-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
I ...... Psuj pojechał do nowego domku :(, a ja „pakam” za nim ;( Wiem, że będzie miał tam bardzo dobrze! On sam zaakceptował Państwa od pierwszych sekund, a i Im bardzo się spodobał w rzeczywistości jeszcze bardziej niż na zdjęciach! :loveu: Zdjęcia zrobione tuż przed odjazdem: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/48/1b701cab7b94b0eamed.jpg[/IMG][/URL] Tu się żegnał z rybkami, chcąc je zabrać ze sobą w paszczorku [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/48/d17fc03cbd35b676med.jpg[/IMG][/URL] A tu pokazywał opiekunom, jak się będzie zachowywał w nowym domu [IMG]http://images30.fotosik.pl/312/4b37cd7e1d34ce4bmed.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/48/279ba10e88fdecb2med.jpg[/IMG][/URL] Wiem, że drogę zniósł świetnie, a do nowego domku wkroczył, jak ....... do siebie, ładnie witając się z tymi domownikami, których nie poznał u mnie w domu Czekam na relacje i fotki z nowego domu i jeszcze fotki zrobione nie moim aparatem przed odjazdem !
-
Cześć Jego pamięci !
-
Maleńka Łatka, ofiara schroniska. Wyrwana z piekła, wyzdrowiała! MA DOM!!!
Majaa replied to hanek's topic in Już w nowym domu
Łełełe :eviltong: A ja pewnie dzisiaj poznam Łatkę w realu, a Wy nie wszyscy ją poznaliście :eviltong: łełełe Żarty żartami :razz: Cieszę się bardzo, że Łatkę poznam. Z relacji z domku wiem, że jest rewelacyjnym i bezkonfliktowym psem, jeśli chodzi o inne psy również, ale także koty i papugi -
Babe i Barbie vel Lalka czyli dwa stare ale jare amstaffy :D
Majaa replied to sucha's topic in Foto Blogi
Zajrzałam w końcu! Przepraszam, że tak długo się nie odzywałam, ale życie czasami pokomplikować nawet sprawę czasu wolnego w nocy :mad: I nawet nie wiecie, jak się cieszę z tych wieści To jest dowód na to, że [B]chcieć = móc [/B] Gratuluję Wam ! Co do Pańcia - jeśli się nie odezwał do tej pory to go ścignę o papiery (przynajmniej postaram się) Tak trzymać dziewczyny ! -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
Andzia69 a co ja Ci zrobiłam, że się nade mną tak pastwisz psychicznie? ;) Całe szczęście że pszeniczny już na DT, bo chyba bym wojnę z całym światem przeprowadziła, a trafiłby do mnie na dt Welsh nie dogaduje się z sukami Co do "Ruskiej" - mam problem - kolejnej suki nie mogę wziąść, bo mam za mało czasu na zajmowanie się 6 psami w domu (3 na dt), dwójką kolejnych moich kerraków w hodowli, 2 w firmie na dt i kilkoma na tymczasach niezależnych Labki wysłałam zainteresowanej ! -
[quote name='andzia69']nie zdążyłam:oops::oops::oops: odbiorę w poniedziałek i podrzucę Erce;)[/quote] Tylko nie zapomnij proszę ! Tak się zastanawiam, czy ktoś nie mógłby pomóc Erce w dostaniu się do przychodni na Stoku ? Choć może wybiegam w przyszłość, bo nie rozmawiałam z Erką na temat transportu - za daleko mieszkam :placz:
-
Nowi właściciele (jeszcze potencjalni) mają przyjechać po Psuja dzisiaj między 12 a 14. Jestem w stresie :evil_lol: Tysiące myśli mi się kłębi w głowie! A do tego wszystkiego 3 godziny temu zauważyłam, że Fredzio "zdobył" nową ranę i opuchliznę na stawie tylnej łapy. Skąd? - nie wiem :shake:W każdym razie rana zdezynfekowana Okolice delikatnie potraktowałam altacetem ale tylko wtedy, kiedy psiaka zamknęłam w garażu Przy tych temperaturach nie mogę go "pryskać" czymkolwiek z powodu chyba oczywistych !
-
Czy on naprawdę tak źle się dogaduje z sukami ? Przeszło mi przez myśl, żeby go do domu wziąść na DT, ale jak on z sukami nie bardzo się rozumie, a ja mam, oprócz psów w kojcach, dwie kerraczki zaczepne w domu mieszkające to on, by chyba jednak miał przekichane jeśli potrafi do suki fikać ! Bo moje kochane baby nie odpuszczą, a jak do nich dołączy "nasza stała tymczasowiczka" Sara ze swoim charakterkiem środkowoazjaty, to obawiam się, że chłopak mógłby tego nie przeżyć bez uszczerbku na zdrowiu ! Nie mówiąc o reszcie towarzystwa ......
-
Czia Brawo! Masz rozsądek, który jest wyjątkowo potrzebny w postępowaniu z terrierem Jeden z kubraczków moich kerraków (więc powinnien pasować) wyślę Ci z przyjemnością Podaj mi adres na PW Odnalazłam taki z polarem i ortalionem więc, jak znalazł na tą pogodę, a moje "terierowate wariaty" tylko się na mnie krzywo patrzą jak chcę je ubrać, bo przecież w śniegu jest taaaaaakkkkk faaaaaajnieeeeeeee! Potem mi kule śnieżne wracają, ale za to jakie szczęśliwe ! Wątek podsyłam do kerrako - i pszeniczno - terierolubów Mam nadzieję, że pomogą Pozdrawiam i tak trzymajcie
-
No to jeszcze ponadrabiam, jak mi największa wściekłość przeszła :cool3: [quote name='Dorothy']czy Erka juz wstaje? czytalam ostatnio ze sie przymierza! Byla u tych lekarzy na wizycie? Czy wiadomo ile biedula bedzie uziemiona??[/quote] Erka zaczęła się "pionizować" nie zawsze z najlepszym skutkiem, jeśli chodzi o ogólne samopoczucie. Jeśli chodzi o zrastanie się kości, to raczej nie powinna się bardzo martwić! Wiem od ortopedy, który sprawę konsultował, że powinna być raczej spokojna, ale czeka Erkę dłuuuga i męcząca rehabilitacja :-( [quote name='Bazyliah']to ja kontrowersyjnie :diabloti: Te kieleckie psy to chyba w genach mają uwielbienie do drzwi. Emma doszła do wniosku, że w drzwiach do łazienki musi być na dole wywietrznik i nawet zaczęła nad tym pracować (u rodziców nad progiem łazienkowym pracowała). Elmer w nowym domku też ponoć jakiś sentyment do drzwi czuje. Ja bardzo proszę o zapytanie Erki, jak ona je szkoli na te drzwi :p [/quote] A wiesz, że zapytam i o :cool3: sztachety też : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/cudowne-psiaki-dwojka-przyjaciol-bera-dingo-potrzebuja-wsponego-domu-z-ogrodkiem-127038/index19.html[/URL]
-
[quote name='Rudzia-Bianca']To ja już trzymam kciuki za wizytę Erki u lekarza 13.[/quote] Ja również! :loveu::loveu::loveu: Napewno wszystko jest ok. Andzia69, a przy okazji zapytam odebrałaś dokumentację Erki ode mnie z firmy? [quote name='Od-Nowa']Liryka robi wszystko,żeby sprawy nie zakończyć pomyślnie... beznadzieja totalna[/quote] Ehhhh...... szkoda słów nawet. Już mi dzisiaj trochę przeszło, ale wczoraj kiedy, zmęczona jak koń po westernie, zajrzałam na dogo o 3 w nocy, po przeliczeniu tysięcy cyfr:angryy:, to mnie zagotowało :mad::mad::mad: Starałam się być grzeczna pisząc tu posta, ale jakbym miała tel do liryki to o tej 3 wczoraj bym chyba nie pisała, tylko dzwoniła i wyrzutów bym raczej nie miała. Byłam taka wściekła :angryy: A dzisiaj, ponieważ mój telefon w sprawie cholernych drzwi nie milczy, [I][B]ale zainteresowana również dzisiaj nie była łaskawa zadzwonić[/B][/I], to uważam, że nie warto już się denerwować ! I piszę to tylko dlatego, że nie chciałabym, żeby nie było niedomówień. Za drzwi zamówione bez mojej wiedzy, a za moje pieniądze (maszynki do ich produkcji nie mam:shake:, a szkoda:razz:), nie zapłacę!! I możecie mnie nazywać, jak chcecie. Obowiązują pewne zasady, a bezczelność należy tępić w zalążku! Takie jest moje zdanie. Jeśli uznacie dysponenci kasy tu zbieranej, że Wy się poddajecie takiemu postępowaniu, to proszę bardzo. Ja, jeśli jutro nie otrzymam tel. od liryki, przekażę kasę Andzi69 z nadzieją, że zostanie przeznaczona na utrzymanie psów kieleckich w hotelu choćby, a nie na zapłatę za drzwi kogoś, kogo postępowanie jest takie, jak każdy widzi. Ocenę i decyzję pozostawię każdemu z Was!
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
Dokładnie tak wyglądała :evil_lol: Pychol wyszczerzony od ucha do ucha i taka dumna z siebie . Ehhhhh...... Jutro na 1000% sesja fotograficzna Bery i Dinga -
[quote name='andzia69'] No i odezwała się Liryka w sprawie drzwi - podobno są juz zamówione - chyba inaczej było umówione...ale podałam jej telefon do Maji i niech sobie to uzgadniają między sobą [/quote] Chwileczkę ...... Czy ja nie dosyć jasno piszę ? A może jednak wyglądam na durnia? A może po prostu znane mi są zasady savoir vivre'u (a także te poznane z pogranicza chamstwa i bezczelnosci rozminęły się albo ze mną, albo z liryką)! Sama już nie wiem! Świat brnie do przodu ....... „Są już zamówione?” A kto je zamówił? Na jakiej podstawie? Bo w porozumieniu ze mną ..... nikt :( (mówię oczywiście o sytuacji dofinansowania lub finansowania całkowitego przeze mnie z deklaracją oczywiście publiczną – kto, co, za ile) A na dodatek (nie obrażając jakiegokolwiek psa) „pies z kulawą nogą” do mnie nie dzwonił Ani przez ostatnie tygodnie, miesiące, ani przez ostatnie dni nawet !
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
Byłoby miło:loveu: Tylko kto je wydrukuje lub rozwiesi? Wydruk to nie taki problem i w Starachowicach rozwieszenie też w sumie! Ale u nas trudno nawet szczeniaka wyadoptować, bo wydać "jakoś" pewnie da radę, ale przynajmniej nie nie chodzi o wydawanie psów. Ale być może plakaciki w większych miastach miałyby "branie"? :roll: -
Sama nie mam czasu zaglądać na dogo, także na wątki przez siebie założone, ale się powymądrzam trochę tu i teraz:evil_lol:. Wybaczcie :cool3: [B]Ten wątek uważam za szczególnie ważny, bo tutaj nie chodzi tylko o psy, chodzi tu także o pomoc dla osoby (także o Jej spokój w dochodzeniu do zdrowia, pamiętajmy o tym), która dla psów zrobiła o wiele więcej w swoim życiu, niż wielu z nas razem wziętych. [/B] Przepraszam za tą małą prowokację, zresztą zrobioną, wierzcie mi, całkowicie niezamierzenie, ale sami widzicie, jak jest ! /Zaznaczam, że do nikogo nie mam nawet śladu pretensji i nie chcę wywołać żadnego sporu, ani dyskusji!/ Wystarczyła moja drobna uwaga, rzucona z rozżalenia, tak naprawdę i okazuje się, że jest kilka osób, które się odezwały w ciągu jednego dnia, a pewnie kolejnych kilka zaglądających stwierdziło, że „i tak nie wie, co ma napisać”, a kilka następnych uznało, że „nie należy się wdawać w dyskusję” A wystarczyłoby, żeby Ci, co się odezwali i ci kolejni ww, i kolejni „kolejni” ;) ww, i kolejni przeze mnie nie wymienieni, napisali choć słówko, jak już na ten wątek zajrzeli. Oczywiście wiem, że „hopy” są zabronione i tak naprawdę niemile widziane przez każdego z nas, ale przecież można użyć trochę wyobraźni i hopa hopą nie będzie. Przecież można napisać np.: „jak tam zdrówko Erki?”, „Pies X jest moim ulubieńcem. Trzymam kciuki za niego.” „Fajnie, że pies Y zrobił postępy” itd. Itp. Wystarczy też np.: przenieść śladowe info z poszczególnych wątków To tylko dogo! Ale tak właśnie tematy stają się „gorącymi” i zawsze można mieć nadzieję, że jak wątek tak ważny, jak ten (przynajmniej dla mnie) będzie „na górze”, a tytuł i początek dobrze sformułowany, to może znajdzie się ktoś nowy, kto zajrzy, przeczyta i może ...... pomoże w jakiejkolwiek formie! Rozumowanie przedstawione jest bardzo prymitywnym i mam pełną tego świadomość, ale tak niestety działają fora internetowe, a w tym przypadku także potencjalna pomoc za nimi idąca Jeśli się mylę to przepraszam, ale pozdrawiam serdecznie Majaa
-
[quote name='andzia69']przypominam o domkach dla psiaków...Tola czeka...:-( trzeba nasilić ogłoszenia...[/quote] Przypominam również o poszukiwanym domku dla Bery i Dinga Dziękujemy za wszystkie wpłaty :loveu: Szkoda tylko, że frekwencja na wątku tak strasznie spadła i spada wciąż, choć powinnam się przyzwyczaić - to tylko dogo :(
-
[quote=beka;11550899Jak Psuj już znajdzie dom, i labunia to jest jeszcze labek 5 letni w okolicach Wrzesni - też musi znaleźć dom. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/5-letni-labek-szuka-domu-127443/[/URL][/quote] Psuj domek ma, labcia mam nadzieję, że też choć czekamy na wieści! Czy ewentualnie nie możecie skontaktować Państwa z Gorzowa chętnych na labka z opiekunem psiaka we Wrześni ? Tym bardziej, że odległości między nimi są praktycznie żadne w porownaniu z tymi, o których tu mówimy :cool3:
-
[quote name='Erazm']Gdyby został Wam jakiś namiar to wraca z adopcji roczny, biszkoptowy labek.[/quote] Oczywiście Podaj tylko proszę jakieś namiary na osobę zajmującą się jego adopcją na mail: [EMAIL="mada-1000@wp.pl"]mada-1000@wp.pl[/EMAIL] A jest jakiś jego wątek? Labcia z Ostrowca też najprawdopodobniej ma nowy domek :multi:
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
[quote name='gameta']I tu przydałyby Ci się te zepsute drzwi od Liryki :) Obite blachą :) Gdyby je wpasować w kojec na poziomo, to Bera by sobie mogła... tylko ich obicie zeżreć do końca :evil_lol:[/quote] Poradziliśmy sobie bez nich :razz: [quote name='ewab']Noo...... Majaa nie zazdroszczę. Moja tymczasowa sunia też jest ponadprzeciętnie inteligentna. Drzwi nie zamknięte "na klucz" otwiera beż najmniejszego problemu. [/quote] Do tego to ja jestem przyzwyczajona. U mnie drzwi ciągle są otwierane bez naszej wiedzy i to nie przez jednego zwierza :cool3: [quote name='Od-Nowa']anioł z piekła rodem!![/quote] Nie przesadzajmy ! ;) Tylko mogłaby wybierać inne godziny na pokazywanie na co ją stać ;) -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Bera za bardzo sie rozochociła i chce wychodzic na spacery poza kojec jak nikt nie patrzy:mad:[/quote] Już spieszę wyjaśnić, co Andzia miała na myśli:razz: Sielanka moja się skończyła :placz:! Nie wiem, czy to ma związek, czy nie z faktem, że skończyło się nasze wolne. Ale krew mnie od rana zalewała. 2 godziny spóźniona, zmarznięta i wściekła dotarłam jakoś do pracy i to przez kogo ? Przez ... Berunię, a przy okazji kilkanaście psów przybywających w gości do „ciekającej” się suki sąsiadów i wspomnianego wcześniej psa moich przyjaciół! Ale od początku ..... Wcześniej nie mogąc odwołać swoich wariatek małych zauważyłam, że nasz kumpel od spacerków Fado siedzi pod płotem, więc szybko kurtka na grzbiet, do samochodu, wyjeżdżam za bramę, łapię tego łobuza i ..... pod samochodem spotykam .............. wyszczerzoną od ucha do ucha Berę! Oczom nie mogłam uwierzyć, ale cóż ...... Berę na podwórko. Sprawdzam kojec – zamknięty, ale cóż wprowadziłam ją, kojec zamknęłam i biegiem do samochodu. Nim zamknęłam bramę powitała mnie do strony ulicy ... znowu uśmiechnięta Bera gotowa oczywiście do wyjazdu ze mną. Już wtedy zaczynało to zakrawać o kiepską komedię. No ale cóż – od nowa ..... Bera na podwórko, potem do kojca i oglądanie kojca. Sztachety w kojcu od strony ulicy pięknie wyżarte. No dziura wyżarta taka, jak wymierzona na Berę. Zastawiłam kamieniami od strony kojca, nie doszłam do bramy, a wyszczerzona Bera na dwóch łapach pokazuje mi na ulicy drzwi do mojego samochodu, gotowa na wycieczkę. Więc znów .... podwórko, kojec, zabezpieczenie dziury tym razem z dwóch stron i ..... powtórka z rozrywki, tylko tym razem przyuważyłam, jak kumpel jej pomagał w wydostaniu się, bo cegły od zewnątrz odgrzebywał. Zdesperowana uwiązałam Berę w kojcu na długiej linie. Dzisiaj TZ, mimo swojej wściekłości na tą sytuację, już jakoś zabezpieczył wyjście z kojca na ulicę, ale na jak długo się to zda – nie wiem :shake: To jednak przykład, jak psy mogą wykończyć człowieka:cool3:, bo oczywiście rzecz się działa przy głośno wyrażanym proteście 4 psów u mnie na podwórku, 17 gryzących się vis a vis (a ja tylko patrzyłam latając wzdłuż płotu od kojca do bramy, czy Fado albo Bery w tej wściekłości nie dorwą) i koszmarnie rozpaczającym, bo chyba nie rozumiejącym tego dokładnie, co się dzieje - Dingo! :-( Dzisiejszego dnia mam dość :placz:! Choć może po opisie nie wyglądało to tak koszmarnie, jak z mojego punktu widzenia, a wręcz pewnie śmiesznie (bo jak ktoś na nas patrzył z boku, to pewnie miał niezły ubaw - zresztą podejrzewam, że właśnie dlatego bez nawet 1 prośby z mojej strony kojec nim wróciłam z pracy był zabezpieczony. Jestem przemarznięta, z pracą w plecy i to na dobre kilka godzin :-( Zawsze mówiłam, ze u nas to niezły "dom wariatów", ale dzisiaj trzeba pewnie było mieć tylko kamerkę i nikt by nie miał wątpliwości dla prawdziwości tego stwierdzenia :razz: PS. Zdjęć sztachet nie zrobiłam, bo TZ zabezpieczeniem kojca mnie uprzedził, ale zrobię dla ogólnego poglądu możliwości uśmiechniętej Bery, ale oczywiście zwrotu za nie oczekiwać nie będę ....... co innego oczywiście, to zwrot za melisę i Gripex ;) -
[quote name='Yorija'] I mam nadzieję, że Ty nie masz mi za złe tej propozycji.[/quote] Coś Ty. Cieszę się jednak, że odrobine otworzyłam Ci oczy, a jednak wiem jaki to szok. Też ciągle mam wrażenie, że żyję w kompletnie innym świecie niż ten otaczający mnie :placz: Jeśli chodzi o Psuja to raczej napewno pojedzie do nowego domu w Rawie. Jeśli chodzi o potencjalny dom w Warszawie - hmmmmm ... szkoda było tych telefonów i czasu mojego albowiem Państwo szybko znaleźli dla siebie szczeniaczka, tylko nie rozumiem po co zawracają głowę :placz: A już miałam nadzieję, że labcia z Ostrowca będzie miała szanse w tym domku :(
-
Przygnana tu przez Andzię69 i Jolę się melduję trzymając kciuki za potencjalny nowy dom dla Labci. Jeśli jednak by nie wyszło z tym domkiem tu deklarowanym, to proszę dajcie znać w jakim wieku jest labcia (i nie mówcie, że ona labciowata, jeśli się ze mną wykłócają, że Psuj vel Fred u mnie to labek, choć on mixem labka jest i to z astem - To ta sunia zdecydowanie jest w typie labradora) Wszystkie kolejne odpowiedzi na ogłoszenia dotyczące Psuja, który na 99,9% ma nowy, dobry domek będę przekazywać do Joli Nie wiem, jak się skończyła sprawa z domkiem w Gorzowie Wlkp, ale napewno TZ mrs.ka jedzie znów na trasie Ostrowiec - St-ce - Końskie - Piotrków - Poznań - granica pol. - niem. w niedzielę i generalnie co niedzielę. Rusza około południa z Ostrowca!