Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. Dingo i Bera są od rana u mnie już. Co prawda niedawno weszłam do domu ....., ale relację znam, a i sama przed chwilką dosłownie u nich byłam ! Zajmują razem jedną budę bezproblemowo. Wieczorkiem zjadły i grzeczniutko ułożyły się spać. Cały dzień był podobno spokój. Żadnych jęków, płaczu, szukania dziur ...trochę pokopały, a teraz zaczynają za resztą szczekać „na obcego” za płotem ! Oby tak dalej ! I coś dziwnego się stało .... reszta towarzystwa im odpuściła kompletnie! Nie było obszczekiwania i nawet moje dwie wariatki kochane terrierkowe im odpuściły, niewykluczone, że jak na razie może, test na „wytrzymałość na ich zaczepki” Oby tak dalej! To zdjęcia zrobione na szybko rano I .... nie mogę ich poprawnie wstawić - nie wiem co się dzieje :( [B]Dzięki uprzejmości dogomaniaków zdjecia są widoczne na kolejnej stronie![/B] Kojec i buda [URL="http://images24.fotosik.pl/306/17d74082229c8138med.jpg"][COLOR=#000080]http://images24.fotosik.pl/306/17d74082229c8138med.jpg[/COLOR][/URL] [URL="http://images33.fotosik.pl/426/e1f13e106adaf13amed.jpg"][COLOR=#000080]http://images33.fotosik.pl/426/e1f13e106adaf13amed.jpg[/COLOR][/URL] I Dingo i Bera już w kojcu! [URL="http://images50.fotosik.pl/41/7a45fd61d605b3cemed.jpg"][COLOR=#000080]http://images50.fotosik.pl/41/7a45fd61d605b3cemed.jpg[/COLOR][/URL] [URL="http://images26.fotosik.pl/306/fba9cca8a02cf2a7med.jpg"][COLOR=#000080]http://images26.fotosik.pl/306/fba9cca8a02cf2a7med.jpg[/COLOR][/URL] [quote name='betel'] Majaa:loveu: mam nadzieję,że przyjmiesz chociaz te pieniadze , które już zostały na drzwi wpłacone i które jeszcze na na napływają. [/quote] Od początku przedstawiam jasno i klarownie stanowisko moje w sprawie tych cholernych drzwi! Już napisałam wcześniej, że bardzo proszę o przekazanie tych pieniędzy na psy kieleckie, a zwłaszcza psy Erki ! Nie sądzę, żeby psiarzy, którzy przesyłają pieniądze na ten cel mieli coś przeciwko temu! Ewentualnie proponuję zrobić lokatę tych pieniędzy na wypadek wystąpienia takich sytuacji w przyszłości!
  2. (Nie uważam, że mnie poniosło, choć z góry napisałam,że przepraszam za może zbyt ostre potraktowanie tematu. Choć jak widać wiele osób wie, co miałam na myśli! ) Podsumowując: [LIST=1] [*]Uważam, że forma Liryki zgłaszania się o zwrot kosztów drzwi jest od początku nie taka, jak być powinna – tak tu na dogo, jak i w rozmowach poza nimi, ale o tym poniżej [*]Biorąc psa na DT trzeba się liczyć z konsekwencjami, z których ja doskonale zdaję sobie sprawę i tak jak pisałam wcześniej nie śmiałabym mieć takich „żądań” Owszem jeżeli nie dajesz sobie rady, można poprosić o podpowiedź, co z tym problemem można zrobić i ewentualne wsparcie! Ale to było tu również napisane! [/LIST](Eliza _sk swoim postem spowodowała jedno: kategorycznie odmówiłam pojechania po Berę i Dingo w rozmowach szczegółowych dotyczących transportu tych psów. W kontekście tej sytuacji prosiłam, żeby psy były do mnie dowiezione przynajmniej przez dwie osoby, razem ze mną umieszczone w kojcu, który w momencie ich umieszczania będzie sfotografowany, a zdjęcia umieszczone na tym wątku) 3. Opisy wcześniejsze zniszczeń spowodowanych przez Berę mają się delikatnie rzecz ujmując nijak do zdjęć umieszczonych później 4. Zdjęcia się pojawiły 15.12, kiedy Liryka już była w Szczecinie, a zniszczenia powstały kilka dni wcześniej – oczywistym jest, że jeśli coś takiego się dzieje i szuka się zwrotu kosztów to pierwsze, co się powinno zrobić jest umieszczenie fotek w celu zweryfikowania swojej opinii na temat wymiany drzwi na przykład – tu nie są zgromadzeni sami idioci.... czasami, a wręcz często, można uzyskać poradę i to, może to zaskakujące, ale skuteczną ! 5. Wypowiedzenie mieszkania, jeśli przyszło listem poleconym nie może mieć nic wspólnego z faktem zniszczeń, jakie spowodowała Bera w czwartek 6. Swój poprzedni post napisałam po to, żeby uciąć dyskusję o drzwiach ! Założenie moje było takie zapłacę za nie i już ! Nie ma tematu ! Nie dyskutujemy i nie obciążamy Erki psychicznie! I decyzję podtrzymuję! Chcę jednak wiedzieć za co płacę! Ale oczywiście musiała rozszaleć się dyskusja .... Rozszalała się! Niech będzie! Ale beze mnie – nie mam na to ani ochoty, ani przede wszystkim, czasu! 7. Nie ma możliwości robienia bazarków, aukcji .... „na drzwi” i podkreślam ! Pewnie nie byłoby problemu, gdyby Liryka chciała współpracować, np. wiedziała o jakie drzwi chodzi dokładnie Model, rozmiar, barwę i nie upierała się przy nowych drzwiach, kiedy to zniszczone 8. Nigdy ja, ani nikt inny nie insynuował (chyba, że nie doczytałam czegoś, będąc wiecznie „w pędzie”), że liryka próbuje naciągnąć kogokolwiek i na cokolwiek !!!! Ale nie nazywajmy tego współpracą w rozwiązaniu problemu ! 9. Wiele postów osób, których nawet nie znam, potwierdza we fragmentach, to co miałam na myśli w podsumowaniu – cytować nie będę, bo każdy (chyba?!) wie, co czyta! I chyba miałabym jeszcze kilka punktów do wypisania - tylko nie o to chyba tu chodzi! :shake: Zacytuję tylko jedną wypowiedź i skończę dyskusję, bo szkoda mojego czasu i energii Eliza_sk odpowiadam, choć nie zamierzam dalej dyskutować na tym wątku i wszystkich proszę o powstrzymanie się od dyskusji na ten temat jak i na temat drzwi! Jak coś to proszę na PW , a najlepiej maila. Na dogo zaglądam najczęściej, kiedy kończę swoją pracę i to nie zawsze, czyli ok 1, 2, 4 w nocy i zazwyczaj już usypiam przy kompie! [quote] Piszesz, że jest żenujące to o czym pisze Liryka teraz, w sytuacji, jakiej znalazła się Erka i jej psy - a może weź pod uwagę też drugą stronę i sytuację w jakiej znalazła się Liryka (to dwie nieporównywalne tragedie, ale jednak... ) - dokładnie opisała - od dwóch miesięcy na zwolnieniu - od ostatnich tygodni bez pracy - a teraz jeszcze bez mieszkania. [LEFT]Może nie jesteś wtajemniczona, ale nie jest to sytuacja, kiedy można spokojnie wrócić do rodzinnego gniazda tuż za rogiem, żeby przetrwać kryzys - Liryka jest szczecinianką. Ale widocznie nie jesteś w stanie tego zrozumieć - bo pewnie jesteś osobą w czepku urodzoną i taka zmora codzienności jak kryzys Cię jeszcze w życiu pewnie nie dopadł ... Wiesz, pewnie każdy z dogomaniaków miałby takie życzenie - żeby nie musieć harować cały miesiąc za marne 1000 zł, tylko móc sobie rozdawać takie tysiące na setki psów w potrzebie - niestety nie jest to wina lepszej czy gorszej woli danej osoby - po prostu nie każdy ma takie możliwości finansowe jak Ty i myślę, że powinniśmy to uszanować. Każdy pomaga tak jak może. Czy Twoim torem myślenia jak wyskrobę ostatnią złotówkę z portfela na pomoc bezdomnemu psu jestem od Ciebie nieporównywalnie gorsza, bo Ty lekką ręką możesz dać 100 zł - chyba nie o to chodzi ? [/LEFT] [/quote] [LEFT]Nie jestem wtajemniczona i po tym, co widzę, słyszę i czytam, wtajemniczaną nie będę, bo.... nie chcę być ![/LEFT] [LEFT]A co do postu Twojego ...... Tobie kompletnie nic do tego, czy jestem, czy nie jestem w czepku, urodzona. Jak również do tego, ile zarabiam i jak ciężko na to pracuję i jakie koszty ponoszę tego, że zapłacę np. za te drzwi, bylebyśmy w końcu zaczęli pomagać psom ! Nigdy nie nawiązywałam do tego kto, ile zarabia i ile przeznacza na zwierzęta! A jednak mi to przypisałaś! Ale wyobraź sobie, że jestem w ogromnym kryzysie finansowym! I do tego moi bliscy dostaną w prezencie bożonarodzeniowym figurki psów A Tobie naprawdę nic do tego jak wygląda „rodzinne gniazdko tuż za rogiem” [/LEFT] [LEFT]Swoistą, swoją drogą, jest Twoja, co prawda mierna, wiedza na mój temat, której nikt nigdy nie prezentował publicznie![/LEFT] [LEFT]WRACAJĄC DO TEMATU DRZWI : Pokryję koszty ich wymiany i bardzo proszę pieniądze, które miały być na ich wymianę przekazane przekazać na psy Erki! [/LEFT] [LEFT]I NAJWAŻNIEJSZE : [/LEFT] [LEFT]Eliza_sk - nie życzę ani Tobie, ani nikomu innemu, znaleźć się w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się Andzia69 , betel i wszystkie osoby, które psiaki wydają do DT w tym przypadku! [LEFT]Reszty nie chce mi się komentować – wydałaś opinię o sobie! [/LEFT] [/LEFT] [LEFT][B]Pamiętaj o jednym jednak nim zaczniesz kiedykolwiek i cokolwiek komentować po raz kolejny: „Bera” mogła być psem tym poprzednim albo tym następnym z Jędrzejowa, czego Ci nie życzę, a prędzej czy później znajdziesz się w takiej sytuacji, angażując się w los zwierząt! Myślę, że wówczas będziesz musiała liczyć na poparcie innych ! [/B] [/LEFT]
  3. [quote name='Potter']Napisałam do tej dokarmiającej pani sms-a i na gg, niestety bez odpowiedzi, późno już i chyba dlatego.[/quote] To fakt ,,,, Kontakt z tą osobą jest ograniczony ! :placz:
  4. Jestem wściekła dzisiaj, więc z góry przepraszam za może przesadzoną krytykę, ale ............... jak czytam to wszystko, to mi się po prostu ....... chce wymiotować! Liryko - Ty płaczesz, Mama Twoja płacze ...... hodowcy psów, ratujący bezdomniaki ....... nawet nie "za dychę" :( Ale wysiłku "zero" Jak dla mnie żenujące jest to co piszesz, zwłaszcza w tej sytuacji ....... Sytuacji Erki ..... i jej psów .... Wielka, wielka szkoda, że o tych zniszczeniach nie wiedziałam w chwili odbioru Bery w Krakowie (Andzia wie dokładnie co ja myślę o niepoinformowaniu mnie o całej sytuacji) zwłaszcza, że wówczas mogłam coś zrobić w kwestii oceny napraw ! Dla Erki i Jej spokoju ducha zrobię to, czego robić nie powinnam, ale szlag mnie trafia jak czytam te posty ! Wymienię te drzwi na swój koszt, ale na moich warunkach ! Muszę mieć pewność, że są zniszczone przez Berę! Za dwa dni określę kiedy ktoś ode mnie będzie mógł pojechać do Krakowa ! Rozumiem że można szkody zobaczyć w dowolnym czasie i miejscu ! Mnie sie nikt nigdy nie zapytał i nie śmiałabym prosić o zwrot kosztów np. zżartej przez Psuja siatki ochronnej, bo ona tam była, kiedy Psuja zadekowałam u siebie w kojcu (1000 zł jedna ściana kojca! ale to taki jeden przykład tylko z ostatnich sytuacji)
  5. [quote name='malawaszka'] a to nei jest jakaś Tosa czy coś podobnego?[/quote] Chyba bardziej ale co po tych zdjęciach można oceniać oprócz tego że jest koszmarnie wychudzona!:placz:
  6. [quote name='Eruane']Wiadomo coś nowego? :-( :-( :-([/quote] Cisza jak makiem zasiał :(
  7. [quote name='gameta']No dobra, ale przecież tak nie można w koło wojtek, w koncu musi coś się zmienić na lepsze... Nie myslałyście o założeniu jakiego stowarzyszenia, które weźmie udział w konkursie/przetargu na prowadzenie schroniska... Dziewczyny, przecież znacie się na tym, serducha macie wielkie, poradziłybyście przecież sobie! Tak to się wykończycie...[/quote] O czym ja już nie myślałam ! Ale to długa historia, a i wątek nie ten :shake: W każdym razie ja rozpoczęłam wdrażanie innego swojego pomysłu ... tylko, żeby to zrobić, muszę mieć więcej czasu, to po pierwsze, a tego mi ostatnio brakuje na cokolwiek, a po drugie - muszę przestać zajmować się pojedyńczymi psami, bo to cholernie czasochłonne jest Ale efekty już pierwsze są, a po tym jak Koleżanka mi podrzuciła mi dzisiaj artykuł z piątkowego Echa Dnia, to jutro będą następne :angryy: W każdym razie szukam informacji na temat programów walki z bezdomnością w poszczególnych gminach Tak tych programów, które zaczynają przynosić efekty, jak i tych które się nie powiodły [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f86/pilne-poszukuje-informacji-o-programach-walki-z-bezdomnoscia-w-polsce-126546/[/URL]
  8. Do Wiki i jej maleństw nikt nie zagląda :( A przecież to takie fajne psiaki ! Ponawiam prośbę o pomoc w banerkach!
  9. W międzyczasie Leo został wykastrowany, czego zdaje się .... nie zauważył :(
  10. [quote name='gameta']Majaa, ja wiem, że to może głupio zabrzmi, ale w pierwszym poście jest gg i telefon do tej kobiety, co ją dokarmia, może spróbuj smsa lub przez gg - kobieta ma autu, może ją ruszy...[/quote] Głupio nie zabrzmi bo sama na to wpadłam Na gg pisałam już .... a smsa wyślę jak mi się mój cholerny aparat odblokuje i naładuje Czyli za jakieś 5-10 minut, jak znam życie :-(
  11. [quote name='Rudzia-Bianca']Majaa nie bucz , kojec luksusowy, Dingo obok i jeszcze cioteczka co przytuli i da jeść , tylko niech się stały domek znajdzie i już będzie pięknie , a co trzeba mieć marzenia "...bo kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem ...":cool3:[/quote] Najgorzej z tym przytulaniem cioteczkowym, bo mnei więcej nie ma niż jestem ostatnio :( A buczeć będę, bo wiem, że Bera nie powinna trafić do kojca ! Ale masz rację - trzeba mieć marzenia! [quote name='gameta']Majaa, może ty mi wytłumaczysz, co u was w regionie jest nie tak, że macie taką ilość bid?? Ja zacznę omijać chyba wszystko, co "świętokrzyskie", bo spać powoli przez to nie mogę... Już wiem, że schron macie do @$@$#% - są jakieś widoki na zmianę? W Gdyni też parę lat temu było strasznie w schronie ale odkąd przetarg wygrał Animals, to jest duuuużo lepiej...[/quote] Książkę bym mogła już napisać na ten temat :placz: Zacznę od cytatu naszego powiatowego weta z ostatniej naszej rozmwy telefonicznej: [quote] Przecież Pani sama wie, że w Polsce, a w świętokrzyskim szczególnie, nigdy nie było szacunku dla zwierząt [/quote] a dalej to zdanie bym mogła rozwijać i rozwijać ....., ale to do tego się właśnie sprowadza ! Ja bym dodała do tego jeszcze brak wiedzy i zakłamanie :-(
  12. [quote name='gemsi']Czy moze ją ktoś przywieźć do Warszawy, jest miejsce w płatnym (niestety) kojcu, ale trzeba zbierać kase, bo my jestesmy na sporym minusie, mozemy sie zająć wetem i jej doglądać.[/quote] A czy ktoś ją może dowieźć na 6 rano jutro do Starachowic? Może by się udało ją jakoś do transportować ! Ale musze znać odp w ciągu godziny mniej wiecej, żeby resztę dograć! [quote name='gameta']a ta "ona" na doga nie wygląda, chyba duży kundelek i tyle...[/quote] No właśnie miałam to napisać! Jak dla mnie, po zdjęciach sądząc, zdecydowanie na doga za niska ! Reszty na podstawie tych zdjeć oceniać raczej nie można ! Tylko, że nie to jest teraz najważniejsze ! :-(
  13. [quote name='fridaoo']no ale niestety co dobre szybko się kończy i za pare dni i tak z łózka Berusia trafi do kojca - dobrze, ze to taki ekskluzywny kojec z budą na 1,5 podhalana:lol: ale jednak zawsze to nie kanapa....[/quote] Wiesz jak mi jej szkoda, że do kojca ma trafić :crazyeye: Ale naprawdę nie dam rady inaczej :placz::placz::placz: [quote name='gameta']Dziewczyny, znów mam OT, ale to obok was chyba: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sunia-szkielt-potrzebuje-pomocy-127126/[/URL] Chęciny - obok Kielc - rzućcie okiem :roll:[/quote] Ehhh... czy to się kiedyś skończy? A ja tak kocham dogi niemieckie !!!!! :( Choć na doga trochę za niska na tych zdjęciach....
  14. [quote name='Eruane']Majaa, jesteś niemożliwa - święta idą, a Ty aż dwa psiaki bierzesz na tymczas. [/quote] A czy ktoś obiecywał kiedykolwiek, że jestem "możliwa"? :cool3: Kojec raczej exclusive na psiaki czeka, bo ponad 24 m2 Jedna buda im wystarczy? Buda na 1,5 podhalana ;) Z doświadczenia wiem, że dwa średnie psy zajmują i tak jedną budę w okresie jesienno zimowym - chyba, że ktoś zna preferencje Dingo i Bery! Mam kilka przemyśleń apropos sylwestra ... ale to jest przyszłość, z którą musimy sobie poradzić!
  15. No dobra .... zgłupiałam ...... ;) Może to nie jest najszczęśliwsze rozwiązanie, ale nastawiłam się, że pojadę po Dingo we wtorek lub najdalej w środę po południu. Berę też wezmę do wspólnego kojca (choć ja nie chcę żeby była w kojcu!!!!) Ten jest dobrze zabezpieczony i już naprawiony - co prawda prowizorycznie, ale jest! Uszami wyobraźni słyszę już jęki TZ, ale cóż ... będzie musiał przeżyć ! W ten sposób Dingo wyląduje u mnie wcześniej niż koniec remontu .. a tego nie widać :( A i Bera nie będzie musiała trafić do zakładu znów ! Niestety moje sucze raczej na pewno nie przełkną kolejnej suki w domu :( Tym bardziej, że przed nami Święta i to za chwilę i już wiem, co się będzie działo u mnie w domu, kiedy nastąpi u mnie zjazd różnowymiarowych psów (głównie terrierów) rodzinnych, któregoś świątecznego dnia! Choć ja ten dzień uwielbiam, w przeciwieństwie do większości zgromadzonych, nie mogę sobie wyobrazić kolejnych, dwóch obcych dla większości, psów w domu (Pamiętajmy, że Sara i Psuj dla reszty czworonożnych członków mojej rodziny też są „nowe” w tym roku). Moje kochane wariatki są na początku takiego dnia tak wściekłe, że tylko rogi im doprawić i są gotowe do natychmiastowej teleportacji do ... piekła ;) Ale ponieważ psy się znają (każdy z każdym), a raz na rok spotykają się w takim licznym składzie, jest niezła zabawa ;) , choć podobno tylko dla mnie, bo ja jestem jedyną osobą, która nad całością psiarni stara się panować. Reszta Rodzinki się na początku stresuje ;) Ale nie dokoptuję sobie kolejnych dwóch psów do domu zwłaszcza w tym roku, kiedy pojawiły się dwa nowe wielgasy. Za dużo to będzie, jak na moją głowę psiarza i równocześnie ..... gospodyni domu! Po świętach mogę próbować rozdzielać Dingo i Berę i socjalizować w różnych warunkach ! Podobno będę mieć kilka dni wolnego .....
  16. [quote name='Od-Nowa']tak Maaju, miałam na myśli Was ;) dowiedziałam się od Eruane,że sunia na razie u Anity. Anita wiem,że na słowa nie czekasz bo one nic nie przynoszą ale.... :glaszcze: [SIZE=1]jesteś nieoceniona...:iloveyou:[/SIZE] Maaja dziekuję Ci za wieści bo bym nie zasnęła na pewno!! i za transport też :loveu: bo nie wiem co by z nią było.... teraz trzeba szukac [/quote] Nie dziękuj, bo nie masz za co! Dla mnie to norma i fajnie było znaleźć się we właściwym miejscu i w jak najbardziej właściwym czasie ! Bardziej martwi mnie dalszy los suni! :placz:
  17. Uprzejmie donoszę ;) że Czekoladka pojechała w środę do nowego REWELACYJNEGO domku w Połańcu, a Usia pojechała wczoraj do nowego domu w Starachowicach O pierwszym domku wiem bardzo dużo i wiem, że chciałabym więcej takich domków dla naszych bezdomniaków O drugim wiem znacznie mniej , ale relacji koordynującej tą adopcję podczas mojej nieobecności,wiem że to równie dobry domek ! Dziękuję wszystkim za zaangażowanie! Zamknęłabym ten wątek, ale na razie nie mam kiedy zrobić nowego, a mam do adopcji suczkę zgłoszoną z mojej Gminy, która jest strasznie podobna do Usi, tylko zdecydowanie bardziej śmiała niż Usia W wyglądzie 90% podobieństwa !
  18. [quote name='Od-Nowa']czy dziewczyny już dotarły? [/quote] Masz na myśli mnie i Berę ? :cool3: Jeśli tak to DOTARŁYŚMY Już po 22 przekazałam Berę Andzi69 [quote name='fridaoo']Bera wraca...powiem wam, ze nie słyszałam jeszcze tak przeraźliwie płaczącego non stop psa.....ona płacze...za kimś....bo w tamtą stronę jechała spokojnie:-( [/quote] Ja też ...... W pewnym momencie płakałam razem z nią. Tak koszmarnie tęskniła za liryką! Najgorszy był moment, kiedy rozjeżdżaliśmy się! Lirykę widziała cały czas w samochodzie obok. Specjalnie zafundowałam Berze rundkę z nawracaniem, bo tak ... koszmarnie płakała, wyła, szczekała za liryką, zwłaszcza, kiedy widziała samochód ..... Uspokoiła się dopiero po kilkudziesięciu kilometrach, kiedy załapała, że może mi zawisnąć na ramieniu z tylnego siedzenia i .... być głaskana, a bardziej klepana, od czasu do czasu po morduchnie ! Nie znałam całej historii Bery, kiedy ją odbierałam, niestety :( Wszystko zadziało się tak szybko .... miałam wrócić w niedzielę z Zakopanego, a Andzia zadzwoniła do mnie kiedy właśnie wjechałam na obwodnicę Krakowa ... nie było czasu na pogaduchy :( Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że Liryko, przy całej sympatii dla Ciebie i może to nie Twoja wina, przykro mi to pisać, ale biorąc Berę na tymczas, skrzywdziłaś Berę jeszcze bardziej, niż była dotychczas skrzywdzona!!!!! Wiecznie wożę psy z ulicy, z tymczasów, z tysiąca różnych miejsc - NIGDY!!!!! PRZENIGDY!!!!! nie spotkałam psa, który tak strasznie płakał za opiekunem tymczasowym (i to raptem kilkudniowym, jak się zorientowałam) Powinnaś była widzieć, jak Bera wyła, kiedy staliście na pasie obok! Byłaś zapłakana - rozumiem, ale czemu odwróciłaś głowę? Mogłaś ją próbować uciszyć wówczas, choćby gestem. Ten pies wyraźnie na to czekał ! Ale znów rozumiem, jeśli masz mało doświadczenia Spróbuj poznać psychikę psa! Na marginesie! Z całą odpowiedzialnością stwierdzam (po przeczytaniu informacji zamieszczonych na wątku), że Bera nie ma ran pyszczora wskazujących na pokaleczenia z powodu bardzo aktywnego gryzienia metalu w jakiejkolwiek formie w ciągu ostatnich kilku, a nawet kilkunastu dni. No chyba, że zjadła kabel sieciowy - tam też jest metal, ale po takich "dewastacjach" krew nie tryska ! Chyba, że Bera jest terminatorem ! Dzwoniłam niedawno do Andzi69, u której Bera teraz jest. Obejrzała sukę w lepszym świetle niż ja i do tego w chwili oglądania znała jej historię a ja nie i także twierdzi, że nie ma suka żadnych obrażeń, za wyjątkiem lekkiego otarcia na przedniej łapie
  19. [quote name='betel']Nic nie pomogę, ale trzymam kciki z nadzieją,ze ta historia musi się wreszcie dobrze skonczyć. Trzymaj sie Maaja:glaszcze:[/quote] Dzięki betel ! Najgorsze jest to , ża ja teoretycznie znów jutro wybywam na kilka dni! (w praktyce najdalej pojutrze w nocy) i znów neiwiele będę mogła zrobić :(
  20. [quote name='AngelsDream'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/czekoladka-usia-ok-1-1-5-roczne-sunie-pozbawione-dachu-nad-glowa-124502/"][IMG]http://i311.photobucket.com/albums/kk473/beriet_baaj/Usia.jpg[/IMG][/URL][/quote] Angelsdream Dziękuję ! Suczki pokazywać się na pierwszej ! Szybciutko !
  21. [quote name='ewelinka_m']jest tu jakaś zdolna osoba, która stworzy banerek dla Psujka? :cool3: chyba, że już był ale przeoczyłam :oops:[/quote] Prosimy o bannerek !
  22. [quote name='andzia69']Maja...to ja mam wyrzuty sumienia, że poszła do tego hoteliku...choc w sumie, na daną chwilę chyba wyjścia innego nie było:-( przykro mi...:-(:-([/quote] A kto mógł to przewidzieć ? Na razie o suńce ni widu, ni słychu :placz: Szukamy !
  23. Czy mogę prosić o pomoc w zrobieniu bannerku oraz w ogłoszeniach dla Usi? Bo Czekoladka jak widzę rozgłośniona zostala ! Dziękuję
  24. Czy ktoś pomoże w bannerku? Kolejne psiaki czekają na wątki: bernardyn, dobkowaty, ast bez budy po interwencji i kilka mieszańców!
  25. [quote name='pixie'] bidulka...zimno...glodno...chyba ze po to zarelko wroci...bedzie sie wokol hoteliku krecic.. Majaa i znowu pod gorke...ale Ty juz tak masz...lubisz te pagorki swietokrzyskie:diabloti: prawda? zwyczajnas takich "mamientow"...i hmmm tak jak dla mnie jest to najlepszy doping.. choc przyznaje, ze psina lepiej by byla bezpieczna i by mozna bylo juz domu jej szukac a nie jej samej... psi los...wrocila na wolnosc...niebezpieczną...[/quote] Pixie ja mam dosyć na całej linii tego wszystkiego, a jednak nie moge przejść obojętnie i ... kółko się zamyka Nie było mnie przez dobrze ponad pół roku tutaj. Niby jestem, ale zawsze tylko tak naprawdę jestem "z doskoku", bo co to za życie - ciągle w trasie, pół biedy jak w Polsce. A jak osiadłam na 3 - 4 tygodnie, to dalej muszę z idiotami i idiotyzmami walczyć i remontem, a do tego Erki sytuacja :( mnie zastała! A jeszcze jak się za coś zabiorę porządnie to tak jak widać - zawsze trafiam na trudne przypadki i te ludzkie, i te psie, choć z psimi łatwiej sobie poradzić, bo są szczere, pod warunkiem, że te psie, jak Saba nie pryskają w niewiadome ! Ehhhhh ...... Skończę, bo łapię doła ! Pixie odezwij się na gg bo znów mi się coś popsiuło i nie mam Twojego nr gg :(
×
×
  • Create New...