Jump to content
Dogomania

Ewa i flatki

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa i flatki

  1. Wszystkim jest ciężko - i to nie z powodu obawy przed sprawiedliwością, tylko z obawy o psy. Kiedy zamykam oczy, widzę Szamana - stoi z tyłu boksu na miękkich łapach i patrzy na mnie, jak człowiek. To jest niewybaczalne. Sobie też nie mogę wybaczyć, że wiedząc od dawna, jaką osobą jest "Asia", jak manipuluje ludźmi i faktami, jak potrafi opluć każdego, kto nie tańczy w jej dyktando nie napisałam tego, co wiem otwartym tekstem. Kilka razy pisałam na wątku kiepskich hotelików, żeby ludzie sprawdzali osobiście warunki. Nikt nie zrozumiał aluzji, nawet się nie dziwię. Już się niczemu nie dziwię.
  2. Psom można i trzeba pomóc. Bardzo proszę o nie pisanie wszystkich konkretów na wątku, zbieraczka jest cwana i cały czas obserwuje. Osoby chętne pomóc niech się zgłaszają do dziewczyn z Fundacji, która tak nieszczęśliwie powierzyła psa. Pamiętajcie równocześnie, że tam jest więcej psów. Według mojej oceny w najgorszej sytuacji jest Szaman - dzikie młode psy nie dopuszczają go do jedzenia !
  3. [quote name='Bonsai'] Wierzę w nieprzyjemności, jakie stwarza jej sąsiadka, bo sama byłam tego świadkiem. To jest taka kobieta, że nie byłabym zdziwiona, gdyby to ona podrzucała gówna do boksów, do których siłą rzeczy ma dostęp. Nie wiem czy tak było, ale naprawdę tyle zawiści nią kieruje, że wcale by mnie to nie zdziwiło. Może yumanji nie jest święta, może... ale bardziej należy jej się pomoc, niż rzucanie w nią kamieniami. Ktoś doprowadził ją i jej psy do tego punktu, i uwierzcie mi, to nie była ona.[/QUOTE] Przerażające pomysły, ale lektura poprzednich postów już mnie uodporniła. To nie sąsiadka, tylko właściciel całości, osoba która całe życie pracuje zawodowo, dostała kredyty na zakup siedliska i je spłaca. A o co ma być niby zawistna? Bo nie o wykształcenie, kulturę osobistą, życie rodzinne, dochody - bo to wszystko ma.
  4. [quote name='bric-a-brac']Aśka, ja wiem, że to przeczytasz. Wiem, że tu wiele osób i tak Cię przekreśliło, cokolwiek byś nie napisała. Ale są też osoby, które chcą wiedzieć, co Ty masz do powiedzenia. Uszanuj to, zresztą jesteś nam to winna. Cokolwiek się stało, cokolwiek masz na swoją obronę lub nawet nie, to powinnaś czuć się zobowiązana coś tu napisać... Może większość osób nawet nie interesuje co napiszesz, bo i tak mają swój wyrok, ale nie rozumiem kompletnie Twojego milczenia tutaj. Są osoby, które pomagały Twoim psom tu na dogo i to tu powinnaś się odnieść do całej tej sytuacji. Nie odniosłam takiego wrażenia, a poznałam Aśkę. Od siebie mogę tylko dodać, że byłam u Aśki kilka razy. Dawno (nie byłam po tym, jak została zmuszona się wynieść). I zapewniam, że psy miały sprzątnięte kojce, miały wodę, karmę, i nigdy nie było nic co wskazywałoby na zaniedbania (byłam i latem i zimą). Także nieprawdą jest, że warunki pokazane na ostatnich zdjęciach to standard i że tak było zawsze. Wierzę, że yuma nigdy świadomie nie zrobiłaby żadnemu zwierzęciu krzywdy. Przykre jak niskimi pobudkami muszą się kierować niektóre osoby rozdmuchujące aferę, niekoniecznie wokół psów... Przecież Ewa i flatki sama napisała, że była na miejscu kilkukrotnie w czasie, gdy yuma nie mieszkała już na miejscu. Gdyby kojce wyglądały tak wcześniej, to już dawno wstawiłaby zdjęcia, czyż nie? Jako obrońca zwierząt powinna była to zrobić, skoro takie warunki są jej zdaniem od 8 miesięcy... A może yuma faktycznie przyjeżdżała do psów i dbała o nie, ale ktoś czekał i czekał na jej słabszy moment, gdy się potknie, i sprytnie to wykorzystał? Nie wiem, jaka jest prawda na 100%, i nie ocenię nigdy gdy nie znam obu wersji. Oczekuję na post yumy i myślę, że uczciwie by było z jej strony coś tu napisać... Czy taki post popełnia osoba, która myśli o losie psów, a nie o zlinczowaniu człowieka?[/QUOTE] Ale to psy siedzą ze szczurami a nie człowiek, kobieto - spotkajmy się w realu, porozmawiajmy. Zrozum, że pierwszy raz od 2 lat byłam tam w dzień, zweryfikować to, co wiedziałam od właścicielki terenu. Sama zajrzałam w te śmierdzące kąty, sama zrobiłam zdjęcia. Wzrok psa, teraz wiem, że nazywa się Szaman, będzie mnie prześladował długo. Co bym nie napisała i tak skręcicie sytuację na moją niekorzyść.
  5. [quote name='yumanji']W uzgodnieniu z behawiorysta przesunelismy termin wizyty ze wzgledu na to,ze sie przeprowadzamy,a to koszmar ----26 psow i 11 szczeniat.Prosze jeszcze o chwile cierpliwosci.Skinni ok, tzn jesli chodzi o stan zdrowia,zachowanie bez zmian. Z "nowosci" to okazalo sie,ze uwielbia jablka,wiec targam kilogray z targowiska.Zzera jablko na raz .W ten weekend bedziemy robic zdjecia.[/QUOTE] Ta wypowiedź z 27 lipca 2013 roku sugerowała, że się przeprowadza z 37 psami. Jak było w rzeczywistości już wszyscy wiedzą !
  6. Wspaniale, niezwykła dobroć yumanii została obnażona. Mam nadzieję, że tego tak nie zostawicie ?
  7. Ani miejsce, gdzie je trzyma, ani same psy. W zasadzie można by uznać, że psy należą do właściciela terenu. Każdy pies MUSI mieć dokumenty, jeżeli ich nie ma to źle dla "właściciela" .
  8. [quote name='yumanji']Sie im nie pokickalo,tylko nie dzwonili,bylam na zakupach,a pod plotem lezy-juz nie mialam ,jak napisac,bo na Wigilie jechalam z dzieciakami.Doszlo.pysznie ,pozdrawiamy i bardzo ,bardzo dziekujemy:multi:[/QUOTE] No comment
  9. [quote name='yumanji']Elza ze swoimi dzikimi dzieciarami. [IMG]https://m.ak.fbcdn.net/sphotos-c.ak/hphotos-ak-frc1/t1/1002645_611452678923136_104588417_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Te dwa młode psiaki siedzą z Szamanem ( owczrek starutki), widac, że kompletne dzikusy
  10. [quote name='yumanji']Dziewczeta drogie:cool3:!tak mi sie cos po glowie kolacze,ze ktos proponowal zoladkowa weterynaryjna karme..miala byc dla Bima... Gdyby to bylo aktualne,to sie usmiechne:lol:,bo wyczytalam wlasnie,ze tego typu karme powinien jesc Pysio,ten po rozszerzeniu zoladka.[/QUOTE] Ktoś wie, jak wyglądają te psy? Też siedzą ze szczurami ?
  11. [quote name='mestudio']Posty 465 i 466 + poniżej zacytowany - z 2 grudnia zeszłego roku. Wynika z nich, że pan był w hoteliku kilka razy i zdecydował się poinformować, że opiekunka psów już tam nie mieszka i bywa u psów z doskoku, informuje też o tym, że psy maja bardzo brudno i siedzą ciągle zamknięte. Żadna z osób na wątku nie poczuła się zaniepokojona, żadna nie pojechała na miejsce (ani z uprzedzeniem o wizycie, ani bez uprzedzenia), żadna nie sprawdziła tej informacji tylko założono z góry, że to kłamstwo i pomawia się kolejną cudowną opiekunkę zwierząt. Żadna z osób na wątku nie bierze też pod uwagę tego, że yumanji może być inteligentną i umiejącą manipulować ludźmi osobą i zwyczajnie Was oszukiwała przez dłuższy czas. Opowiadała Wam swoją wizję konfliktu i nikt tego nie skonfrontował. Nikt nie założył, że media są odcinane bo np. pani yumanji jako najemca nie płaci rachunków za nie (oczywiście ja tego nie wiem, ale podaję przykłądowe wytłumaczenie potencjalnej złośliwości właściciela terenu). Całkiem możliwe, że właścicielka terenu nijak nie mogła się pozbyć niechcianych od dawna lokatorów - czyli yumanji i jej podopiecznych. Wiecie, ja też miałam takich lokatorów, po których musiałam dopłacać do rachunków i remontować dom, a do tego nie wolno mi było wejść na teren własnej posesji bez policji. Te góry śmieci na posesji nie powstały w ciągu tygodnia, miesiąca. Na to potrzeba sporo czasu, na taką ilość. A w ogóle jak można zrobić taki syf na czyimś terenie? Wygląd boksów to już w ogóle jakaś porażka, ilość psów (jeśli jest ich tam 29 jak widnieje w edytowanym w lutym poście) na jedną osobę to jakiś koszmar, a podpieranie się tym, że pomaga 17-letni syn to bzdura. To jest zwyczajne zbieractwo, nieodpowiedzialność, nieumiejętność ogarnięcia takiego dużego stada. Dla jednej osoby to 24 godziny pracy na dobę!!! Tu nie ma wytłumaczenia ani dla yumanji ani dla osób, które nie zareagowały na wpis z 2 grudnia 2013. Zawsze są dwie strony medalu i nie wolno gapić się jak sroka w gnat bo to zaburza logiczne myślenie i postrzeganie rzeczywistości. Cioteczki z dogo - przestańcie piać z zachwytu nad osobami, które w pojedynkę wojują z 10-20-30 psami i jeszcze przyjmują kolejne, bo to nie jest żadna pomoc tylko pogrążanie tych ludzi i tych psów. A, yumanji Was sobie podczytuje bez krępacji i ma to wszystko gdzieś - ostatnie logowanie 15:05. Taki człowiek. Wróćcie do postów yumanji i zobaczcie jaka jest butna, pewna siebie i często używa przykrych słów jak coś jej nie odpowiada. Na wątek trafiłam tu z FB, poczytałam, pomyślałam i wyciągam wnioski - nick yumanji znam - wiem, że taka osoba istnieje i prowadzi hotel - tylko tyle.[/QUOTE] Trafiłaś w dziesiątkę, wnioski trafne w 100%.Tylko to nic nie znaczy, jeżeli nie będzie poważnych konsekwencji prawnych i zakazu posiadania psów.
  12. Z tego, co wiem to już idzie interwencja na dużą skalę, daj Boże z pożytkiem dla zwierząt ! Bo ludzie sobie jakoś poradzą.
  13. Proponuję skoncentrować się na psie i jego uwolnieniu, bo zamęt między uczestnikami wydarzenia służy tylko tamtej stronie !
  14. [quote name='egradska']Dziewczyny, ktore znacie i wspieracie yumanji, przekonajcie ja do oddania psów, to najlepsze,co moze teraz dla nich zrobic.[/QUOTE] Nie ma szans, moim zdaniem i szkoda czasu - te psy, przynajmniej niektóre, mają go już bardzo mało ...
  15. To chyba nic nowego? Ja mam proste pytania: 1. Po co uczciwemu człowiekowi adwokat? Skoro przywozi psom wodę, to dlaczego wszystkie sfotografowane przeze mnie bańki były puste? 3. Gdzie są wyrzucane odchody, które ponoć systematycznie sprząta? 4. Jak można nękać kogoś, kogo nawet nie ma w miejscu, gdzie rzekomo jest nękany ?
  16. [quote name='egradska']Jesli yumanji odda Szamana, mozemy sprobowac mu pomoc. Mamy goraca linie w jego sprawie. Ale musi chciec oddac.[/QUOTE] Ale jak to? Jeżeli nie zechce a jestem pewna, że tak będzie to on ma tam zdychać ? Czyli to ona dyktuje warunki ?
  17. Gmina i prokurator powinni załatwić szybkie pojawienie się tej pani w Samorządkach. Ciekawe, gdzie wyrzuciła odchody? Na cudzy teren ? To jeszcze Sanepid można wołać !
  18. [quote name='DONnka']Czytam, czytam i nie wierzę :crazyeye: I choć motywy osób, które najbardziej krzyczą i potępiają yumanji w czambuł są dla mnie oczywiste i bynajmniej niezbyt szlachetne, to nie zmienia faktu, że widok psów stojących we własnych odchodach jest dla mnie szokujący, a zdjęcia nie kłamią :shake:[/QUOTE] Pomimo pomówień rzucanych przez popleczniczki yumanii zapewniam, że jedynym powodem opublikowania zdjęć była obawa, że one tam umrą - na przykład ten owczarek, który stał przy budzie i patrzał na mnie takim wzrokiem, że tego się nie zapomina. Lektura wielu wątków dotyczących np. Teriego, Skinniego, Rudusia i osobista znajomość z p. Liszewską ( około 10 lat !) upewniło mnie, że będzie ciężko, ale przynajmniej wiem, że ktoś się zainteresował warunkami w jakich żyją od dawna. Do Ostatniej Szansy w Boguszycach, kiedy tam rządziła Bożena Wahl jeździłam z grupą wolontariuszek nie po to, żeby "gnębić artystkę" tylko, żeby pomóc psom. I tylko o nie mi chodzi. Ludzie sobie poradzą jakoś.
  19. [quote name='Bonsai']Jestem dłużej na dogo niż Ty. :) Nie chęć ulżenia niedoli psów, a chęć dokopania największemu wrogowi Twojej przyjaciółki Cię tu sprowadziła, wiesz o tym bardzo dobrze. I tylko w tym celu pojawiasz się tu, d czasu do czasu próbując zrzucić bombę na Asię. Wiesz dobrze, że to nie pierwsza próba ośmieszenia jej w oczach dogomanii przez Ciebie. ;)[/QUOTE] Ośmieszenia? Tam prokurator powinien wjechać natychmiast !
  20. [quote name='Bonsai']A dlaczego Asia miałaby się zwierzać Tobie albo Twojej Kasi, która ma zarzut stalkingu? Napisałam teraz, po Twoich bezpodstawnych zarzutach. Czyli, jeśli dobrze rozumiem, wywodzisz stwierdzenie, że psy nie wychodzą na spacery, są głodzone, pozbawione opieki, z faktu, że jest ich dużo (choć nie 30 jak twierdzisz) i trudno Ci sobie wyobrazić opiekę nad nimi?[/QUOTE] Widzę, że nic nie dociera :( Poczekajmy na relacje innych osób zatem.
  21. [quote name='Bonsai']Nawet wyroki sądowe nie robią na Tobie wrażenia? Ile jeszcze potwierdzeń potrzebujesz, żeby uwierzyć, że Twoja Kasia nie ma racji?[/QUOTE] To nie chodzi o rację w tym temacie - chodzi o gehennę psów ! Czemu nie zeznajesz w sądzie, jako świadek, skoro taka jesteś pewna, że właściciel terenu działa w złej woli ?
  22. [quote name='Bonsai']Ewa, dlaczego nie napisałaś jak zaobserwowałaś, że psy nie wychodzą na spacery, skoro jak sama napisałaś, zawsze byłaś tam na chwilę? Jesienią/zimą została zmuszona do przeprowadzki do wynajętego malutkiego mieszkania, bo ciężko mieszkać w nieogrzewanym mieszkaniu bez wody i prądu, a do psów jeździła codziennie. Teraz w końcu przeprowadza się na teren, jaki zakupiła, dostosowany do potrzeb psów. Nie wiem co w tym niezrozumiałego. Przeprowadzka na swoje (wraz ze wszystkimi psami) to co innego niż wymuszona ucieczka do wynajętego mieszkania, by żyć w godnych warunkach.[/QUOTE] Skoro to prawda, to dlaczego tylko ty o tym wiesz ? Jakieś konkrety - zdjęcia nowych kojców w tym wymarzonym miejscu, wybiegów itp ? Nie łap mnie za słówka, kiedy mają wychodzić na te spacery i gdzie ? I z kim ? Żeby wybiegać około 30 psów trzeba być tam cały dzień i mieć dla nich ogrodzony teren.
  23. [quote name='Bonsai']Może dlatego, że na dniach yumanji się przeprowadza, a Ewa czyhała na odpowiedni moment? Ja sprzątałam już niejeden boks, w przytulisku, w którym pracownik nie pofatyguje się tego zrobić sam, i wiem bardzo dobrze jak to wygląda w praktyce. Mogę posprzątać boks, wypucować, a po kilku dniach, przy bardzo zdolnym psie w tym kierunku, znów będzie taki syf, że łatwo nie zauważyć, że kilka dni wcześniej tam sprzątałam. I uwaga - jestem w stanie sobie wyobrazić, że w trakcie przeprowadzki ktoś nie sprzątnie w boksie przez kilka dni. Ale to nie znaczy, że psy stoją w gównie miesiącami, są niewyprowadzane na spacery, niekarmione. Nie widzicie, że to za daleko posunięte oskarżenia, i to na podstawie stwierdzeń jednej osoby, kompletnie w sprawie nieobiektywnej, bo nienawidzącej yumanji nie od dziś, przeczącej samej sobie nawet tu na dogomanii? A Wy wszyscy jednym chórkiem za nią, tak, ona to napisała, na pewno ma rację! Nigdy u yumanji nie byliśmy, ale Ewa i flatki tak mówi, to na pewno jest racja! Kompletny brak refleksji, kompletny.[/QUOTE] Nie wiesz prawdy, czy z premedytacją kłamiesz ? Gdyby nie fakt, że Kasi było kiedyś żal Aśki i jej dzieci, potem psów to sprawa dawno wyszłaby na jaw. Na wątku niepolecanych hotelików możesz poszukać moich postów namawiających do kontrolowania miejsc, gdzie są umieszczane psy. Samorządki były jedynym miejscem, jakie miałam konkretnie na myśli. Czarodziejka też miała obrońców. Analogia jest dla mnie rzucająca się w oczy.
  24. Jak może się " na dniach" przeprowadzać ktoś, kto nie mieszka od jesieni ? Dzisiaj były robione zdjęcia z tej góry domu, gdzie są pokłady nieczystości, robiły je zupełnie inne osoby.
  25. Odnośnie osoby, która "spadła z nieba" - widać przy moim nicku, jak długo jestem dogomaniakiem. Jeżeli chęć ulżenia wielomiesięcznej niedoli psów jest dla Ciebie dziwna, to co tu robisz ?
×
×
  • Create New...