Jump to content
Dogomania

AniaB

Members
  • Posts

    8271
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by AniaB

  1. Czyli wynikaloby z tego ze Michowa kuracja to tylko 250 zl miesiecznie, to nie taki dramat wydaje mi sie. Potwierdze to jutro u wetki. Dziekuje limonko80! A z tym szccescuem Michowym to bym tak pewna znow nie byla: sliska podloga i nawet na kurtce polezec nie mozna..:/// a i bura sie trafi rykoszetem.. Ja tam szczcesliwa bym nie byla:D
  2. Miszus jest coraz bardziej rozczulający, kochany i przytulny! :)) Jego wejscie tutaj z przytupem bylo ewidentnie spowodowane przezyciami w schronisku lub tez i wczesniej. Wczoraj po spacerach zostawilam bezmyslnie (:D) na wieszaku kurtke i chcialam szybko jeszcze pojsc do garażu podziemnego, zamknelam drzwi i nie zdazylam nawet dojsc do schodow gdy uslyszalam awanturke - pierwszy raz mi sie cos takiego przydarzylo powiem szczerze. Szybko wrocilam - okazalo sie ze klotnia byla wlasnie o moja kurtke która juz lezala na podlodze (na pewno sciagnal ja Karat bo zawsze tak robi) i chlopaki chcialy obaj lezec na niej. Oczywiście od razu dostali burę, przy czym Karat sie odął a Michu przeprosil najpierw mnie - tracajac moja reke nosem i liżąc mnie po ręce a pozniej jeszcze pogodzil sie z Karatem liżąc go po nosie i uchu. Przekochany ten nasz Miszonek! Trzeba go wspomoc na te stawy koniecznie i to jak najszybciej- Michu nie da rady dlugo stac - szybko sie kladzie na podlodze nawet jak czeka w pogotowiu na smaczki czy jedzenie. Dodatkowo rozmawialam z ds mojego bylego podopiecznego Torinka ze Szczytow, ktory jest pregowanym klonem Micha - Torinek jezdzil na bieznie wodna i laser do Centrum Rehabilitacji - i pani rehabilitantka od razu powiedziala, ze sliskie podloze jest bardzo niekorzystne dla stawow psich, pues nie dosc ze sie slizga to jeszcze podswiadomie caly czas napina mięśnie co prowadzi do ich zlej pracy i przykurczow:((.. Tak jakby caly czas np czlowiek chodzil po lodzie, napinajac miesnie. Tym bardziej Michowi potrzebny jest jakis lek, aby mogl troche normalniej zafunkcjonowac. W poniedzialek sie zorientuje u wetki i dam znac, moze udaloby sie mu cos zaaplikowac na juz az zbiora sie srodki na jakas kuracje dlugotrwala. Ciekawe czy to 30 mg to mialby dostawac w jednej fiolce czy potrzebne sa dwie naraz.
  3. Ja w pon jade z Karatem do szxzepienia to dowiem sie na miejscu jakie dawkowanie i koszt bylby dla Micha. Bo nadal nie wiemy czy jednorazowo mialby dostac 30 mg czy 2x30 mg. To zdecydowana roznica w cenie, bo 250 na miesiac to juz nie powala tak bardzo.
  4. No i pomyslcie prosze komu przydalby sie ten cimalgex 80 mg, jego mozna super podzielic na 4 czesci nawet, zostalo 8 tabl 80 mg
  5. Ciekawe czy to na wage jest przeliczane? Bo Michu to juz w wadze powyzej 40 kg chodzi.. Czy ktos stosowal ten lek u wielkopsa?
  6. A te 520 zl i 2 fiolki to na miesiac? Czy 1 filoka na 4- 6 tygodni? Bo to by zmienialo sutuacje kosztow, to by wyszlo 250 zl na miesiac wtedy.. Ja nie znam.tego leku, nie wiem jak czesto sie go podaje?
  7. Elik powyzej wkleilam info od tej naszej wetki - to ten lek o ktorym tu piszecie: nowszej generacji mamy: - Librelia 30 mg (przeciwciała monoklonalne, blokujące receptory bólu, u ludzi stosuje się je przy migrenach) - 520 zł za 2 fiolki (leki w formie iniekcji do powtórzenia co 4-6 tyg)
  8. No wlasnie z trocoxilem jest taka historia ze jego sie podaje raz w miesiacu i on utrzymuje sie przez 30 dni w organizmie - w przypadku powiklan nie ma jak sie go pozbyc ani "odstawic" jak np przy lekach podawanych codziennie. Natomiast z maila od wetki Biały Kiel - alternatywne leki opricz trocoxilu, rimadylu i cimalgexu: - Galliprant 100 mg (30 tabl.) - 440 zł (najnowszy lek przeciwzapalny, najmniej działań niepożądanych). Z nowszej generacji mamy: - Librelia 30 mg (przeciwciała monoklonalne, blokujące receptory bólu, u ludzi stosuje się je przy migrenach) - 520 zł za 2 fiolki (leki w formie iniekcji do powtórzenia co 4-6 tyg)
  9. rozi, to sa niestety standardowe objawy ktore pojawiaja sie u czesci psow, ogolnie zalecenie wet jest takie, ze gdy sa tego rodzaju nietolerancje to nalezy lek natychmiast odstawic. Wetka od razu mi powiedziala, zeby wyprobowac jak Michu na ten lek zareaguje, dlatego kupilysmy tylko dawke probna 16 tabletek. W ktoryms z poprzednich postow zacytowalam maila od wetki jakie sa alternatywy do cimalgexu, gdyby pojawily sie klopoty w postaci biegunki i wymiotow. U Micha za pierwszym razem biegunka pojawila sie po 6 tej tabletce, teraz juz po drugiej. Dlatego uwazam ze nalezy zrezygnowac z tego leku. Nie wiem tez co dalej z wspomaganiem farmakologicznym na te stawy, rimadyl ma ta sama substancje czynna tylko w mniejszym stezeniu. Trocoxil moze miec skutki uboczne w postaci niedomagania watroby, nerek, byl tez przypadek na forum bordozym ze byly problemy z sercem. Natomiast lek podaje sie raz na miesiac wiec odpadaja klopoty z przewodem pokarmowym jako takim. Wet nie powie jaki lek zastosowac, bo przy kazdym moga pojawic się jakies niekorzystne oddzialywania, dlatego decyzja nalezy do nas jako opiekunow psa..
  10. Taka sytuacja - maly zabawny promyczek na te smutki
  11. Smutne wiadomosci, a i ja nie mam najlepszych niestety na to wszystko, mimo ze to zupelnie inny kaliber. Coz, eksperyment z cimalgexem chyba sie nie powiodl:(, podalam Michowi tabletke przedwczoraj i wczoraj, mialam w planie dzisiaj ale juz sie nie dalo- wczoraj Michu dostal okropnego rozwolnienia i wymiotow:((, nie ma sensu chyba probowac po raz kolejny za kilka dni bo sie psina tylko męczy:(. Efekt na stawy jest oczywiście bardzo dobry, widac roznice po podaniu - ale co z tego jak biedny jest bardzo z innej strony.. Zostało nam 8 tabletek, bardzo Was prosze o rade co robc dalej - czy jeszcze podjąć probe za kilka dni czy juz dac mu spokój z tym lekiem? Alternatywy sa rozne, poczawszy od rimadylu - ale tez nie wiadomo jak go bedzie tolerowal, przez trocoxil - ktory podaje sie raz w miesiącu az po drogie preparaty w zasttzykach. Moj Dodo mial tez raz kuracje carthrophenem w iniekcjach, ale lepszy efekt na przykład mielismy po trocoxilu. Radzcie proszę! Jutro podaje Michowi ostatnie tabletki hemovetu, zostana mu tylko vit B, urydynox oraz suplementy.
  12. Tak, dokladnie! Michu robi sie powoli dostojny i majestatyczny, jest spokojny bardzo, nieklopotliwy zupelnie, pies idealny wg mnie, w porownaniu do np Karata, ktory wymusza wiele rzeczy nudzeniem i rzępoleniem, Miszek jest naprawde bardzo cierpliwy, zrownowazony, dostosowuje sie do opiekuna z trybem spacerow.. Kochany, wspanialy pies.
  13. elik bbbb dziekuje za przelew! Pieniazki przeznacze na moja tymczasowiczke w hotelu pod Trojmiastem, Dianke. Teraz troszke o Michu. Miszek to nie ten sam pies ktorego przywiozlam z poczatkiem stycznia do mnie. Bardzo sie zrobil przytulasty i miziasty, cieszy sie na spacery przeogromnie, sprobuje tez nagrac jaka jest radosc przy wydawaniu zarcia:D. Mysle ze ochlonał ze schroniskowego stresu, zobaczyl ze nikt go tu nie krzywdzi to zaufal. Niemniej pseudo zabawek jeszcze troche broni - ostatnio zabral mokrą (!) materialowa nakladke na mopa i nie chcial oddac:D. Ale wystarczy smakolyk zeby odciagnac jego uwage. Mysle ze obecnie spokojnie moglabym mu kroplic uszy bez problemu i bez dodatkowych atrybutow ostroznosci w postaci kaganca. Troszke tez poprawil sie wizualnie, łopatki nie stercza juz tak dramatycznie - w sumie to w ogole nie stercza, zebra tez juz sa malo widoczne, niestety to duzy pies wiec nabieranie masy moze trwac dlugo. Siersc tez musi sie jeszcze poprawic - moze jak zacznie na wiosne zmieniac futro to ta stara zniszczona juz wypadnie, a odrosnie odzywiona. Z psami moimi dogaduje sie bardzo fajnie - powiedzialabym nawet ze sam jest najwiekszym inicjatorem zabaw:D, ozyl bardzo, tak ze nieraz nawet musze towarzystwo uspokajac bo gonia po calej chałupie:d; Kerusie szanuje i respektuje jej prawa, z Karatem relacja jest w sumie zagadkowa - moze ktos tutaj bedzie w stanie sie wypowiedziec. Michu Karatowi nie robi krzywdy absolutnie, kladzie sie kolo niego, zaczepia łapą, merda i zaprasza do zabawy. Karat natomisat jest troche nieswoj, nie wiem czy sie czegos obawia, czy jest zazdrosny o uwage i glaskanie, ale jakby na te zaczepki Michowe go oniesmielały, odwraca glowe czesto, albo lezy taki przytłamszony. Szkoda mi go bo zauwazylismy ze nie jest tak bardzo radosny i zywiolowy jak kiedys.. Miszek jest od niego wiekszy, starszy, moze tu lezy problem. Natomiast radoscia napawa mnie, ze Michu juz spi spokojnie, jego napady frustracji wieczornych sie nie powtarzaja juz wcale od pewnego czasu, jest pogodny, ufny, i ciagle podąza za mna wszedzie - to taka przypadlosc wszystkich psow po schronisku niestety, ale z czasem nie bedzie juz potrzebowal wiedziec ciagle gdzie jestem:D.. Ogolnie moge z czystym sumieniem napisac, ze zrobil sie z niego bardzo fajny i kochany psiur, przylgnął do nas przez ten miesiac, wiadomo - adaptacja nadal trwa, z czasem powinno byc jeszcze lepiej, bo Michu nie chce byc psem złym tylko psem przytulnym. Zazwyczaj nie wchodzi na sofe gdy ja na niej siedze, ale ze dwa razy mu sie zdarzylo, widac ze chcial sie przytulic, ale jeszcze zachowal dystans, chociaz podczolgiwal sie do mnie coraz blizej:D Kochany jest! // wczoraj i dzis podalam mu tabletke cimalgexu - podam mu jeszcze jutro jedna i zrobimy przerwe. Tym samym na razie jutro zostanie mi w zapasie 7 tabletek, wiec mysle ze na razie zakup nie bedzie potrzebny na cito//
  14. A z prozy zycia: jutro wieczorem podam Michowi kolejny cimalgex, moze przez 3 dni damy rade, a potem znow przerwa. Za tydzien konczy hemovet, nadal dostaje suplementy, vit b oraz to na U:)) .. Cimalgex bede podawac pulsacyjnie, widze ze Michu te nogi tylne ma ciut lepsze, do góry po schodach zasuwa, na dol tez nie najgorzej, mamy tylko 8 schodow wiec dajemy rade.
  15. Michu bardzo sie zmienil, nie wiem czy na stałe:D, ale dzis byly dwie sytuacje ktore mnie wzruszyly: Pierwsza sytuacja gdy spieszylam sie i wyszlam na krotko z Karatem i Kerią, a Michu chyba z rozpaczy dopadl mojego kalendarza na biurku i troche go potargal. Gdy bardzo na niego nakrzyczalam i zaczelam zbierac kartki Michu polozyl sie w legowisku i zaczal tracac mnie lapa na przeprosiny.. To bylo przeurocze, bo myslalam ze bedzue burczal zeby mu nie zabierac jego zdobyczy. A druga sytuacja byla godzine pozniej, gdy wyszlam pilnie i wrocilam po godzinie do domu - o madko! Jaka to byla radosc i szczescie psie! Michu tanczyl, biegal, lizal mnie po ręce, az sie balam zeby sobie czegos w te tylne lapy nie zrobil, tak sie cieszył bidus mój.. To przekochane, przecudowne psisko, spragnione kontaktu z czlowiekiem i prawdopodobnie bardzo poturbowane psychicznie przez niego.. Gdzies wyczytalam piekna opowiesc rolnika poety, gdzie padlo zdanie: czlowiek dla krowki nie jest stabilną inwestycją. I dodam od siebie: dla psa tez nie:((
  16. Wczoraj nie podalam cimalgexu i wszystko znow wrocilo do normy - i koo i dobry humor Micha:)).. Za kilka dni podam.mu znow ze dwa razy tabletke. Ponizej wklejam informacje z maila od wetki ws propozycji leczenia Micha - zobaczymy jak zareaguje na druga serię cimalgexu po przerwie, jesli znow nie najlepiej to trzeba bedzie rozwazyc zmiane kuracji: Dzień dobry, przesyłam proponowane leki przeciwbólowe: - Cimalgex 30 mg (32 tabl.) - 140 zł (2-2,5 tabl dziennie), obecnie na ma większych gramatur (wtedy większego Cimalgexu 80mg brałby 1/2 tabl) - Trocoxil 75 mg (2 tabl.) - 280 zł (1 tabl co miesiąc, jest to lek długodziałający) - Rimadyl 100 mg (20 tabl.) - 85 zł (1 tabl/dzień) - Carprodyl 120 mg (w naszym gabinecie jest dostępny w formie pojedyńczych tabletek - koszt 1 tabl to 3,5 zł, więc za 10 tabl - 35 zł). - Galliprant 100 mg (30 tabl.) - 440 zł (najnowszy lek przeciwzapalny, najmniej działań niepożądanych). Z nowszej generacji mamy: - Librelia 30 mg (przeciwciała monoklonalne, blokujące receptory bólu, u ludzi stosuje się je przy migrenach) - 520 zł za 2 fiolki (leki w formie iniekcji do powtórzenia co 4-6 tyg) Z Cimalgexem obecnie jest problem w hurtowni, może za niedługo wróci. Rimadyl i Carprodyl mają tą samą substancję czynną, ale różnią się gramaturą. Trocoxil jest fajnym lekiem, bo działa około 4 tygodni, więc nie ma problemów z podawaniem . Wszystkie leki są lekami z grupy niesterydowych leków przeciwzapalnych, podajemy je przez kilka dni doraźnie i robimy przerwy między podaniami, ze względu na to, że mogą podrażniać przewód pokarmowy (stany zapalne/biegunki/wrzody). Na stałe do wprowadzenia suplementy na stawy z chondroityną, glukozaminą i np. czarcim pazurem (działa również przeciwzapalnie).
  17. Tak, dostaje codziennie rano Piastprazol , cimalgex wieczorem
  18. Ja blagam zeby nie do mnie:D, ja nie mam kiedy gadac z ludzmi, dopiero jakby rzeczywiscie byl ktos fajny i sensowny to chetnie porozmawiam i opowiem o Michu .. Moze do Toli???
  19. Tylko ze on hemovet bierze od 2 tygodni i nic sie nie działo do tej pory, dopiero jak zaczal brac cimalgex to zdarzyly sie raz w nocy wymioty żółte i od 2 dni koo zaczela sie robic coraz rzadsza.. Dlatego podejrzewam ze to jednak cimalgex zawinil..
  20. Jeszcze trzeba by dopisac ze Michu powinien mieszkac na parterze lub w bloku z winda, oczywiście tez w domu jak najbardziej, bez jakiejs kosmicznej ilosci schodow. Oraz ze nie do dzieci:(, zadnych raczej. Chyba ze takich 20 +
  21. tylko teraz tak: co napisac ws jego zachowan i zdrowia Niestety u nas eldorado sie zakonczylio wczoraj wieczorem - Michu nadal ma rzadka koo i dzis rano nie chcial zjesc sniadania:(.. Mysle ze to od cimalgexu:(. On dostal juz 6 tabletek i dzis zdecydowalam ze nie podam mu kolejnej, zrobie kilka dni przerwy, bedzie dostawal pozostale preparaty i wit B ale od cimalgexu musimy troche odpoczac:(.. I od razu, jak taki byl obolaly, jego zachowanie znow troszke polecialo w dol, widac ze gdy czuje sie zle to odstrasza potencjalnych napastnikow. Natomiast w poludnie zjadl juz normalnie, teraz tez dostal porcje - troche mniejsza zeby nie przeciazac brzucha, ale jakby humor mu troche wrocil - gdy siadlam na sofie, to od razu zmaterializowala sie kolo mnie Keria po jednej stronie, a po drugiej wgramolil sie Michu:D.. Zaczal mnie szturchac lapa i nosem, niestety musialam sie zmyc szybko z sofy, bo zaczal troche cos mruczec na Kerie ktora koniecznie chciala mi rozdac w tym samym momencie miliard buziakow, zeby zwrocic na siebie uwage. Karat na szczescie gdzies przepadl, bo i tak nie bylo miejsca dla niego. Natomiast jak ja wstalam to Michu i Keria zostali na sofie i lezeli juz razem. Niestety chyba jednak Michu nie da rady byc z innymi psiakami, on fajnie sie wciagnal w nasza grupe, ale zazdrosc o opiekuna moze z czasem eskalowac:(..
  22. maarit pieknie!!! :*, bbbb dziekuje!! to ja bardziej technicznie:D Michu– chudy, zabiedzony i zaniedbany zostal zabrany z jednego ze schronisk w Polsce. Obecnie powoli zaopiekowany , czeka na dom w domu tymczasowym w Krakowie. Michu ma około 7 -8 lat, to duzy molosowaty samiec, który docelowo będzie wazyc około 42 – 45 kilo. Nie wiemy jakie zycie miał Michu wczesniej, ale raczej go nie rozpieszczalo; pobyt w schronisku w duzej grupie psow również nie podziałał na korzysc. Psiak obecnie przebywa w mieszkaniu z dwoma duzymi lagodnymi psami, z którymi fajnie się dogaduje, natomiast potrzebowal nieco czasu aby się oswoic z nowym stadem, dlatego mimo wszystko najlepiej aby w domu był jedynakiem. Obecnie Michu mieszka w mieszkaniu w bloku, nauczyl się ladnie pokonywac schody, zachowuje czystość, nie niszczy, jest bardzo spokojny, lubi wypoczywac i polegiwac. W otoczeniu osiedlowym nie jest lękliwy, nie boi się ruchu ulicznego, niemniej zbyt duza ilość bodźców wywoluje czasem niepokoj, dlatego idealna bylaby dla niego spokojniejsza okolica. Na smyczy chodzi ladnie, nie ciagnie i nie szarpie, spaceruje spokojnie i powoli. Ponieważ obecny dom tymczasowy jest jego etapem przejściowym Michu pilnie szuka domu tymczasowego lub najlepiej stalego, który ma/ miał doswaidczenie z duzym psem , serdecznego i cierpliwego, gdzie pies będzie członkiem rodziny. Nie wydajemy psow na podworko, do budym, kojca ani pomieszczenia gospodarczego.
  23. Ja moge napisac tekst ale taki bardzo zwykly, z informacjami o psie, jakie zazwyczaj dawalam do oglaszania moich podopiecznych. Sprobuje zrobic to dzis wieczorem i go tu wstawie. Zastanowimy sie jak go przerobic ewentualnie.
  24. Tak, sa jeszcze inne grupy molosowe, jedynie zeby zacząć przydalby sie post. Wtedy moglybysmy poprosic o udostepnianie na ich grupach. Bo raczej jesli molosy podejma sie pomocy bezposredniej Michowi to trzeba bedzie sie liczyc ze zrzeczeniem sie Micha i przekazaniem go pod ich opieke, tak sadze, tak np bylo w przypadku zabranego przeze mnie Sajgona, mixa pittbullarednose, z Radys - fundacja wziela go pod opieke, znalazla dobry hotel (kojcowy) i potem szukala mu domu. Moze najpierw warto jednak sprobowac samemu podzialac zeby miec wplyw na dalsze losy Micha.. Nie wiem jak Wy to widzicie; jak działamy, co chcemy robic dalej i jak?
×
×
  • Create New...