-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
Niestety w nocy Miszku sie napracowal nad hot spotem wiec musialam jednak na sygnale przed swoim zabiegiem pojechac szybciutko do wetki, mam przemywac hexodermem i smarowac preparatem 2x dziennie, przez ca 2 tygodnie. Niestety na czas schniecia rany a nawet jak najczęściej Michu musi miec na pysku kaganiec zeby nie rozlizywal. Mialam kiedys kolnierz, ale niestety zostal potargany. I tu moja prosba i pytanie - ponieważ Michu podczas pobytow mojego TZta tez przebywa glownie w kagancu chcialabym zapytac czy ktos nie ma moze pożyczyć konkretnie kaganca Baskerville nr 6? To najlzejszy i dobry, nieodczuwalny praktycznie dla psa kaganiec - jego cena w tym rozmiarze to ca 75 zl, moze u kogos lezy niewykorzystany. Obecnie mam kaganiec metalowy, ale nie wiem czy nie jest ciut przyciasny na szerokosc dla Miszka..
-
Wrszcie sie zebralam zeby cos o Miszku napisac. Michu powoli zbiera sie kondycyjnie, ma bardzo ladna sierść, a wyraz pyszczka mu sie zmienil prawdopodobnie na lagodniejszy bo wraz z przybieraniem wagi i grubsza tkanka tluszczowa na glowie uszka troche mu sie zaczely sie rozchodzic na boki co daje mu bardziej klapciaty wygląd:)).. Glowa i szyja powiekszyly sie tak ze az trzeba bylo poluzowac obrozke:D Nabral tez sil i widac ze zaczyna go rozpierac energia, co przeklada sie na chec do zabawy, szarpanie zabawek, kartonow i zapędy do dluzszych spacerow, gonienia ptakow i duzego zainteresowania otoczeniem:)).. Mysle ze za miesiac zacznie juz wygladac jak trzeba, bo poki co urosla glownie przednia czesc psa:D. Librella rowniez chyba zrobila swoje bo widac ze Michu porusza sie swobodniej, nie jest taki spiety, dobry humor go zasadniczo nie opuszcza:)).. Wiec mysle ze po kolejnej dawce bedzie jeszcze lepiej. Michu z lekow dostaje tylko jeszcze witamine B oraz suplementy- ktorych wysrarczy jeszcze na ca 2 tygodnie. Niestety sa tez gorsze wiadomości- we czwartek pojawil sie Michowi na biodrze hot spot - na razie przemywam mu go hexodermem, odkazam octeniseptem i pudruje dermatolem, ale co troche przyschnie to Michu go rozlize. Jesli nie uda sie tego opanowac musze pojechac do weta. Byc moze Michu ma jakies uczulenie na pylace zarodniki lub grzyby, bo w diecie nic raczej Michowi nie zmienialam, jestem na tym punkcie przeczulona, bo nasz Dodo byl uczulony dosc mocno na wiele rzeczy, z roztoczami w okresie grzewczym wlacznie. Jesli chodzi o dalsze tymczasowanie Miszka u mnie, to bardzo, naprawde bardzo chcialabym aby Michu mogl u mnie zostac dokad bedzie trzeba, az znajdzie dom staly, a nawet i na zawsze, niestety na chwile obecna nie mam takich możliwości:((. Jak rozmawialam z elik jakis czas temu, Michu na pewno moze byc u mnie do 07.-08.05., to niestety ostatni weekend przed moim wyjazdem kiedy moglabym Micha przetransportowac do jakiegos nawet bardziej oddalonego miejsca. W kolejny weekend tj 15.05 niestety juz wylatujemy na 3 tygodnie, i nie bede w stanie juz nigdzie Micha przewiezc, bo musze sie spakowac i przewiezc moje psy do mojej mamy.. Lato jest dosc u mnie kiepskie czasowo, az do polowy wrzesnia, potem na zime moglabym przyjac Micha znow do siebie o ile w ogole mialoby to sens. Postaram sie zrobic Michowi jakies nowe zdjecia, koniecznie musi tez miec post na fb, moze udaloby sie znalezc domowy dt, w kazdym razie trzeba by zaczac szukac i rezerwowac jakies miejsce, zeby Michu nie trafil byle gdzue i nie poniewieral sie z miejsca na miejsce.. Niestety Michu nie jest latwym psem mimo wszystko, inaczej zawiozlabym go na dt do mojej mamy pod Krakow i tam moglby byc tak dlugo jak by trzeba bylo, bo czesto posiłkowałam sie takim rozwiazaniem w przeszlosci, ale moja mama nie poradzi sobie z takim asertywnym:D psem.. Tak ze naprawde trzeba sie zabrac za szukanie Michowi dobrego miejsca, przeze mnie bedzie podleczony, odzywiony, ogarniety, fajnie gdyby trafil do miejsca gdzie ktos mialby mozliwosc zapewnic mu ruch, ale w okolicy w miare spokojnej. U mnie jest ten zasadniczy problem ze spacerami Micha ze osiedle jest zalane betonem, a zeby dostać sie na laki trzeba przejsc przez bardzo ruchliwa czteropasmowke i tory tramwajowe, co Micha ogromnie przeraza, stresuje i frustruje:(( , dlatego spacerujemy glownie po osiedlu, a to zadna rozrywka dla niego:((
-
Odnosze wrazenie ze jest zdecydowana poprawa, tzn Michu szedl na spacerze jakby bardziej dynamicznie, bylismy tez troszke dalej - niestety problem z Michem na spacerach jest taki ze on sie boi nadmiernego ruchu przechodniow, boi sie samochodów, a juz na widok dostawczaka to wpada w panike, o ciezarowce czy autobusie nie mowie, za duzy zgielk go peszy i przeraza, dlatego nie chodze z nim dalej na ląki, bo tam musimy przejsc czteropasmowke i tory tramwajowe, przystanek na ktorym jest zawsze sporo ludzi - wiec nie chce go stresowac. Raniutko przeszlismy dosc spory odcinek i Michu nie robil takich przerw jak dotychczas na ogladanie krzewow. Poobserwuje go w najblizszych dniach i zdam relacje bardziej rzetelną:))
-
Dzis o 10.00 bylam z Miszkiem na zastrzyku, zobaczymy jak zareaguje na lek i czy pomoze. Michu wazy 40,2 kg wiec podciągnał sie o 3 kg od 10.01, kiedy ostatni raz byl ważony, do tego na tej samej wadze wiec wynik byl rzetelny:)).. Zachowal sie grzecznie w gabinecie, mial przy zastrzyku kaganiec ale nie buntowal sie za bardzo.
-
Oddzwonila moja wetka. Koszt libreli 2x15 mg niestety jest porownywalny z 2x20 mg, opakowanie kosztuje 360 zl. Jak na jedno podanie to mysle ze sporo. Zaproponowala natomiast lek w tabletkach Previcox 227 mg, koszt miesiecznej kuracji to ok 180 zl, oczywiście mozna kupic kilka tabletek na próbę. Substancja czynna jest inna niz w cimalgexie ale skutki uboczne moze /niemniej oczywiście nie musi/ powodowac podobne, czyli biegunka i wymioty, dodatkowo moze osłabiać prace nerek i watroby. Lek mają dostepny u siebie w gabinecie na chwile obecna, jakby co. Moze ktos mial z nim do czynienia? Ja nie spotkalam sie z nim nigdy, wiec nie wiem jak i czy działa.
-
Kurcze i caly piekny plan sie rozleciał:(, zadzwonila dzis do mnie asystentka z gabinetu wet z informacja, ze wczoraj pani wet sie pomylila z dostepnoscia libreli 20 mg w hurtowni :(, nie ma ani 20 mg ani 30 mg, jest ponoc tylko 15 mg, ale musi skonsultowac z wet czy dla Micha to w ogole sie nada:(. Podobno jest problem nawet nie z hurtowniami tylko z dostepnoscia u producenta. Czy w tej syt moglybyscie popytac u swoich wetow, chociaz z ta przesylka moze faktycznie byc klopot jesli transport tylko w chlodniczych warunkach.. Bo nie wiem co teraz za bardzo, obawiam się ze 15 mg nie bedzie wystarczajaca dawka dla Micha..
-
Zamowilam Librele 2x20 mg, jak juz bedzie w gabinecie to mnie powiadomią i podjade wtedy z Michem. Opinie o leku sa dobre, jemu ten cimalgex tez pomagal, widac bylo ze stawy lepiej dzialaja, natomiast skutki uboczne nie pozwalaly podawac. A przy libreli tych efektow ubocznych jest malo. Nie dowiemy sie jak nie przetestujemy.. lek widze ze dosc bezpieczny..
-
Wlasnie zadzwonila wetka- wiec tak, librela w hurtowni jedt na chwile obecna, mozna zamowic, dostawy maja z hurtowni do gabinetu ca 2x w tygodniu. Koszty: opakowanie 2 fiolki 20 mg 405 zl, czyli na jedna iniekcje 200 zl Opakowanie 2 filoki 30 mg 470 zl Przy czym wetka zdecydowanie zaleca dla Micha ta 20 mg
-
No wlasnie wetka podobnie mi powiedziala, ze ten przedzial nast 20 kg jest za duzy zeby Michu z waga ca 40 kg juz musial sie na niego zalapac.. Moze ta 20 mg faktycznie dla niego lepsza. Nie mam nadal info od mojej wetki. Zwazyc Micha nie mam jak za bardzo:((, ale raczej jesli wazyl 37 kg to nie podskoczyl wiecej jak 3-3,5 kilo, wiec mysle ze 40 kg mozemy zalozyc spokojnie.
-
Wlasnie wrocilam od wetki, Karat zaszczepiony ale na razie czekam na telefon ws ceny i dostepnosci Librelli. Wetka zasugerowala w sumie ze dla Micha fiolka 20 mg nawet by pasowala, 1 szt do iniekcji, bo nastepny przedzial wagowy to 40,1- 60 kg, czyli juz nastepne 20 kg.. Napisze jak dostane info. Z drugiej strony wetka z Bialego Kla podala cene 520 zl za 2 fiolki 30 mg (pewnie dlatego ze sa 2 szt w opakowaniu i ona tez by nie chciala raczej trzymac malo chodliwego leku), wiwc to byloby 260 zl na miesiac- 1 iniekcja. W porównaniu do cimalgexu wychodzi podobna kwota miesiecznie.
-
Tak, mam wrazenie u Micha w ostatnich dniach jakos tak sie te zmiany uwypuklily, i siersc lepsza i jakby taki w sobie zadbany, no powoli powinny juz byc efekty bo Michol bedzie konczyl powoli drugi worek karmy ,wiec czas by juz byl na pierwsze efekty. Nie chce zeby tez za bardzo przybral bo na te stawy nie jest to wskazane, ale zeby tak sie odbudowal i sil nabral.
-
Natomiast jest maly klopot z jego pozeraniem roznych ciekawostek glownie papierowe reczniki, chusteczki, ale ostatnio bardzo sie zmartwilam bo nawet nie wiem kiedy polknal kawalek oddartej poszewki, wyszla z drugiej strony na szczescie, nie wiem czy to jakies stare nawyki kiedy glodowal i zjadal wszystko co znslazl, czy po prostu tak ma.. Nawet nie wiem jak tego przypilnowac, bo on sobie tak żuł ta poszewke dla zabawy i zuł i nawet nie eiem kiedy zjadl ten kawalek..
-
No siersc mu sie jakby nagle od kilku dni bardzo poprawila, nawet nie trseba czesac jej, moze zacznie powoli wszystko sie regenerowac, na razie dostaje Taste of the Wild do jedzenia, 32% bialka, ale nast worek to juz dostanie czegos lzejszego. A glaskany jest bardzo bo mu sie glaski należą a i chce tez juz sie przyzwyczail do dotyku:)).. No i taka ciekawostka jeszcze: Michu w ogole nie broni miski, od początku jakos nie mial z tym problemow, czasem cos w misce zostanie, pare groszków, ktore moi wydziubuja potem, a on na to nie reaguje :))..