Jump to content
Dogomania

Ewa i flatki

Members
  • Posts

    2569
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa i flatki

  1. Mój mąż, jak usłyszał, że powiatowy ma być dopiero dzisiaj a psów w budynku nie ma powiedział: "Dali jej czas, żeby usunęła część dowodów". To powiedział człowiek stojący z boku, nie czytający ani Dogomanii ani Fb i mający dystans do moich emocji. Za to widział moje i Gagaty fotki i migawki w TTV .........
  2. Dobrze, że dziewczyny go wyrwały - reszta psów z budynku zniknęła !!! PLW zapewniał, że nic im nie grozi ...
  3. Fundacja, która przejęła opiekę nad Szamanem zgadza się na podanie konkretów tylko policji. Mam wrażenie, że poprzez Zwierzęcą Polanę można pytać i przekazywać dla niego potrzebne rzeczy.
  4. Każdy pies po wielomiesięcznym zamknięciu będzie wymagał opieki behawiorysty. Asta zgarnęła z ulicy, nie miała dla niego warunków, jest zameldowana w Warszawie, podobno zna kupę ludzi. Czemu go wlokła do cudzego siedliska, nie prosiła o pomoc SOS Amstafom lub innej organizacji? Żaden argument obrony się nie trzyma kupy, naprawdę żaden !
  5. [quote name='gameta']A nie, to się zgadza. To idzie tak: o cholera, jak je oddam, to wszyscy zobaczą, w jakim są stanie! Nie oddam więc![/QUOTE] Właśnie tak musiało być w przypadku Skinniego, dobrze że jako świadka mamy osobę, która dopiero dla Skinniego pojawiła się na Dogomanii i nie jest zaprzyjaźniona ze złą sąsiadką. Termin "zdjęcia z internetu" ...- Kurczaczek tylko napisała, została zbanowana i zakrzyczana. Ja dałam zdjęcia, podpisane nie jakimś głupim nickiem, tylko moimi imionami i nazwiskiem. Też nie wystarczało ? Jakby sprawę znów odroczono, może "udało by się " sfotografować trupy. Ale to też byłby mało niektórym.
  6. Można zrobić album na Google+, tak jak ja zrobiłam i udostępnić link.
  7. Jeszcze raz: działalność nigdzie nie była zarejestrowana, zgody właścicielki terenu na taką ilość psów nigdy nie było. Żadna z koleżanek nigdy nie zauważyła nic nieprawidłowego, weci do których podobno chodziła ta osoba też. Nawet jeden pobierał krew od niektórych psów, żeby ją sprzedawać w swoim banku.
  8. Osoby zbanowane tutaj za zbytnie zaangażowanie słowne proszone o pokazywanie się na Fb.
  9. [quote name='Ania+Milva i Ulver']Mam wrażenie od jakiegoś czasu, że modzi , to tu tylko są z nazwy... tak jak większość ludzi z dogo przeniosła się na fb, tak forum to umarło...[/QUOTE] Wcale nie umarło, do momentu wstawienia przeze mnie zdjęć bohaterka tego wątku była bardzo często na nim.
  10. Pisałam do Maupa4 i Sainta, jedno z nich powinno być co jakiś czas tutaj. Ponieważ uważałam, że psy mają mało czasu, więc bez ich akceptacji wrzuciłam link do zdjęć.
  11. Którego, bo ja tydzień temu pisałam do dwóch, brak reakcji :/
  12. [quote name='konfirm13']Obawiam się, że ważniejsze były wojny między ludźmi, niż dobrostan psów. [B]Osoby, ,które sprawę nagłośniły(wreszcie) na dogo, były cały czas tuż obok tych psów i od miesięcy nic konkretnego w tej sprawie nie robiły. [/B] [B]Ci, którzy wpłacali datki na potrzeby[U] przygarniętych przez yumanji psów[/U], robili bazarki, zamieszczali ogłoszenia adopcyjne, podawali kontakty telefoniczne do osób szukających psów do adopcji – robili to w dobrej wierze. Byli od tych psów daleko.[/B] Bardzo dobrze, że sprawa ujrzała światło dzienne – żal, że tak późno....... [B]Boli mnie serce, że psy, którym w dobrej wierze pomagałam[/B] (wpłacając stałą deklarację miesięczną na ich utrzymanie, podsyłając telefony do ew.chętnych na adopcję psów), [B]są w takim stanie...... [/B][/QUOTE] To kłamstwo i chyba o tym wiecie. Mieszkam w Warszawie, mam pracę, dom, rodzinę i swoje zwierzęta. Samorządki są kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Dla osoby niezmotoryzowanej to wielka wyprawa. Z właścicielką terenu, ciąganą przez yumanii po sądach widywałam się w Warszawie. Od jesieni byłam pierwszy raz tam. Zawoalowane komentarze wywoływały tylko agresję zwolenniczek tego "hotelu". Wygodniej było krzyczeć na podających w wątpliwość warunki, w jakich są psy, niż pojechać i zobaczyć samemu. Ciekawe, co jeszcze przeczytam ?
  13. Jest sprawa o eksmisję. Na razie według ugody podpisanej 7 maja 2013 roku miała się wyprowadzić do 31.08.2013. I wyprowadziła się - i owszem - tylko zostawiła graty i psy. To się nazywa posiadanie w złej wierze. Gdyby Kasia weszła na piętro, mogłaby być oskarżona o kradzież miliona dolarów :/
  14. Dlatego trzeba to bardzo mocno nagłośnić - nie problem samego miejsca, tylko podejścia wetów i policji. Jak dostaą po uszach tutaj, to będzie precedens dla innych interweniujących!
  15. Nie trafiły, słowo ! Wydarzenie na Fb :[url]https://www.facebook.com/events/264391927073530/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular&fref=nf[/url]
  16. Wydarzenie o psach z Samorządek: [url]https://www.facebook.com/events/264391927073530/?source=3&source_newsfeed_story_type=regular&fref=nf[/url]
  17. Dziękuję tym, którzy wreszcie wierzą, że chodziło mi o psy a nie o ludzi.
  18. [quote name='Freya73']Wprowadzenie mediatora, mam na mysli kogos z rodziny, znajomych, z urzedu jest calkiem dobrym pomyslem.[/QUOTE] Wątpię, czy ktokolwiek coś zdziała, ale należałoby spróbować.
  19. [quote name='joannaloves1']a mozesz mi napisac na pw jaka by to była cena? ...bo jednak sie zastanowie[/QUOTE] No właśnie, już wcześniej próbowałam do Ciebie napisać PW i nie mogłam, chyba masz coś w ustawieniach poblokowane. [url]http://altopsy.com/[/url] - tam masz telefony do dziewczyn, mów, że pies z adopcji i że ja Ci powiedziałam o rabatach :D
  20. Taka sytuacja, już pisałam, że trwa użeranie się z miejscowymi, kompletnie obojętnymi zwierzętom i ludziom chcącym im pomóc, urzędasami. Jeżeli ktoś ma dobre układy z yumanii, niech ją błaga, żeby odpuściła dla dobra zwierząt choćby. Procedury składania skarg itp. itd. trwają.Urzędasy mają czas, oni nie siedzą w ciupie. Tydzień temu robiłam zdjęcia, od tego czasu tylko kilka psów opuściło to miejsce. I wcale nie z łaski yumanii. A tydzień życia psa to proporcjonalnie do długości życia jest kawał czasu :(
  21. Mam pytanie do osób, które go fotografowały? Jak mogły potem spać spokojnie? Bo ja nie mogłam.
  22. Na pewno wszystko będzie podane do publicznej wiadomości, tylko sprawa jest trudna- ze szkodą dla psów - więc czekajcie cierpliwie i nie zapominajcie, że im będzie konkretna pomoc potrzebna.
  23. Raczej nieprędko :/
  24. Słodkie dziecko :D Na pewno łatwiej wychować sobie malucha, niż psa po przejściach. Moje fundacyjne koleżanki mają szkołę dla psów Alto i prowadzą szczeniaczkowo. Gdybyś chciała, pogadam z nimi o rabatach :D
×
×
  • Create New...