-
Posts
2569 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ewa i flatki
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Musisz tu wkleić link z fotosika lub innego takiego ustrojstwa -
[quote name='Freya73']To prosze policz liczbe postow mowiacych o organizacji, pomocy zwierzetom w stosunku do tych postow [U]uzasanionego "NIE linczu". [/U][/QUOTE] Na razie to czekamy na jakieś konkrety. Upór osoby odpowiedzialnej za sytuację psów spowalnia wszelkie działania. A pieniądze, które można by przeznaczyć na psy, pójdą na obsługę prawną.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Proszę, przecież nie zaczniecie się kłócić. Niektórzy by się ucieszyli. Ja już dwa razy usuwałam to, co wrzuciłam będąc zdenerwowana. Wszystko w swoim czasie. -
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
No jasne, winna osoba, która chcąc adoptować psa dostała solidną porcję kopniaków od yumanii, fajne :( -
Pisałam na wątku Skinniego, ale ten jest główny, jeżeli chodzi o yumanii. Dzisiaj na spokojnie ( no prawie) przekopałam poczty i znalazłam zdjęcia robione w lutym 2012 roku. Wtedy yumanii tam mieszkała a już był syf. Chociaż kojce były świeżo pobielone. Są na nich psy, o którychdalsze losy wypada zapytać. Przesłałam zdjęcia fundacji " z jajami". Dzięki nim moje krzyki nie były wołaniem na pustyni. Dla psów jest nadzieja a to najważniejsze w tej chwili. Myślę też, że osoby o takim profilu psychologicznym po jakimś czasie znów zaczynają "działać". I co z tym fantem zrobić ?
-
Tak się stało, że dzisiaj, jak już trochę się wyciszyłam,przekopałam swoje poczty i znalazłam zdjęcia boksów robione w lutym 2012 roku. Już był syf, mimo że yumanii tam mieszkała. I wtedy była odwiedzana przez osoby, które śmiały urągać wulgarnie właścicielce. Nie miały za to czasu, żeby zajrzeć do psów w kojcach :(A yumanii zawsze miała lepsze zajęcia, jak sprzątanie kojców. Jeżeli nie robił tego Maks to nie robił nikt. Zdjęcia przekazałam fundacji, która weszła do tej stajni Augiasza. Są na nich psy, o których dalsze losy trzeba będzie zapytać.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania75']no cóż rozumiem - nikt nie będzie kopał się z koniem a psów, które szukają domu nie brakuje - szkoda ..... Choć jeden byłby zaopiekowany .....[/QUOTE] Świadome utrudnianie adopcji to też jej problem. I niestety Skinniego :( -
[quote name='SabinaL']Z jednej strony zal mi tej yumanji, a z drugiej nie bardzo pojmuje po co doprowadzila do takiej afery.Najbardziej szokuje mnie to, ze te psie bidy musialy oddawac krew, zeby miec co jesc.Ten kto zabral te trzy psy nie ukradl ich,w tej sytuacji trzeba to potraktowac jako dzialanie interwencyjne.[/QUOTE] Ja wątpię, żeby oddawały krew psy z kojców, bo wtedy weterynarz prowadzący bank krwi leży. Według mojej wiedzy krew oddawały prywatne psy yumanii, ale przynajmniej część z tej grupy od jesieni kibluje na piętrze, czyli też podpadają pod ustawę.
-
[quote name='Pani Profesor']to i ja się wtrącę, bo czytam ten wątek od początku 'afery' i przecieram co rusz oczy ze zdumienia - o co chodzi z tym krwiodawstwem? czy psy, które były dawcami, to psy zostawione u yumanji na DT? to były psy pod czyjąś opieką, czy 'prywatne' znajdy yumanji? jak widzę, że za oddawanie krwi dostaje się worek psiej karmy, to to zaczyna się układać w logiczną całość i to aż nazbyt wyraźne wołanie o pomoc...[/QUOTE] Krew oddawała od dawna, chyba jeszcze przed przeprowadzką na wieś, albo zaraz po niej.
-
[quote name='joannaloves1'] aha i o co chodzi z oddawaniem krwi? mam na myśl że po co ona miałaby to robić?[/QUOTE] Niektóre osoby mające psy i koty oddają ich krew. Cel jest szczytny, bo pomagają zwierzętom, które tej krwi potrzebują. Właściciel dawcy ma bezpłatne badania i trochę karmy. Na pewno nie da się na tym zarobić. To znaczy - zarabia klinika handlująca krwią. I jeżeli krew oddają zwierzęta mieszkające w dobrych domowych warunkach to nie widzę problemu. Nasz pupil może też kiedyś tej krwi potrzebować. A liczyć na psy znajomych nie zawsze można.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Ewa i flatki replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
Skinni może być zupełnie innym psem, niż był. Najpierw porządne przebadanie przez weta i opinia behawiorysty będzie potrzebna. Nikt nie sądzi chyba, że siedzenie w zamknięciu od jesieni nie wyrządziło szkód w jego zdrowiu i psychice? -
W związku z całkowity brakiem wspólpracy ze strony yumanii zapowiada się ciężka walka prawna. Wiem, że Fundacja ( ..........), która wzięła na siebie ciężar użerania się z "opiekunką" będzie potrzebowała środków. Dobrze, że media się tym interesują, bo właściwe do kontrolowania służby przestaną być takie tolerancyjne.
-
[quote name='rozi']No może na to krwiodawstwo właśnie. O ludzie... to możliwe jest? Nie plotka jakaś?[/QUOTE] Że były krwiodawcami, to wiem, bo nawet się spierałam z oboma paniami o to. W sensie, że - moim zdaniem - to nie jest na dłuższą metę obojętne dla organizmu psa, który żyje krócej i inaczej regeneruje się jak człowiek. Nie przyszło mi do głowy, że to miało miejsce po wyprowadzce. Myślę, że szczeniory nie mogły oddawać krwi, a jeżeli to powinny mieć wszystkie badania. Włącznie z tymi na kokcydiozę. Chociaż o badaniu kału psa dawcy nic nie czytam. A kokcydiów rutynowe odrobaczanie raczej nie ruszy. Niech mnie ktoś poprawi, jeżeli się mylę.
-
[quote name='kaj']Yumanji, zamówiłam dziś z przesyłką do Ciebie karmę dla większych psów, tę Brita. Potwierdź proszę na PW albo tutaj, czy dotarła do Ciebie (2 worki).[/QUOTE] To zonwu kurier rzuci pod płot. Może osoby, które wysyłały karmę popytają w firmach kurierskich, czy kiedykolwiek od jesieni zdarzyło się, że sama yumanii była na miejscu i pokwitowała odbiór przesyłki? Nawet z lektury wątku hotelu wiem, że dary leżały po parę dni pod płotem, buda też.
-
Będzie sprawa ale nie jestem pewna, czy to akurat ZwP będą stroną oskarżaną :/ Powinny być oskarżycielem posiłkowym, jak dla mnie. Przecież to nie one stoją za tym, co się tam ze zwierzętami działo. A za naiwność i ufanie komuś bez sprawdzenia chyba nie karze się ludzi. Ważne, żeby swoje powiedziały wszystkie osoby, które kiedykolwiek z różnych powodów odbierały od niej psy.
-
Bonsai dalej imputuje mi ujawnienie wszystkiego z chęci zemsty. Chyba już mnie to nie denerwuje, tylko smuci. Jestem osobą dorosłą ( nawet bardzo :/) i świadoma odpowiedzialności karnej za oszczerstwa. I tego, że przy słowotoku yumanii dyskusja z nią to kopanie się z koniem. Szczególnie dla kogoś, kto nie wrzeszczy.
-
Będzie informacja po zakończeniu interwencji. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze - to znaczy dla psów zmienią się realia.
-
[quote name='gameta'] W końcu przecież nie mam dowodów w postaci zdjęć, filmików itp, a kieruje mną tylko logika i zdrowy rozsądek - dwie rzeczy najmniej chętnie widziane tu na dogo.[/QUOTE] Jak widać, dowody też są nazwane zmanipulowanymi. Dobrze, że mamy więcej, niż to co wrzuciłam. Po prostu powinno się pamiętać o tym, żeby robić niezapowiedziane wizyty, trudno ale tak trzeba !
-
Ponieważ ciężko wszystko pisać wiele razy, zapraszam do lektury tego wątku; [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=187399&goto=newpost[/URL]