Edzina
Members-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Edzina
-
[quote name='monisieczka']PILNIE DO ODDANIA PIĘKNA MŁODA SUNIA,NIEZWYKLE UŁOŻONA BEZ AGRESJI.ZNALEZIONA NA OSTRÓDZKIEJ.DO JUTRA BĘDZIE W LECZNICY POTEM JEDZIE NA PALUCH.[/quote] Czy cos wiadomo o tej suni? Jest juz w schronisku? Przegladam wlasnie adopcje owczarkow. Kolega mysli o dlugowlosej suczce ON. Wprawdzie chce szczeniaka (maja male dziecko) ale podsune mu kilka ogloszen. Nie moze to byc stary pies, bo niedawno pochowal swojego (amstaffa), wiec na pewno nie bedzie chcial. Ale moze taki do 2 lat? A moze ktos w hodowli ma takiego? Zdaje sie, ze to psy niehodowlane?
-
[quote name='masienka']http://images24.fotosik.pl/231/27c2f8cb29810485.jpg[/quote] Ladne, wyrazne oczy. Ujecie moze powinno byc raczej po drugiej stronie? Zeby dziecko mialo wiecej miejsca do patrzenia z prawej? No i cos lekko zaslonilo u gory. [quote name='Waldek']http://img228.imageshack.us/img228/347/taskaportretfiltereddb6.jpg[/quote] Ladne kolory i ujecie. Ale zdaje, ze widac troche szumow? [quote name='basia bonnie']http://i27.tinypic.com/307p37o.png[/quote] Ruch i kolory. Bardzo podoba mi sie ten kolor. Jakby stare, wyblakle zdjecie. Ogolnie wyszlo super. :-) [quote name='dog_master']Mozna blyskiem zamrazac, lampa w trybie synchro na druga kurtyne i do tego dlugiego czasu uzyc...[/quote] Wiesz co? Nic nie rozumiem co do mnie mowisz. Jeszcze raz i powoooli... :evil_lol: Jak zamrazac blyskiem? A czy mozna uzyc lampy w trybie nocnym z dlugim czasem? Druga kurtyna? Kompletnie nic mi to nie mowi. Po raz pierwszy zastosowalam w ogole dlugi czas, a Ty mi o kurtynach.. :-) Strasznie szybko tu wszyscy pisza i wrzucaja zdjecia. Zanim wejde, to juz z 10 nowych. :-) A malo kto komentuje... [quote name='Wiza']http://img113.imageshack.us/img113/3293/jutrzenka1mo9.jpg[/quote] O rety! Ty wiesz, ze kompletnie nie wiedzialam co jest na zdjeciu? Dopiero jak sie wpatrzylam. :-) Troche zlewa sie ta mysz z galezia. Ale plus za kolory, glebie i przede wszystkim szybkosc ujecia! :-)
-
[quote name='Waxy']I róża [URL]http://img169.imageshack.us/img169/1780/raio2.png[/URL][/quote] Chciałam jeszcze wrocic do rozy. Tu ktos fotografuje roze i inne kwiaty. Porownaj, obejrzyj. Moze przyjdzie Ci jakis pomysl do glowy. [URL]http://www.strykowski.net/fotografia_kwiaty_zdjecia.php[/URL]
-
[quote name='Nera-']Najpierw myslalam ze to jakies sztuczne ogniki ale potem zauwazylam ludzi ponizej ! [/quote] Z dlugim czasem problem byl taki, ze ludzie sie ruszali. Trzeba bylo robic najlepiej jak czlowiek stal i tylko machal ogniem, wtedy wyszlo jako tako. Oni mieli takie plonace kostki, ktorymi wywijali. Moze lepiej by wyszlo, gdyby w ogole nie bylo widac ludzi, tylko sam ogien. Cos na tej zasadzie jak tu ktos robil z ta latarka i napisami (pomysl super - musze wyprobowac :-) ).
-
Pozwole sobie wrzucic zdjecie z teatru ognia. :-) [img]http://img529.imageshack.us/img529/4474/ogienay4.jpg[/img] Czy ktos ma jakies rady odnosnie fotografowania z dlugim czasem? Bez lampy i z reki? :-)
-
[quote name='Waxy']I taki kwiatek [url]http://img179.imageshack.us/img179/1528/kwiatey2.png[/url][/quote] Przepalenia, nie wiadomo gdzie jest ostrosc, no i jakis taki chaos, nie wiadomo co jest glowne na tym zdjeciu. Ktos powie: "no kwiatek". Ale mi chodzi o to, ze czesc jest zwiedla, czesc jest ucieta i generalnie zrobione przypadkowo. [quote name='Waxy']I róża [url]http://img169.imageshack.us/img169/1780/raio2.png[/url][/quote] Podobnie. Albo za duzo, albo za malo. Albo jeden kwiat, albo nie ucinamy pakow z boku. Aaaaleee.. W sumie to jakie to ma znaczenie? Tak sie wszyscy staraja, kadr nie taki, swiatlo, przepalenia itp. A taki Terry Richardson pstryka zwyklym kompaktem na klisze. Nie obrabia, bo nie umie, nie ustawia ostrosci sam, bo nie widzi, przepala, zle kadruje i co? Ano jak widac jest slawny... :eviltong: I w sumie to nie bardzo wiadomo dlaczego. Podobno za prowokacyjne i naturalne zdjecia. :-) Jak widac technika nie ma wielkiego znaczenia. Liczy sie COS. :-)
-
[quote name='DuDziaczek'] Moje 1 makro robione na zwyklej cyfrowce.... Pomijajac date i to ze troche przepalone to cos jeszcze :evil_lol:[/quote] A nie mozesz wylaczyc tej daty? Jak dla mnie zadno ze zdjec nie jest ostre.
-
[quote name='saJo']Skonsultuj sie z dobrym szkoleniowcem, bo rady przez forum moga wiecej zaszkodzic niz pomoc. [/quote] Hm. Takie rady to moze w innym kraju bylyby na miejscu, ale wybaczcie - nie mam pojecia co znaczy "dobry szkoleniowiec". A juz tym bardziej nie sadze, zebym go miala w poblizu.. Znacie kogos takiego? Ja nie. Generalnie nie mam problemu z agresja psa. To jakies jednorazowe wyskoki i chcialabym tylko wiedziec jak wtedy reagowac. Kurcze.. Przy innych zachowaniach (a nawet gorszej agresji) zazwyczaj jest tlum radzacych: zrob to, zrob tamto. A teraz nagle nikt nic nie potrafi powiedziec oprocz "poszukaj szkoleniowca". Nie mam pojecia kto jest dobrym szkoleniowcem. Maks byl na szkoleniu PT. I tyle. Troche go to ujarzmilo. Moze po prostu trzeba czesciej wydawac mu polecenia, zeby nie zapomnial. ;-) Tyle, ze on nie jest agresywny w stosunku do mnie ani do domownikow (o ile w ogole mozna to jego zachowanie nazwac agresja..). Wiec chyba w hierarchii wszystko ok? No, moze czuje sie bardziej za mnie odpowiedzialny czy cos i powinnam po prostu czesciej wydawac mu polecenia. No nic. Sprobujemy cos poprawic, czyli sprowadzic psa do wlasciwego poziomu. ;-)
-
[quote name='an1a']Opisanie nawet najdokładniejsze nie zastąpi zobaczenia psa w danej sytuacji... [/quote] Coz.. Nie zamieszkam ze szkoleniowcem, ze by zobaczyl (lub nie) jak pies reaguje przez sekunde. Poza tym nawet nie wiem co rozumiesz pod pojeciem "szkoleniowiec". Czy kogos z ZK, gdzie chodzilam na szkolenie grupowe (ale wtedy i tak musialabym mu po prostu o tym opowiedziec, bo i tak tego nie zobaczy), czy kogos z jakims certyfikatem (istnieja takie?)? Postawa? No do sasiada merdal ogonem i skakal na siatke z radosci. A z tesciem.. Po prostu siedzielismy a on go drapal po pysku. I dopiero jak pies usiadl miedzy nim a mna, to przestalo mu sie to podobac. Czyli w zasadzie wiem czemu tak zrobil. Chodzi mi o to jak mam reagowac na taka sytuacje a nie czym jest to spowodowane. Ale Twoja metoda jest dobra (zawolac i glaskac jak podejdzie). I trzeba uprzedzac w takim razie..
-
No dobrze, ale wlasnie jak to pokazac? Nie ma tego problemu jesli chodzi o domownikow. A co Ty robisz? To nie jest jakis wielki problem, tylko nie chcialabym, zeby to sie wzmocnilo. I nie wiem czy wtedy mam to zignorowac, czy kazac mu cos zrobic, czy ten ktos powinien wziac smakolyk i kazac mu cos zrobic, czy go skarcic, czy kazac mu odejsc. No nie wiem jak sie zachowac. Opisalam to dokladnie. Moze ktos mial podobnie i wie co z tym zrobic?
-
Moj seter jest wprawdzie "seterem", ale do tej pory zachowywal sie jak typowy seter. Lagodny, przyjazny, zywiolowy... Kazdy mogl go poglaskac a nawet zabrac na spacer. Ale.. Ostatnio stalismy sobie z sasiadami przy siatce. Oni z jednej strony, ja z psem z drugiej. Maks sasiada lubi, on zreszta wszystkich lubi. Sasiad wlozyl palce przez siatke i probowal go poglaskac i zostal dziabniety... [IMG]http://www.setery-adopcje.pl/phpBB2/images/smiles/icon_eek.gif[/IMG] Myslalam, ze cos mi sie przywidzialo, ale za drugim razem zmarszczyl pysk i pewnie zrobilby to samo. Potem przyszedl do mnie i usiadl opierajac sie na mojej nodze. Ostatnio bylo podobnie. Przyjechala rodzina. Siedzielismy sobie na krzeselkach. Maks podchodzil raz do tesciowej, raz do nas, ale kiedy byl przy mnie i tesc chcial go poglaskac, to tez klapnal zebami.. O co tu chodzi? Czy on zaczal mnie bronic? Bo tak jest tylko jak jest kolo mnie i ktos inny probuje niejako "wejsc" miedzy nas. Faktem jest, ze chyba ja jestem jego pania, bo na spacerach do mnie przybiega, ale z drugiej strony nie boi sie np. lapac mnie za nogi jak sie rozochoci w zabawie. TZ sie boi i nie pozwala sobie na takie zachowania z nim. Za to potrafi uciec mu na spacerze i nie przychodzi. Jak reagowac w takich sytuacjach? Nie chce zeby sie tak zachowywal. Zawsze byl przyjazny i niech taki zostanie...
-
A ja tak wiosennie: :-) [img]http://upload.miau.pl/3/85907.jpg[/img]
-
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
Dobra. Wiec krotko: jako kupujacy mam zaplacic ten podatek czy nie? Tu mamy podatki od sprzedazy na Allegro: [URL]http://news.money.pl/artykul/sprzedajesz;na;aukcjach;pamietaj;o;podatku,48,0,314928.html[/URL] -
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
[quote name='G.Lindenberg']Ustawa o podatku cywilnoprawnym [URL]http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU20000860959&type=3&name=D20000959Lj.pdf[/URL][/quote] No dobrze. Ale jak rozumiec w takim razie zapis w Rozdz. 3 art.6, ze podstawe opodatkowania stanowi wartosc rynkowa rzeczy? A gdzie kwota z umowy? Odpowiedz dziewczyny z miau: "Cytuję za stroną ehandel.pit.pl. Należałoby jeszcze gdzieś sprawdzić tę informację, ale wydaje się sensowna - zawsze w przypadku hodowli była mowa tylko o jednym podatku, który płaci hodowca. "Inne przychody: Zwierzęta Hodowla i chów zwierząt poza gospodarstwem rolnym stanowi dział specjalny produkcji rolnej. Dochody z takiej działalności mogą być opodatkowane na podstawie księgi przychodów i rozchodów, albo też według tzw. norm szacunkowych dochodu rocznego. Normy takie określa minister finansów w rozporządzeniu. Wynoszą one np.: * hodowla psów rasowych: 27zł od sztuki stada podstawowego; * hodowla kotów rasowych: 10zł od sztuki stada podstawowego; * hodowla ryb akwariowych: za 1 dm3 akwarium 0,90zł. Warto dodać, że hodowla ryb akwariowych w akwariach o łącznej objętości do 700dm3 nie podlega opodatkowaniu. [B]Sprzedaż zwierząt nie podlega PCC, zwierzęta nie są rzeczami.[/B] Sprzedaż częstotliwa zwierząt podlega jednak podatkowi VAT 7%, chyba że sprzedawca skorzysta ze zwolnienia podmiotowego (do 10'000€)."" -
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
[quote name='dorota w-l']Nawet jeżeli ta sama osoba sprzedaje duże ilości różnych psiaków zawsze może się tłumaczyć ,że tylko pomaga znajomym a psiaki do niego nie należą , bez umowy kupna - sprzedaży trudno komuś udowodnić własność. [/quote] Chyba, ze sprzedaje przez Allegro. Mysle, ze US guzik obchodzi, czy robi to w swoim imieniu czy w czyims, skoro kasa trafia do sprzedajacego. [quote name='dorota w-l']Zresztą kij ma dwa końce i kiedy kupujemy coś co należy do majątku osobistego innej osoby np.psa to jeżeli wartość transakcji przekracza 1000 PLN ( np. parka bulków )to na [COLOR=red]KUPUJĄCYM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [/COLOR][COLOR=#000000]ciąży obowiązek podatkowy i obowiązek złożenia deklaracji PCC - podatku od czynności cywilno prawnych [/quote][/COLOR] Hm. Sugerujesz, ze jesli kupie rodowodowego yorka za 2000, to mam zaplacic podatek? Pierwsze slysze.. Mozesz podac jakis konkretny przepis? -
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
[quote name='Bazyliah']Czy gdzieś jest określenie jakie zwierzę uważamy za rasowe?[/quote] Dotrzyj do zrodla listy ras, na ktore trzeba miec pozwolenie. Z tego co czytalam, pies "ma wygladac rasowo", a ocena nalezy do urzednika.. :evil_lol: Nie ma definicji, ktora mowi, ze rasowy ma miec rodowod. -
[quote name='Pokahontas']dodam jeszcze jedną bazę :roll: https://www.safe-animal.eu/Start.aspx O! Ta jest bezplatna, ale zdaje sie, ze moga wprowadzac dane tylko weci. Moze warto namowic swoich wetow do korzystania z niej? Zwlaszcza, ze obsluguje chipy roznych firm. Ja juz napisalam do swojego.
-
Chipa trzeba szukac u wetow. Wlasnie zachipowalam swojego. Tez ma 15 cyfrowy numer, ale zaczyna sie na 98.. Weci musza miec odpowiedni program, wtedy wprowadzaja i idzie to do bazy. Ale nie mozna tego sprawdzic przez net. To moga tylko weci obslugujacy ten program. Moj chip jest stad: http://www.digitalangel.com/
-
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
[quote name='G.Lindenberg']Masz bardzo dobry pomysł. Ale moje pismo dotyczy wszelkich hodowli.[/quote] Chomikow tez? ;-) Mysle, ze nie ma co brac sie za wszystkich. Wystarczy na poczatek przykladnie dobrac sie do najwiekszego handlarza z allegro i zobaczymy co z tego wyjdzie. A jesli zrobimy to skladnie i uderzymy wieksza iloscia, to gosc zostanie zablokowany po 3 negatywach i nie bedzie mial mozliwosci wystawienia go nam. :diabloti: Coz.. Pamietajmy, ze dogomanie czytaja tez pseudo. Wiec jesli cos ma sie udac konkretnego, to nie powinnismy tego tu pisac. Zawsze mozna jednak umowic sie chocby na skype i zrobic konferencje (zaufanych ludzi, ktorzy znaja sie chociazby tez na zywo) jesli juz mielibysmy robic akcje o jakiejs konkretnej godzinie, w sensie licytowania i wystawiania negatywow. ;-) -
Sposób na walkę z pseudohodowlami - Urząd Skarbowy
Edzina replied to G.Lindenberg's topic in Pseudohodowle
[quote name='Mrzewinska']Prowadzenie hodowli zwierzat nierasowych nie podlega, w mysl naszych przepisow, opodatkowaniu.[/quote] Skoro ktos na allegro sprzedaje psy nierasowe (czyli bez rodowodu), to w takim razie dlaczego nazywa je rasowymi? A skoro nazywa je rasowymi, to powinien placic podatek. Nie ma u nas definicji "rasowy". Nikt nie napisal w przepisach, ze to maja byc psy z rodowodem ZK. Wydrukowanie aukcji i pismo do US w efekcie mogloby spowodowac, ze albo zajma stanowisko odnosnie nazewnictwa, albo podciagna wszystkie hodowle pod podatek. Dane szybko uzyskaja od allegro. Jak rowniez ilosc przeprowadzonych transakcji i dochody ze sprzedazy. Aukcje sa wiazace, wiec nie musza zawierac odrebnych umow. Pytanie czy US wystarczy, ze doniose na uzytkownika Allegro, czy musze miec dokladne dane? Ale z tym tez nie byloby problemu. Za cene jednego negatywa (bo nie sfinalizuje kupna) zawsze mozna zalicytowac i miec dane. To co? Ktory handlarz idzie na pierwszy ogien? :cool3: -
[quote name='Greven']Gwoli wyjaśnienia dodam, że tylko dlatego zabieramy dobermany, że pan jest zdecydowanie nastawiony na inną rasę. [/quote] Co zrobilby gdybyscie ich nie wykupili? Ja zajmuje sie raczej kotami. I mam swoje zasady po prostu. Nigdy nie kupilam na allegro ani jednego. Jesli ktos chce oddac - prosze bardzo. Zabiore, doprowadze od porzadku i znajde dom. Wykupywanie psow od nich ma dwie strony. Z jednej pomoc samym psom a z drugiej pograzenie innych psow i pomoc pseudo. I widze, ze na dogomanii coraz wiecej jest takich wykupow. Czy to dobrze? Nie mnie to oceniac. Ale gdyby te suki byly u mnie, to po pierwsze postaralabym sie, zeby jak najmniej szczeniakow do niego trafilo (chyba, ze byl przy porodzie), a po drugie - tylko psy.
-
[quote name='wihu']Z tego co wiem, to Sandra ma spisaną umowę.[/quote] Ja bym mu suczek nie oddala. Przynajmniej tyle.. W umowie nie bylo ceny? Czyli moze sobie zazyczyc ile chce? Nawet 1000zl za psa? :angryy: To jakas patowa sytuacja.. Utrzymanie jego suk, leczenie, dbanie i jeszcze placenie pseudohodowcy za pseudorasowce... Czysty interes dla niego.. A gdzie prawo???!!! :wallbash:
-
Kiedy czytam cos takiego to noz sie otwiera... :angryy: Macie podpisana jakas umowe z tym gosciem? Bo jesli nie to ja bym go na drzewo poslala.. Nie dosc, ze suki w fatalnym stanie, to jeszcze chcecie mu placic za szczeniaki? A moze wykupcie tylko suczki? Nie dalabym ani grosza i probowala zalatwic to inaczej.. Przeciez on pozbyl sie starych psow i teraz bedzie rozmnazal mlode i silne! I daje glowe, ze wybierze te, ktore wygladaja "rasowo". Trzeba bylo mu kundelki jakies pokazac, ciekawe czy bylby chetny.. :diabloti: