Jump to content
Dogomania

Jomar

Members
  • Posts

    347
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jomar

  1. Nie mam pojęcia, czy nadaje się do dzieci. Na spacerze przechodzi obojętnie, ja mogę z nim zrobić co chcę, tramosić go, zaczepiać, ale nie wiem jak zareaguje na dziecko. Na koty na osiedlu nie zwraca uwagi, ale pisał ktoś wcześniej, u kogo był w domu pomiędzy schronem, a przyjazdem do mnie, że z kotami jest w porządku - nie pamiętam, kto to był. Póżniej zajrzę i poszukam, gdzie to było.
  2. Jusstyna85 masz dokładnie to samo, co ja - w domu hiszpańskiego Worda i pozostałe programy hiszpańskie, a ja hiszpańskiego ani w ząb. Na zdjęcia nowe trzeba poczekać, nie mogę znaleźć kabelka USB i muszę kupić. W okolicy domu i pracy nie mam gdzie kupić, muszę podjechać gdzieś dalej, a będę mogła dopiero w sobotę.
  3. Jeżeli chodzi o zdrowie Dinusia, to napewno nie ma chorego serduszka. Cały czas łapie go kaszel, na który obecnie bierze dwa razy dziennie Theovent (2 razy dziennie rano i woeczorem) i środek z kapsułki Capivit A+E (raz dziennie wieczorem). Poza tym na poprawę skóry dostaje raz dziennie Gamolen w jedzieniu po południu. Podawanie leków jest bardzo proste i nie trzeba za nim ganiać. Tabletki dostaje w kawałeczku masła (to jest mój patent na leki dla psa - sprawdził się w przypadku wszystkich psów, które u mnie były i są). Pod koniec lipca będzie wizyta kontrolna w sprawie kaszlu. Dwóch wetów potwierzdiło, że leczenie takiego kaszlu zazwyczaj trwa dwa razy dłużej niż trwał sam kaszel do momentu rozpoczęcia leczenia. Jak wynika w poczatkowych postów u Dina kaszel trwał już w styczniu, leczenie rozpoczęło się od początku maja. Jeżeli to stwierzdenie wetów jest prawdziwe, to leczenie może trwać do końca roku, ale nie jest uciażliwe i drogie. Theovent nie jest drogi, nie pamietam ile kosztuje, ale naprawdę nie dużo. W czerwcu u. roku był szczepiony, w przyszłym tygodniu pójdę go zaszczepić. I to by było tyle o jego zdrowiu. Nie rozpisuję się o jego charakterze i o tym że jest strasznie przytulasty, mądry piesek, bo już było wcześniej.
  4. Mieszkam na Ursynowie, niedaleko SGGW.
  5. Zapowiadany od czerwca dom stały nie odezwał się i pewnie się nie odezwie. Wydaje mi się, że ten dom był "palcem na wodzie pisany". W ogóle wydaje mi się, że lepiej że nie trafił do tego domu, bo jeżeli cos się zmieniło, to gdyby dom był naprwadę zainteresowany i na dodatek poważny, to wystarczyło zadzwonić i powiedzieć, że nic z tego. Od poniedziałku zaczynam Dinusia ogłaszać wszedzie, gdzie to będzie możliwe, bo on powinien pójść do domu jak najszybciej. Oczywiście póki nie znajdzie domu będzie u mnie, ale to nie może być na zawsze. 1 października wyjeżdżam, moja suka będzie u koleżanki, nie wiem co zrobię z Dino, jak nie znajdzie do tego czasu domu.
  6. Dinuś się przypomina. Jest naprawdę taki kochany. Nikt o niego nie pyta, nikt nie odrywa telefonu. Cisza. Wysłałam trochę jego zdjęć w pracy. Może coś się ruszy. Teraz jest trochę kiepski okres na branie psa. Wakacje.
  7. Tak, tak Dinuś szuka domku. Ja też im daje smakołyki jednocześnie, dobrze że są tylko dwa psy, bo by ręki zabrakło. Suka na niego nie pokrzykuje. Jak ona spi na łóżku i on się położy obok niej, to nie ma problemu. Problem się robi, jak on wskoczy na łóżko, a ona podchodzi do łóżka, wtedy on na nią powarkuje. Pewnie na razie nie czuje się zbyt pewnie i wydaje mu się, że musi o to walczyć. Mam nadzieję, że mu przejdzie. Dobrze byłoby żeby dogadywał się z innym psem w domu, bo to zwiększa szanse na dom dla niego. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  8. Jusstyna85 jeżeli chodzi o pieniądze to się tym nie przejmuj. Mnie martwi przede wszystkim to, że nikt się nie odzywa. W lecznicy jedna karteczka z telefonem została zerwana, jutro jeszcze sprawdzę w drugiej lecznicy - w zeszłym tygodniu żadna nie była zerwana. Z Allegro nikt się nie odezwał. Za chwilę zaczną się wakacje, czyli pewnie nikt nie będzie myślał o braniu psiaka. Cisza. Dino coraz bardziej się przyzwyczaja. Jest taki słodki, ale trochę gad. Napewno nie mogę powiedzieć, że się polubiły z moją suką, chociaż ona częściej do niego podchodzi niż on do niej. On jest przede wszystkim potwornie zazdrosny o mnie. Jak ona do mnie podchodzi, on natychmiast przybiega i przepycha się.
  9. Przed chwilą dopiero podłączyłam komputer. Od poniedziałku nie miałam ani telewizora, ani komputera. Miałam remont w domu (jego I część). Byłam dzisiaj u kardiologa. Diagnoza: błony śluzowe prawidłowe, czas włośniczkowy prawidłowy, kaszel reakcyjny+/-, osłuchowo tony serca bez zmian, prawidłowe, brak szmerów sercowych, tętno prawidłowe dobrze wyrażone, brak wskazań do badania echokardiograficznego. Pies ma prawdopodobnie poinfekcyjną nadreaktywność oskrzeli/ilub przewlekłe zapalenie oskrzeli. Leczenie objawowe: 1. odrobaczenie ANIPRAZOL przez kolejne 3 dni (już kupiłam) 2. THEOVENT 2razy po 1 tabl. rano i wieczorem przez 4-6 miesięcy, jeśli kaszel ograniczy się zmniejszyć dawkę wieczorną, (za ok. 2 miesięcy) 3. kontrolna wizyta za ok. 3-4 miesiące 4. rtg klatki piersiowej za kilka miesięcy - do porównania 5. na jesieni szczepienie przeciwko bordetelozie 6. jeżeli objawy kaszlu będą w miarę opanowane wskazane usunięcie kamienia nazębnego 7. CAPIVIT FORTE - 1 kaps. dziennie (zawratość) W razie braku poprawy rozważenie diagnostyki bardziej inwazyjnej (bronchoskopia, płukanie oskrzeli, ew. biopsja płuc). Niestety póki co nikt o Dinusia nie pyta, a szkoda bo jest naprawdę rewelacyjnym pieskiem.
  10. Pzrez kilka dni w ogóle nie będę miała dostępu do dogo. W pracy mi zablokowali, a w domu mam przez kilka dni remont. Jak tylko zdobędę kabelek, to umieszczę zdjęcia. Niestety narazie nikt o psiaczka nie pyta. Karteczki z ogłoszeń też nie są zerwane. Niedługo wakacje.
  11. Dzisiaj spał bardzo śmiesznie, na zewnątrz szafy wystawał mu ogonek. Mam porobiomych trochę zdjęć, ale mam problem, gdzieś mi zaginął kabelek i mam kłopoty z dokupieniem.
  12. Wczoraj w ogóle nie mogłam wejść na dogo. Odzewu póki co nie było żadnego. Rozdałam trochę ogłoszeń w pracy. Trochę powiesiłam w swojej okolicy ( m.in. w dwóch lecznicach), jeszcze dzisiaj trochę porozwieszam. W poniedziałek w pracy jeszcze porozsyłam. Później poszukam, gdzie jeszcze można go ogłosić. Dinuś ma się dobrze, chociaż cały czas trochę kaszle. Dopiero dwa dni bierze Theoven - zobaczymy, co będzie po tygodniu przyjmowania leku. Teraz śpi w szafie. Poza tym może coś zmienię w tym ogłoszeniu, żeby było bardziej dramatyczne. Popracuję nad nim dzisiaj. Muszę jeszcze stworzyć jakieś ogłoszenie na inne strony internetowe.
  13. Dinuś chyba dobrze spędził dzień. Jak wychodzę do pracy już nie popłakuje. Popłakał troszkę, jak wychodziłam z suczydłem do weta. Jest bardzo grzeczny. Jak wracam z pracy jest szleństwo, skacze, biega, rozdaje buziaki. Jest słodki.
  14. Tutaj jest link do ogłoszenia Dinusia. Jeżeli są jakieś uwagi, czy sugestie to bardzo chętnie coś zmienię. [FONT='Times New Roman'][URL="http://www.sendspace.pl/file/amgRa2DK/"][COLOR=#0000ff]http://www.sendspace.pl/file/amgRa2DK/[/COLOR][/URL][/FONT]
  15. Nie mogłam dzisiaj rano wejść na dogo i napisać nic wcześniej. Byłam wczoraj u weta. Dinuś dostał nowy lek Theovent działający rozkurczające na mięśnie gładkie dróg oddechowych i zapobiega skurczom oskrzeli. Poza tym dzisiaj, jak wróciłam z pracy to nie złapał go kaszel, tylko poszczekiwał sobie. Za tydzień mam zadzwonić di weta i powiedzieć, czy kaszel ustąpił, czy nie. Zrobiłam mu ogłoszenie do wydrukowania, poza tym rozesłałam trochę jego ogłoszeń u siebie w pracy, może się coś znajdzie. Mysia do ogłoszenia wykorzystałam jedno Twoje zdjęcie. Czy nie masz nic przeciwko temu? Mogę wysłać komuś, bo oczywiście nie wiem, co zrobić, żeby można było się do niego dostać z dogo. W tej chwili Dinuś śpi w szafie.
  16. Ja już sama nie wiem, czy ten kaszel jest mniejszy, czy taki sam. Zaraz idę z nim do weta i zobaczymy, co powie. Jak wracam z pracy Dinuś szaleje i wtedy trochę kaszle. Trochę się bałam w poniedziałek, jak wracałm z pracy, ale nogdzie krwi nie było, a obydwa psy mnie witały, więc uznałam, że wszystko było w porządku. Dinuś już przestał powarkiwać na moją sukę i jest bardzo grzeczny.
  17. Banerki są świetne, ale ja też nie mogę wejść w edycję podpisu. W tej chwili Dinuś śpi w koszyku suczydła i jest w nim taki malutki.
  18. Ogłoszenia są bardzo ładne. Mam nadzieję, że Dinuś znajdzie dom, na allegro było 58 wyświetleń, w tym dwa moje, ale mam nadzieję, że były też osoby zainteresowane wzięciem pieska. Bardzo bym chciała, żeby miał dom, ale jak pójdzie do nowego domu napewno się poryczę. Już teraz na samą myśl chce mi się płakać. Najbardziej chciałbym móc go zostawić, ale niestety nie jest to możliwe.
  19. Isadora7, przede wszystkim dziękuję bardzo.
  20. Dopiero teraz wróciłam i widziałam allegro. Mnie się bardzo podoba, ale nie wiem tylko, czy to dobrze, że tak dużo o nim jest napisane. Nie mam żadnego doświadczenia, bo ja tylko kupuję na Allegro. W pozostałych ogłoszeniach o psiakach jest dużo mniej. Może, ktoś kto już wystawiał pieski na Allegro ma lepszy osąd, bo mnie się podoba. Jest tylko jedna rzecz niektóre wyrazy się "posklejały".
  21. Dinuś wykąpany w manusanie i posmarowany mleczkiem smacznie śpi.
  22. Pzrepraszam, ale nie mogłam rano w ogóle dostać się na dogo, albo mój sprzęt przedpotopowy, albo coś z dogo, ciągle mam problemy. Isadora, Dinuś jest w Warszawie na Ursynowie kontakt tel. 501-382-793. W tej chwili skóra już jest w porządku, jak się emocjonuje to trochę kaszle, chociaż wydaje mi się, że mniej (a może tylko bym tego chciała). Jest bardzo, bardzo grzeczny i pojętny, już się nie boi jeździć windą (może spokojnie mieszkać w bloku), nie boi się burzy, sztucznych ogni, nie żebrze). Jest bardzo przytulaśny i bardzo słodki.
  23. Czy jego allegro nie skończyło się? Przed chwilą przejrzałam wszystkie ogłoszenia i wydaje mi się, że nie ma jego ogłoszenia, chyba że nie zauważyłam.
  24. Dinuś ma jeszcze jedną ogromną zaletę, nie boi się ani burzy, ani sztucznych ogni. Zapewniam, że wiem co piszę, bo przed chwilą były sztyczne ognie na SGGW, moja suka trzęsła się jak galareta (nie wiedziałam, że będą i nic jej wcześniej nie dałam), a Dinuś spokojnie sobie spał. W tej chwili napewno Dinuś potrzebuje ogłoszeń i tej bandanki, bo wiem po sobie jak zobaczyłam dziewczynę z pieskiem ubranym w taką chusteczkę, każdy, kto ich widział intersesował się psiakiem. Pianka pisała na PW, że być może domek, o którym wcześniej pisała się rozmyślił, bo nie dzwoni, pomimo tego, że dała im do mnie telefon. W takim przypadku każde zwrócenie uwagi na Dinusia zwiększa jego szanse. Wczoraj w nocy grzdyl spał pod łóżkiem. Suka spała na łóżku, a ja rano usłuszałam jakieś piśnięcie, a później łóżko zaczęło mi się ruszać. Jak wstałam, to Dinuś wygrzebał się spod łóżka.
  25. Jeżeli chodzi o jego zdrowie, to napewno już nie ma strupów, już się nie drapie i raczej nie ma chorego serduszka. Napewno będzie wiadomo dopiero po wizycie u kardiologa. Narazie od czasu do czasu (jak się czymś emocjonuje) kaszle i jest leczony, a za ok. dwa tygodnie, a może już w niedzielę, będzie wiadomo, czy to kaszel oskrzelowy/kenelowy, bo jeżeli tak, to do tego czasu powinien się przynajmniej zmniejszyć, jezeli nie całkowicie ustąpić.
×
×
  • Create New...