Edzina
Members-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edzina
-
I Wam sie wydaje, ze gdyby ten pies te kilka godzin przelezal na ulicy, to byloby mu lepiej? Gdyby ten pies faktycznie zostal przyprowadzony z ulicy, gdyby wystawa trwala np. godzine i przez ten czas po prostu lezalby tam zamiast na ulicy, a pozniej zostal zabrany do weta czy nawet uspienia (gdyby faktycznie nie bylo szansy na uratowanie), to jednak cos takiego ma inny wydzwiek niz zabranie psa, postawienie kolo niego misek z woda i jedzeniem tak, zeby nie mogl do tego dosc i pozwolenie mu na smierc. I tak zastanawiam sie teraz nd tym zdaniem "jestes tym co czytasz". Czy aby faktycznie nie byla to manipulacja ludzmi i ten pies wcale tam nie umarl. Ze ludzie przeczytali o wystawie a reszte dopowiedziali sami. Nie. Nie uwazam, ze to jest sztuka. I "artysta" nie powinien wykorzystywac czyjegos cierpienia, ale jesli zrobil taka mianipulacje, to jednak trzeba przyznac, ze mu sie udalo. Myslicie, ze ci, ktorzy wyslali go na reprezentowanie kraju - o niczym nie wiedzieli? Bo ja zaczynam w to watpic teraz. I juz nie wiem co jest prawda..
-
Ktos tam napisal, ze pies umarl, wiec myslalam, ze tak bylo.. Bo jesli faktycznie zgarnal tego psa z ulicy i przetrzymal tylko kilka godzin, to nie ma sprawy, ale do tej pory nikt niczego pewnego nie wie..
-
Jesli nie pokaza tego psa zywego to nie wierze w ani jedno ich slowo. Jakos nikt o tym nie pisal na poczatku. Dopiero teraz zaczynaja wymyslac, zeby go wybielic. A co do tej "sztuki" i pseudoartysty to po prostu szkoda gadac.. Facet nie ma talentu, to wymysla jakies bzdury tylko po to, zeby ktos o nim uslyszal. P.......y egocentryk. :angryy:
-
[quote name='cockermanka']Hmm...aukcje informacyjne o sprzedaży rasowych szczeniąt?:roll: a możesz powiedzieć dlaczego?[/quote] Ja tez zglaszam. To nie jest portal informacyjny, tylko aukcyjny. I wszystkich obowiazuje regulamin.
-
[quote name='GameBoy']taka interpretacja to juz by mi na pewno do glowy nie przyszla[/quote] A to dlaczego? Ostatnio wracalam z Sopotu. Na stacji benzynowej byl pies, ktory podbiegal do kazdego w podskokach. Pani w sklepie powiedziala, ze podjechal samochod, ktos rzucil mu patyk i auto odjechalo.. Historia jak wiele innych.. A psiak byl podobny do amstafa. :cool1: Widocznie za malo podobny..
-
No dobra. Ale czemu w takim razie sam sie tam nie polozyl w imie swoich idei? Sztuka ma byc zaglodzenie zywej istoty? To "artysci" nie potrafia wymyslec juz niczego innego? Musza posuwac sie do takich rzeczy, zeby ktos ich zauwazyl??? :crazyeye: Sorry. Nie pojmuje takiej "sztuki".
-
Sorry ale.. CO TO K.... JEST???!!! :crazyeye::crazyeye::crazyeye: To ma byc sztuka??!! Czy ich wszystkich powalilo???!! Odbija im??? Czy wokol sa same bezmozgowia, ktorzy nie wiedza, ze to zadna sztuka, tylko zwykle ZNECANIE SIE???!!! :crazyeye: Przeciez to jak w bajce o szatach cesarza...
-
[quote name='Yulka']To nie jest prawda. Jest na pewno część hodowców którzy by taką umowę podpisali. [/quote] A ja watpie. [quote name='Yulka']Widziałam nie raz sprzedawanego pieska czy suczkę po rodowodowych rodzicach. Jeśli ktoś kupi pieska który miał rodziców faktycznie danej rasy i dopuści z takim który również miał takich rodziców nie jest raczej możliwe aby suczka urodziła zupełnie co innego. [/quote] Jaka masz pewnosc, czy te pokazywane psy sa faktycznie rodzicami? Wszystko jest mozliwe. Poza tym najczesciej nie robia zadnych badan zanim je rozmnoza. Bo przeciez to zbedny wydatek dla nich. Pomijam fakt, ze sprzedaja nie szczepione, tylko odrobaczone. Co kosztuje jakies 5zl. Co wiec sklada sie na cene takiego psa? Powinni placic takie same podatki jak normalni hodowcy. [quote name='Yulka']Wtedy taki hodowca z czystym sumieniem da taką umowę.[/quote] Nie da. Bo bedzie sie obawial, ze ktos pojdzie z tym do US chociazby. [quote name='Yulka']Że jeśli się je kupuje za niską cenę to nie ma się praw. [/quote] Chodzi o to, ze takim "hodowcom" wcale nie zalezy na umowach, bo nie lubia miec problemow. Inaczej zrobiliby suce hodowlanke i sprzedawali z rodowodem. Ale po co skoro maja zbyt i nikt ich nie kontroluje? [quote name='Yulka']Myślę że nawet gdyby kupujący żądał jakiegoś dowodu na to że zakupił u danej osoby pieska to już by miał dowód na to że go kupił i już samo to przyczyniłoby sie do większego zastanowienia nad tym co się sprzedaje.[/quote] Ale kupujacy nie zada niczego, bo cieszy sie ze tak tanio kupil. Zauwaz, ze nie zada nawet szczepien. [quote name='Yulka']A psy nie. Gdyby powstał taki obowiązek ludzie dwa razy by sie zastanowili za nim komuś by sprzedali nie to co chce kupić, również wyrzucenie takiego zwierzaczka do lasu było by trudniejsze ponieważ właściciela można by odnaleść, no i sama cena czipu czy jakiegokolwiek innego oznaczenia dałaby do myślenia tym którzy rozmnażają psy..[/quote] Pisalismy o tym nie raz. Brakuje ustaw w tym zakresie i brakuje ogolnopolskiej bazy danych. Niektore miasta to juz robia. [quote name='Yulka']Może również trochę mało realny ale gdyby tak skłonić ludzi do takiego zachowania byłoby o wiele lepiej. A krzyczeniem na pseudohodowców to i tak nic nie zdziałacie. [/quote] Niektorzy nie wiedza ze robia zle. Inni robia to z premedytacja i z tymi faktycznie nie da sie nic zrobic. Nie ma zadnego prawa w tym zakresie. [quote name='Yulka']Prawda jest też taka że przecież pieski nierodowodowe wzięły się z tych rodowodowych. I kiedyś jakiś hodowca musiał komuś sprzedać pieska z rodowodem. A ten zacząć go rozmnażać bez rodowodu. I jak można zapobiec takiej sytuacji. Nie można ponieważ ani ten hodowca rodowodowy ani ten nierodowodowy nie mają wpływu na to gdzie u jakich ludzi będzie piesek. [/quote] To jest mozliwe, jesli zmieni sie regulamin ZK, ktory nakaze podpisywanie umow i kastracje wszystkich psow sprzedawanych na kolanka np. po roku. A jak to wyegzekwuje? Ano regulamin obowiazuje wszystkich czlonkow. Jesli bedzie zapis, ze nabywca psa z rodowodem automatycznie staje sie czlonkiem ZK (nawet bez oplacania skladek), to regulamin tez go obowiazuje. Jesli nie wykastruje, to ZK mialoby prawo zabrac psa i zrobic zabieg. Szybko skonczyloby sie zrodlo.
-
No wlasnie. Przeciez oni celowo sprzedaja w ten sposob, bo wiedza, ze nikt im pozniej niczego nie udowodni. Przeciez wielu z nich wie, ze te szczeniaki na pewno nie beda rasowe, bo pochodza z kundelkow a przypadkowo przypominaja np. jakas rase jak sa male. Myslisz, ze po co obcinaja maluchom ogonki? Ano ze by np. przypominaly malego dobermana. A jesli mowisz o kupujacych, to tez tego nie wymusisz, bo psy sa zbyt tanie i nie wiaza sie z zakupem zadne obowiazki. Nawet podatkowe. Wiec jesli okaze sie kundelkiem to po prostu skonczy przy drzewie albo zostanie wyrzucony z auta.
-
Szczeniaka juz jej zabrali. Nawet nie wiedzieli kiedy sie oszczenila i ile ich ma. Dopiero jak mala zaczela wychodzic z budy to zobaczyli. Jakos chylkiem zdolali jej zabrac i poszla juz do nowego domu. Od tego czasu chyba stala sie taka niedostepna. I niestety ciagle tak jest. Na pewno nie powinna isc do domu z dziecmi, bo nie wiadomo co moze zrobic. Powinien sie nia zajac ktos, kto zna sie na psach i nie da sie zastraszyc. Bo niestety potrafi ugryzc.
-
Nie ma za co. Okazuje sie, ze psy wychodza czesciej niz ja tam bywam. :p. Tym razem nie bylo zadnego wyzlo ani seteropodobnego.
-
Ufff.. Wrocilam i wszystko juz wiem. ;-) Bialego pointerka nie ma. Zostal adoptowany. Tumara tez nie ma. Zostal adoptowany w czerwcu tego roku i pani jest zachwycona podobno. A siedzial biedak od 2003r. Wyzelek, ktory zrobil taka furore zostal zabrany przez wlasciciela. Zdaje sie, ze musial go oddac na przechowanie, bo szedl do szpitala. Wciaz jest ta brazowa wyzelko-dobremanka. Podobno przyszla ciezarna, miala miec 3 szczeniaki, ale okazalo sie, ze w budzie byla tylko jedna suczka. Nie wiadomo co zrobila z innymi. Jest niestety dosc agresywna i nie pozwolila podejsc do szczeniakow. Nawet teraz potrafi zlapac za reke pracownika, ktory sie zajmuje psami. Dobrze, ze ma rekawice.. Ma ok. 5 lat. I to tyle. Z tego co widze u nas jest duza rotacja.
-
Rany... Nie dostaje powiadomien.. :angryy: Przepraszam, ale na nic nie mam czasu. Jakies wyjazdy, szkolenia, nawal pracy, nawet zjesc nie mam kiedy. Wpadam tylko czasem na watki i odpisuje. W sprawie psow to chyba najlepiej niech ze schroniskiem sie kontaktuja, bo ja naprawde jestem tam sporadycznie. Moze bede dopiero w sobote, ale nie jestem pewna. Rozmawialiscie z andre? Ostatecznie mozecie podac do mnie numer, to gdyby ktos rzeczywiscie byl zainteresowany to mozna by cos ustalic. Prawde mowiac mam dosc ludzi, ktorzy prosza mnie o znalezienie kota dla siebie a pozniej kreca nosem. Ja moge posredniczyc, podac namiary itp. Ale nie bede juz zakladac watkow, angazowac ludzi tylko po to zeby uslyszec, ze kolor nie ten albo mial byc wiekszy, mniejszy, bardziej kudlaty czy mniej... :mad: Najszybciej mozna sie ze mna skontaktowac przez komorke, ewentualnie maila.
-
W poniedzialek i wtorek jestem we Wroclawiu, wiec sie nie dowiem. A ciezko jest komus tlumaczyc przez telefon ktory to boks, bo akurat numerki byly z tej strony, do ktorej nie moglam wejsc. Jak sie uda to napisze. Mam utrudniony kontakt ze schroniskiem, bo pracuje do 15 i niestety oni tez. Pozniej nie ma nikogo, kto moglby pochodzic ze mna i udzielic informacji na temat jakiegos psa. Skontaktujcie sie ewentualnie z andre, moze czesciej bywa w schronisku albo cos wie na temat tego psa. Ja go nie widzialam, ale niektore psy schowaly sie w budzie, wiec moglo sie zdarzyc ze on akurat tez.
-
Przejrzalam wlasnie zdjecia. Chyba jeszcze jeden pies jest podobny do wyzla. To suczka jak widac. I pewnie miala szczeniaki.. [img]http://fotoplik.pl/54oeo0n.jpg[/img] [img]http://fotoplik.pl/4qhp8id.jpg[/img]
-
Chyba nie. To by bylo na tyle. Znalazlam jeszcze slicznego a'la belga, sznaucery, jamniki, jakiegos molosowatego, amstafy, huskopodobne i owczarkopodobne.
-
A teraz zagadka: do jakiego psa jest ten podobny? Dodam, ze ma niebieskie oczy, jest mlody i zwariowany. :evil_lol: Ale nie znam odpowiedzi. :-) [IMG]http://fotoplik.pl/4mmxhzn.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoplik.pl/6b3ebcy.jpg[/IMG] Nie dalo sie zrobic innych zdjec, bo siatka byla bardzo gesta a pies tak ruchliwy, ze aparat nie nadazal z czasami. :-) No i byla tylko biala smuga. :evil_lol: Timura nie widzialam, ale nie moglam nikogo zapytac, bo nie bylo nikogo z obslugi, kto moglby zajrzec do kartoteki. Obeszlam wszystkie boksy. Istnieje prawdopodobienstwo, ze mogl sie schowac w budzie i nie wychodzil, bo na zewnatrz go nie bylo. Podobnie z wyzlem - nikt nie mogl udzielic informacji na jego temat.
-
Timura nie widzialam. Nie bylo tez zadnego innego seterkowatego. Niestety zadnych informacji o wyzelku nie mam, bo schronisko tylko do 15 jest czynne i nie bylo nikogo z obslugi odnosnie info. A tu jeszcze kilka zdjec wyzla: [IMG]http://fotoplik.pl/4qdu4r4.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoplik.pl/4vq8084.jpg[/IMG] [IMG]http://fotoplik.pl/4kp0os4.jpg[/IMG] Kiedy podeszlam, to poszczekal niby groznie, ale jak zaczelam mowic do niego, to niesmialo pomachal ogonkiem i patrzyl przepraszajacym wzrokiem..
-
Jak mi sie uda, to podjade jutro. Aparat zapakowany. ;-)
-
[quote name='wiewioora']Właśnie !!!! poszukuję domów dla 3 szczeniaków - mieszańce jeden wygląda jak mieszanka owczarka niemieckiego , a 2 są kudłate :) 2 chłopców i dziewczynka .. na oko mają jakieś 7 tygodni .....[/quote] Dawaj zdjecia. Dzisiaj odezwala sie dziewczyna ze Swiebodzina, ze kolezanka szuka szczeniaka onka, ale psa. Maja bernardynke wzieta ze schronu i chcieli psa. Viki! A my poszlismy... No nie dotrwalismy do konca no. I kto wygral? Masz jakis medal?
-
Te dane chyba nie sa zbyt aktualne. No niestety (a moze stety ;-) ) seterek znalazl dom. Pani sprawdzila i nie ma go juz w boksie. Podobno ktos go zabral dzien pozniej, ale ja nie chodze tam zbyt czesto. Czy ktos moglby wykasowac watek? Czy to znaczy, ze macie kogos chetnego na takiego psa i moge wyciagac go w ciemno? ;-)
-
Jest tam jeszcze wyzelek: [IMG]http://fotoplik.pl/66l1fgy.jpg[/IMG] O ile pamietam, to siedzial tam juz w czerwcu.. Wlasnie dzwonilam do schroniska (chcialam juz przez Was rzucic wszystko i leciec, ale sie powstrzymalam :p). Kobieta ze schroniska wlasnie sprawdza szczegoly. Wiem na razie, ze to jest pies, nie suczka. Zostal znaleziony gdzies kolo lasu, jest juz zaszczepiony i gotowy do wykupienia zgodnie z cennikiem schroniska. :hmmmm: [URL]http://www.schronisko.zgora.pl/wydaw.htm[/URL] Tu sie schowal: [URL]http://www.schronisko.zgora.pl/cennik.htm[/URL]
-
Przepraszam, ale po poludniu nie wchodzilam na net a tu taki atak! ;-) Tak. Pies jest w schronisku w Zielonej Gorze. Postaram sie dzisiaj po poludniu podjechac i wypytac dokladniej. Zrobilam wiecej zdjec, ale niestety i tak nic nie bylo widac przez kraty.
-
Bylam w schronisku, porobilam kilka zdjec, ale nie bylo akurat nikogo z obslugi. Z wygladu i wielkosci wyglada jak seter irlandzki, gdyby nie kolor siersci - jest caly czarny. Milutki, patrzy przepraszajacym wzrokiem.. Po prostu cudo. [IMG]http://i6.tinypic.com/4xwrxj7.jpg[/IMG]
-
[quote name='musia']niż " w jakiej cenią są szczeniaki" , albo wręcz " po ile psy"[/quote] Co stoi na przeszkodzie, zeby po takim pytaniu kontynuowac rozmowe? Przeciez jesli zapytam po ile sa szczeniaki (gdyby info bylo na stronie, to przynajmniej jakis poglad na ceny by byl), to hodowca moze zapytac jakiego chce a nie od razu brac kogos za buraka co sie na cenach nie zna i smie o to pytac. A SKAD MA SIE ZNAC? Tak trudno pociagnac dalej, naprowadzajac pytaniami itp.? Nie wiem czemu zakladacie, ze ktos, kto dzwoni jest swietnie zorientowany w cenach (skad?) a w dodatku potrafi powiedziec czy szczeniak nadaje sie na wystawy czy raczej na kolanka i swietnie zna wzorzec rasy. Rozumiem, ze niektorzy po uslyszeniu dziwnych odpowiedzi sie wylaczaja i wcale im sie nie dziwie. Rozumiem, ze sa ludzie, ktorzy po uslyszeniu ceny tez sie wylaczaja, ale czy to ma rzutowac na wszystkich potencjalnych dzwoniacych? Jesli czlowiek zadal sobie troche trudu, jesli zdecydowal sie na tego psa z rodowodem zamiast kupic na bazarze, jesli juz dzwoni do hodowcy, to czy po to zeby zostac z gory potraktowanym bo kolejnosc pytan albo ton jego glosu sie nie spodobal? A skad wiecie kim sa Ci, ktorzy pytaja o cene? Moze to wlasnie inni hodowcy a nie potencjalni wlasciciele? A wy wszystkich wrzucacie do jednego worka, bo chca wiedziec po ile sa psy. A skad maja sie dowiedziec jak nie od hodowcow?