-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Niestety nie wszystko jest różowe... Pałek bardzo tęskni za Milą:-( i od jej śmierci miał juz dwa ataki (od dawna choruje na padaczkę, ale lekką postać):-( Byliśmy u weta, dostał coś na uspokojenie i trzeba go obserwować... Jeśli ataki się powtórzą, pewnie konieczne będzie podawanie leków... a ma już 13 lat i martwię się, bo leki przeciwpadaczkowe obciążają organy wewnętrzne:-(
-
Dzisiaj w związku z tym, że Aksica po raz kolejny roz...a wózek, był u nas serwis:evil_lol: Wózeczek jest jak nowy, z dodatkowymi wzmocnieniami ze stali i trochę krótszym pałąkiem do trzymania:multi: Pan w nagrodę został wycałowany przez Aksicę:evil_lol: i pobawił sie z królikiem(wyjatkowo przypadł Bibi do gustu...)Tak, że jesteśmy gotowi do dalszych rozrób!!!
-
[quote name='dziuba']:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Cieszymy sie za domek :) Ja tak tylko niesmialo zapytam czy w zwiazku z powyzszym Nelly bedzie miala "domkowy" transport na AR :oops:[/quote] No przydałby się na rano, bo pan przyjeżdża wieczorem, a wolałabym oddać już "gotowego" psa...:oops:
-
Zwierzęta a Kościół-opinia księdza-co o tym myślicie?
ulvhedinn replied to Marlena:)'s topic in Wszystko o psach
Religia chrześcijańska opiera się na CAŁYM Piśmie Świętym, a ostatni cytat to z Ewangelii św. Jana... -
Zwierzęta a Kościół-opinia księdza-co o tym myślicie?
ulvhedinn replied to Marlena:)'s topic in Wszystko o psach
To ja podpowiem, jakie argumenty można wytoczyć w dyskusji z księdzem o dobrym traktowaniu zwierząt:diabloti: Po pierwsze w Starym Testamencie jest wyraźnie napisane, że zwierzęta maja być traktowane godnie, skoro pracuja dla ciebie, zywią, itd... Np "Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska" (V Mojż. 25, 4), ""Sześć dni będziesz wykonywał swoja pracę, ale dnia siódmego będziesz świętował, [B]aby wypoczął twój wół i twój osioł[/B]..." (II Mojż 23,12) Takich przykładów jest sporo.... o tym, żeby odprowadzić zabłąkane zwierzę do właściciela, o godnym traktowaniu zwierząt rzeźnych, itd. Świetnym argumentem w dyskusji jest także opowieśc o oślicy Bileama, polecam:diabloti: (IV Mojż. 22,22) Zwracam uwagę na fakt, że wyraźnie jest napisane, "[B]Pan otworzył usta oślicy[/B]" a nie "przemówił przez oślicę".... Ach, specjalnie dla ciebie, Gazuś... Chrystus, porównując siebie do pasterza, mówił- "[B]dobry pasterz życie swoje kładzie za owce[/B]..." No i zasadniczy argument- jeżeli wiernych porównuje się do owczarni Pana, to czy chciałbyś, żeby twój Pasterz był taki jak... (powiedzmy pan x), który swoje zwierzta głodzi, bije i wypędza na śmierć? -
Ha, szkoda, że nie da rady jutro, bo Nela ma już dość opatrunku i chyba postanowiła go zdjąć po kawałku...:evil_lol: Jeżeli chodzi o zachowanie- Nela jest[B] rewelacyjna[/B]!!! Nie szczeka zostawiona (a wypytałam sąsiadów cioci:p ), nie ciagnie na spacerze, wita sie w drzwiach po cichu i nienachalnie. Nie zniszczyła niczego, choćby najmniejszej pierdołki. Skarcona lekko słownie za coś- zaraz się wycofuje. Po prostu cud, miód, ultramaryna:loveu: Jak to porównam do moich szatanów... Co jeszcze? Nie brudzi w domu, nawet, jeśli długo jest sama. Troszkę się boi huków, ale nie bardzo. Do schodów po pierwszych oporach już się przyzwyczaja... Apetyt ma, ale nie rzuca się szaleńczo, je w sposób kulturalny:evil_lol: Same zalety...
-
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Mówisz, że mieszkanie spore + ogródek... Doświadczenie z psami... Ja bymmyślała o transporcie.;) -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Milo, chłopie, tak szybko chcesz porzucić Psi LOS?:evil_lol: -
[quote name='Agnieszka(Visenna)']Czy Nelly-Misia potrafi zostawać bez właściciela ? dałaby rade wytrzymać 8 h sama ?[/quote] Bezproblemowo:evil_lol: Nie niszczy, nie wyje, nie sika... Po prostu super-pies.
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misiaczku... tak mi strasznie brakuje Ciebie:-( Znowu przy wchodzeniu do domu zabrakło twojego powitalnego pomruku... -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
"Właścicielom" to ja radzę, coby sobie pluszaka kupili:angryy: Jesli ktoś bez jakiegokolwiek badania stwierdza, żeby psa uśpić, bo nie bedzie wydawał mnóstwa kasy na leczenie, to nie zasłuzył sobie na posiadanie zwierzaka, nie? Szukamy dzieciakowi NOWEGO, [B]dobrego [/B]domu!!!! Ja zaproponowałam Bazylego... albo Milo (po mojej Milence [']):p [URL="http://www.dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/3912/image001ow8.jpg[/IMG][/URL] Tu jeszcze u mnie... śliczny, prawda? -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
W Psim Losie pojawił się nowy lokator, któremu trzeba pilnie szukać domku:cool3: Duży maluszek:cool3: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37396[/URL] -
Aksa bardzo tęskni, kładzie sie na posłaniu Mili i węszy:-( Pao też, ale on jest bardziej skryty, tylko w nocy łazi po domu i niespokojnie popiskuje... Zresztą obydwa były przy odejsciu Mili i chyba szczególnie to dotkneło Aksę... wystraszyła się bardzo i do tej pory jest mocno nieswoja:-( W skarpecie [I]psy ulv[/I] sa pieniądze... czy mogę je w całości przeznaczyć na Aksę? chyba trzeba będzie niedługo pomysleć o nowym wózku, bo w tym klekoczą kółka, a wczoraj znów pękł kolejny pręt... więc Aksa jest znowu bez wehikułu:shake: No i szczepienia niedługo czas zrobić...
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo Wam wszystkim dziekuję... Nie mogłam wczesniej sie zmusić do wejścia na dogo, ból był zbyt wielki:-( To tak strasznie boli, tym bardziej, ze stało sie zupełnie nagle, bez ostrzeżenia, w momencie, kiedy i Mila i ja czułysmy sie szczęsliwe... Jeszcze chwilę wcześniej myślałam "jak ona pięknie wyglada na tle tych rudych liści"... jeszcze tarzała sie z pomrukami szczęścia... buszowała po zaroślach.... a chwilę później juz jej po prostu nie było:-( Przecież to nie miało być tak- przecież nawet nie zdążyłam sie pożegnać... Wczoraj spadł pierwszy śnieg- o dwa dni za późno:placz: -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A obiecywałam, że po świętach będziemy mieć więcj czasu na długie spacery... obiecałam w Wigilie, że juz nie bede wrzeszczeć za zeżarte rzeczy... Przecież czekałyśmy na śnieg, który tak uwielbiała... przecież miałyśmy jeździć na wycieczki... miałyśmy pojechać razem w Góry Sowie... Przecież to niemożliwe... nie wierzę, żę już mi nigdy nikt nie zaryczy radośnie... nie wywali na ziemie chlebaka... Cholera, niechby sobie nawet podarła kolejny materac...:placz: -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ostatnie zdjęcie Milusi, jakie zrobiłam:-( nie ma więcej, bo aparat sie rozładował... Na tym jedynym sępi przy wigilijnym stole... Boże... taka była uśmiechnięta, łasuchowała, wpychała sie pod nogi... :-( -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mila odeszła tak nagle... Nie wierzę, po prostu nie wierzę:shake: Przecież było dobrze, była taka radosna... Byłyśmy za miastem na spacerze, biegała, tarzała się, węszyła po krzakach, nawet naburczała na Aksę... Czuła się świetnie:shake: I nagle się przewróciła...i już. Próbowałam ją ratować, nawet robiłam jej masaż serca i sztuczne oddychanie... ale jej już nie było:placz: Nie wiem, to chyba był zawał, przecież co innego zabija tak szybko? Nie zdążyłam jej dać ucha wędzonego, świeżo uprany koc leży na posłaniu... Leki jeszcze nie rozpakowane... dlaczego... -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję Wam wszystkim za pomoc, dzięki temu możemy być razem z Milą w te Święta... Życzę wszystkim dogomaniakom pięknych, spokojnych Świąt, zdrowia dla dwu- i czworonogów, sukcesów w nadchodzącym roku... a dla tych futrzaków, które nie mają swoich ludzi- ciepłych, mądrych domów jak najszybciej!!!:multi: :tree1: :tree1: :tree1: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Na ogonek zawsze można zrobić dziurkę;) A, że Wedelek malutki to i z rozmiarem nie powinno byc problemu... Wszystkim psiakom z Psiego Losu życzę jak najszybciej własnych domków, a personelowi dużo zdrowia i radości :tree1: :lol: :tree1: :lol: :tree1: -
O, ty:evil_lol: myslisz, że ja się jogurtem to wcale już nie dzielę z tym futerkowcem czarnym?? Wszystkim cioteczkom i wujkom dogomaniackim życzymy spokojnych, zdrowych, pełnych miłości i ciepła Świąt Bożego Narodzenia:p :tree1: :Dog_run: :tree1: :Dog_run::tree1::Dog_run: :tree1: :Dog_run::tree1: Aksa, Mila, Pałek, Amber i Bibi;) wraz z ciotką ulvhedinn A tutaj dla wielbicieli Kraksy: [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img123.imageshack.us/img123/3285/image015aog8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://dogomania.pl/forum/"][IMG]http://img187.imageshack.us/img187/3276/image008aot4.jpg[/IMG][/URL] "gadaj sobie, gadaj, a ja i tak banana nie oddam..."
-
Łysinka zarasta powolutku, ale jednak efekty widać... Szczególnie na udkach i łepetynie koło oczu ma wyraźnie więcej włosków:evil_lol: No i na uszach- uszy z zewnątrz sa całkiem porośnięte!!! Zresztą co tu się dziwić, jak jest pasiona tranem z oliwą, smarowana na łysinach dermosanem i co najwyżej może trochę się wycierać jej futerko od głaskania:evil_lol: No to co- może jeszcze jedną fotkę?:cool3:
-
Ostroda! Ruda kieszonkowa Pinezka. Zostaje w DT na stale :)
ulvhedinn replied to masienka's topic in Już w nowym domu
Takie maleństwo nie potrzebuje wiele miejcsca, zjeść też dużo nie zje... za to kocha tak samo mocno jak duży!!! Kto chce psa "ekonomicznego"??:cool3: -
Wedelkowa droga do szczęścia. Vanilka biega za TM[']
ulvhedinn replied to Olesia.b's topic in Już w nowym domu
Olesia, gdybyście chcieli sprowadzać coś ze Stanów, to proszę o kontakt, bo sama się przymierzam do kupienia w przyszłości nowego wózka dla Aks, a w kupowaniu za oceanem nie mam kompletnie doświadczenia... Poza tym swoją wiedzę opieram nie tylko na doświadczeniu, staram sie zdobywć jak najwięcej info, rozmawiałam z ludzkimi lekarzami, tali mam upierdliwy charakter, że lubię wiedzieć jak najwięcej... Jeśli chodzi o pieluchy to nawet znajomy sklep zoo zastanawia się nad wprowadzeniem ich do asortymentu:p A jeśli chodzi o trzymanie, to w większości przypadków częśiowe trzymanie (do momentu wypełnienia pęcherza) pojawia się u większości sparaliżowanych psów (i ludzi), jednak to trwa! U Aksy np. cztery miesiące było sikanie przy każdym ruchu, popuszczanie... Potem zaczęło sie poprawiać i sikała tylko w chwilach gwałtownego ruchu, podniecenia... Teraz (10 miesięcy od wypadku) jeżeli jest odsikana (wyduszona;) ) 3 razy dziennie, to wpadki prawie wcal się nie zdażają... Biorąc pod uwagę czas, jaki minął od wypadku Wedla, naprawdę nie da się określić, w jakim ostatecznie stopniu będzie trzymał mocz i kał. Aha, mam pytanie- czy Wedlinek ma całkowicie przerwany rdzeń? Czy ma jakieś czucie w łapkach, czy wcale?