Jump to content
Dogomania

wrona

Members
  • Posts

    189
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wrona

  1. toga, nie mogłam się powstrzymać, przegrałam sobie foto do mojego kompa-wybacz:cool3:
  2. Duży, zgrabny, silny to ma powodzenie u babeczek.
  3. oj się zagapiłam :oops: już tam lecę:multi:
  4. najnowsze wieści o suczkach z Warszawy, Pancia po długich dyskusjach z przyjaciółmi, różnych konsultacjach zadecydowała, że sunie mogłyby pójść do adopcji do oddzielnie. Każda oddzielnie jest tak urocza, że jeżeli trafi na kochającą osobę, a jeszcze gdyby w domu był inny psiak, to nowe życie byłoby też cudne. Ponieważ Wojtkowi nie działa na razie internet przypominam nr. tel. 507179434
  5. terra jesteś cudowna,:multi: proszę jeżeli to możliwe załóż wątek, znasz rasę ja w cyberprzestrzeni poruszam się jak lunatyk, masz kontakt z Wojtkiem więc zawsze można jeszcze dodać jakieś szczegóły. Ja wyjeżdżam na kilka dni i nie będę miała nawet dostępu do kompa:shake: toga im szybciej tym lepiej ale najważniejsze żeby to był dobry dom np. taki jak Twój:loveu: napisałam o suniach w wątku o dogoterapii, porozsyłałam info do prywatnych znajomych, wrzuciłam na końskie forum i na facebook-i czekamy i czekamy
  6. a może komuś przydałyby sie takie siostry w potrzebie do dogoterapii [URL]http://www.dogomania.pl/threads/134234-Szetlandy-w-potrzebie?p=18662869#post18662869[/URL]
  7. to siostry z jednego miotu, z opisu wynika, że mogły by się sprawdzić w dogoterapii
  8. przepraszam, ze post pod postem ale dostałam przed chwilą dodatkowe informacje o suniach. Pozwalam sobie wkleić tekst, bo na mnie zrobił wrażenie ;) "Sunie lubią bawić się z dziećmi. Potrafiły ośmielić do psów autystyczne dziecko.Potrafią socjalizować psy ze schronisk. Czasem narobią hałasu ale zero agresji.Ruda czyli Nastia jest zaczipowana. Lubią być dopieszczane. Jedzą chętnie suchą karmę z dodatkiem mokrej. Trzeba im tylko wcześniej suchą zalać ciepłą wodą i odczekać trochę,żeby zmiękła.Karmi się je rano po spacerze porannym, około południa wyrzuca im się do ogrodu trochę karmy suchej, one sobie za nią myszkują.około 2 można dać 1,5,albo jedną większą marchewkę,którą pięknie sobie w domu chrupią.Około 3 zajęcia na dworzu,a póżniej np.20 zajęcia w ogrodzie, lub spacer po okolicy.Tak zgrubsza wygląda ich harmonogram dnia. Mają oczywiście porobione wszystkie szczepienia. Szczegóły tyczące ew.podawania odżywek,czy jakiegoś leku to przy przekazaniu psów zostaną podane. Pilnować trzeba tuszy Nastii....
  9. terra bardzo dziękujemy:Rose: one są urocze jako duet:loveu: no i rasa wspaniała.
  10. oj tam, jak mąż zaakceptowałby stadko to już jest dobrze. Jeden pies to nie stado, a to zwierzęta stadne:happy1:
  11. nie wyobrażam sobie rozdzielenia tych Walentynek, [B]beta[/B] też bym wzięła ale mam zwierzęcy geriatyk i męża oprotestowującego pomysł przygarnięcia suniek, przyjaciele Pani, też nie mogą przygarnać mimo szczerych chęci, bo ich schroniskowa rezydentka suka w typie krótkowłosego coli nie akceptuje innych zwierząt poza osobistym kocurem zabijaką, który też tylko toleruje jedną na świecie psice.
  12. wronka Lolusia i pozostałe pięknoty nawiedza:p i zapomnijcie, że jakiś ogon od [B]togi[/B] wysępicie:diabloti:
  13. tak jak napisałam, wszystkie szczegóły pod podanym kontaktem, gdyby sprawa była tymczasowa, to przyjaciele coś by wymyślili, naprawdę trzeba znaleźć domek. [EMAIL="mistrzwojciech2@o2.pl"][COLOR=#4444ff]mistrzwojciech2@o2.pl[/COLOR][/EMAIL], lub pod telefonem 507179434
  14. zasypać nie zasypało ale może odmarza, bo mrozy odpuściły. Jak wychodziłam jadła faworki:diabloti:
  15. [B]:scared:toga, [/B]fruwam tam gdzie są zwierzaki. :scared: fanki Lolusia zbierajcie kaskę, bo dostałam od księciunia zlecenie na wielkanocną bazarkową niespodziankę:sweetCyb:
  16. terra bardzo dziękuję za przekopiowanie, dziękuję Wam za zainteresowanie suniami, niestety niepewne losy właścicieli to niepewne losy zwierząt, tym bardziej, że Panie nie ma bliskiej rodziny. Prośba jest o to żeby suczki nie musiały się rozstawać. One mają bardzo różne charaktery i stanowią świetny duet. Ich dalszy los, a nie własny spędza sen z oczu właścicielki, na szczęście przyjaciele są w pobliżu. bezpośredni kontakt z suniami ma osoba, której dane podałam. Niestety nie potrafie przebrnać przez wklejenie zdjęcia, które dostałam. Mogę wysłać komuś na PW żeby tu wkleić.
  17. Ponieważ jestem na dogomanii proszono mnie o przekazanie tej informacji. Z powodu choroby właścicielki jej przyjaciele pilnie poszukują domu dla dwóch zadbanych rodowodowych wysterylizowanych suczek rasy owczarek szetlandzki. Nastia i Heksa są siostrami i od szczeniaka są razem, mają ok.7,5 lat. każda ma inny charakter. Jak to babeczki są przesłodkie. Dotychczas mieszkały ze swoją starszą Panią w bloku na parterze mając do dyspozycji mały ogródek przed balkonem. Dlatego idealny byłby domek z ogrodem. Sunie są w Warszawie. One jeszcze nie wiedzą, że ich dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. wszelkich dodatkowych infromacji można uzyskać pod adresem [email]mistrzwojciech2@o2.pl[/email], lub pod telefonem 507179434 foto pod adresem [EMAIL="bozenkat@neostrada.pl"]bozenkat@neostrada.pl[/EMAIL]
  18. Donoszę, że wczoraj odwiedziłam Lolusia, pielucha czysta, brzuszek pełny, humor księciowi dopisuje, fotele wygodne, sfora ustawiona. Loluś przyjacielski, przytulasty. jednym słowem Ciacho!!
  19. czy Lori dobrze widzi? ale nie nosem tylko czy nie ma kłopotów ze wzrokiem?
  20. Murka, e no fajnie sobie "gadacie" spróbuj jak jeszcze bierze smaczki i wytrzymuje kontakt wzrokowy, spuścić wzrok, wstać, odwrócić się powoli do niego tyłem i odejść, kucnąć w innym miejscu. Nie wołać tylko poczekać. Jak podejdzie do ciebie kolejny raz to już będzie kolejny sukces. Taki spacerek. Jak nie podejdzie to po prostu wychodzisz, a smaczki razem z tobą:p Można wejść po jakimś czasie ponownie ale nadal bez Paji. Staraj sie uprzedzać jego "już mi się odechciało", może on potrzebuje już kolejnych nowych bodźców i zmian Twojego zachowania, może chłopak się nudzi. No i zasada smaczek tylko za kontakt wzrokowy i reakcję na wypowiedzenie jego imienia. Jak obszczekuje nowoprzybyłych to już gospodarz :evil_lol: Super, że jest u ciebie:loveu:
  21. wiecie dla mnie Lori to taki psi Forrest Gump:loveu:
  22. no to się wyjaśniło, baby rządzą:shake:Murka może powinnaś spróbować w czasie odwiedzin u Lorka wykwaterowywać Paję poza jego zasieg wzroku.
  23. Tattoi beszczelna to ty jesteś, nie dość, że się do mnie przyczepiłąś podważając moją wiedzę, obrażając mojego weta, to jeszcze się wyśmiewasz. No ale to cecha ludzi z kompleksami, wspólczuję.
  24. Tattio nie chce mi sie z toba gadać ale..jeżeli zarzucasz kłamstwa dr. lekarzowi weterynarii, którego nie znasz, a z którym ja współpracuję od ponad10 lat z małymi i dużymi zwierzętami, który na codzień działa też bezinteresownie w schronisku to po prostu ręce opadają. Nie chodziło o zarobek na lekach ale o cenach wizyt, badań itd. Poza tym jesteś niekonsekwentna [QUOTE]Murka z tego, co o niej czytałam na dogo, jest osoba kompetentną w zajmowaniu sie trudnymi psami. [/QUOTE][QUOTE]Kończąc- uważam, że brak takiej wizyty w miejscu, które mieni sie być profesjonalnym hotelem, czy dt- jest nie w porządku[/QUOTE] Dwadzieścia lat to dużo ale jeżeli nadal kontakt z rottkami zagraża twojemu życiu to ja bym się zastanowiła gdzie tkwi błąd, czy takie wyciszone proszkami, bo na takie rozwiązanie min. się powołujesz, psy w innych warunkach nie zatakują człowieka, który w kontaktach z nimi nieświadomie popełni błąd, przypadkiem podważy bycie przewodnikiem. I[QUOTE] nie wspominaj mi o miłości i zaufaniu oraz cierpliwości, bo to nie ma tu nic do rzeczy.[/QUOTE] żałuj że ta droga do ciebie nie przemawia. Oczywiście podstawa to rzetelna wiedza, czas i wykreowanie się na sprawiedliwego, dającego poczucie bezpieczeństwa przywódcę. W takim przypadku jak nie mają nic do rzeczy lekcje z behawiorystą są konieczne. Z mojej strony kończe dyskusję. Powodzenia
  25. jeżeli coś napisałaś to weź za to odpowiedzialność Tattoi, nie mam zamiaru się domyślać. Masz panaceum na dotarcie do Loriego, to przejdź do konkretów. Jeżeli uważasz, że farmakologia i "super Niania" to dobry pomysł. Nie odpowiedziałaś też na moje pytania i znikasz:crazyeye: Pytałam o cenę współpracy z behawiorystą, bo może Murka byłaby tym zainteresowana albo inni mający problemy z psami. Mój wet mawia, że w wyciaganiu zwierząt z traumy są dwie drogi jedna na skróty farmakologiczna dająca mu zarobić dla niecierpliwych właścicieli o znikomej znajomości bycia przewodnikiem ale czasem problem powraca niespodziewanie i wymaga kolejnego wsparcia proszkami i druga długa oparta na wiedzy dla cierpliwych potrafiących docierać do umysłu zwierzaka. Wybór drogi to odpowiedzialność człowieka. Ja przedstawiłam drogę którą uważam za słuszną, jeżeli wg ciebie to bzdura i wiesz wiecej nie chcąc siać "niewiedzy" nie będę się już wypowiadać i z przyjemnością poczytam twoje konkretne zalecenia i rady-wiedzy nigdy dosyć.
×
×
  • Create New...