-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
[quote name='andzia69']jak to jak mogą...oglądali, mieli kontakt kiedykolwiek i im sie to nie podoba - i tyle! każdy moze wyrazić przecież swoje zdanie ;) Majaa - zbieraj;) im więcej tym lepiej :p przecież w sprawach o mordowanie zwierzaków gdziekolwiek indziej (foki, psiaki z Chin, Ukrainy itd) podpisują ludzie petycje z całego świata - niby nie u nich to się dzieje...ale na to się nie godzą...[/QUOTE] mało czasu, ale bym dyskutowala, z Twoją teorią, ale zmieniam mieszkańcy Kielc na mieszkańcy województwa świętokrzyskiego [quote name='wilczka']umowy sa,tylko slowne a pieniadze z gmin ida nie zwierzaki tylko w kopercie w kieszen-tak to pewnie dziala[/QUOTE] Widzę, że wiesz dużo więcej niż ja, choć od lat w tym siedzę (i bezpośrednio i pośrednio). Napisz tylko proszę, kto w czyjej kopercie siedzi, jeśli wiesz to napewno! A najlepiej tego nie pisz, tylko po prostu zgłoś do prokuratury! a tak poważnie istnieją umowy międzygminne (kwestia ich jakości prawnej) dla większości gmin z województwa ze schronem w Dyminach!
-
[quote name='Ada-jeje']Majaa schronisko znajduje sie na terenie gminy Kielc, i to w tym schronisku morduje sie zwierzeta, nawet jesli tam rowniez sa psy z innych gmin, (zreszta bezprawnie). Nalezalo by sprawdzic jakie umowy maja podpisane gminy z ktorych odlawiane psy trafiaja do Dymin.[/QUOTE] Moje pytanie nie było bezzasadne .......... Żadna z tych gmin nie ma umowy ze schroniskiem w Dyminach .............
-
[quote name='andzia69']jakie psiaki z Końskich?:crazyeye: Wilczka - czytaj dokładnie....to były psiaki z gminy Suchedniów albo Skarżyska....[/QUOTE] Już wiem, że z Suchedniowa na 90 % nie były! [quote name='Odi']Wilczka, robisz bardzo dobrą robotę zbierając podpisy. Widzę, że Eneda się włączyła. Świetnie - im więcej Osób, tym lepiej. Ja bardzo chętnie pozbieram podpisy pod konkretną i rzetelną petycją [B]Petycja musi być konkretna i musi zawierać postulaty konkretnych zmian. Petycja musi być odczytana na konferencji przez przedstawiciela z sali, po czym musi być oficjalnie wręczona prezydentowi Kielc lub urzędnikowi, który reprezentuje na konferencji Urząd Miasta Kielce. To musi być rozegrane porządnie, żadne tam cacy, cacy, tylko ostro BUCH PO GLACY! To nie jest kwestia poruszenia czyichś serc złą dolą bezdomniaków w kieleckim schronie. Nie jest istotne, czy prezydent i inni urzędnicy lubią zwierzątka. Istotne jest, że władza wybrana w powszechnych wyborach ma przestrzegać i stosować w praktyce obowiązujące w Polsce prawo. To jest istotne - wyegzekwowanie od urzędników stosowania w praktyce istniejących przepisów prawa. Prawo w Polsce jest. Trzeba je stosować. Jest demokracja i trzeba wreszcie zmienić nastawienie. Trzeba urzędnikowi jasno i wyraźnie pokazać, gdzie jest jego miejsce i jaka jest jego powinność. Urzędnik występuje w roli służebnej wobec obywateli.[/B] Dlaczego w innych dziedzinach życia społecznego, gospodarki ect. prawo nie jest tak nagminnie łamane, jak w stosunku do zwierząt bezdomnych przez włodarzy gmin? Dzieje się tak, gdyż w innych dziedzinach ludzie walczą o stosowanie prawa , gdyż walczą o swoje osobiste prywatne interesy. Natomiast sprawy zwierząt nikogo nie obchodzą na tyle, aby poświęcać na to własny czas, energię, forsę, a jeśli już obchodzą to jedynie w kontekście ile można na tym interesie zarobić do własnej kieszeni. Oto moja propozycja petycji:[/QUOTE] Ta propozycja petycji mi się bardzo podoba z dwiema uwagami: 1. Schron w Dyminach obsługuje większość gmin w woj. świętokrzyskim, więc nie możemy pisać "my mieszkańcy Kielc" 2. (nie wiem, jak to ugryźć "prawnie") Jak mieszkańcy np. Starachowic, Ostrowca Św., Skarżyska, mogliby się pod tą petycją podpisać, jako mieszkańcy gmin "nieobsługiwanych od lat" przez kielecki schron?
-
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź....... i informacje telefoniczne :) Kombinuję, co mogę zrobić ;)
-
[quote name='Magda & Zicko'] miejmy nadzieję,że wyleczy jej się oko, ale dziurkę w nim ma. Oczy ma zakrapiane 2 razy dziennie + sporo razy w ciągu dnia sztucznymi łzami.[/QUOTE] Co to znaczy, że "dziurkę w nim ma"? Drugie oko, jak rozumiem to to z zaćmą, nie ma podawanych kropel Które "sztuczne łzy" stosujecie? Jeśli Ci to choć trochę ulży, choć finansowo, w opiece nad sunią, to mogę przesłać Ci kilka opakowań. Podaj proszę tylko adres wysyłki. Jeśli się orientowałaś w cenie zabiegów okulistycznych u psów, podaj mi proszę przykladowe ceny zabiegów na Waszym terenie - wiem, że W-wa i Kraków zdzierają nierzeciętnie
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
Majaa replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuza1954']Ojej:-( skojarzyłam z zaćmą ludzką. Ale może jednak się uda.[/QUOTE] Bardzo dobrze Ci się skojarzyło. Oko psie jest drugie w kolejności podobieństwa do ludzkiego, zaraz po świńskim. U ludzi niestety też nie zawsze wiadomo co pod zaawansowaną zaćmą się ukrywa! [quote name='zuza1954'] Tak... ludzie też sobie świetnie radzą tylko co to za życie jak się nic nie widzi.[/QUOTE] Wystarczy kilka razy wysłuchać osób 1 - 2 dni po operacji zaćmy, kiedy mówią, że widzą np.: każdy kurz, albo pytają rodziny, kiedy zmienili meble, a de facto mebli nie zmieniali od przynajniej 5 lat. [quote name='zuza1954']Oczywiście zaraz mówią że psy mają lepsze nosy niż ludzie. Tak tylko jeszcze raz powtarzam ... co to za życie? jaki jego komfort? A jeszcze jak są wyrzucane na pastwę losu tio jak to komentować? Nie ma na to komentarza. Dla mnie to draństwo -delikatnie mówiąc:mad:[/QUOTE] Ludzi wyrzucają lub ignorują w takich sytuacjach najbliżsi, a naoglądam się takich akcji na codzień [quote name='zuza1954']Co to za pomysł? ! ZdradźJeśli będę miała możliwości to pomogę.Ale wracając do Ciapka może jednak się uda :lol:[/QUOTE] Mam taką nadzieję, że się uda .... przynajmniej z tym jednym okiem! Pomysłu nie mogę zdradzić na forum publicznym ....... Zuza A Tak poza tematem znasz Klinikę Bemowo? -
Przypominam się ;)
-
Niejesstem w stanie czasowo przebrnąć przez wątek Wizusika .... Możecie mi przyblizyć jego historię, a szczególnie problem z widzeniem ............
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
Majaa replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='zuza1954'] B.się ciesze,że będzie widział.[/QUOTE] Niestety zasmucę Cię zuza1954 Operacja zaćmy nie gwarantuje odzyskania widzenia! Nikt nie wie, co pod całkowicie zmętniałą soczewką, będzie się ukrywać, a tego nie da się dojrzeć nawet przy wziernikowaniu ...... trochę może pomóc usg ........... Bardzo mi się podoba Wasza rozmowa - świat byłby piękny, gdyby tylko takie dyskusje miały miejsce! Zobaczcie jednak nasz regionalny problem [URL]http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/celownik/wideo/29092010-1725/2722091[/URL] Zuza - Ty się zajmujesz psami, głównie niewidomymi, w Warszawie? Przyszedł mi szalony pomysł do głowy, ale do zrealizowania, jak najbardziej! -
[quote name='ewab']Dziś w schronisku malują kraty. Psów z boksów nie wolno wyprowadzać więc chodzą pomalowane z niebieskimi nosami:(. [/QUOTE] Szaleństwo po prostu..........(ja nie wiem jak oni to ogarniają ;) ) Ale to jest właśnie bardzo prawidłowa reakcja na fakt wizyty kamer z tv publicznej, bo a nuż się zdarzy tak, że w ślad za nią może przyjadą kolejne, a nie daj Boże, niepubliczne a kraty, w pierwszym filmie wypadły źle, a w kolejnych będą ładnie wyglądały! pani (małe p.) kierownik tak trzymać! Ja już nie wiem jak reagować - ratuje mnie tylko cynizm, ignorancja i ubaw przez łzy! ;(
-
[quote name='ewab']Tego nie wiem. Psy zostały przywiezione przez Staż Miejską(???) ze Skarżyska lub Suchedniowa. Jutro Wam mogę napisać coś więcej. Psy były zabrane od jakiegoś gościa, który podobno trzymał je przywiązane do... lodówki.[/QUOTE] Pewnie jednak byłato Straż Pożarna (domysły) Znam trochę sytuację i w Suchedniowie i Skarżysku Przywiązane do lodówki ............. no proszę, mało mamy atrakcji na tym wątku ? No to jak tak ;) to dorzucę 3 grosze ze Starachowic, ale tylko informacyjnie, na razie - może ktoś zauważy, zapamięta i w razie "potrzeby na już" będzie mógł pomóc: Po krótce - zmarła nagle osoba - lekarka w wieku ok. 50 lat. Zwierzętolubna to napewno, ale raczej nieodpowiedzialnie opiekująca się zwierzakami. Wypośrodkowuję z informacji jakie do mnie i innych zaufanych osób dotarły: Na podworku zostało wg różnych źródeł ok. 10 psów (w tym 3-4 szczeniaki, chore, z przykurczem łap) oraz ok. ~ 15 - 20 kotów Niby ktoś się tym problemem zajął, a później zaczynją się rozpaczliwe dyskusje ............. Na razie nie było oficjalnego zgłoszenia, a kupa oszołomów i osób przypadkowych mniej lub bardziej się nimi zajmuje, ale jak znam życie padnie na mnie lub mrs.ka
-
[quote name='ewab']Dziekuję Wam za gotowość do podjęcia rękawicy. Myślę, że tym razem damy radę. We wtorek w Urzędzie Wojewódzkim jest konferencja poświęcona sytuacji w schronisku. Będą: przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP p. Karina Schwerzlner, politycy różnych opcji, media ogólnopolskie i regionalne. 14 psów do hoteliku, a nie do schroniska, skierowała gmina Suchedniów. Myślę, że inne gminy pójdą tym śladem.[/QUOTE] Ewab .... to nie my podejmujemy rękawicę ;) My dorzucamy kolejne. Oni na razie niez podjęli nawet małego palca z tej naszej biednej wystrzępionej rękawicy!!!! A wiesz kto (wydział) lub która instytucja urzędozależna w Suchedniowie odpowiada za to?
-
[quote name='ewab']Majaa to nie był powiatowy. To wypowiadał się zastępca wojewódzkiego. Pewnie też wiedział...[/QUOTE] Też miałam wątpliwość pisząc, czy powiatowy, czy wojewódzki, ale przy necie u mnie w domu zajęłoby to godzinę, aby znów zbuforować material i sprawdzić podpis, a i tak wszyscy zorientowani wiedzą, o co chodzi A że wiedzieli wszyscy, którzy wiedzieć powinni, to chyba nikt kto "w tym siedzi" nie ma wątpliwości ............ :-(:-(:-(
-
Obejrzałam właśnie ......... Żenujące wypowiedzi pani (przez małe p.) kierownik i niestety jeszcze gorsze powiatowego lekarza wet (gdzie on był? u sąsiada? Teraz widzę, jak bardzo źle się stało, że Viva i OTOZ nie pociągnęły do końca odpowiedzialności opiekującego się "schronem" weta i powiatowego weta za "psią smalcownię" w Białce......... Mnie się już udało odtworzyć dwie sytuacje z kieleckim schronem, prawie co do kwadransu. Jestem gotowa, aby zeznawać........
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
Majaa replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']Hahaha szansę na dom to akurat ma malutką, a znając jego charakterek to z keraczką Maji napewno się nie dogada , no chyba że ją z marszu zdominuje.(w co osobiście wątpie,dziewczyna też nie da sobie w kaszę dmuchać)Ale reszta jest ok. , tylko z uwagą ,że po operacji chyba będzie nadal domku szukał - ja myślę że teraz już skutecznie i raz nabyte szczęście już go nie opuści.[/QUOTE] Umówmy się, że nie jego charakterek w tej sytuacji jest problemem, tylko Aśki, a właściwie jej traumy, bo z moich kerraków ona ma z natury najlepszy charakter, najbardziej prosty do okiełznania. Jak ja bym chciała, żeby chłopak do mnie trafił na stałe ........... nawet nie wiecie! Aisa to jest taki sucz, co to bywa nieprzewidywalny: Jest jeden zwierz chodzący pod płotem, który nie wzbudza jej niechęci od kiedy została "sama" w domu. Jest to pies sąsiadów (gówniarze, a poza tym oszołomy i prymitywy, jeśli chodzi o psy, ale o tym można poczytać w moich starych postach - ciekawe czy zmądrzeli, czy się boją mojej reakcji, bo nie przebierałam momentami, ale to akurat mi zwisa, a miałam z nimi wiele razy spięcie i zawsze poszło tylko i wyłącznie o traktowanie psów) Pies miał być astem i był jako szczenior ćwiczony do walk na bank - charakterystyczne zachowania ćwiczono z nim. Ale wracając do Aśki - nawet jako szczenior 3 -4 ro miesięczny ją wkurzał. Kiedy miał ok. (strzelam) 10 - 11 miesięcy - coś się stało i nagle zaczął mieć niesprawną łapę przednią i Aisa........... odpuściła mu całkowicie i tak trwa do dziś. Pies powłóczy łapą i nawet ma ją specjalnie podwiązywaną i wychodzi na spacer (to szok! jak dla mnie w towarzystwie jego właścicieli!), a Aisa tylko szczeknie, warknie, ale nie ma w niej tej zaciętości, jaką wykazywała do niego wcześniej. Podjęłam kilka kroków w związku z przyjazdem, choćby czasowym, Ciapka do mnie: 1[B]. Wet jest uprzedzony i umówiony wstępnie na wykorzystanie sali operacyjnej i znieczulenie[/B] 2. Od środy mój Kumpel (ex szef "psiarków" policyjnych) zabiera Aisę parę razy dziennie na, trudne dla niej, spacery, na razie bez obecności Pańci i Pana, choć pod ich kontrolą z daleka. Zdecydowałam się na taki extreme po ostatnim spotkaniu towarzyskim z tym Kolegą kilka tygodni temu. Nigdy nic Aisie nie zrobił (zawsze pchała się do Niego na "pieszczocha", jak żaden inny pies), choć zawsze miała do Niego respekt ogromny, ale nikogo i niczego nie bała, a przy tym ostatnim spotkaniu miałam okazję zobaczyć, że Aśka boi się po prostu wszystkiego teraz, co szanowała. Nie wiedząc, kto przyjechał poleciała się przywitać - jak zobaczyła Kolegę, to zwiewała, jakby ducha zobaczyła, a później powoli, powoli popracowaliśmy nad Nią, aż sama się Mu znów pakowała na kolana. Przyjęliśmy pewną strategię pracy nad Aśkowymi lękami. Od dzisiaj wdrażam ją ja. Od środy włącza się Kolega. Może coś z tego będzie! Myślę, że uda nam się tak zorgaznizować wszystko, aby Kolega był w zanadrzu, gdyby Aisa i Ciapek nie zapałały nawet sympatią do siebie Wiem, że może to brzmieć dziwnie, ale ja widziałam wiele razy lejącą się ciurkiem krew po potyczkach kbt między sobą, 2 x ja miałam dziursko w ciele itp itd. Wiem, że te psy jak zaczynają walczyć to nie odpuszczają ;( -
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
Majaa replied to elaja's topic in Już w nowym domu
[quote name='elaja']A co będzie jak Aisa się w Ciapku zakocha ? Platonicznie oczywiście bo Ciapek beznabiałowy.[/QUOTE] wiesz jak ja bym chciała, żeby tak było. Aisa przecież też nieproduktywna dzięki swojej pańci ;) -
[quote name='Sayrel']Krotka opowiesc o tym jak tragdia zamienia sie.... w komedie[/QUOTE] Bardziej chyba w tzw. "czeski film" [quote name='wilczka']no ok,ale wchodzisz na interwencje z asysta i co dalej...?zabierasz psa na swoj koszt,albo na leczenie ciagniesz od towarzystwa jakiegos,on laskawie dostanie 50 zl kary za znecanie ktorej i tak nie zaplaci,psu sama musisz znalesc dom lub znowu martwic sie czy ktores towarzystwo czy organizacja sie psem zaopiekuje-i to jest swietne prawo?a tak topodpisujesz umowe z 2 wetami na poczatek,z unijnych maja placone(jesli zrobic z tego prywatna policje)wiec za zwierzaki z interwencji nie placisz,po leczeniu idzie do czegos ala hotelik gdzie czekqa na adopcje,ale ciebie juz nie interesuje to,ty powiedzmy jestes od tego zeby zabierac psy i dowozic do lecznicy.a kary pieniezne sa w 100%przekazywane policje,kary ustalane adekwatnie do zarobkow oczywiscie...ale za duzo pisania,zeczywiscie chodzi nam o co innego...[/QUOTE] STRAŻ DLA ZWIERZĄT JEST TAKĄ SAMĄ ORGANIZACJĄ JAK KAŻDE STOWARZYSZENIE, FUNDACJA, CZY JAK TO NAZYWASZ TOWARZYSTWO!
-
[quote name='kika22']Obys miała racje. Majaa witamy po długiej przerwie ,-)[/QUOTE] Witaj witaj ! Andzia mnie ściągnęła znów, prawie pod groźbą kary, na wątek kerraka ślepego, a wiecie, zorientowani, że to dla mnie podwójny magnes, a mega magnez to kieleci scron, zktórym miałam kilka doświadczeń i nigdy nie były choć pozytywne
-
[quote name='agnieszka24']Mamy poparcie europosłanki Joanny Senyszyn :multi: Gosia Frąc do niej pisała. Jak widać efekty są :) Może uda się wyplenić tą zarazę ze schronu! [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8424213,Europoslanka_w_obronie_psow.html[/URL][/QUOTE] Miło..., ale ja poczekam na przełożenie tego poparcia na fakty............
-
[quote name='wilczka']no tez nad tym kminie i jakby byl ktos chetny do pomocy to zbierzmy sie i pomyslmy jak to zrobic,co dwie glowy to nie jedna,a grzywny nakladane na wlascicieli szly by bezposrednio na pomoc zwierzakow[/QUOTE] Chyba nie do końca zrozumiałaś, co napisałam W świetle obowiązującego prawa nie ma 'hierarchii' wśród "obrońców zwierząt" (tylko toz tworzył członków i inspektorów). Ja mam jako członek np. AFNu pełne uprawienia do przeprowadzenia interwencji KAŻDEJ i nieraz zdarzało mi się mieć styczność z policją w tym zakresie, bo policjA MA OBOWIĄZEK udzielić asysty w sytuacji interwencji. Nie zawsze policja wiedziała w pierwszym momencie, o co chodzi (nikt im nigdy nie przedstawiał ustawy "zwierzęcej"), ale nigdy, przenigdy nie musiałam się o asystę wykłócać Pewne działania nie mają sensu jako kosztochłonne, a równocześnie nie dające profitów .......... żadnych więc ja w policję dla zwierząt nie wchodzę, dopóki ustawa jest jaka jest!
-
[quote name='Sayrel']Eh nie moge uwierzyc, ze otacza mnie az tyle tak durnego spoleczenstwa. Czy schronisko w myslowicach ma jakis watek? Bo kolezanka, ktora kiedys tam pracowala mowila co nieco bynajmniej rzeczy zatrwazajacych:/[/QUOTE] Moja prozpozycja jest taka , żeby skupić się na jednym schronie i poczekać na decyzje, efekty itp., a w kontekście tego działać w kolejnych ............. rozproszenie uwagi już nie raz doprowadziło do klęski !!!!!!!!!!!!
-
[quote name='andzia69'][URL="http://www.tvp.pl/kielce/informacyjne/informacje/wideo/24092010-godz-1830/2785661"]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8424213,Europoslanka_w_obronie_psow.html[/URL][/QUOTE] Andzia69, widziałam właśnie .......... Bzdura bzdurą znowu pogania Ja się pytam, czy ja mogę dzisiaj zgłosić się na wolontariat?
-
[quote name='wilczka']myslalam o zalozeniu w kielcach policji dla zwierzat-prywatnej dzialalnosci ale z wyrokami sadu-co o tym myslicie?warto probowac?[/QUOTE] Rozpoznawałaś ten temat? Ja od kilku lat rozkminiam ten temat! Po co wydawać kasę na umundurowanie, oznakowanie, jeśli straż dla zwierząt ma takie same uprawnienia, jak inspektor toz, a powiem więcej - każdy członek organizacji prozwierzęcej!!!!!!!!
-
Obejrzałam na "dobry" początek i to nie był dobry początek ;( Po pierwsze bzdura w wypowiedzi kierowniczki, ale ta właśnie była już komentowana Po drugie prezes TOZ Kielce występuje jako prezez ŚTOZ. A to właśnie TOZ jest pośrednio odpowiedzialny za sytuację w schronie w Dyminach, nie mówiąc o wielu innych drastycznych tragedii psich!
-
Niewidomy Ciapek kerry blue-już po operacji - widzi I MA NOWY DOM !!!
Majaa replied to elaja's topic in Już w nowym domu
Ciapek diagnostykę okulistczną ma zapewnioną, operację zaćmy też, ale nie mogę niestety tego napisać o domku (i jest to niezależne ode mnie,niestety :() Martwi mnie drugie jego oko niezajęte zaćmą (przynajmniej "na pierwszy rzut oka", który znam tylko z opisu elaja) Może to być wylew pourazowy, a wówczas im szybsza reakcja tym może być bardziej skuteczna, choć po 5 miesiącach, godziny i nawet kilka dni stanu oka nie zmienią! Ale to wciąż jest tylko gdybanie! O tej informacji próbujemy zorganizować transport jak najszybciej !