-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa i flatki
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
To super, bałam się o jego zdrowie. Mizianki dla Skinniego ! -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='beataczl']gdzie jest teraz Skini?[/QUOTE] W bezpiecznym miejscu, gdzie dochodzi do siebie. -
Myślę, że on nie jest gotowy do opuszczenia miejsca, w którym jest, bo to za krótko trwa, jest odkarmiany i ma "swoją" sukę, czyli kawałek stabilizacji w jego niełatwym do tej pory życiu. Jak DT powie, że można ogłaszać i opisze wymagania co do domu docelowego, natychmiast dam znać. Trzeba pamiętać, że jego poprzednia "opiekunka" chętnie z powrotem by go wzięła w swoje rączki :/, dlatego miejsce pobytu jest utajnione - wyłącznie dla dobra psa.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że będzie dostawał to, co poprzednio. Dzięki w imieniu Skinnego <3 -
Według słów jego Opiekunki ( świadomie duża litera) - on myśli, że uciekł i jest na swobodzie :D W ramach tej posiadłości i zdrowego rozsądku może robić, co chce, albo myśli, że robi co chce :D
-
[url]https://plus.google.com/u/0/photos/115255404252565466761/albums/6011894994706408977[/url]
-
Dałam słowo, trudno. Nie dostanie pomocy z Dogomanii, też trudno. Rozumiem, ale wiem, że może potem być komuś głupio.
-
[quote name='dziuniek']Zdjęcia można chyba wkleić, cóż znowu jakieś tajemnice i komu tu wierzyć w ogóle na tej dogomanii???[/QUOTE] Na razie musicie uwierzyć mi na słowo. Ludzie, u których jest Szaman prosili o nie zamieszczanie fotek. Myślicie, że gdyby był w takim syfie, jak poprzednio to wahałabym się o tym napisać i dać zdjęcia ? No to trudno :/
-
Absolutnie nie twierdzę, że yumanii leżała na forsie, ale wzmianka o kredycie, który rzekomo płaciła za dom jest ewidentnym kłamstwem. Kredyty spłaca, ciężko pracując, kto inny. Od 7 lat. Całkiem niepotrzebnie stwarzała pozory właściciela siedliska, co może też powodowało, że ludzie oceniali jej zdolności finansowe, jako spore.
-
Można dopisać -interwencja (dla Szamana), wtedy kasa pójdzie dalej - do tych, którzy się nim opiekują.
-
[quote name='Szalony Kot'] Warto zauważyć, że to nie jest tak, że "brała na DT taką ilość psów", po prostu prowadziła hotelik, to była jej normalna praca, chociaż nieoficjalna, bo z tego co mi wiadomo - nigdzie nie zarejestrowana, chociaż były takie plany. Tylko wtedy musiałaby jakoś określać psy nieopłacane przez tych, którzy psy jej dostarczyli, więc po prostu zaciskała zęby i obrabiała je za free dalej...[/QUOTE] Żeby mieć zarejestrowany hotel trzeba mieć chociażby zgodę właściciela terenu. Tej zgody nigdy nie było. W artykule o interwencji, który ukazał się w Tygodniku Siedleckim z 4 maja jest rozmowa z wójtem gminy Górzno, który twierdzi, że dawał pieniądze na leczenie i sterylizację psów. W tym samym artykule PLW twierdzi, że psy miały dostęp do karmy i wody - a to oczywista nieprawda. Miały przy nim w tym momencie, ja widziałam, że nie miały nic...poza gównami i słomą.
-
[quote name='egradska']Amen. Pare dni temu bylismy u weta z zaglodzona owczarka, od tej pory nie moge spokojnie spac, chociaz sunia juz pod dobra opieka. Psi szkielet z nadzieja na zycie w oczach i glodem takim, ze moglaby jesc non stop. Kapri ma 22/23 kg. Wole nie wyobrazac sobie SKinniego (17 kg!) Nie ma wytlumaczenia dla takiego stanu, zadnego.[/QUOTE] Przekleję to, co pisałam na wątku Szamana, bo nie wszyscy tam wchodza: [h=2][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.png[/IMG][/h][COLOR=#000000][INDENT]Szaman przyjechał upodlony do cna. Na początku zjadał kupy swoje i innych psów. Z psami dogaduje się cudownie, ludzi się boi, ale powoli zaczyna ufać. Przykurcz tylnych łap powoli ustępuje, dobrze że może być w suchym i na słońcu.Dostaje suplementy witaminowe i osłonowe na stawy, karmę josera ekonomy i ryż z mięsem, dużo kurzych łapek, które uwielbia.Powoli wychodzi ze skorupy przerażenia i rezygnacji, w której tkwił.[COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica]". Jest to pies dużych przestrzeni, samodzielny, spokojny, zgodny z innymi psami, nie wchodzący w żadne konflikty, bardzo unikający kontaktu z ludźmi".[/FONT][/COLOR] Zaczyna brać lepsze kąski z ręki, co jest bardzo ważne przy jego nastawieniu do ludzi. Teraz to wolny pies, który robi co chce, uczy się zaufania przez obserwowanie innych psów i dobrych ludzi.Maksimum wolności i opieki, daję za to swoje słowo. Przyjdzie czas i na zdjęcia, ujawnienie miejsca jego pobytu. Wtedy zobaczycie, że lepiej nie mógł trafić ![/INDENT] [/COLOR]
-
[quote name='Szalony Kot'] Wiem też, że była skłócona z sąsiadką, która utrudniała jej dużo rzeczy. Więc też słowami sąsiadki nie sugerowałabym się nadmiernie, bo może chcieć jej zwyczajnie dopiec. To także jej osoba, która prowadziła hodowlę (nie wiem, czy zarejestrowaną) z psami, które całe dnie spędzały na malutkim podwórku (bez dostępu do domu czy budy), łącząc psy róznych ras i różnych płci :/ do jej działalności także mozna mieć zastrzeżenia, i to poważne.[/QUOTE] Jakie wybiegi ma Kasia, to widzieli ludzie uczestniczący w interwencji i wszyscy ją odwiedzający. Kasia jest od lat wolontariuszem fundacji dogoterapeutycznej i członkiem Związku Kynologicznego w Polsce. Jej psy mieszkają w domu na kanapach a na wybiegi są wypuszczane grupami według temperamentów. Psy są w świetnej kondycji, zadbane, tytuły zwycięzców świata zdobywane przez nie chyba o czymś świadczą ? Rzeczywiście sąsiadka utrudniała. Jakby Tobie ktoś nie zwracał przez lata kosztów prądu i wody to też byłabyś miła ? - wątpię. A poza tym nie chodzi o te międzyludzkie rozprawy, tylko o psy, których sytuację tutaj opisywaliśmy.
-
Nawet ma koleżankę "na własność", wielka suka do niego przylgnęła i wszędzie łażą razem. A jest piękny, duży,ogrodzony teren. Na początku był jak najdalej od ludzi, teraz się coraz bardziej przybliża. Inne psy są blisko, to przecież on też chce :D
-
Czymś podobnym było zamknięcie Szamana, wolnego psa, bojącego się ciasnoty i ludzi w małym boksie, z dwoma dzikimi szczeniakami. Jeszcze chodził, ale przykurcze były silne. Za chwilę umarłby w tej budzie pełnej zgniłej słomy. Nikt nie zagwarantuje, że podobne sytuacje nie mają miejsca albo nie będą miały. Brak jakiejkolwiek kontroli powoduje, że niektórzy czują się bezkarni.
-
Szaman przyjechał upodlony do cna. Na początku zjadał kupy swoje i innych psów. Z psami dogaduje się cudownie, ludzi się boi, ale powoli zaczyna ufać. Przykurcz tylnych łap powoli ustępuje, dobrze że może być w suchym i na słońcu.Dostaje suplementy witaminowe i osłonowe na stawy, karmę josera ekonomy i ryż z mięsem, dużo kurzych łapek, które uwielbia.Powoli wychodzi ze skorupy przerażenia i rezygnacji, w której tkwił.[COLOR=#3E454C][FONT=Helvetica]". Jest to pies dużych przestrzeni, samodzielny, spokojny, zgodny z innymi psami, nie wchodzący w żadne konflikty, bardzo unikający kontaktu z ludźmi".[/FONT][/COLOR] Zaczyna brać lepsze kąski z ręki, co jest bardzo ważne przy jego nastawieniu do ludzi. Teraz to wolny pies, który robi co chce, uczy się zaufania przez obserwowanie innych psów i dobrych ludzi.Maksimum wolności i opieki, daję za to swoje słowo. Przyjdzie czas i na zdjęcia, ujawnienie miejsca jego pobytu. Wtedy zobaczycie, że lepiej nie mógł trafić !
-
[quote name='Pani Profesor']Gombrowicz by sobie sam przybił piątkę przy lekturze tego tematu. albo Bareja. wraca syn marnotrawny, oznajmia, że psy się czują fantastycznie (ast i Szaman też się tak pewnie czuły, w końcu pies od [I]dnia [/I]głodówki nie umrze!) i kończy się larum i krzyki, wjeżdża za to rutynka i codzienność, czyli jak to będą przebiegać teraz adopcje, jak to kwitnie samarytańska pomoc psom i w ogóle tytuł wątku nadal aktualny i najlepiej wytnijmy sobie nerki i wystawmy na bazarek. kpina i zbieractwo, to moja opinia, chciałam przesłać pieniądze, ale nie prześlę - nie mam zamiaru wspomagać kolosa na glinianych nogach. szczególnie, kiedy spojrzę na to: [IMG]https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/t1.0-9/p235x165/10255286_10201922557521541_6718043104054742263_n.jpg[/IMG] (to jest te "faktycznie, zapomniałam dziś sprzątnąć" - nieźle musiały się psy odżywiać, żeby tyle przerobu wystosować w ciągu dnia, ale to na pewno z dobrobytu). odechciało mi się tu udzielać, według mnie - porażka systemowa, ale karawana ciśnie dalej.[/QUOTE] Dogomania zaczyna przerażać, widzę, że nie tylko mnie ....
-
[quote name='Marycha35']Czy ktoś wie co się dzieje z Szamciem, jak on sie czuje?[/QUOTE] Mam kontakt z opiekunami, zapytam i dam znać. Ten pies ciąży mi jak kamień na moim sumieniu od 3 tygodni :(
-
[quote name='rozi']To moja naiwność. Wydawało mi się, że jeśli powstaje i działa fundacja specjalnie dla ASTów, to - znając rasę i problemy z nią - dysponuje środkami pomocy dla takich właśnie psów.[/QUOTE] Myślę, że jest więcej astów w potrzebie, jak miejsc dla nich :( Ja też kiedyś miałam w mieszkaniu 75 m kwadratowych 16 kotów swoich - przygarnietych i 2 na przechowaniu. Brałam koty, które ktoś wyrzucił a ktoś inny przychodził do mnie i jęczał:" Taka biedna kicia przymarza do betonu, proszę jej pomóc". Brałam, miałam pomoc od mojego weta, który mi je leczył i kastrował po kosztach albo wręcz za darmo. Natomiast nigdy, przenigdy nie sępiłam na nie pieniędzy od ludzi. Uważałam, że skoro się na nie zdecydowałam, to moja głowa skąd wezmę pieniądze na ich utrzymanie. Było kiepsko, czasami naprawdę marnie. Ale tylko ja i moja rodzina ponosiliśmy koszta mojego zbieractwa. No i nigdy nie obrażałam ludzi dlatego, że mieli inne zdanie, jak ja.