niej czytałam na dogo, jest osoba kompetentną w zajmowaniu sie trudnymi psami. [/QUOTE][QUOTE]Kończąc- uważam, że brak takiej wizyty w miejscu, które mieni sie być profesjonalnym hotelem, czy dt- jest nie w porządku[/QUOTE] Dwadzieścia lat to dużo ale jeżeli nadal kontakt z rottkami zagraża twojemu życiu to ja bym się zastanowiła gdzie tkwi błąd, czy takie wyciszone proszkami, bo na takie rozwiązanie min. się powołujesz, psy w innych warunkach nie zatakują człowieka, który w kontaktach z nimi nieświadomie popełni błąd, przypadkiem podważy bycie przewodnikiem. I[QUOTE] nie wspominaj mi o miłości i zaufaniu oraz cierpliwości, bo to nie ma tu nic do rzeczy.[/QUOTE] żałuj że ta droga do ciebie nie przemawia. Oczywiście podstawa to rzetelna wiedza, czas i wykreowanie się na sprawiedliwego, dającego poczucie bezpieczeństwa przywódcę. W takim przypadku jak nie mają nic do rzeczy lekcje z behawiorystą są konieczne. Z mojej strony kończe dyskusję. Powodzenia -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
wrona replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
jeżeli coś napisałaś to weź za to odpowiedzialność Tattoi, nie mam zamiaru się domyślać. Masz panaceum na dotarcie do Loriego, to przejdź do konkretów. Jeżeli uważasz, że farmakologia i "super Niania" to dobry pomysł. Nie odpowiedziałaś też na moje pytania i znikasz:crazyeye: Pytałam o cenę współpracy z behawiorystą, bo może Murka byłaby tym zainteresowana albo inni mający problemy z psami. Mój wet mawia, że w wyciaganiu zwierząt z traumy są dwie drogi jedna na skróty farmakologiczna dająca mu zarobić dla niecierpliwych właścicieli o znikomej znajomości bycia przewodnikiem ale czasem problem powraca niespodziewanie i wymaga kolejnego wsparcia proszkami i druga długa oparta na wiedzy dla cierpliwych potrafiących docierać do umysłu zwierzaka. Wybór drogi to odpowiedzialność człowieka. Ja przedstawiłam drogę którą uważam za słuszną, jeżeli wg ciebie to bzdura i wiesz wiecej nie chcąc siać "niewiedzy" nie będę się już wypowiadać i z przyjemnością poczytam twoje konkretne zalecenia i rady-wiedzy nigdy dosyć.