-
Posts
5922 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Majaa
-
Shira, 2-letnia ON-ka skrajnie wycieńczona, u mnie na DT
Majaa replied to nastassia_2's topic in Już w nowym domu
[quote name='nastassia_2']tak, dla tej samej... ale wizytę pod Starachowicami uzgodniłam już telefonicznie dziś z mrs.ka :) mówiła, że będziesz razem z nią... bardzo dziękuję... [/QUOTE] Wiem, wiem .... ale trochę faktów z przeszłości i przyszłości poustalałysmy w międzyczasie, a właściwie - to właśnie teraz skończyłyśmy ustalać, bo w końcu się zdzwoniłyśmy - napisz proszę maila na [EMAIL="starachowice.stoz@wp.pl"]starachowice.stoz@wp.pl[/EMAIL] Opiszę Ci co i jak było - raczej sam pozytyw dla tego człowieka! PS. Szukałam wątku nie mając wcześniej kontaktu z mrs.ka -
Shira, 2-letnia ON-ka skrajnie wycieńczona, u mnie na DT
Majaa replied to nastassia_2's topic in Już w nowym domu
Czy to dla tej Shiry - mam tylko smsa od mrs.ka- potrzebujecie również sprawdzenia domu w okolicach Starachowic? -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elka_Ka']A czemu znowu taka dziwna konfiguracja - odłowienie psa przez weta z Suchedniowa? Zawsze myślałam, że Starachowice są bliżej Brodów :hmmmm: Znowu rąsia rąsie tak jak z umową z RC?[/QUOTE] Tym razem to nie to! :cool3: W Gminie odławiają pracownicy Gminy, ale w przypadkach, kiedy sobie nie będą umieli poradzić z danym psem lub potrzeba będzie szybkiej interwencji (a takie przypadki już miały miejsce), a oni akurat będą zajęci, to opcjonalnie można zgłaszać się do wspomnianego Gabinetu. Tak należy to interpretować, i tak to działa w praktyce (na razie przynajmniej:roll:). A że wybór padł na ten podmiot chyba wynika z tego, że innych po prostu nie ma w okolicy. Do tego dążyłyśmy, aby była alternatywa, podobnie jak w przypadku lekarzy weterynarii. -
[quote name='ewab']Dostałam wścieklizny gdy przeczytałam rozmową z pożal się panie radnym (myślę, że już niedługo). Choć z natury jestem opanowana, to gościu ma szczęście, że nie było go w zasięgu moich rąk. [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10169204,Policyjne_zarzuty_dla_radnego__ktory_zastrzelil_psa.html[/URL] edit [/QUOTE] Podzielam Twoją opinię, mnie też szlag trafił i dobrze, że nie był w moim zasięgu [quote name='backbone'][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3162/kmgp7664a.jpg[/IMG] Psiaka dziś udało mi się odłowić. Niestety przy pomocy chwytaka, bardzo się wyrywał, przejście z nim 40 m od budynku do posesji trwało 15 minut. Samo łapanie drugie tyle. Pies ma ok 8 lat (jest to samiec), nie ma prawej tylnej łapy ponizej kolana - ale utworzyła mu się "poduszka" na kikucie, i podpiera się tą łapą. Zaczipowany, odpchlony, odrobaczony. Dziś jedzie do hotelu. Backbone, dzięki wielkie za mojego ukochanego kudłcza! Poza nim odłowiliśmy dziś kilkanaście psów. Sukę ze ślepym miotem (5 szt szczeniąt), pięć 3-4 miesięcznych szczeniaków, dużego ślepego psa (mix boxera i amstaffa) w wieku ok 10 lat, sukę ok 6 lat z podejrzeniem grzybicy i tikami nerwowymi po nosówce. I w\ycieńczoną ok 10 letnią sukę z zaawansowanym nużeńcem, która już jest za TM [*][/QUOTE] Smutne to wszystko, ale działanie pierwsza woda, zwłaszcza po tylu latach od pierwszej interwencji [quote name='andzia69'][URL]http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110825/POWIAT0104/148336722[/URL] ja nie wiem, czemu w każdym artykule piszą o nielegalnym, schronisku...przecież to nie schronisko:angryy: - legalne czy nie - to są psy tego faceta i koniec! to się nazywa zbieractwo! on kolekcionuje nie tylko psy jak widać na zdjęciach, ale wszystko co się tylko uda przynieść, przywlec itp. itd...kolekcjoner kości k...a jego mać:angryy::angryy::angryy: [URL="http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110825/POWIAT0104/148336722"] [/URL][/QUOTE] bo co mają pisać? Analizować problem zwany zbieractwem - tego nikt lub prawie nikt nie przeczyta ;(
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Nie ukrywam, że jest to maleńki sukces ŚTOZowski, który mnie MEGA, MEGA, MEGA Cieszy!!! Nie jest to jeszcze apogeum naszych życzeń i propozycji – jak to mawia Pani Prezes ŚTOZU – „na tu i teraz” , ale mamy pierwszy krok!!!!! Jak się chce to można, zwłaszcza, jeśli ma się partnera do dyskusji, ale akurat Gmina Brody, zawsze wiodła prym w rozmowach o bezdomności zwierząt. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images43.fotosik.pl/1059/25c49ddd870842a3med.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze tylko czekam na odp. w sprawie podpisania umowy z kolejnymi lekarzami weterynarii, w sposób taki, który zapewniałby ciągłość opieki nad zwierzętami bezdomnymi W przyszłym tygodniu mamy pojechać zwiedzić kojce, które Gmina wybudowała, jako tymczasowe i ustalić szczegóły naszego dostępu do nich ! -
Toż to własnie świętokrzyskie.......... [quote name='ewab']Poczytajcie o wybrańcach ludu czyli świętokrzyskie rozwiązywanie problemu bezdomności psów: [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,10162618,Radny_zastrzelil_psa_na_oczach_niepelnosprawnego_mezczyzny.html[/URL][/QUOTE] Czy przypadkiem ten artykuł nie powinnien nosić tytułu [B]Radny zastrzelił psa na oczach niepełnosprawnego mężczyzny, któremu pies zaufał! Bestialski mord na psie![/B] Z treści artykułu wynika to, co wynika, czemu nie ma tego w tytule ?
-
[quote name='Asior'] Było chyba z 8 podejść, nawet sedalin żeśmy z krakowa załatwili. Ale oczywiście dokarmiaczy było na pęczki, suchy chlebuś kaszanka i takie tam oczywiście wszędzie się walały, ale żeby próbować złapać to totalnie zdziczałe maleństwo?? eeee po co??? [/QUOTE] Asior, Ciebie jeszcze to dziwi? Wiadomo nie od dziś, że społeczeństwo polskie takie jest, a świętokrzyskie szczególnie - tu jest tak jak z jednym z głosów na "nie" pod nową, dopiero przegłosowaną w sejmie, ustawą o ochronie zwierząt "nie należy zmianiać tradycji" - w gwarze "tak to jakoś szło" ;( Zapomniałam napisać, ale od kilku dni psy kieleckie i starachowickie dołączono do akcji "Zaginął dom" [URL]http://zaginaldom.pl/szukaja-domow/[/URL]
-
[quote name='ewab']Majaa Ty nie czekaj tylko rób... Hm... [/QUOTE] No i właśnie zostaje to "Hm..." Wiesz doskonale, że problem zgłosiłam ........do aktualnego rozpoznania SM, kilka dni temu.... Wiesz doskonale, że problem psów na Białogonie, też był wiele razy zgłaszany I co ja mam dalej robić? Interwencja? To akurat nie jest problem, tylko co dalej? Mamy sobie te psy z Białogonu, tudzież ze Starachowic, wsadzić w kapelusz i wyciągać jako króliczki - niespodzianki?
-
[quote name='ewab']Ha, kudłacz wpadł także w oko naszej prezesce. Ona twierdzi, że on pon-owaty jest:). Nie ma sprawy Majaa jak tylko pan prezydent wyda decyzję o odebraniu zwierząt będziesz brana pod uwagę w pierwszej kolejności:). Dodam, że psiak jest raczej wycofany. Możliwe, że znajduje się nisko w hierarchii stada. Na posesji jest też boksiopodobny. Jako jedyny pozwolił się pogłaskać. A szczeniorek nie podoba się Wam. Takie jedno uszko z dół a drugie do góry. No i chłopak nie ma ogonka, nawet szczątkowego.[/QUOTE] Z całym szacunem dla naszej Prezeski, ale on PONa nie przypomina za cholerę, za wyjątkiem długości sierści ;) Wiesz dobrze, że ja psa i tak muszę umieścić w hotelu, bo moje najukochańsze bydle złośliwe ma taką traumę po pogryzieniach, że go zmasakruje i zdominuje, jak tylko przekroczyłby próg domu (zakładając, że jest to facet, bo psia kobitka tej wielkości, to nawet nie ma szans próbować wchodzić na nasz teren) [SIZE=1][COLOR=silver]Dla nieznających mojego stada - moje bydle to jest KBT i waży 14 kilo, ale wiem co KBT mogą, zdarzały się szycia po 100 szwów. Tak kiedyś opisano tą rasę w skrócie : psy ogólnie zdrowe, ale częste wizyty u weta z powodu licznych ran w potyczkach z innymi psami [/COLOR][/SIZE] Szczeniorek jest śliczny, ale on napewno znajdzie chętnego. Najgorzej zawsze jest w takich sytuacjach z psami dorosłymi, wycofanymi. Ewab, zgadnij, co ja dodam ;) Czekam tylko na taką samą akcję w Starachowicach. Co prawda skala mniejsza, bo psów 30, ale suki (ok. 20) w wysokich ciążach, ale zaraz będzie "powtórka z rozrywki" .... Oczywiście, wszyscy wiedzą, nikt problemu oficjalnie nie zgłasza,a potem wysłuchamy biednych sąsiadów, jak to nikt im nie pomógł ;(
-
[quote name='andzia69']mieszkańcy to myśleli, ze od ręki zabierze się te kilkadziesiąt psów...[/QUOTE] Im akurat trzeba wybaczyć niewiedzę w tym zakresie ........ :cool3: [quote name='ewab']Foty z interwencji na Białogonie Strażacy zaopatrzyli wchodzących w takie gustowne garniturki [/QUOTE] No faktycznie eleganckie:cool3:, ale bezpieczne ...... :lol: [quote name='ewab']Dobrze, że zdjęcia nie są "zapachowe". Zbieranina wszystkiego, kilkadziesiąt psów i biegające szczury. To zdjęcia robione z ul. Krakowskiej. [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3162/kmgp7664a.jpg[/IMG] [/QUOTE] Dobrze, że via forum zapachów sie nie przesyła:cool3: Ale właśnie się zakochałam:oops::oops: w tym sznauceropodobnym ze zdjęcia :loveu: Jeśli jutro będzie kontynuacja akcji nim dojadę do Kielc, to bardzo proszę kieleckich ŚTOZowców o zabieranie tego psa, niezależnie od tego, jak sytuacja się rozwinie. Biorę za to pełną odpowiedzialność tak prawną, jak i finansową
-
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']nic nie mąciłam ,to Ty mi wmawiałaś ciagle ten dziwny adres ,o którym w życiu nie słyszałam:crazyeye:ja tylko wiedziałam ,że to nie ta sama sunia...[/QUOTE] Nie nerwuj mnie;) Przecież ciągle na telefonie byłyśmy, jak się zgubiłam na nurta/ponurego ;( Już wszystko mi się układa - do Ciebie trafiła suka właśnie "od któregoś z majorów" a suka ze Stalowników to jest zgłoszenie, które tylko potwierdziłam, że do nas takowe było, a suki nie widziałam -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka']sunia z białymi łapkami była zgłoszona 18 lipca ,poprzednio odłowiona w maju na ul.Stalowników z czterema szczeniakami[/QUOTE] No to tyś mi wczoraj namąciła w głowie ... Mika jest więc raczej z ul. Nurta lub Ponurego - tam gdzie pojechałam i ulice pomyliłam :( Zdjęcia mam prawdopodobnie na laptopie Choć jakie to ma znaczenie .......... -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Jesteś w stanie odtworzyć w pamięci kiedy zgłoszenia były? Jak nie, to przeszukam skrzynkę, Tą z białymi łapami kojarzę, a Mikę za cholerę Ja, stety lub niestety, mam zwyczaj załatwiania spraw już i teraz, jeśli to możliwe -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka'][B]Majaa[/B] ,dwie dziewczynki ,[B]DIANA[/B] i [B]SARA[/B] już od kilku dni są w poscie [B]# 4 i 7[/B] :) [/QUOTE] Ty uważasz, że ja zaglądam na pierwszą ? Sorry, ale sama wiesz, że ja tylko czasami tu zaglądam ... Ja albo "sprzątam", albo rozliczam siebie lub innych w związku z tym wątkiem. Apropos Miki zaraz poszukam fotek tej dwa razy wyłapanej suczki -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Odi']O tym m.in. właśnie mus pogadać.[/QUOTE] OKI Czekam więc na kontakt. Namiary masz. Dzisiaj wieczorem np. jestem w domu Han trafił naprawdę do domu rewelacja!:multi: Mrs.ka no pokaż w końcu tą trójkę kolejnych dziewczynek ;) -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elka_Ka']No właśnie, no i czemu? Boją się, że bindol z zemsty zaczai się na nie z bejzbolem pod chałupą? :roll:[/QUOTE] Elka_ka, tego nie rozumiem, więc nie pytaj mnie o to :shake: Ja się nie boję niczego, a mnie zdecydowanie łatwiej znaleźć, niż kilka nastolatek, które przedstawią swój pogląd i do tego nieoficjalnie i niejawnie. W końcu ja się przedstawiam i legitymuję na każdej interwencji, a do tego w tym goofnianym mieście, zna mnie każdy strażnik miejski, 4/5 policjantów i strażaków, cały UM, nie tylko dlatego, że pomagam zwierzętom - Toż to życie tylko ;( [quote name='Ania102']Zgarnełysmy psa ze strzelnicy bardzo w typie ON. Jedzie do hoteliku do Celin. Majaa jakbyscie miały zgłoszenie, ze komuś zginał (wątpliwe ale różnie to bywa) to tak wyglada nasz Wojak.[/QUOTE] Nie było takiego zgłoszenia, ale zawsze najpierw sprawdź, czy pies nie ma czipa. Niestety rośnie prawdopodobieństwo (choć nie w mega skali), że pies mógł być odłowiony przez miasto i wypuszczony "w miejscu odłowienia". -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='aagataa8']A tak w ogóle to mam pytanie: czy bocian może być agresywny? Słyszałam historię jak to jedna pani z Michałowa zgłosiła w tym tygodniu bociana do odłowienia, bo był agresywny... UM podobno bociana złapał (bo to ptak, który wypadł najprawdopodobniej z gniazda i latać jeszcze nie umie) i zawieźli go do weta. Wet nie stwierdził agresji i wywieźli go znów do tej baby na łąkę, baba znów dzwoni , żeby bociana zabrać. Więc znów przyjechali i musieli go zabrać. Nie wiem co dalej z ptakiem, mieli go gdzieś indziej wypuścić, tylko czy on sobie poradzi?[/QUOTE] Zwracam honor:oops:, jeśli chodzi o akcję "Bocian" w sensie usytuowania w czasie:oops:. A Twój post (broń Boże, nie piszę tego w sensie pretensji do Ciebie) jest potwierdzeniem, jak w tym goofnianym mieście szybko roznoszą się plotki i jak są przetwarzane informacje Fakt faktem akcja "agresywny" bocian miała miejsce 12 sierpnia (Aagataa pisze o tym fakcie, ale w sensie mocno przerobionym już 13 sierpnia) Bocian umiał latać, choć jeszcze nie dosyć pewnie. Z "agresji" wszyscy się pośmiali. Konsultacje trwały na bieżąco z ornitologiem (jeszcze nie wiem, którym), ale który kazał zostawić ptaka na łące, ptaka znajdującego się w odległości ok 20 m od gniazda, z którego nie wypadł, a zfrunął. Nie wiem tylko po jaką cholerę strażnicy brali go w ręce i zabierali na noc do siebie. No i teraz kwestia tej samej sytuacji przedstawionej w lokalnej prasie: wg prasy sytuacja miała miejsce cyt. "11 lipca w czwartek", bocian był wypuszczony w innym miejscu, wśród stada ptaków. Owszem adresy się nie zgadzają, ale to jest jedno i to samo miejsce (okolica)!!!! Oczywiście pytałam też o liczbę psów u Pani zgłaszającej - odpowiedź jednoznaczna pies u niej jest jeden, ale dopytywała się o psy wracające (2) po jakimś czasie - w domyśle pewnie to były psy wysterylizowane i wypuszczone przez gminę:angryy::angryy::angryy: Dziwi mnie tylko stanowisko osoby zgłaszającej - Aagataa potwierdziła, że dobrze się domyślałam co do osoby - która od conajmniej kilkunastu lat, a osobiście, to słyszałam przynajmniej 3 x od Niej, szczyci się bocianim, co roku zamieszkałym, gniazdem na swojej posesji, ale to też przy okazji wyjaśnię. Szczerze to ręce mi opadają, jak sobie uświadamiam, gdzie i wśród jakich ludzi mieszkam. Tu nawet rzetelność dziennikarska jest niczym ważnym. Plota i nakręcanie się nawzajem przez ludzi niemających zajęć i hobby jest dla nich apogeum radości. A efektem apogeum jest właśnie dodawanie roboty ludziom takim, którzy chcą coś zrobić, bo się przejmują jak aagataa, mrs.ka, ja, ania102, megi345 To jest tak samo jak z informacją od p. Heleny, lokalnie znanej, że cyt.:"właściciel Bosmana i Freda zmarł, a psy już napewno zaczynają go zjadać" Albo w przypadku Megi - pokasowała dziewczyna posty z rozmachem, choć miałam na myśli tylko ostatni, ale nie tylko Megi miala nam przybliżyć sytuację, ale Jej Koleżanki też - oczywiście wszystkie, oprócz Megi się wycofały! -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Elka_Ka']Czytam sobie i oczom nie wierzę:crazyeye: To ludzie widzieli rany na końskich grzbietach i jeździli na nich???:crazyeye::crazyeye: dla własnej chorej przyjemności??:crazyeye::crazyeye: Czy nikt nie próbował przywiązać dziada sznurkiem za jaja do konia i klepnąć go w zadek żeby sobie pobrykał po krzakach?:mad::angryy: Nie mogę pojąć jak ludzie widząc taki syf, kiłę i mogiłę mogą chcieć korzystać z takich przybytków:shake:[/QUOTE] Elka_Ka, uwierz oczom swoim, bo takich sytuacji wokół nas są setki. -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='megi345']Nie widzieli. Taki grzbiet miały dwa konie. te które najcześciej jeździły, w tym jedna "moja". Konie były siodłane w stajni i wyprowadzane na padok gdzie jeździły osoby więc nie widział ran nikt prócz właścicieli, mnie i innych 'stajennych'. "Moja" klacz jak miała tą rane na grzbiecie to nie pozwoliłam na niej jeździć, powiedziałam, że dopóki ja robię przy niej cały dzień, robie jej okłady, kupuje maści i ją "cackam" to nie wyrażam zgody żeby koń jeździł. I miała przerwe tydzień, aż się lekko zagoiło, ale to tylko czasowo było, bo niedopasowane siodło znów zaczęło ruszać sie na grzbiecie i ranić. Kiedyś tez wlaśnie ta 'moja' klacz wpadla w rów na wybiegu, nie wiem skąd on się wziął tam no ale wleciała i kulała na noge to nie właściciel sie zajmował koniem tylko ja jej robiłam okłady, przyjeżdzałam przed 2 tygodnie dzień w dzień żeby robić jej okłady. Bo właściciela było stac jedynie na przeplukanie jej raz nogi wodą z mydłem!!!!:shake: Sama jak jeździłam na tej kobyłce to musiałam kupić swój czaprak (podkład pod siodło) bo sie bałam że znów sie porani na grzbiecie!! I co jeszcze najlepsze w tym jest to, że ten koleś uczy jeździć konno dzieci, nie mając pojecia o jeździe. JA! osoba która jeździła wtedy konno jakieś 6 miesięcy (a on miał juz wtedy stadnine chyba z 9 lat) uczyłam go jak kiełznać konia!!!! :crazyeye:przed 6 miesięcy(pewnie i więcej, ja tylko te 6 miesięcy widziałam) źle zakładał koniom uzde!! Ja przed jazda musiałam po kryjomu zmieniać ustawienie uzdy, bo jak widziała to (szczególnie włascicielka) to sie tak pieniła, że psuje jej ogłowie i mam nie ruszać tego!!! :angryy: Traaa-ge-dia!!![/QUOTE] Megi345 rozumiem i szanuję fakt, że chcesz się wygadać i wywalić to wszystko z siebie, co Ci zalega, ale pamiętaj o jednym fakcie: to jest forum ogólnodostępne! Z tym jednym muszę się zgodzić, nie będąc tam jeszcze na kontroli ............ Kiedy moi kuzyni zawieźli tam siedmiolatkę na naukę jazdy, to też poprawiałam uzdę, ale koń miał przynajmniej czaprak! W ogóle co to za siodłanie koni do nauki bez czapraka ???????? !!!!!! Megi345, spotkamy się i podyskutujemy, przemyślimy strategię działania. Na razie proponuję LUZ na forum!!! -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='megi345']Maila napisałam już ;-) Jeździłam też na Brodach/Krynkach do pana który ma całkiem sporo koni ale to na wystawy, ale jego całymi dniami nie ma i też nie wypaliło.[/QUOTE] Dzięki za maila. Odpowiedziałam już! Hmmmmmmmmm A widziałaś w tym miejscu ślepą klaczkę? -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='megi345']Nie wiem jaki wet do nich jeździ, raz widziałam go na oczy wtedy gdy byłam przy tym "zabiegu" co rozcinał źrebakowi noge na sianie... Potem wiem, że brał tez weta na kastracje ogiera. Ale nie mam pojęcia kto to jest. A konno niestety już nie jeżdzę nigdzie :( do Kielc mam niestety za daleko na takie wyjazdy godzine w jedną i godzine w drugą, szukałam stajni w Starachowicach ale niestety nie ma już żadnej, bo na lubiance też jestem niemile widziana z powodu "ciętego języka" ;-) Chciałabym jeździc gdzieś prywatnie, ale nie ma chyba takiej możliwości u nas, bo mało kto ma konie. a maila napiszę.. :)[/QUOTE] PISZ,pisz, proszę! a coś Ty narozrabiała na Lubiance? Tam akurat to ja widziałam kupę lat temu (14-15), jak pan właściciel popipsywał się traktując konia ostrogami - realnymi, zaostrzonymi. Na dzień dzisiejszy mam wyrobiną opinię o tej stajni! Byłaś w Gadce lub w Suchedniowie? Gadka teraz ma fajny program hipoterapii. W Suchedniowie przez parę lat po śmierci ŚP P. Bargiełowskiej - Zasłużonego (wojewódzkiego, o ile pamiętam) Inspektora TOZ, trzymali klasę. Później opiekę nad stajnią przejął jeden z pracowników i nie wiem, jak tam jest teraz .... -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='megi345']osoby które jeździły tam konno gdzieś w 2008 roku mówiły mi też, że kiedys było tam inaczej, teraz facetowi zależy tylko na zysku, konie jeździły po kilka godzin dziennie w 35 stopniowym upale w niedopasowanym sprzęcie i z ranami na grzbiecie od przeciążenia i niedopasowania siodła. [/quote] Ponawiam prośbę - napisz na spokojnie na maila to wszystko, co wiesz i skąd o każdym fakcie bez nazwisk oczywiście - będzie nam naprawdę łatwiej rozmawiać z nimi Po za tym pytanie, który wet do nich jeździ. A tak całkiem prywatnie, to gdzie teraz jeździsz konno? -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
No i dobra wiadomość z dnia dzisiejszego: HAN pojechał do swojego nowego superaśnego domku! :multi::multi::multi::multi::multi: -
STARACHOWICE-bezdomne,porzucone,niechciane,potrzebujące pomocy i domów
Majaa replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='aagataa8']Z tego co wiem to doba w ośrodku w Chęcinach jest dosyć droga(tak podobno twierdzi UM- ja tego nie wiem, bo nigdy się tym nie interesowałam). Podobno UM planował wypuścić tego bociana w inne miejsce, tam gdzie bociany przebywają. [/QUOTE] Ośrodek w Chęcinach jest fundacją i przyjmuje zwierzęta nieodpłatnie. Wyjaśnię to we wtorek. [URL]http://www.favore.pl/7803_osrodek-pomocy-dzikim-zwierzetom-w-ostrowie-checiny-swietokrzyskie.html[/URL] [quote name='aagataa8']A co do baby, która zgłaszała tego ptaka, to podobno ma na podwórku masę psów i ciągle wydzwania do UM żeby jej te psy sterylizowali, bo to są psy bezdomne... Ja o niej nic nie wiem, poznałam tylko jej nazwisko[/QUOTE] Podaj proszę na maila [quote name='Odi']Majaa, bardzo Cię proszę o niezwłoczną interwencję w sprawie, o której pisze megi 345. Trzeba złożyć w kilka osób wizytę w tym cholernym miejscu, a jako osoba należąca do pozarządowej organizacji prozwierzęcej jesteś upoważniona do do przeprowadzania wizytacji miejsc, w których są przetrzymywane zwierzęta i do sprawdzania dobrobytu zwierząt. Proszę również o poinformowanie nas tu na wątku na temat warunków i dobrostanu zwierząt po przeprowadzeniu wizytacji w tym miejscu.[/QUOTE] Odi:crazyeye::crazyeye::crazyeye:, to jest oczywiste, że tam pojedziemy. Już zresztą dzisiaj rano się umówiliśmy na wypad tam. Trochę mi to wszystko nie gra z tym, co sama miałam okazję obserwować 3-4 lata temu, kiedy tam rzadko, ale bywałam. [quote name='megi345'] Tylko byłabym wdzięczna gdy ktoś kto tam pójdzie nie podawał żadnych moich danych.[/QUOTE] O to możesz być spokojna:evil_lol: