Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. [quote name='DuDziaczek']Miał być marsz ze świeczkami, był marsz 'przedwyborczy'. Ale mimo to uważam, że wszystkim które umarły w tym obozie, wszystkim, które cierpiały tam katusze należy się wspomnienie i dalsza walka o poprawę ich losu. Mam nadzieję, ze dzięki temu małemu światełku nie poczują się opuszczone i zapomniane. Niech wiedzą, że ich śmierć nie poszła na marne i że dalej walczymy o losy ich braci, niech wiedzą, że są ludzie dobrej woli którym zależy ina ich szczęściu. Mam nadzieje, że to małe światełko od nas wszystkich sprawi, że choć na chwilkę poczują, że ktoś tam jeszcze o nich pamięta. [IMG]http://images47.fotosik.pl/360/632d59a62e4eabfe.jpg[/IMG] [SIZE=1][COLOR=Wheat]może pomyślicie, że głupie i tandetne, ale chyba jednak ma jakieś znaczenie....[/COLOR][/SIZE][/QUOTE] Dudziaczku!!! Dla mnie super pomysł! Ja od lat zapalam znicz mniej więcej na półkilometrowym odcinku drogi w środku lasu, którędy codziennie przejeżdżam i skąd udało mi się zabrać wiele wyrzuconych psów i kotów, jak i niestety, o wiele więcej pochować. Myślę, że mało kto się zastanawia nad tym, dlaczego znicz stoi tuż przy miejscu, gdzie "nikt - człowiek" nie zginął, ale wiem, że znicze się pojawiają co rok obok mojego i wiem, że są to znicze od garstki osób, które "złapały", o co chodzi. Przez lata nie mogłam zdecydować, gdzie konkretnie zapalać ten znicz, aż do ok. dwóch lat wstecz, kiedy na poboczu nie zauważyłam zamarzniętego, ale wcześniej nadgryzionego owczarka szkockiego ....... Pewnie niektórzy z tu zgromadzonych pamiętają to zdjęcie – stąd właśnie zwinęłam Pimpka (to ta sama droga) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/115/48513d484a737002med.jpg[/IMG][/URL] po to, żeby dowiedzieć się za moment, że na początku tej drogi, ktoś łapał, jak się później okazało, dwie siostry Pimpka! Temu rodzeństwu się udało. Czwarty z wyrzuconych znalazł miejsce w super domku, ale de facto z litości, bo został sprzedany w korku komunikacyjnym za dwa proste wina, pod groźbą utopienia go! Żule, którzy go chcieli sprzedać, zabrali go z połowy tego ok.2 kilometrowego odcinka lasu, jaki dzieli miasto od wsi ;(
  2. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/360/477c076959971f6emed.jpg[/IMG][/URL] A tak sobie szuka niewidomy kerrak okruszynki ciasta, hehehe: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/66012eab10d50292med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/66012eab10d50292med.jpg[/IMG][/URL] a taki jestem piękny: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/356/72afae37c682b917med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/337/d1afdc45217abdf3med.jpg[/IMG][/URL] Ciapula nie jest psem sprawiającym problemy, ale podawanie mu leków do oka,co kilka godzin, to naprawdę wyższa szkoła jazdy w dwie osoby, a w pojedynkę udało mi się to dopiero pierwszy raz W środę jadę na kontrolę potencjalnego domku dla Ciapka, ale nie jestem do tego domku przekonana ;(
  3. Aż padł ........... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/ce42e4a69607dee6med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/360/6d4908b848747845med.jpg[/IMG][/URL] I nie obudził go węch! Bo przecież napewno ludzie się podzielą (jakby śmieli tego nie zrobić ;) )posiłkiem z Ciapkiem [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/a2dff1220253c24cmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/5ed49715879dfa58med.jpg[/IMG][/URL] Cdn.... (jak załadują się kolejne fotki i ja dotrę do netu) !
  4. RITA 60, bez przesady, robię co mogę, a niewidome psy działają na mnie naprawdę, jak płachta na byka Ciapunio dzisiaj do 11 spał! O 11-tej go najnormalniej w świecie dobudziłam (prawie torturami ;) ) na tyle, żeby podać mu leki i żeby poszedł na spacer w końcu. No cóż, po obsikaniu mnie o 4 rano fontanną (raz w życiu wcześniej gorzej zostałam potraktowana tylko przez jednego psa, bardzo wiele lat temu), kiedy wracaliśmy z podwórka do domu po niby – spacerze, kiedy to załatwił teoretycznie swoje potrzeby, znów padł spać. Nie dziwię się, że nie chciało mu się dzisiaj wcześniej wyjść na spacerek ;) Później sobie Ciapko – Chrapek znów spał – ewidentnie odsypiał narkozę. Ok. 15 pojechaliśmy na bardzo prywatną kontrolę – tam Ciapek pokazał na co go stać, ale udało mu się zajrzeć na tyle w oczka, żebyśmy wiedzieli tylko na razie, że nie widać żadnych powikłań pooperacyjnych [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/ceea479e17579d53med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/9c19978aacd72d22med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/341/a70ccef494d00971med.jpg[/IMG][/URL] Ciapul również uczestniczył dzisiaj w kolacji z naszymi przyjaciółmi; [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/359/b57b7a87a92e8c27med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/355/eea341cec2c27850med.jpg[/IMG][/URL]
  5. [quote name='elaja']Wcale nie twierdzę ,że wszyscy hodowcy są be -bardzo wielu to wspaniali ludzie z wielką pasją kynologiczną.I najczęściej właśnie z takimi ludżmi miałam do czynienia.Ale czarne owce też się zdarzają- zresztą fakty mówią same za siebie. Miałam wczoraj bardzo ciężki dzień i jeszcze gorszą noc-Mucha jest bardzo chora , a liczy sobie już ponad 14 lat.Na szczęście dzisiaj rano było dużo lepiej-wczoraj było już tak żle ,że bałam się że tego rana nie doczeka.A jakby było mało stresów to jeszcze Ciapek ma mieć dzisiaj operację- i łapię się na tym,że zaczynam zazdrościć "burakowi" który psa zapnie na łańcuch ,a jak już niedomaga to jeszcze go łopatą dobije.I burak żyje sobie dalej spokojnie bez wyrzutów sumienia i świadomości że zrobił coś złego.ehhh...motto na dzisiaj:NIGDY WIĘCEJ ŻADNEGO PSA!!!!Koty mają się dobrze.....więc ostatecznie już tylko kot.[/QUOTE] Zapomniałam się odnieść do tego i kolejnego postu w ferworze dzisiejszej walki - przepraszam. Ale wiedziałam, że z Muchą jest o wiele lepiej. A co do "buraków" nie da się na razie ich wyeliminować, bo prawo jest, jakie jest, ale to nie znaczy, że mamy zatracać swoje idee i przestawać być im wiernym! Dla mnie największym bólem jest fakt, że związek kynologiczny nie walczy w żaden sposób, mimo, że ta walka byłaby li tylko walką de facto o swoje! [quote name='zuza1954'] A to dobro, które czynicie dla skrzywdzonych zwierząt wróci do Was w codziennym życiu.[/QUOTE] A wiesz, że to dla mnie brzmi absurdalnie? Pewnie nie wiesz, bo i skąd? Ale ja najwięcej bólu i krzywdy, docinek, niesprawiedliwości w ocenac, prob desakredytacji i wielu najgorszych (trwających do dziś zresztą) doznalam od tych właśnie, którzy najlepiej pomagają (wg ich samych) zwierzetom - taka rzeczywistość Róbmy swoje!
  6. Ale nie było tak latwo, prosto i przyjemnie w trakcie zabiegu! Po operacji zaćmy obu oczu: Operacja jednego oka poszła sprawnie i szybko, drugie niestety było w takim stanie (to "białe" z pęczniejącą zaćmą), że wielka kilkudziesięciominutowa walka o to, aby obyło się bez szycia gałki ocznej, spadła na manowce ;( Jednak mimo to, że każde oko zostało zoperowane inną metodą docelowo, to każda jest skuteczna. Z pierwszych opinii 3 lekarzy wynika iż na jedno oko ma szanse widzieć w 99%, a na drugie w ok. 75% Wszystko się rozstrzygnie z drugim oczkiem za 2 - 3 dni (szansa od 40 - 70%). A w kwestii szans prawdziwego poprawienia widzenia w ogóle też jest to kwestia 2-3 dni, kiedy dzięki usunięciu zmętniałych soczewek, będzie można zobaczyć czy na dnie oka nie dzieje się nic złego, co mogłoby powodować niedowidzenie! Przypominam jednak, że trzeba pamiętać o tym, że psom nie wszczepia się zazwyczaj soczewek w miejsce "zmętniałej" soczewki, a więc nigdy nie będą widziały nawet po operacji idealnie (choć to chyba jest kwestia subiektywnej oceny człowieka, bo pewnie pies nie jest w stanie ocenić, jak widział jako szczenior kilka lat temu) Niezależnie od wszystkiego Ciapul się wybudza obecnie, a chyba bardziej już teraz budzi. Trzymajcie kciuki Jakby nie było będzie lepiej teraz!
  7. Przejdźmy jednak do sedna dzisiejszego dnia: Ciapulek był dzisiaj operowany!!!!!!!!!!!!! Oj! Dał mi popalić w kwestii przygotowania do zabiegu! Krople, które szczypały – oznaczają dla mnie podrapane całe przedramiona! Daliśmy jednak radę z wetem bez zbyt wczesnej pacyfikacji! Tak sobie Ciapek padł po pierwszej premedykacji tuż przed operacją…........ Jak terrier dzielnie walczył z tym czymś dziwnym co się z nim dzieje, a więc chodził, chodził i …............ nagle tak jak stał, tak padł, a jak padł widać na zdjęciu ;) [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/343/21a85626682c274fmed.jpg[/IMG][/URL] Sam zabieg [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/340/dc90d9218b908115med.jpg[/IMG][/URL] No i poza zabiegu – kaganiec założony z powodu wybudzania, dla bezpieczeństwa psa głównie, bo do ludzi nie ma prób groźnej agresji [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/d58dc902a4118230med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/355/a8783fe0946a0e40med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/a19be1cc4d895838med.jpg[/IMG][/URL]
  8. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/359/62d0ad0d3764fc14med.jpg[/IMG][/URL] A teraz hicior dzisiejszego dnia!!!!! Chodzenie Ciapko - Chrapka po schodach samodzielne – na razie foty zrobione tylko na zewnątrz : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/359/98f1b9c8f7d0f820med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/359/4b3a0a588695ebf8med.jpg[/IMG][/URL] Usłyszał psią aferę za płotem kilkadziesiąt metrów dalej i w te pędy ruszył za odgłosami (typowy kerrak ;) ) Psia afera nie może przecież się obyć bez kerraka hehe [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/336/7c51275f16887b98med.jpg[/IMG][/URL]
  9. Jak co dzień, zaznaczyl teren w tym samym miejscu – jak widać [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/343/c1df7418b4c2622emed.jpg[/IMG][/URL] i podąża dalej …......... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/355/3974464f07d169ffmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/aef74024e52d00b7med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/340/4eee5597a986279amed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/355/3e93b28f0434b0b7med.jpg[/IMG][/URL]
  10. [quote name='haliza']Tak lubię czytać Wasze opisy o Ciapku (pomijając te części o hodowcach brrrr....) teriery to moja miłość eh....bardzo trzymam za niego kciuki.....[/QUOTE] Hehe - nic specjalnego tego te opisy - to rzeczywistość :-( Ale jak lubisz poczytać to sobie możesz i popatrzeć, bo ................ .............. od dzisiaj mam w końcu dobry aparat na kilka dni pożyczony z firmy - mój się nie odnalazł wciąż ;(! Mogę pokazać Ciapka, choć nie idealnie, bo jeszcze sobie nie przypomniałam, jak dokładnie ten aparat obsługiwać! Ale wygląda nasz dzień mniej więcej tak, kiedy jesteśmy na świeżym powietrzu: Ciapek podąża samodzielnie na kontrolę budowy ;) : [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/359/54f77edfdba15eebmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/336/2dd43c713da31fd6med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/355/f0550836004595fcmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/336/f736808a263402a5med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/355/321505d33014f75amed.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='zuza1954']Pani Asia ma rację- zero tolerancji dla tych którzy zawiedli- szczególnie w sprawach żywych zwierząt(np. psów).Majaa możemy sobie podać ręce. Ostatnio miałam trochę podobną sprawę. Niedosyć, że uratowałyśmy z koleżanką psa przed schroniskiem, albo nie wiadomo jeszcze przed czymś gorszym zarzucono nam podrzucenie psa Fundacji.Fundacja oddając psa do DT w którym były problemy z psem, ale takie normalne wynikające ze zmiany otoczenia, miejsca no i wieku (1,5 roku)- na które po prostu trzeba czasu ) zaproponowała w pewnym momencie umieszczenie tego psa w swoim schronisko.Oczywiście piszę to w bardzo,bardzo wielkim skrócie. I co Ty na to? Dla mnie to kuriozum.[/QUOTE] Dobrze (w tej akurat sytuacji), że psy nie czytają forum, bo mojej Aśce mogłoby się poprzewracać w głowie totalnie - już mówią o niej "Pani Asia" :crazyeye::evil_lol::crazyeye::evil_lol: to co będzie za rok?! :cool3::cool3: ;) Brzmi kuriozalnie, ale mam nadzieję, że to przynajmniej była fundacja, która miała schronisko porządne w miarę, a nie taką umieralnię, jak w Kielcach ! A co do zarzucania - no cóż zawsze znajdą się oszołomy na każdym etapie i zakresie działania. Wiem to, doznałam na własnej skórze, jak boli i ilenerwów kosztuje W kwestii zwierząt i im pomaganiu ludzie mają u mnie tylko dwie próby pierwszą i ostatnią, a potem, po rehabilitacji, której się dopominają, drugą. Druga nie wypala - nie mam żadnych nadziei i złudzeń! Ciapulandia jest niemożliwy! W domu nie ma z nim problemu, ale jak zostanie na budowie beze mnie musi pojęczeć, ale ewidentnie dla zasady, bo maksymalnie ok. minuty! Dzisiaj pobił rekord spania/czystości! Zalecenie lekarskie dla mnie było - wyleż do ostatniej minuty, jeśli nie możesz zalec na min. dwa - trzy dni. (blisko zapalenia płuc) Więc się marnowałam w wyrku, wisząc od 8mej na telefonie. Ciapek dopóki nie usłyszał, że nie wstałam o 12 :crazyeye::crazyeye: (jak ja bym tak chciała wstawać codziennie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, byle telefony nie dzwoniły:cool3::cool3::cool3:), a kręcił się po pokoju, bo go słyszeliśmy, nie chciał wyjść na spacer - mąż miał podejścia trzy do wyprowadzenia Ciapka na spacer: o 5.30, 8.30 i 10.00 - bez rezultatu
  12. Dobre wieści!!!! Super ten mały brzdąc jest!
  13. Agnieszka24 masz 2 PW pisane na szybko - nie złapałam od razu, że to cudeńko, że psiak jest aktualnie w Kielcach (sorry) :oops: Kasa na szczeniorki poszła niedawno ............
  14. [quote name='eneda']Majaa to mogę liczyć na Twoją obecność w czwartek??[/QUOTE] Eneda - masz maila W SKRÓCIE - jak trzeba to będę! Jak nie to zgadzam się na wszelkie działania na 1 - 2 XI i będę w nich uczestniczyć
  15. [quote name='eneda']Moim zdaniem należy przejść ze zniczami od dworca do pomnika a potem pod schronisko i tam całą noc.....kto się pisze????????????????????????[/QUOTE] Podoba mi się ten pomysł ! Jeśli to ma być noc z 1/2 listopada, to jestem napewno ! W ramach dowcipu i tego jak rodzi się plotka donoszę: - dzisiaj usłyszalam na powitanie od moich współpracowników kieleckich, w tonie, którego się na początku trochę wystraszyłam: "Ładnie to tak ludzi do grobu prowadzić?" (każdy z Nich mógły być moim Ojcem) i tu nastąpił wywód pod tytułem: ich "pełna zabawa" z tego co mówią i jak to "moje koleżanki i ja też" doprowadziłyśmy do zawału nie-panią kierownik schronu, po którym to zawale, powstała z dnia na dzień" Ich cynizm powiązany z realną oceną sytuacji, to było BINGO! Żałuję, że tego nie nagrałam, ale się tego nie spodziewałam! Cieszę się jednak, że ludzie na poziomie, oceniają sytuację wg jej powagi, mimo wykazywanej dozy dowcipu, ignorancji oraz wielkiej dozy cynizmu! Mają również, jak się przekonałam dzisiaj, czas i serce by śledzić losy kieleckiego shronu! Budujące!!!!!
  16. [quote name='elaja']Majaa , a jesteś pewna ,że jeszcze mu szukasz domu ? To żart - oczywiście wiem ,że szukasz.Zaglądałam na wątek Ciapka w grIII i jestem wstrząśnięta odzewem - no ale trudno żeby 'arystokracja" się losem kundla przejęła, Ciapek medalami i tytułami się nie pochwali.[/QUOTE] Hehe! Ja nie jestem pewna, ale moja Aśka upewnia mnie w tym na codzień - jest jeszcze bardziej uparta niż ja, wg idei "Zero tolerancji dla tych, którzy zawiedli" Tylko ja konkretnie wskazuję przeciwnika, a Aśka rozciąga na większą grupę .......... niestety ;( [quote name='elaja']Zaglądałam na wątek Ciapka w grIII i jestem wstrząśnięta odzewem - no ale trudno żeby 'arystokracja" się losem kundla przejęła, Ciapek medalami i tytułami się nie pochwali.[/QUOTE] No cóż ........ Nie byłam tam ostatnio, ale mogę się założyć, że miałam rację ................. nikt się nie zainteresuje! i to dlatego właśnie zaprzestałam hodowli psów ........... Nie odpowiada mi zadufanie i zaślepienie tego światka i nie dotyczy to ani KBT, ani III grupy. Buntowałam się wcześniej przeciwko dziwnym praktykom związku, ale pełny mój bunt prawdziwy rozpoczął się w momencie, kiedy rozdmuchana była na cała Polskę kwestia "smalcowni" psiej w Białce w schronisku "gminnym" a skąd wyciągneliśmy ONka z tatuażem. Przeszłam wówczas szkołę, jak należy traktować ZKwP i jak hodowców, ale to bardzo długa historia - w skrócie powiem tylko, że odczytanie tatuażu dawało tylko możliwości ustalenia dwóch hodowców - to była kwestia ostatniej cyfry i to detalu w tej cyfrze. I tak się złożyło, że jeden to "potentat" na Polskę, a drugi wycofał się z hodowli. Od pierwszego dostałam joby pt "co mnie ten pies obchodzi, a dokumentów sprzedaży nie mam" - wówczas nie trzeba było ich mieć, a drugi nie będąc pewnym wciąż, że to pies z Jego hodowli, powiedział konkretnie:"Wycofałem się z hodowli kilka lat temu, ale oczywiście poszukam odpowiedzialnych za to osób, ale jak Pani sobie nie poradzi ze znalezieniem domu dla Psa, proszę do mnie dzwonić. Nie mam obecnie warunków (tu nastąpiło racjonalne określenie okoliczności) , ale napewno od teraz będę myśleć" Drugi eks - hodowca dzwonił do mnie potem kilka razy śledząc losy psa, wciąż nie będąc pewnym, że to pies z jego hodowli! Psiak znalazł super domek! Szczerze to jestem troszeczkę jednak zdziwiona, że nikt z KBT nie zainteresował się Ciapkiem, albowiem akurat o pewnej części z tych hodowców miałam pozytywne zdanie - wiedziałam, że kiedyś już było info o KBT z klatki i zadziałało na kilka osób!
  17. hmmmm ........ rewelacyjne podejście ........... bez udziału mediów czego by nie tknął .....
  18. [quote name='eneda']Mamy każdego psa jutro sfotografować i opisać - to nam obiecano.[/QUOTE] 1. Próbujcie za wszelką cenę opisać i sfotografować i psa, i ........... jego dokumentację pobytu w schronie! Nie powielcie mojego/naszego błędu z Białki, kiedy rzucono mi kupe książeczek na koniec takiego spisu ............... Jednego psa mogliśmy wówczas do tego dopasować, co było w książeczce - to był prawie dalmatyńczyk! 2. Jutro do ok. 14 tej mogę Wam pomóc tylko dajcie znać odpowiednio wcześniej, czyli przed 8-mą, abym zdązyła dojechać!
  19. Kontyuuję serię ;) z życia obecnego Ciapka: Ciapul miał ostatnio "odjazd" pt. "TY I TYLKO TY" - zawsze, wciąż i bez przerwy "Bądź". Miałyśmy z elaja podejrzenia, że to może być lęk separacyjny lub jego początek, ale to był po prostu foch i rozpusta! Dzisiejszy dzień to pokazał ewidentnie! specjalnie sprowokowalam taką senną niedzielę dla testów na Ciapulandii. Nie twierdzę, że nie ryknęłam na Ciapulę ani razu w ciągu ostatnich dni, bo zdarzyło mi się to w trakcie jego pobytu u mnie już 5 razy - 2 razy jak zwiewał z terenu budowy ( i tu sukces 50%, raz zaiwaniałam za nim bardzo szybko) i 3 razy na jego jęczenie z powodu zamknięcia! (i tu 100% sukcesu). Jestem dziś pewna, że ten cwaniak próbuje wszystkich po kolei i wyczuwa granice, jak każdy terrier! Dzisiejszy smętny dzień skończył się dla nas wszystkim siedzeniem we wlasnych "posłaniach" - Ja ledwie dycham, Aśce w to graj, bo z pańcią w wyrku leży, Ciapula wyprowadzany co min. 8 godzin (celowe działanie) Nie było problemu! Jęknął chyba raz, kiedy ............... usłyszał, że Aśka się wita radośnie z moim TZ. Skończył osię jęczenie, drapanie w drzwi po moim wyjściu. Ciapul idzie spać, po prostu ! Myślałam, że choć wieczorem ożyje po calym dniu przespanym - pobawił się trochę ze mną, popieszczochał i ............... poszedł spaaaać! Znów !!!! Teraz już wiem, że jest to pies do adopcji bez szczególnych wymagań! Nie pochwaliłam się jeszcze, że Ciapula schodzi przez dwie kondygnacje po ciemnych schodach. Nauczył się b.szybko "Stój! Schody!"
  20. [quote name='haliza']Coś brak decyzji od Majii :eviltong:[/QUOTE] Majaa nie nadąża ostatnio za własnym cieniem ..... a Ciapulandia spowolnia mój rytm dnia ostatnio, co podobno jest dobrym objawem, tak przynajmniej twierdzi mój TZ! Ciapek reaguje b. dobrze na wszystkie imiona zaczynające się na "CIA" Więc nowa rodzina będzie miała pole do popisu (ograniczone, bo ograniczone, ale zawsze):evil_lol: Byle ją znalazł!! Z Życia obecnego Ciapka: Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że wychowany przy zwierzętach czterolatek nie jest w stanie Ciapka pokonać w kwestii sprowokowania go do agresji w żadnej ........ Problemem Ciapka (oczywistym dla nas dorosłych, z racji na zaawansowane jego niedowidzenie) jest nie nadążanie w zabawie "w ganianie'. Po pięknym ;) wykładzie mały człowiek zwolnił i relacje sam czterolatek naprawił z Ciapkiem, bo zrezygnowany Ciapek po znoszeniu tulenia się, ciągnięciu za ogon (cytuje małego "Maka": Aisa takiego krótkiego nie ma!) i wielu innych zabawach, kiedy nie był w stanie czterolatka dogonić po prostu padł! Wystarczyło wówczas, aby mały człowieczek podszedł do śpiącego psa (mnie serce zamierało, jak pies zareaguje, ale Rodzice tak zadecydowali, a ja nie miałam podstaw do tego, żeby powiedzieć stanowcze NIE), pomiział go delikatnie po mordzie i powiedział: a"Wstań ploszę i pobaw się jesce ze mną, nie będę juz tak sybko uciekał" No i się .......... bawili, póki nie padli obaj :evil_lol:
  21. [quote name='Pies Wolny']Dziewczyny spokojnie please. To nie była żadna [B]tajna[/B] policja, tylko chłopaki z dochodzeniówki, a oni nie mają obowiązku jak prewencja chodzić na codzień i na każde wyjście w miasto w służbowych szmatach.[/QUOTE] Ależ ja jestem spokojna od początku :). Nie tylko dochodzeniówka nie ma obowiązku chodzić na codzień w służbowych szmatach!!!! Ale mogę się założyć, że to jednak nie była reprezentacja dochodzeniówki ........... ;) - co ma jednak małe znaczenie w tym momencie! A na spokój mrs.ka nigdy nie licz ;) I pewnie się podpisze ona sama pod tym, co napisałam - ten "typ" tak ma ;) [quote name='Pies Wolny']Ponadto, to że przyjechali później, po tzw. odboju grupy to dowód na profesjonalne działanie. Skąd mogli przewidzieć stan emocji grupy, przeczekali, przerzedziło się i wleźli. Racja w tym, że należało dyżurować w składzie tzw. reprezentatywnym i nawoływać resztę gdy się pojawili ponownie. Faktycznie są pewne zasady 'robienia' takich imprez. Jednak nie od razu Rzym ..... uważam pikietę za sukces kieleckich i nie tylko samurajów.[/QUOTE] Jest to niewątpliwie sukces !!!!!! Wszyscy (?) wiemy, że interwencja musiała mieć miejsce. Przeczekanie było sposobem na próbę "utarcia nosa"! Stan emocji grupy można było napewno przewidzieć 6ciu (a nawet niech będzie, że 4-ech) policjantów + straż miejska na grupę kilkudziesięciu osób (zakładam, że pojechały tam dobrze przeszkolone osoby). No proszę Cię! BARDZO BARDZO ŻAŁUJĘ, że obowiązki słuużbowe nie pozwoliły mi być w sobotę pod schronem osobiście :placz::placz::placz::placz: [quote name='Pies Wolny']Trzeba to powtarzać z rozmysłem i znienacka, ale rozważnie.[/QUOTE] Owszem, ale każda taka akcja w przyszłości powinna mieć planów awaryjnych kilka na zasadzie, "bo się może zdarzyć"......... [quote name='Pies Wolny']Natomiast co do wiedzy nt. zamiarów organizowania pikiety. Wiedziało o tym bardzo dużo ludzi więc dostało się i do TVN. To dobrze. Pytanie kiedy i jak to pokażą. [/QUOTE] Pytanie kiedy i jak to pokażą jest bardzo dobre ?! Co do organizacji i pomysłodawcy akcji - odsyłam do mojego postu cytowanego powyżej !
  22. [quote name='mrs.ka']chyba nie doceniacie przeciwnika , dla mnie to była zwykła prowokacja z zamiarem osłabienia Waszej wiarygodności. Nie rozumiem ,tajna policja była obecna od początku czyli ktoś musiał ich zawiadomić ,że będzie taka akcja. TVN przez przypadek też się tam nie znalazł i wiadomo czyj to był pomysł. Poczekali aż się "tłum" rozejdzie i wykonali swoje zadanie zgodnie z regulaminem.Nigdzie nie ma określonego czasu na interwencje i to był ten haczyk. [/QUOTE] Toż to oczywiste.........., zresztą to samo napisałam dzisiejszej nocy ..... [quote name='Majaa']"Tajniacy" nie przyjechali znikąd i bez powodu - wiedzieli doskonale po co jadą i dlaczego, (......) ale moim zdaniem i tak na składanie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa/zeznań trzeba było pojechać z kamerą, jeśli [B]to właśnie tvn sprowokował tą akcję [/B]i z tą również kamerą powinnien siedzieć na komendzie czy komisariacie dotąd, dopóki nie ruszą interwencji.[/QUOTE] Cała "konspira" wcześniejsza nie miała sensu, bo podejrzewałam od początku, że było zgłoszenie oficjalne "protestu" Zobaczymy, jaki to wszystko będzie miało dalszy przebieg OBY JAK NAJLEPSZY DLA ZWIERZĄT !!!! I wszystkich organizacji zaangażowanych w walkę z tym schronem!
  23. [quote name='andzia69']nawet policja była tajna i się dopiero ujawniła jak dziewczyny zadzwoniły z prośba o interwencje...to o czym my mówimy? byłyśmy pod obserwacją tajniaków!!![/QUOTE] "Tajniacy" nie przyjechali znikąd i bez powodu - wiedzieli doskonale po co jadą i dlaczego, a że się ujawnili pozostawię bez komentarza, bo nie znam do końca okoliczności! Wczoraj napisałam: [quote name='Majaa']Konsultowałam to, co teraz napiszę z kilkoma policjantami różnych szczebli, a właściwie to jest Ich zdanie (chyba, że o czymś nie wiemy, tj np. zakaz wstępu grożący wybuchem lub epidemią itp. ustanowiony np. przez Sanepid, ale wówczas wstęp mieliby zawsze policjanci tylko odpowiednio zabezpieczeni do sytuacji): "Doopki, a nie policjanci" [/QUOTE] Nie podejrzewałam jednak pisząc to, że "chyba, że o czymś nie wiemy" stanie się faktem! Nikomu, nawet TZ, nie wspomniałam o dzisiejszej "akcji"! [quote name='andzia69']kazali złożyć zawiadomienie o podejrzeniu itp, itd - dziewczyny pojechały na policję - bo na miejscu to nie można![/QUOTE] Powiedzieli więc Ci to samo, co ja, kiedy dzwoniłaś – konsultowałam to na szybko z kilkoma doświadczonymi inspektorami TOZ-u. Jak nie chcą udzielić asysty złóż zawiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa w danym momencie [quote name='andzia69']i nie było ich z półtorej godziny...po czym przyjechały i...od tego momentu nikt nie odbierał telefonu! ani 997, ani112, ani komenda, gdzie składano te durne zeznania!!!nikt!!![/QUOTE] I to jest podstawa do złożenia skargi .. choć da mnie brzmi to jednak, jak naciąganie - nie wierzę, że np. 10 osób równocześnie dzwoniących nie mogło się nie dodzwonić pod nr alarmowy (przypominam 112 łączy do straży pożarnej!), ale moim zdaniem i tak na składanie zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa/zeznań trzeba było pojechać z kamerą, jeśli to właśnie tvn sprowokował tą akcję i z tą również kamerą powinnien siedzieć na komendzie czy komisariacie dotąd, dopóki nie ruszą interwencji. Policja mogła to ruszyć ......... ale każdy dba o własny stołek, a każde wybory samorządowe od lat (czytaj: od zawsze) łączyły się i nie mam wątpliwości co do tego, że łączyć się będą nadal, z wymianą tzw. najważniejszych w każdej instytucji państwowej! Smutne, ale prawdziwe!!!! I już ;)!!!!!!!
  24. [quote name='Odi']Najlepszym programem na temat zarówno zarabiania na psach, jak i łamania praw zwierząt był reportaż o Dyminach zrobiony przez Celownik i jeśli ktoś ma to ciągnąć to tylko ludzie z Celownika. Dziennikarka zadawała inteligentne i celne pytania, jak przystało na CELOWNIK właśnie. LUDZIE - TRZEBA POPROSIĆ CELOWNIK O KOLEJNY REPORTAŻ![/QUOTE] Pewnie masz rację W kwestii zarabiania na psach przez ubiegłe lata, jakoś tak się składa. że ............ ;) dziwnym trafem PUK 4go lutego tego roku wykreslił ze swej działalności cyt: " 01.42 Z Dzialalność usługową związana z chowem i hodowlą zwierząt"
  25. [quote name='kahoona']Mimo dwukrotnych prób wejścia do schroniska - nikt nie zostal wpuszczony ( mimo obecności policji) [/QUOTE] Czegoś nie rozumiem - jak to nikt nie został wpuszczony????? A co policja na to? Konsultowałam to, co teraz napiszę z kilkoma policjantami różnych szczebli, a właściwie to jest Ich zdanie (chyba, że o czymś nie wiemy, tj np. zakaz wstępu grożący wybuchem lub epidemią itp. ustanowiony np. przez Sanepid, ale wówczas wstęp mieliby zawsze policjanci tylko odpowiednio zabezpieczeni do sytuacji): "Doopki, a nie policjanci" [quote name='kahoona']; w schronisku był p.Klikowicz i to on wydal taką decyzję; wywieszono kartki: schronisko nieczynne oraz zakaz fotografowania [/QUOTE] A kim dla mnie np. jest p. Klikowicz, czy inny p. Iksiński wraz z ich kartkami, karteczkami, decyzjami, tudzież nawet plakatami? Kim są dla policji? Kiedyś przerabiałam taką akcję z policją - nie wejdą na interwencję, bo się boją, bo ............ de facto - nie znają ustawy, która nakazuje im asystę w takich sytuacjach!! Bardzo szybko ich przeszkoliłam w zakresie ustawy o ochronie zwierząt, a potem bardzo szybko zmusilam do ogarnięcia się w kwestii hierarchii ich wewnętrznej - zaznaczam, że przez ułamek sekundy nie powołałam się na żadne kontakty prywatno - towarzysko - małżeńskie z policjantami (takie mam zasady i już!) Za 15 minut miałam asystę, więc czegoś nie rozumiem! Prawo jest w tym kraju goofniane w zakresie ochrony zwierząt to fakt, ale można egzekwować skutecznie, chociaż to co nawet tak beznadziejne i dziurawe prawo dokładnie określiło [quote name='kahoona']; w schronisku trwają bardzo gorączkowe prace budowlane; istnieje podejrzenie - graniczące nieomal z pewnością,że pod wylanym betonem usiłuje się ukryć zwłoki psów; w związku z powyższych w poniedziałek składamy zawiadomienie do prokuratuty przeciwko PUK- owi ( Solecki, Klikowicz) i Khier o ukrywanie dowodów przestępstw, mataczenie, oraz łamanie ustawy o ochronie zwierzat art.33. wraz z wnioskiem o wydanie nakazu przeszukania terenu schroniska i terenu obok schromniska ( tuż za ogrodzeniem) . jest także zapowiedź,że ani jutro, ani w niedzielę nikt z organizacji prozwierzęcych nie zostanie wpuszczony na teren schroniska; jeśli chodzi o odwiedzających wchodzić może tylko 1 osoba, aparat fotograficzny musi oddać na czas pobytu w schronisku i oprowadzać tę osobę będzie "schroniskowy kapuś" [/QUOTE] Te prace budowlane to jest temat, który od kilku dni nie daje mi spokoju............ Nie jestem pewna czy powinnam pisać o tym tutaj, ale Andzia69 mi kazała ;) choć wiem, że "Ameryki nie odkryłam". Mam wiele obaw z tym tematem związanych. To wszystko nie trzyma się tzw. "koopy" PUK ma nie przystępować do konkursu/przetargu, miasto też nie przejmie tego dobytku w zarządzanie, zwłaszcza w obecnej sytuacji, prace budowlane trwają .......... To, co napiszę teraz może zabrzmieć bardzo źle dla wielu, ale mam nadzieję, że jest tak jak podejrzewacie - beton ma ukryć zbrodnie przeszłości. Moje obawy skierowane są jednak w inną stronę - czy w tej absurdalnej ekonomicznie sytacji, kiedy i miasto, i PUK nie powinny nawet grosza inwestować w schronisko, ten cały plac budowy, inwestycje zwane nowymi kojcami lub spacerniakiem, lub jak się komu podoba, nie są zwykłym nakierunkowywaniem na tzw."minę" organizacji prozwierzęcych Pamiętajmy - tonący brzytwy się trzyma [quote name='kahoona']p.s. podczas drugiej próby wejścia do schroniska Klikowicz osobiście podszedł do bramy i powiedzial,że nie może nikogo wpuścić, ponieważ panie ze schroniska dostały histerii i musi wezwać pogotowie; sprawdziliśmy - żadnego wezwania karetki do schroniska NIE BYŁO ![/QUOTE] I to niestety potwierdza mój tok rozumowania ;(
×
×
  • Create New...