-
Posts
8271 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Everything posted by AniaB
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do Zorci - no to jest jednak bardzo mądra i kochana sunia.. Ponoc jak Panstwo wyjezdzaja przez brame to siedzi na swoim ulubionym fotelu w altance i czeka az brama wyda taki specjalny dzwiek zamkniecia i dopiero wtedy podbiega do ogrodzenia.. Moze kiedys ktos ja tego uczył? Panstwo mówia do niej ze idą do pracy i ona to wszystko wie, rozumie i szanuje:) Zorcia uwielbia urzędowac w ogrodzie i - mimo ze moze przebywac w domu - juz od 5 rano wychodzi sobie przez klapke w drzwiach do ogrodu i albo lezakuje na ulubionym fotelu albo biega po trawie:).. Potem dołącza do niej przed pracą Pan z kawą i tak sobie witają razem dzien:). Jej ta przestrzen chyba była bardzo potzrebna...:(.. Z Pania Zorcia gotuje w kuchni, wiec myśle, ze moja praca nad odchudzaniem (Zorka zrzuciła z 24 kg na 19..) szybko pójdzie wniwecz.. Ale trudno, Niech bedzie gruba ale szczesliwa..:D:D.. W Radysach tez była gruba ale chyba niezbyt jednak szczesliwa.. -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
No Tango (Brutus) trafił naprawde fajnie, jestem w stałym kontakcie z Pania, troche sie rozkreca (zaczał odburkiwac zaczepiającym go kajtkom z osiedla), ale Pani znakomicie panuje nad sytuacją, ma doswiadczenie z bardziej rozbrykanymi egzemplarzami, wiec jestem naprawde spokojna.. A Zorcia od soboty w ds (patrz powyzej):D -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Brys czeka na mnie:):) To kolejny wspaniały pies, ktorego bardzo bym chciała zaadoptowac, ma cudny wielki czarny nos, a takim nosom kompletnie nie umiem sie oprzec:D;D Saro, Zorka została ogłaszona przez Onaa, za co ogromnie dziekuje <3, <3, było kilka telefonów, spotkanie z panem z mała 2,5 letnia dziewczynką, z ktorego nic nie wynikneło, bo dziewczynka jest leczona na wysypke i troche obawialismy sie alergii, natomiast zgłosił sie dom z okolic Kęt, Państwo mieli sunie beagla, ktora odeszła na nowotwór, wczesniej mieli spaniela i jamnika.. Hmmm.. W sumie to nie lubie za wczesnie pisac takich wiadomosci, az pies sie nie zasiedzi, ale .. od soboty Zorka jest w domu stałym:).. Duzy dom z ogrodem, Państwo mieszkaja z dorosłym synem i nastoletnia corką, maja wnuki w wieku 10 i 12 lat. Dom połozony w sporej odległosci od drogi, ogrod bardzo duzy, Zorka - jak wszystkie poprzednie psiaki Państwa - bedzie oczywiscie mieszkac w domu, ale w drzwiach jest klapka do wychodzenia na zewnątrz, wiec moze swobodnie poruszac sie miedzy wnetrzem domu a ogrodem kiedy bedzie chciała. Pan juz w niedziele cwiczył aporty piłką:D, Zorcia jest sunia Pana :D i od razu o tym wiedziała, bo chodzi za nim krok w krok. Panstwo maja tez woliere z pawiami i kurami ozdobnymi, troche sie martwiłam tym, ale poniewaz Państwo maja w poblizu las, a z lasu maja zwyczaj wychodzic rózni mieszkańcy lesni, woliera jest znakomicie zabezpieczona aby kuna czy lis nie dostały sie do srodka, wiec Zorcia tym bardziej sie nie dostanie. Państwa syn jest obecnie w domu gdyz leczy kontuzje po wypadku na motorze, wiec bedzie nadzorował adaptacje Zorki w nowym domu przez cały czas.. Dom naprawde bardzo bardzo fajny, z doswaidczeniem z psami, poprzednia sunia była leczona, niestety na nowotwór nie było juz rady. Bardzo bym chciała, zeby Zorka tam została na zawsze, mam nadzieje ze tak bedzie, gdyz syn Państwa zamówił juz szelki z wyhaftowanym imieniem Zorci:D;D, kupiono równiez nowe zabawki (tamte sa pamiatka po poprzedniej suni), jednak - poniewaz wyadoptowałam juz kilkadziesiat psów w swojej karierze wolontariackiej:D - zdaje sobie sprawe ze zawsze, ZAWSZE, moga wystapic nieoczekiwane, nawet nieprzewidziane, okolicznosci, na które ani ja ani dom nie bedziemy mieli wpływu, a ktore zmusza nowy dom do wycofania sie z adopcji .. Dlatego zawsze odczekuje kilka tygodni zanim daje informacje o szczesliwym zakonczeniu i adopcji do nowego domu... Ale poniewaz zapytałas, wiec nie bede juz przedłuzac:):) Chociaz nie ukrywam, ze gdyby - odpukac - Zorcia wróciła do mnie to tez by sie nic nie stało:D;D, ja sie z nia ogromnie zwiazałam, nawet naprawde powaznie rozwazałam zostawienie Zorci u siebie na stałe, ale.. no własnie - ja tak młodej suni niewiele moge zaproponowac.. Co najwyzej raz dziennie godzinny spacer na łąki (a i to nie zawsze), poza tym nude przez 10 godzin w bloku, w dodatku ze starym spierniczałym Dodkiem.. Dlatego biorąc pod uwage duze zainteresowanie Zoruszkiem (od soboty miałam jeszcze dwa telefony o nia) postanowiłam nie blokowac jej szansy na fajne psie zycie. No i wydałam:(.. Teraz mysle powoli o zabraniu Bryzy, ona siedzi juz tam od listopada 2015, a na zdjeciach ani raz nie staneła na nogach, biedula.. Kinga ktora robi zdjecia i opisy pytała w Radysach o nią i ponoc sunia jest.. Musze sie troche ogarnac, moze z koncem czerwca bym ja wzieła, moi znajomi z Warszawy zadeklarowali sie ze po nia pojada do radys i przywioza ja do Wawy, skad ja odbiore wiec kosztów transportu bym w ten sposób unikneła moze.. Zobaczymy. Na razie Zorka od 5 dni w ds, niech sie póki co aklimatyzuje.. -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
a ja zapraszam na bazarek m in dla Tobisia własnie:) -
zapraszamy na bazarek dla dwoch psiaków z Radys: suni Zorki oraz pieska Tobisia a takze krakowskiej znajdy Florci:
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Nie mam kiedy nawet dobrych wiadomosci napisac, ale od równo 4 tygodni Tango z Radys ma dom!!! Przeogromnie jestem szczesliwa, bo jako jedyny z moich podopiecznych był w domu tymczasowym kojcowym i mimo wspaniałej opieki oraz znacznej poprawy standardu zycia w porównaniu do Radys jednak bardzo pragnełam zeby znalazł swoj własny, nie dzielony z nikim dom:). No i udało sie:D - Pani wypatrzyła Tangusia w ogłoszeniach, pojechała z Synem na spotkanie do Fundacji Człowiek dla Zwierzat, gdzie przybywał Tango, i zakochała sie..:) Państwo chcieli Tangulca od razu zabrac, ale poniewaz Tango był pod moją opieką, wiec do mnie nalezała cała procedura adopcyjna z decyzją na czele:).. Pani okazała sie wielką miłosniczka zwierzat, poprzedni pies (mix boksera) odszedł w wieku 14 lat po ciezkiej chorobie, długo leczony i nieodzałowany, Pani z doswiadczeniem z roznymi sytuacjami psimi, zakochana w Tangusiu od razu.. Obecnie Tango - z racji kontynuacji tradycji imiennych - jest trzecim z kolei Brutusem:).. Tango zamieszkał na 1 pietrze w bloku z winda, Pani nie pracuje, jest wielbicielka spacerów (nawet po odejsciu poprzedniego pieska spacerowała wieczorami samotnie z nawyku i potrzeby), wychodzi z Tangusiem/Brutusem 3-4 razy dziennie na dłuzszy spacer, mieszka niedaleko terenów gdzie sa łąki (Prokocim) i jest Tangusiem zachwycona:).. A i Tango - zreszta jak sie spodziewałam - okazał sie wspaniałym, ułozonym psem (na pewno mieszkał wczesniej w domu lub w bloku, zachowuje czystosc idealnie od pierwszego dnia, ładnie chodzi na smyczy i bez problemu wchodzi po schodach i do windy),, zna komende stój (siada wtedy), zna komende siad, a w ogóle to załuję, ze nie mogłam go zaadoptowac sama.:( To kolejna historia psia - a i do tego radyska - z happy endem:), chociaz tu moja radosc jest naprawde ogromna.. Od razu jak zobaczyłam Tango na zdjeciach z Radys - wpadł mi w oko z ta swoja nieporadną miną, i okazał sie dokładnie takim psem na jakiego wyglądał.. Kochany, dobry, poczciwy, zrównowazony misiek.. Teraz na pewno juz nic złego mu sie nie stanie, trafił do domu gdzie zwierzeta sa oczekiwane, kochane i szanowane.. Jak tylko sie ogarne czasowo podjade do Tangusia i Pani na spacer, Pani zaprasza bardzo, ale u mnie niestety ciagle niedoczas, na szczescie ode mnie to tylko 15 minut samochodem (moja strona Krakowa). Niemniej musze Brutusa zobaczyc, bo bardzo za nim tesknie, chociaz ani nie był u mnie na dt, a miałam z nim stycznosc tylko kilka razy.. Ale to miłosc i tyle:D -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Kiyoshi, ogromnie dzieuje i niniejszym potwierdzam wpływ 64 zł z bazarku na Konto Zorki!!! Jestem starsznie wdzieczna za pomoc! -
Bardzo dziekuje za info o Migaczu!:D A o Friko pytałam, bo Onaa jakiś czas temu (ca 2 miesiace) zalozyla mu watek, niestety nie udalo sie go zabrać gdyż wg schroniska został adoptowany. A teraz wygląda na to ze został adoptowany po raz drugi...
-
czyli Friko w końcu jednak sie odnalazł? A czy wiadomo dokad pojechał Migacz? Ten psiak był na naszej (Onaa i mojej) liscie do zabrania, gdyby zwolniło sie miejsce w pdt dla samczyka (niestety dla piesków z tym troche gorzej niz dla suczek). Byłabym szczesliwa gdybym wiedziała do kogo trafił- jesli do DT to moze udałoby mi sie go - jak wszystko dobrze sie ułozy z moimi płatnymi podopiecznymi - jakos choc odrobine wesprzec finansowo...
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
niestety nie jestem obiektywna:/ - Zorke kocham okropnie, dla mnie ona najpiekniejsza, najukochańsza, najsłodsza..:D:D -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Czy ona nie jest urocza????:D -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Kiyoshi, nie wiem jak Ci dziekowac! <3<3<3 (nie mam emotikonek:( zeby cos tu wiecej zamanifestowac) Zorka juz wygojona po sterylizacji, niestety nie obyło sie bez klamerek zszywajacych rane, bo troche nam sie Zorcia rozpruła chwilowo, teraz juz na szczescie wszystko w porzadku, blizna ładna. Zorka czuje sie znakomicie, troche bardziej rozrabia, ale nie jakos nadmiernie, nosi pluszaki, moje buty, ona jest młodziutka wiec czego chciec:).. Od kilku dni na dalszych spacerach na łace puszczam ja bez smyczy - niesamowicie sie pilnuje, troche odbiegnie, ale znów sprawdza czy jestem.. Wczoraj chciał podbiec do nas wesoły golden, niestety nie udało mi sie go pogłaskac, bo Zorka go odgoniła..:(.. Nie ma zabawy z psami, nie ma spoufalania sie, dobrze ze Dodka mojego akceptuje, bo byłby bieda..:) Moze potrzeba czasu zeby Zorcia umiała sie podzielic swoim opiekunem, a moze juz zawsze bedzie niechetna innym zwierzętom z zazdrosci o człowieka..Ogólnie Zorka nie jest agresywna do innych psów, raczej obojetna, nie jak Draka, która lgnęła do kazdego psa, ktorego wypatrzyła na horyzoncie.. Nie biegnie do zabawy, po prostu idzie w swoją strone. Natomiast intruza ktory łasi sie do pańci - pogoni.. Kolezanka zrobiła Zorusi Jakis czas temu w parku Jordana sliczne zdjecia, zaraz je tu wstawie, beda tez do ogłoszeń chyba w sam raz..:) -
podczytuje u ONeczka, moge doradzic jeszcze ew konsultacje w sprawie ucha z Rafałem Korta z Arwetu w wieliczce - ja mam od Magdy z Psiej Kosci bernardynke Nuke z interwencji KTOZ , u niej ok 1,5 roku temu Rafał Korta usuwał cały kanał słuchowy w jednym uchu (ucho zaszyte), była - jak wczesniej tez ktos pisał - skamielina w uchu, rana nie chciała sie goic z uwagi na skostnienie tkanki. W drugim uchu permanentny stan zapalny, czyszcze ciagle, podaje płukanke z antybiotykiem specjalnie robioną przez moja wetke, niestety obawiam sie ze ta dolegliwosc nie jest wyleczalna do konca nigdy. Antynbiotyk ogólny niszczy wątrobe, a przy nawrotach i stanie zapalnym to w zasadzie nie koncząca sie historia, o kosztach przy duzym psie nie wspomnę. Trzymam kciuki za psiaka, moze jak ucho bedzie sie pielegnowac regularnie to stan zapalny minie po jakims czasie, ale wiem jak jest u mnie. Jedyna pociecha ze Maxio ma otwarte uszy, bo Nuka jak to bernardyn ma klapki, co nie pomaga (małzowina w zaszytym uchu ocalała).
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
To moze jeszcze napisze o Zorce jaka jest kochana i fajna, grzeczna i cudowna i juz serce mnie boli na mysl ze byc moze kiedys tam znajdzie dom i pojdzie ode mnie... Zorcia jest juz po sterylce, niestety mamy lekkie perturbacje z gojeniem sie rany, bo utworzył sie mały krwiaczek , wiec znów steryd i antybiotyk. Ale idzie ku dobremu. Dziewcze za to jest bardzo wesołe, daje sobie dezynfekowac rane, wczoraj dostała zastrzyk z antybiotyku , troche popiszczała ale trudno. Niestety widac, ze sunia jest do mnie ogromnie przywiazana, przylepna, martwie sie o ewentualne rozstanie. Do obcych odwraca sie tyłem i patrzy do góry na mnie, nie jest absolutnie do nikogo agresywna, ale widac ze nie zyczy sobie kontaktu z osobami spoza naszego stada... Mam jedynie nadzieje, ze jesli ktos pokocha ją, a ja zniknę z jej pola widzenia to szybko zapomni i bedzie cieszyc sie nowymi opiekunami tak jak mną teraz. Po swietach spróbuje przymierzyc sie do ogłaszania, najpierw z raną sprawa musi sie unormowac. Zorka jest psem kompletnie bezproblemowym, czystym, grzecznym, do tego nie specjalnie lubiacym spacerowac:D, siooo kooo i pod klatke do domu. Bez smyczy pieknie sie pilnuje, biedna, pewnie boi sie zgubienia.. Moj skarb kochany.. -
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
AniaB replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Kiyoshi, ogromnie dziekuje!! <3 -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
helli, szczerze mówiąc nie mam pojecia jak sie sprawa ma, miałąm w swojej karierze dt tylko dwie sunie ktore musiały byc ostrzyzone, jedna była strzyzona na sznaucera miniaturowego wiec siłą rzeczy wąsy i broda zostawały. U Tobiego chyba tez najwazniejsze bedzie przyciecie troche koło oczu, na głowie, a koło pyszczka to moze bródka mu zostanie.. :) Obrózka foresto dla Tobiego juz doszła wczoraj, moze w sobote uda mi sie ja dostarczyc Tobiemu do dt zeby swobodnie mógł biegac wiosną:) -
Kiyoshi z tego co Onaa pisała mi, to Amelka chyba jest juz wysterylizowana, Taki bonus od Radys:).. Amelka ma sliczny kolor futerka:)
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tobiemu potrzebne było zabezpieczenie na kleszcze, zeby spokojnie mógł chodzic na spacery na łąki, on kocha biegac, cieszy go wolnosc, wiec nie mozemy mu tego odbierac:D W zookrak sa najtansze w polsce obrózki foresto bayera, po 82,90 zł za sztuke, zamówiłam Tobiniowi 1 szt (przesyłka na mój koszt bo zamawiałam równiez dla moich psów), ta obroza to rewelacja, działa przez 7 miesiecy, wiec jest naprawde dobra i ekonomiczna. U mojego weta ta sama obroza kosztuje 115 zł , wiec oferta zookrak bardzo korzystna. Nie znam sie na szorsciakach, ale czy miałoby sens ogładzenie mu siersci , nadanie kształtu i wygladu bardziej np terierowatego lub sznaucerowatego? Czy to by sie w ogóle udało przy tego rodzaju futerku i kształcie pyszczka? W okolicy mamy fryzjera psiago ktory mógłby taka usługe wykonac za ca 70 zł (psy wielkosci seter, airdale Terrier itp), moze warto by sie pokusic i zainwestowac, a potem zrobic fajne wiosenne zdjecia na trawie? -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Mam kilka zdjec Tobiego robionych telefonem - oto nasz słodziak") -
o której Patrycja będzie w Katowicach? Ja jutro bede na slasku w dąbrowie górniczej, gdyby Patrycja była ok 21.00 w okolicach dg to mogę amelke zgarnąć po drodze i przywieźć do krk. Niestety nie bede elastyczna czasowo bo jade w gości. Wiec tylko okolice 21.00 wchodzą w gre, wcześniej nie dam rady.
-
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
No własnie - jest tak jak piszecie - wszystko zalezy od ludzi.. Tutaj chyba panstwo po prostu od razu załozyli ze sie poddają, ze nie opanuja sytuacji. Szkoda wielka, ale cóz, nic nie poradzimy. Ja jakos do tej pory miałam szczescie, bo wydawałam psy do domów gdzie nie było kotów (u Azalii były ale dzikie i nawet panstwo bali sie czy jej nie poturbują, bo poprzedniego ich psa zaatakowały tak ze skonczyło sie szyciem), a czesto tez gdzie nie było innych psów. Wiec jakby łatwiej. Tobi to cudowny pies, kazdy kto go poznał to potwierdza, wiec na pewno znajdziemy mu dom, tylko musi troszke jeszcze poczekac. -
Terierowaty Tobiś z Radys zamieszkał z Panią, Panem i Sabą :).
AniaB replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Dom jest pod Krakowem, koło wieliczki... Raczej przy duzej odległosci bym nie ryzykowała.. Nie wiem tez na ile państwo chcieliby podjąc próbe z kolejnym psem, obawiam sie ze troche ich ta sytuacja zestresowała (zarówno reakcja kotów jak i sama koniecznosc oddania Tobiego, bo Tobi naprawde chwyta za serce swoim cudownym charakterem) , poprzedni psiak zył 14 lat i z kotami wszystko grało, natomiast byc moze wszyscy zbyt optymistycznie zalozylismy ze nowy psiak z kotami podobnie sie dopasuje..