Jump to content
Dogomania

Majaa

Members
  • Posts

    5922
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Majaa

  1. Popytaj proszę. Ja nigdy nie wiem jak moja wariatka ukochana zareaguje na psa po jej przejściach, ale duży samiec ma u niej szanse akceptacji, byle umiał warknąć niegroźnie, acz dominująco Bo nawet jakby domek nie wypalił w St-cach, to Bąbelek mógłby trafić do mnie na dt, bo się naprawdę cholernie zakochuje w tym psie. Zawse to taniej niż utrzmać psa w hoteliku. Wiem, że jakby się dogadały, to przynajmniej Bąbel mógłby mieć PT w pakiecie, ale wiem, że z moją Aśką, to nie jest takie proste
  2. Wiadamo już co nie co o przeszłości suczki - napewno była zaczipowana przez UMiG Wąchock - tak zresztą, jak przypuszczaliśmy Oj długa droga nas czeka
  3. Jeszcze jedno pytanie ............ jak z innymi psami (szczególnie z dominującymi sukami) tym razem pytanie całkiem prywatne ..... Zakochuje się w nim coraz bardziej .......:oops::oops::oops: Jak patrzę na te foty, to coraz bardziej dochodzę do wniosku, że ma mega potencjał do pracy, a więc ułożenia go
  4. Mam nadzieję, że Państwo wypadną bardzo dobrze, bo chciałabym mieć tutaj takiego sierściucha pod "okiem" A jak ten psiak ma się do dzieci? Wiecie coś?
  5. Odpisałam Ci na wątku starachowickim, że oczywiście, że mogę
  6. Melduję się na wątku. Super psiak :loveu::loveu::loveu: Czekam na info o wizycie pa
  7. [quote name='malawaszka']czy któraś z Was mogłaby mi pomóc w przeprowadzeniu wizyty przed adopcyjnej w starachowicach ul. 6-go września dla sznaucera olbrzyma, którego zabrałam z łańcucha i zbyt małej budy? wcześniej zmarł mu właściciel i ktoś go przywiązał w lesie do drzewa... generalnie pies sporo przeszedł i potrzebuje w końcu stabilnego domu[/QUOTE] Widziałam, że pisałaś do mnie na PW. Sorry ale mam zapchaną skrzynkę. Jasne nie ma sprawy. Skontaktuj się ze mną pod adresem [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL] lub 602705569 [quote name='katarzyna1988']Witam wszystkim, przepraszam że zaśmiecam wam wątek. Czy nie orientujecie się czy w Skarżysku jest jakiś wet który przyjmie mnie dziś z małym kociakiem? Jest już trochę późno...no ale może. Kicie zabrałam wczoraj do domu, niestety nie za bardzo chce jeść, dziś zjadła trochę mleka z wiskasa, kupiłam jej też kurczaka w galaretce dla małych kociąt, ale też nie chce go jeść. Zjadła kawałeczek kotleta z obiadu. Do tego cały czas leży, jak ją podniosę to przedrepta kawałek bardzo się chwiejąć na łapach z powrotem na posłanie i tyle. Dokładniej o kici pisałam tu [URL="http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-KIELCE-prosimy-o-OG%C5%81OSZENIA-i-pomoc-finansow%C4%85-D%C5%81UG!!!-info-str.1/page347?highlight=Alarm+kielce"]http://www.dogomania.pl/threads/182450-ALARM-KIELCE-prosimy-o-OG%C5%81OSZENIA-i-pomoc-finansow%C4%85-D%C5%81UG!!!-info-str.1/page347?highlight=Alarm+kielce[/URL] post 8672. Z góry dzięki:)[/QUOTE] Niestety w tym zakresie nie umiem Ci pomóc. Najbliższa lecznica całodobowa jest w Kielcach Os. Na Stoku
  8. [quote name='Ania102']Suczka (dajmy jej jakoś na imię) jest pod opieką ŚTOZu jeśli ktos moze ja wspomóc prosimy o to. W tym momencie nie nadaje sie do adopcji. Majaa podaj konto a aagataa8 edytuje pierwszy post.[/QUOTE] Przekopiowuję konto: [B][FONT=Arial Black][SIZE=2][COLOR=#2e8b57]Świętokrzyskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami[/COLOR][/SIZE][SIZE=4][COLOR=#0000ff] [/COLOR][/SIZE][COLOR=seagreen][SIZE=3]„Zwierzak”[/SIZE][/COLOR][/B][/FONT] [SIZE=3][COLOR=#2e8b57][FONT=Arial Black][SIZE=3][B]Kielce o/Starachowice[/B][/SIZE][/FONT] [/COLOR][SIZE=3][FONT=Arial Black][B][SIZE=4][COLOR=#0000ff]PL 68 1240 1372 1111 0010 2812 7861[/COLOR][/SIZE][/B][/FONT] [FONT=Arial Black][B][SIZE=4][COLOR=#0000ff]SWIFT: PKOPPLPW[/COLOR][/SIZE][/B][/FONT] [/SIZE][/SIZE] proponuję dopisek "czekoladka z chipem" A kwestię imienia zostawiam tu obecnym - w tym zakresie moja inwencja twórcza, skończyłasię 3 lata temu ;(
  9. [quote name='Ania102']Dziś udało się z wielkim trudem złapać suczke. Mała dostała sedalin w śmierdzącym mięsie a mimo to biegała z zamknietymi oczami szukając miejsca gdzie jej nie namierzymy. Biagałam za nią z tz przez dobre 2 godziny. Wleciała na pewne podwórko a wtedy z zaangazowaniem dwóch Pań -matki i córki udało się ja uchwycić. Zostałam przy tym troche pokasana, rzuciłam się w żywopłot ale najwazniejsze,że suczynka znalazła się w transporterku. Razem z Majaa zawiozłysmy ja do weta i ku wielkiemu zdziwieniu okazało sie, że ma czipa... Póki co suczyna jest wylekniona i oszołomiona przebywa w hoteliku, trzeba wyjaśnić jej pochodzenie i fakt,że przez ponad miesiąc biegała po ulicy z zaciśniętą klamra, którą dziś osobiście zdjęłam. [/QUOTE] Po części niekonwencjonalna metoda "na śmierdzące mięsko" się udała. W momencie, w którym dołączyłam do wyłapujących, to Suczka była już właśnie złapana. Dzikus pogryzł dwie osoby, w tym Anię102, ze strachu, w trakcie wyłapywania. Niestety, moja wina, nie skontaktowałam się wczoraj z Panią, która od 1,5 miesiąca deklaruje nowy domek, dla tej suczki i okazuje się, że przebywa poza Starachowicami z powodu opieki nad swoją ponad 90letnią Mamą - wierzę Jej ponieważ powiedziała mi to, nim w ogóle zaczęłam rozmawiać o psie – Pani oddzwaniała do mnie Po drodze okazało się, że mój znajomy od mniej więcej końcówki sierpnia ją obserwuje i chce złapać. Zaczął się interesować wówczas, dlaczego woda, którą wystawia dla ptaków, niknie nieproporcjonalnie, do liczby ptaków, a że karmi i poi ptaki od lat, to fakt. Suczka wypijała wodę i potem regularnie zaczęła się włamywać do Niego na posesję – dostawała wodę i jedzenie. Nie zaufała mu jednak na tyle,żeby zostać! Zgadzam się z Anią – suczka nie nadaje się obecnie do adopcji. Nie ma mowy o jej przetrzymywaniu w bloku, na podwórku na siłę. Suczka jest w hoteliku, skąd niejeden pies wyszedł zsocjalizowany- mam nadzieję, że dla dobra tej suki zanikną spory między ania102 i mrs.ka. Dzisiaj ciężko było oceniać jej reakcje – była po sedalinie i do tego wystraszona do granic możliwości. Jutro wieczorem napiszę coś więcej o reakcjach suki, już nieotępionej lekami
  10. [quote name='Ania102']Majaa mięso zaczyna śmierdzieć:) Jesli nie bedzie przy ulicy to może się skusi...[/QUOTE] Twoje mięsko, Twój smrodek :evil_lol: Opcja jakoby niekonwencjonalna, ale może być skuteczna! Oby się jutro udało ...... NA SM chyba można liczyć, bo dzisiaj przed 8 mą rano mialam telefon od Komendanta, że suka siedzi pod Kościołem na Radomskiej
  11. Ja nie mam już siły tego komentować ...........
  12. [quote name='Iljova']I jak tam ? Co z Bartem ?[/QUOTE] Bart w DT znów. Cały i miejmy nadzieję zdrowy - ciężko było oceniać, rozumiem Owieczkę, jak jest ciemno. Adoptujący przywiózł go osobiście, podobno wystraszony, ale takiego zgrywa cały czas, bardzo mnie jednak rozbawiła akcja pod tytułem; "relacja tego czlowieka, jakoby ja go nękam telefonami - szt. 1 wykonany i opisany na tu na dogo:evil_lol:" Owieczka też go nękała ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobrze, że Bart wrócił. Wg mnie nauczka jedna najważniejsza powinna być wyciągnięta z tego wszystkiego, choć o tym ze szczególami nie pisałyśmy na dogomanii - trzeba prowadzić książeczki regularnie, a druga to taka, żeby szczepić psa, nawet dorosłego, choć raz p/ko wszystkim wirusówkom. Nigdy nie wiadomo, gdzie trafi i raz - nie zachoruje, dwa - co przyniesie z powrotem, jak wróci z adopcji. No i sprawdzanie domków, ale mam świadomość o braku możliwości zawsze i wszędzie :-(
  13. Niestety nikt nie zgłosił się na mail, podany powyżej. Nikt też nie dzwonił z potencjalnego domku. Jednak sama, będąc przy okazji u kontahenta w pobliżu, przejechałam przez Jagodne. Oj ciężko tam zauważyć jakiegoś psiaka "podwórkowego", nawet biorąc pod uwagę tylko domy "pod lasem" ciężko coś tam zauważyć. Jutro jeśli sytuacja pozwoli także podjadę na tą wieś, ale nie obiecuję ile będę mieć czasu - nie ode mnie to zależy akurat teraz. Choć obiektywnie rzecz biorąc jutrzejsza kontrola może li tylko zagrozić psu - ludzie mogą się wystraszyć i chyba lepiej żeby w sobotę (pojutrze) go odwieźli, a potem można działać .........
  14. Dzisiaj Straż Miejska po wcześniejszym uzgodnieniu problemu, dostała zgodnie z Ich prośbą, zdjęcia suczki, informacje o mniej więcej terytorium jej przebywania, czyli ok. 1/2 miasta. Zdjęcia suczyny oraz dni, kiedy podejmiemy się (głównie Ania102) łapania jej na mix leków ...... SM ma namiary przy każdej fotce na mnie i Anię102 Może się uda! EDIT: Zapomniałam napisać, że intencją mojego zgłoszenia do SM i wskazania dni i osób była prośba (skuteczna) uruchomienia pracowników monitoringu miejskiego W gratisie mamy patrole ze zdjęiami suzki i tą samą informacją
  15. [quote name='mrs.ka']ewab, przepraszam ale ja dośc chaotycznie piszę ale suka była zabrana ze szczeniakami 28 sierpnia (interwencja:policja,SM, sToZ, UG) ,a wysterylizowana dokładnie 10 października w/g zapisu w ksiażeczce ,zresztą dokładnie tego samego dnia zaszczepiona !!![/QUOTE] Tłumaczę: była zabrana 1 września z 3 szczeniakami około 2-tygodniowymi!
  16. szczerze (i mam nadzieję że nie czytają tego forum) mój problem polega na tym, że za cholerę nie można się dowiedzieć, gdzie ten pies jest .... Wg faceta do Owieczki znów u niego, zapięty na łańcuch, wg tego co mi powiedział, nie wrócił do niego jest dalej u znajomych, znajomych (po drodze jeszcze jacyś krewni byli, ale naprawdę nie kumam zawiłości i nie chcę ich znać:cool3:)
  17. [quote name='Agata P']andzia69 cały czas o tym myślę ...czy Bart w ogóle jest pod jakąkolwiek opieką,czy w ogóle wie ktoś gdzie ta psina jest....czy może już go nie ma Tfu,tfu tfu.....a to wszystko to tylko ''granie na zwłokę'' danie sobie czasu na wymyślenie jakiejś kolejnej historyjki..... Co to znaczy [B]próby wyżebrania tel[/B]. nikt łaski nie robi to zasrany obowiązek nowego właściciela udzielić pełnej informacji GDZIE JEST PIES postraszyć policją czy co nie wiem ale obawiam się że zwłoka będzie tylko na niekorzyść Barta -obym się myliła......[/QUOTE] [quote name='dusje']Moim zdaniem ktos powinien jak najszybciej podjechac do tych ludzi tj.1 wlascicieli i przycisnac do muru.Do soboty niedaleko ale kto wie w jakich warunkach przebywa Bart/o ile przebywa/ Jesli dobrze pamietam pojechal po kastracji a co w takim razie ze szwami?[/QUOTE] No dobra .......... miałam się dzisiaj nie ujawniać na tym wątku, ale doszłam do takiego samego wniosku jak AgataP i dusje, a dlaczego miałam się nie ujawniać? to zaraz wyjaśnię. Pierwotnie plan był taki, że da się znaleźć Barta w tak małej wsi, na terenie której i w jakże świetnym kojcu przebywa. Niestety plan spalił, albowiem "pan" powiedział dzisiaj Owieczce, że pies jest znów u niego, a jedynym argumentem jest przytoczony brak chęci opiekunów aktualnych do kontaktu z kimkolwiek. Dzisiaj wieczorem w porozumieniu z Owieczką wykonałam do Pana oficjalny telefon jako przedstawiciel ŚTOZu odpowidzialny za powiaty starachowicki i skarżyski. Najpierw delikatnie rzecz ujmując dostałam (sorry) zjebę, że wszyscy "pana" nękają, a on chciał cyt.: "pierwszy raz w życiu dobrze, zostal oszukany" i takich tam kilka różnych bzdur No cóż, odegrałam swoją rolę na tyle, że "pan" przedstawił mi swoją wersję wydarzeń. Rzenującą i tak bym ją odebrała, nawet nie znając tego wątku oraz wersji Owieczki. Najważniejsze (wg relacji adoptującego): 1. Agresja poprzedniego psa polegała na uciekaniu i zagryzieniu dwóch kóz. Nie umiał mi Pan określić agresji do ludzi. Wg niego nie był. Nie chcialam wnikać w kwestię fobii żony, aby się nie zdemaskować 2. Został pan oszukany przez Panią adoptującą psa, albowiem Bart stanowi zagrożenie - jakie się nie dowiedziałam, oprócz jednego zasadniczego - może wpaść pod samochód i "wowczas trzeba będzie za to placić" 3. Bart miał nie przeskakiwać ogrodzeń powyżej 1,50 cm a on przeskakuje 1,70 cm - tym razem cytuje dosłownie: >> jakbym wiedzial, że pies skaka, to bym go nie wzioł << 4. Strach żony polegał chyba na tym, że wg opiekuna, pies przeskoczył najpierw kojec, potem ogrodzenie, wybiegł na wieś,ale ................ jak żona zawołała Bart, to wrócił natychmiast tą samą drogą OT i cały agresor z Barta wyszedł......... 5. "Pan" nie zna adresu pobytu psa bo to są cyt: "krewni znajomych znajomych" 6. Złożył prawie że oficjlną skargę na Owieczkę, że oszukuje ludzi, a do tego fałszuje dokumenty, albowiem książeczka powinna mieć 2 lata, a zostala wyrobiona dzień przed zmianą miejsca pobytu psa Mogłabym mnożyć kolejne absurdy i pocytować kolejne obelgi, ktore wyprodukował z siebie ten pan, ale po co .......... Dzisiaj zostawiłam "panu" kontakt do mnie dla potencjalnych nowych opiekunów, mój zawodowy. mam nadzieję że nie czytają tego wątku... Monika D. i każdy kto jutro może wczesnym popołudniem pojechać proszę wyślijcie maila ze swoim nr tel. na adres [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL]
  18. [quote name='Majaa']Jest plan , ale nie każ go ujawiać na wątku ;)[/QUOTE] Dzisiaj, cholera, plan nie wypalił - przyznaję! Informator miał wolne, a mnie cofnięto spod Grzybowej Góry, bo miałam nalot kontroli w firmie [quote name='Roszpunka']Gdzie Diabeł nie może, tam Maję pośle ;)[/QUOTE] A dziękuję, dziękuję za uznanie Koleżanko Roszpunko - trafiłaś w sam raz w sedno. Jutro o 14 prowadzimy z wetem szkolenie w sanktuarium dotyczące opieki nad zwierzętami, choć po groźbach , jakie mi ostatnio były od Boga wysłane via np świeccy misjonarze i inni pracownicy sanktarium ., wychodzi na to, że to ja jestem szatanem [quote name='Rudzia-Bianca']Bezmyślność ludzi mnie coraz bardziej przeraża, a miało być tak pięknie , co za kobieta :( Mam tylko nadzieję że Bart rzeczywiście jest gdzieś bezpieczny a nie jest to tylko wymysł tych ludzi :([/QUOTE] Też mam taką nadzieję, ale sprawdzimy napewno. Ale, mimo szczerych chęci nie kupuję bajki z poniżej [quote name='Monika.D']A może Ci Państwo, którzy zabrali Barta, nie chcą narazie ujawniać swojej tożsamości, na wypadek jakby jednak mieli oddać psa (nie chcą, żeby ktoś mówił, że Ci to są tacy i tacy). Może nie chcą odrazu podpisywać umowy - bez lepszego poznania psa. A może nie maja idealnych warunków i boją się, że odbierzecie im Barta. Nie wiem... Tak sobie teraz kombinuję...[/QUOTE] W bajki dawno przestałam wierzyć, niestety I bardzo przepraszam, że ja taka życiowa jestem - kiedyś wierzyłam w dobroć, zaangażowanie .... kiedyś wierzyłam w LUDZI, teraz wierzę w tylko dwa punkty 1. siebie, 2. udowodnione fakty
  19. [quote name='kasiunka88']Moja znajoma ma podobna sunie zgarnieta wlasnie z ulicy, przez chwile wydawalo mi sie ze to nawet ta sama bo kolor i wysokosc jest podobna, stad moje przypusczenie ze moze jej nawiala i sie blaka w miescie. na tych zdjeciach na jej watku slabo ja widac wiec do konca nie jestem pewna..[/QUOTE] Nie sądzę, żeby ktoś kto by się nią opiekował prawidłowo pozwolił, żeby miała to coś koszmarnego na szyi nadal .............. ale dopytaj - może Twoja znajoma zna tą suczkę ... Dzisiejsze wiadomości TVP [URL]http://tvp.info/wiadomosci/wideo/18102011-1930/5352615[/URL] 14 minuta: 51 sekund Znów Starachowice przytoczone jako najgorszy przykład .................. EDIT: I nic się nie poprawiło ........... Przykład "grzybków" - nie przeżyły, Przykład psa z dzisiaj - Naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska nakazuje SM nie przyjmować zgłoszenia, bo nie ma pieniędzy Pocieszające jest jedynie to, że prokuratura już zauważyła naszą działalność na tym terenie i mimo, że się sami nie zgłaszaliśmy do tej konkretnej sprawy, wczoraj wpłynęło zawiadomienie z prokuratury wraz z pouczeniem pokrzywdzonego o wysłaniu aktu oskarżeniado sądu - sprawa dotyczy topienia szczeniaków na śmietniku miejskim.
  20. [quote name='kasiunka88']Ta Pani ktora chce wziac suczke mieszka w centrum stece na jakies ulicy ?[/QUOTE] Tak, al. AK, a czemu pytasz?
  21. [quote name='Ania102'] Dzis ją widziałam koło LO I w drodze do pracy, ale te rejony nie sa sprzyjające łapankom, bo ulica zbyt blisko. Wezmę miksturę do torebki, bo też nie ma co się umawiać konkretnie na łapanke bo suczka w róznych miejscach jest spotykana...[/QUOTE] Dokładnie ..... dzisiaj popołudniu byłam bliska zamknięcia jej w śmietniku publicznym koło mojej firmy, ale drzwi ........... nie zadziałały ;( a suczynka nawiała ............. ;(
  22. [quote name='dusje']I raczej nie dowie sie, jezeli ktos nie podjedzie do 1 wlascicieli Barta i na miejscu ustali fakty, bo w sms mozna sobie duzo pisac...[/QUOTE] Jest plan , ale nie każ go ujawiać na wątku ;)
  23. [quote name='dusje']Podczytuje i nie wiem czy sie cieszyc...[/QUOTE] Tego nikt z nas nie wie, niestety ..........
  24. [quote name='aagataa8']Podobno jakaś Pani jest zainteresowana suczką, niestety nie może sobie poradzić z jej złapaniem. Nie mam pojęcia co to za Pani, Maaja z nią rozmawiała. Zobaczymy jak to będzie, złapać możemy ją my z Anią102.[/QUOTE] Ania102 zna problem od początku dla mnie kilka tygodni temu. Pani, kórą spotkałam na ulicy, kiedy sunia wyskakiwała pod koła samochodów, także mnie, chce się suczką nadal zaopiekować, ale nie może jej złapać... Dzisiaj o 14 rozmawiałam z Nią, bo po dwóch tygodniach niewidzenia suczki, dzisiaj widziałam ją w centrum miasta ponownie... z jedną różnicą (na szczęście) nauczyła się chodzić po pasach:multi:
  25. [quote name='andzia69']Maja - ja jutro podjadę do tego centrostalu i zrobie zdjęcia tym kotom[/QUOTE] Dzięki Domek potencjalny czeka, a ja nie przedstawiam innych młodych kotów ....
×
×
  • Create New...