-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
Jedyna dobra wiadomość z dzisiaj jest taka, że Lisa również jest w nowym domku!
-
LEO!!!! około roczny szkielet zabrany ze skraju lasu!Już w nowym domku!!!
Majaa replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
No to Leoś szczęśliwy ! Zmieniać tytuł? -
[quote name='Ania102']Taka kochana ta Misia, po prostu mnie urzekła - moze dlatego ze mordkę ma taka jak moja sunia. Przyłaczam się do akcji ,,Znajdz Misiu dom,,[/quote] Witaj Aniu na wątku Misi Ona faktycznie przekochana jest, choć narozrabiać też potrafi! Czy mogę Cię prosić o wywieszenie kilku plakatów Miśki w Twojej okolicy i miejscu pracy?
-
Widzę, że informacja o śmierci :placz::placz::placz: Dingo już tu dotarła. Mogę zacytować tylko siebie z jego wątku, bo na razie to do mnie nie dociera jeszcze :shake: [quote name='Majaa']Sama na razie jestem w szoku ! [B]NIE WIEM CO SIĘ STAŁO!!!! :placz::placz::placz::placz::placz:[/B] Kiedy rano wyjeżdżałam z domu, to Dingo razem z Berą jak codzień stali przed budą i się przyglądali mojemu wyjazdowi. Sara spała w budzie w kojcu obok. Ok. 15 zadzwoniła do mnie osoba, która była w tymczasie u mnie w domu, że Bera nagle zaczęła bardzo dziwnie szczekać, więc poleciała do kojca i znalazła nieruchomego Dingo. Na szczęście byłam w tym czasie z TZ w samochodzie, więc oboje po jakiś 6 - 7 minutach byliśmy w domu. Dingo leżał sztywny w budzie odwrócony tyłem do wejścia, a Bera zdenerwowana szczekała wokół budy:placz::placz::placz:. Nie mogliśmy go wyciągnąć, ale sprawdziłam tętno w tętnicach udowych i :shake: nie było. Mimo, że złapałam atropinę z samochodu licząc, że uda mi się trafić w serce, bo przyznaję nigdy tego nie robiłam, to nawet nie próbowałam, bo ciało Dingo już było mocno zesztywniałe :placz::placz::placz: Około 15.30 porozumiałam się z Erką i zgodnie zdecydowałyśmy, że należy zrobić sekcję. Teraz czekam na jej wynik, ale bardzo możliwe, że odbędzie się dopiero dzisiaj w nocy, ale raczej jutro ok. południa! Bera dostała Persen i teraz poszła smętnie do budy ;([/quote]
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka'][B][SIZE=3]DINGO nie żyje!!!![/SIZE][/B]:-(:-(:-( będzie sekcja,Majaa pewnie napisze więcej[/quote] Sama na razie jestem w szoku ! [B]NIE WIEM CO SIĘ STAŁO!!!! :placz::placz::placz::placz::placz:[/B] Kiedy rano wyjeżdżałam z domu, to Dingo razem z Berą jak codzień stali przed budą i się przyglądali mojemu wyjazdowi. Sara spała w budzie w kojcu obok. Ok. 15 zadzwoniła do mnie osoba, która była w tymczasie u mnie w domu, że Bera nagle zaczęła bardzo dziwnie szczekać, więc poleciała do kojca i znalazła nieruchomego Dingo. Na szczęście byłam w tym czasie z TZ w samochodzie, więc oboje po jakiś 6 - 7 minutach byliśmy w domu. Dingo leżał sztywny w budzie odwrócony tyłem do wejścia, a Bera zdenerwowana szczekała wokół budy:placz::placz::placz:. Nie mogliśmy go wyciągnąć, ale sprawdziłam tętno w tętnicach udowych i :shake: nie było. Mimo, że złapałam atropinę z samochodu licząc, że uda mi się trafić w serce, bo przyznaję nigdy tego nie robiłam, to nawet nie próbowałam, bo ciało Dingo już było mocno zesztywniałe :placz::placz::placz: Około 15.30 porozumiałam się z Erką i zgodnie zdecydowałyśmy, że należy zrobić sekcję. Teraz czekam na jej wynik, ale bardzo możliwe, że odbędzie się dopiero dzisiaj w nocy, ale raczej jutro ok. południa! Bera dostała Persen i teraz poszła smętnie do budy ;( -
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
Potop w kojcu zażegnany :multi: Woda odpływa, a buda stoi stabilnie! Martwi mnie brak humoru Bery Odkąd wróciłam jakaś "dziwna" jest. Nawet nie umiem tego dobrze określić. Posmutniała :-( Może udziela jej się podły humor moich terrierek, które się na siebie ciągle boczą. Dinguś natomiast aktywny razem z koleżanką z kojca obok - naszą Sarą. Jak trzeba poszczekać, to trzeba poszczekać, zwłaszcza na obcych "człowieków" ! -
TARZAN znaleziony w środku lasu...zamiast grzybów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Przyznaję się ! Nie wydrukowałam ogłoszeń! :oops: Ale zrobię to na 100% jutro ! -
DIANA młodziutka suczka z tragicznym życiorysem . ma dom!
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Dianka szukamy domu! -
[quote name='betel']Miśka wdała sie do tymaczsowej opiekunki , lubi podróż tak jak ona:diabloti:[/quote] Dyskutowałabym na temat mojego uwielbienia do podróży. Mam ich ostatnio przesyt! A i Miśka nie uciekła z powodu zainteresowania zwiedzaniem, a raczej z powodu chwilowego braku zainteresowania nią ze strony jakiegokolwiek "ludzia", a że się Tarzan nawinął, to sobie czmychnęli razem ..... "A co? Nie wolno?!" :-o I ja się mogę nagadać, że nie wolno. Widocznie Tarzan ma lepszą siłę perswazji podczas mojej nieobecności ! :angryy:
-
LEO!!!! około roczny szkielet zabrany ze skraju lasu!Już w nowym domku!!!
Majaa replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']noo i jak Majaa? dawaj więcej szczegółów jak wrócisz :razz:[/quote] Ja w końcu nie byłam. Była mrs.ka i to Ona więcej szczegółów dostarczy! A ja wiem tylko tyle, że domek podobno rewelacja, a i Leo nie zgłaszał sprzeciwu przeciwko zostaniu w nim. W sumie to trudno się Leosiowi dziwić. Zamieszkał w domu, a nie w kotłowni, ludzie są z nim praktycznie cały czas ....... Oby tylko nie wymyślił sobie jakiejś nowej dziwnej zabawy, bo do tego niestety jest zdolny! -
[quote name='mrs.ka']musiałam zmienić im pokarm,bo niestety brittjunior jeszcze nie dla nich,praktycznie po wszystkim miały biegunke,a jedna najmniejsza wogóle nie potrafi jeść pokarmów stałych.Kupiłam NUTRAMIGEN i kleik ryżowy,strzał w 10!!! zajadają się i koopki maja kształt:evil_lol:[/quote] A to ja znowu trochę naprostuję mrs.ka! Tym razem publicznie ! :evil_lol: Poparcia potrzebuję, bo Mrs.ka mnie zagada ;) Jak zawsze ;) :evil_lol: Okazało się, że jednak cioteczka Majaa miała rację, bo niemożliwe dla mnie było, żeby tylko jedna z czterech suń i do tego 6ciotygodniowych nie umiała jeść niczego oprócz maminego mleczka. Najmniejsza sunia też potrafi jeść stałe pokarmy, tylko po prostu ........... ryżu nie cierpi :cool1:. Makarony z mięskiem wpiernicza od kilku dni aż jej się uszy trzęsą! I żadne mleczka nie są potrzebne!
-
DIANA młodziutka suczka z tragicznym życiorysem . ma dom!
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='betel']A jak tam łapa Dianki???[/quote] W tym zakresie nie ma się co spodziewać żadnych zmian! Łapa była zrośnięta, jak ją zwijałam z targowicy. Pies nauczył się żyć z tym kalectwem. Nie sprawia jej to bólu żadnego! Można probować łapę znów łamać, zakładać szyny i ją wydłużać. Ale to dopiero wtedy, kiedy sunia będzie w odpowiednich warunkach Tylko, czy to ma sens? Bo gwarancji nie ma się żadnej! -
[quote name='betel']No masz ty z tymi psami niezły bal. Rzeczywiście można oszaleć takie pomysłowe. Miejmy nadzieję, że może po tym spacerku posiedza parę dni na D:razz:[/quote] Booożeeee, żeby tylko z tymi! Moje "domowe" wariatki się nie poznały po strzyżeniu, jak nas nie było i urzadziły moim Rodzicom jatkę na podwórku. Żeby się chociaż przez sekundę zastanowiły..... ale nie ! One dopiero jak je rozdzielono po 40 minutach, to się poznały:angryy:. I to jest jedyna rzecz, ktorej nie cierpię w terierach - są czasami sytuacje, kiedy najpierw zadziałają, a potem pomyślą! Dopiero dzisiaj się spotkały znowu i znowu zabawa! A Miśka z Tarzanem dzisiaj przysiedli na 4 literach, ale jakoś dziwnie mi się wydaje, że jest to związane z kuchenką Panów z ochrony Na razie mi się wydaje, bo niestety w zalataniu dzisiejszym nie miałam, kiedy zweryfikować postawionej tezy !
-
LEO!!!! około roczny szkielet zabrany ze skraju lasu!Już w nowym domku!!!
Majaa replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
Jutro kontrola domku Proszę Was o trzymanie kciuków! -
TARZAN znaleziony w środku lasu...zamiast grzybów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Od jutra "akcja plakatowa" Może coś pomoże? :-o -
DIANA młodziutka suczka z tragicznym życiorysem . ma dom!
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Od jutra plakaty ruszają, bo coś wyprodukowałam z siebie, z czego nie jest zadowolona, ale szkoda czasu ! -
Cyrku nie było! Bo Misia .... prysnęła :placz: Poczuła się, jak widać, zdecydowanie lepiej po wczorajszej dawce leków u weta i skorzystała z propozycji Tarzana zwiedzania miasta! Szlag mnie trafi niedługo, bo szukanie ich niewiele pomaga (chyba mają swoje kanały), wychodzą Bóg wie jak i Bóg wie kiedy. W dyscyplinach "uciekanie na spacerek" i "doprowadzanie mnie prawie do zawału" osiągnęły [B]złoto :angryy:[/B]
-
Uffff W końcu trafiłam na ten wątek Historię psa znam w miarę na bieżąco spoza dogo.. Widzę, że niektórzy postawili diagnozę wyrzucenia podobną do mojej "Chory trzeba wywalić" Leczenie kosztuje i zobaczycie - było źle i będzie w ciągu następnego roku gorzej, bo ludzie są puści, a jak do tego dojdzie brak kasy to wyjdzie na jaw .... "człowieczeństo"! Aniu Chylę czoła dla Ciebie i Twojego otoczenia ! Stary chory pies i go pokochaliście ! To się rzadko zdarza ! Niestety! Ale o czym dyskutujemy? (Wybaczcie sarkazm i obym się myliła....) To przecież mieszaniec, kundel, a do tego chory, nie spełniał swojej roli jako zdrowy, bo zbyt ufny był, a do tego teraz zachorował i .... koszty, problemy Łatwo się pozbyć psa ..... Właściciele tego psa i tak nie posunęli się baaaardzo daleko, bo dzisiaj usłyszałam od "Ukochanego Wujka Weterynarza" historię o tym, jak ludzie prawie nadepnęli na psa w stanie prawie agonalnym Pies był uwiązany na stalowej lince w środku lasu i jak go spotkali, to jedynymi oznakami życia był oddech i mruganie powiekami. Świat się kończy, bo tym psem był .... mastino neapolitano !
-
Mała Bera wreszcie ma swój własny dom i kochających opiekunów
Majaa replied to betel's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']oj ,nie przesadzaj,o wszystko ale nie o psy!:evil_lol:[/quote] A Ty to skąd mnie tak dobrze znasz ? Bo ................. to fakt Nikogo za nic nie przeklnę, jeśli działa mądrze dla psów Dingo i Bera są, żyją, bawią się, szczekają i tylko ..... zaczynają mieć mały potop w kojcu w trakcie tych roztopów :-( Coś muszę wymyśleć w tej kwestii na szybko, ale nie dzisiaj napewno :shake: Nie mam siły. Nie dosyć, że wróciłam "zachorzała", to w międzyczasie moje wariatki miały całkowicie rozbieżne zdania w kwestii naszej nieobecności i są równie dobrze, jak i licznie pocerowane, to jeszcze Miśka i Tarzan (inne moje tymczasy) dzisiaj przeszły przez całkowitą zmianę opiekunów na budowie,a co za tym idzie zasad zachowania. A żeby tego było mało Misia w nocy rozcharatała sobie łapę, więc dzisiejszy mój dzień stał głównie pod znakiem psów i wetów Ledwie wróciłam a już paaadam -
LEO!!!! około roczny szkielet zabrany ze skraju lasu!Już w nowym domku!!!
Majaa replied to Majaa's topic in Już w nowym domu
Staram sie nadrabiać zaległości z ponad tygodnia Sie trochę działo wśród "rudzielców" Loeś w górę i bez marudzenia mi tu proszę szukać domku ;) -
TARZAN znaleziony w środku lasu...zamiast grzybów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Tarzan przeszedł dzisiaj podobnie jak Misia zmianę opiekunów [URL]http://www.dogomania.pl/forum/11895054-post47.html[/URL] Tarzan ma jeden ogromny problem w związku z tym NIE CIERPI BYĆ SAM!!!! Jak tylko nikt się nim nie interesuje natychmiast zaczyna się "piłowanie morduchny" -
Misia miała bardzo pracowity dzień dzisiaj, a ja po części z nią ;), bo Misia: 1. musiała poznać całkowicie nowy zespół "ochrony" na budowie. Trochę jej czasu zajęło zaakceptowanie panów w czarnych mundurach, ale jak się już poznali, to nie zdziwi mnie naprawdę, jak za chwilę uslyszę, że Miśka jest psem "patrolowym", bo dzisiaj siłą musieliśmy jej zabraniać wsiadania do samochodu ochrony. Zobaczymy jak jej się będzie współpraca układała z pozostałymi patrolami ;) 2. spędziła dzisiaj pół dnia u weterynarza - rozcharatała sobie porządnie łapę w nocy:placz:. Obyło się bez szycia, ale dostała kilka zastrzyków:-( i dalej będziemy kontynuować antybiotykoterapię doustnie. No i zalecone ....... moczenie łapki w Rivanolu .... już to widzę oczami wyobraźni :evil_lol: Będzie niezły cyrk ! Poza tym Misi humorek dopisuje aż nad wyraz i jest przecierpliwą, ogromną pieszczochą:loveu:
-
TARZAN znaleziony w środku lasu...zamiast grzybów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Tarzanowi dziś zrobiłam .......... ogromną krzywdę (moja wina ;) ) i na 15 minut była obraza majestatu całkowita ze strony Tarzana . A moja wina polegała na tym, że mu podałam antybiotyk w zastrzyku podskórnie! Ale jak już przeżył tą "straszną tregedię", to nie odstepował mnie na krok, a mnie się serce krajało,że muszę go zostawić na budowie ! :placz: