-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulvhedinn
-
Koraliku, ciąglę tęsknię, już 2 lata...
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Taka byłaś radosna... tu jeszcze młoda. A tutaj już bardzo, bardzo stareńka... to zdjęcie jest zrobione rok przed odejściem Koreczka... miała wtedy ponad 22 lata. -
Koraliku, ciąglę tęsknię, już 2 lata...
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koralinko, ostatnio dołączyły do was nowe pieski... Salomonek, a wcześniej Bossik...:-( i bardzo biedny Kubuś:-( i malutki Groszek:-( ... Zaopiekuj się nimi, tak jak potrafiłaś się opiekowac pieskami tutaj... Pamietam, jak czasami przyprowadzałaś do domu kolegę czy koleżankę z ulicy, stawałaś i patrzyłaś z miną- "no chyba nie wyrzucisz mojego gościa? Popatrz... jest głodny, a na dworze zimno..." Nie wiem, jak potrafiłaś im wytłumaczyć, żeby przyszły z toba do domu... Kilka z nich znalazło nowe domki, pewnie większość (a może wszystkie) biega już z toba na zielonych łąkach Tęczowego Mostu. Koraliku...:placz: Samograj, dziękuję... ...dla Twojego Koralika- Korka ['][']['] Musiał być wspaniałym psem (przecież wszystkie nasze psy sa wspaniałe)... Ech, tak, wiem, to boli, ciągle boli; chociaż z czasem ból łagodnieje, a nasze psy wracają juz tylko w dobrych wspomnieniach, zawsze na dnie tego słodkiego, łagodnego smutku bedzie się kryła iskra bólu... aż do dnia, kiedy będziemy się mogli znów spotkać... -
Oj ciotki ciotki.... Niech człowiek przez jeden dzień do kompa nie siądzie to potem musi tyle stron nadrabiać... Za to wam pokażę tą główkę pieska, o której pisałam:diabloti: [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://load.imageshack.us/"][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/3776/figurka1ms5.png[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/6691/fig2cu7.png[/IMG][/URL]
-
Aksa zmęczona? Hahahahaha!!!!! Wy pewnie nie wiecie, ale my sobie trochę biegamy (tzna KrAksica pędzi radośnie a ciotka sapie rozpaczliwie jak parowóz z tyłu...) więc kondycja wcale, wcale... Aksa najpierw ukradła ucho, które miało być na jutro, a potem dobrała się do kości... A pani jak durna urzadziła sobie wypoczynkową niedzielę, czyli zabrała resztę towarzystwa na wybieganie do parku:evil_lol: i zaraz padnie:evil_lol: Aksie się ogromnie podobało! wracała samochodem taka uchachana i podekscytowana jak mało kiedy (chociaż ona w ogóle jest psem uśmiechniętym:lol: ) Teraz będziemy ćwiczyć pilnie, zobaczymy efekty:evil_lol: Tylko muszę uszyć inną smycz, bo ta ma twarde brzegi i mnie łapy bolą:cool1:
-
Ciocia Wilk pranko zrobiła, Aksę wykąpała i poszła spać na jakieś 4 h:roll: Wycieczka się udała, chociaż Aksica za skarby nie chciała (po wypięciu z wózeczka) zrobić waruj... Chodzenie przy nodze to jeszcze, tunel jej bardzo do gustu przypadł, no i okropnie była zazdrosna, że nei może powalczyć z pozostałymi przeszkodami... a mi było trochę przykro:-( Muszę jej wymyślić jakiś indywidualnie zaprojektowany tor, czy co? No i chyba jednak wezmę się za intensywniejsze szukanie domu z ogrodem- dla jej własnego dobra:placz: Że też ze mnie taka doopa, nie umiem zarobić na nic:placz: Poza tym Aksa dostała gigantyczna kość i teraz leży na posłaniu i ją mamla:evil_lol:
-
Jedno i drugie... Słaby świerzb (ale raczej zaatakował osłabioną skórę) + zaniedbanie + złe żywienie + ...odparzenia od moczu...:shake: tak, jakby była zamknięta w ciasnej przestrzeni, bez wychodzenia... :-(
-
Od pierwszego do ostatniego zdjęcia minęło ok. 7 tygodni.... [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_po_przyjeciu_400_320.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/2153/1wq9.jpg[/IMG]
-
Jeszcze niepełna metamorfoza, ale juz niewiele brakuje;) Konga- Kora po przyjściu do schroniska... (zdjęcie ze strony schronu) [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_po_przyjeciu_400_320.jpg[/IMG] Troche później (jeszcze w schronie): [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img172.imageshack.us/img172/3181/show3kw0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://www.imageshack.us/"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/2238/show1hq4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/?x=my6&myref=http://imageshack.us/"][IMG]http://img80.imageshack.us/img80/4605/showgo5.jpg[/IMG][/URL] W dniu, kiedy ja zabrałyśmy z Rebellią... [IMG]http://www.psy.info.pl/schronisko_wroclaw/dr/dr_20061025_lucy_z_nowymi_opiekunkami_200_300.jpg[/IMG] I zdjęcia cztery tygodnie później: [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/6775/2te8.jpg[/IMG] Z tymczasową(?) opiekunką [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/8789/3te5.jpg[/IMG] [IMG]http://img125.imageshack.us/img125/2153/1wq9.jpg[/IMG] Drap mnie,drap....
-
Kilka z obiecanych fotek;) Piesia w koszyczku: Piesia na kanapie: A co ta Pańcia tam robi w kuchni... ...czyżby jedzonko???:cool3: Tak, tak, miseczka!!!:multi: A taka jestem kochana i słodka: Chyba, że pojawi się intruz... wtedy zmieniam się w potwora!!!! Taka furia spowodowana była wizytą Kongi, która chciała się bawić z Piesią, no a Piesia była zazdrosna o swoja miseczkę, kanapę i oczywiście przede wszystkim o pańcię:evil_lol: W końcu wlazła na kolana cioci i stamtąd tryumfalnie szczeżyła sie na intruza... Konga szybko poszła do domu, a Piesia z błyskiem w oku owarczała drzwi, przekonana o tym, ze przepędziła wroga:diabloti: Poza tym- już wiem, co dolega Piesi z uszkami i ogonem... To tzw. martwica niedokrwienna, która powoduje, że najmniejsze przemarznięcie może się skończyc utratą kawałka ciała... Powoduje też spory ból na zimnie:-( Prawdopodobnie właśnie dlatego Piesia ma amputowany ogonek:-( Jak ja sie strasznie cieszę, że tą zimę malutka spędzi w ciepłym mieszkaniu, jak widać w kubraczku i pod kołderką... Poza tym trzeba jej smarować odsłonięte miejsca dermosanem i delikatnie masować uszka i łapki (co bardzo lubi:lol: ). I, jak widać na fotce, konieczny będzie remont zębów, trochę się boję narkozy, no ale trzeba:roll:
-
To ja mam jeszcze pytanie- jak długo podawać Scanomune psu, który ma chłoniaka? Cały czas juz do końca życia/ Bo przecież jest na chemioterapii (juz kolejna seria) i to jej stale obniża odporność... Bo na razie wykańczamy opakowanie i jestem baaardzo zadowolona- gruba musiała mimo wszystko mieć sterylkę i nie było żadnych problemów (a straszyli nas niską dopornością itp...)... No i nie ma jak na razie nijakich infekcji, ani nic...
-
AAAAAAAAaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Paskuda dorwała się chyba do smieci i ma straszna płynną biegunkę... poza tym czuje się dobrze, ale cały dom śmierdzi i w ogóle zaraz będę piąty raz myła podłogę!!!!:angryy: :angryy: :angryy: A... i do tego wymontowała mi nogę ze stołka przedkomputerowego i teraz jest chwiejnie....
-
Wiecie ja też juz mam dość... boję się wchodzić na dogo:-( :-( :-(
-
Ona potrafi ściągnąć rzeczy z biurka, z szafki kuchennej 80cm- podskakuje, wybijając się z przednich łap... I umie wleźć na łóżko (Korenia, potwierdź!)... i otwiera każdą szafkę, niezamkniętą na klucz... Poza tym to strasznie inteligentny pies i uczy sie szybko:roll: Ostatnio odkryła orzechy włoskie- popatrzyła, jak znajoma tłucze je młotkiem i 5 minut później otwierała juz zębami:cool3: Teraz mam w domu porozrzucane skorupki (orzechy leżały sobie grzecznie w koszyku na szafce, więc musiały się przeprowadzić na półkę...) No nie mam niestety mozliwości trzymania wszystkiego pod sufitem:evil_lol: zresztą jadalne to musi być powyżj poziomu mojej głowy, bo inaczej to z kolei Mila sięgnie:evil_lol:
-
Dzisiaj spotkałam Kongę, a właściwie Korę, bo jednak to imię jej pasuje bardziej... i zaniemówiłam absolutnie:crazyeye: Słuchajcie, ona w ogóle nie jest łysa... no dobra miejscami futerko jeszcze cienkie i troszkę zaczerwienione pod szyją, ale reszta najnormalniej porosła:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Myślę, że fotki będą maks w piątek:evil_lol:
-
To cóś różowe rzeczywiście idiotyczne... ale takie wdzianko z kapturkiem i nogawkami to ja bym chciała!!! w rozmiarze XS!!! Mamy sunię, która jest nie tylko łysinka, ale ma specyficzne schorzenie- martwicę niedokrwienną, a własciwie skłonność do tego:-( w efekcie najmniejsze przemarznięcie może się skończyć utratą kawałeczka uszka, ogon już ma amputowany... Dodam, że jest adoptowana ze schroniska i w zimie w ogóle nie wychodzi na dwór (nienawidzi zimna-, bo dla niej oznacza to ból...) nawet w domu w zimie tupta w kubraczku. PS. A dla wygłupu tylko raz założyłam mojemu Pałkowi spódniczkę szkocką...:oops: dodam, że było to na festiwalu celtyckim w Dowspudzie, byli też Szkoci i Pałek zrobił furorę... a w dodatku, jak skojarzył zainteresowanie swoja osobą ze spódniczką, nie chciał jej dać sobie zdjąć....:evil_lol:
-
Eeee... widze, że jednak ciotka spać poszła:shake: ...a w ogóle co to za narzekanie... jamniki... spały kiedyś cioteczki w układzie 3 psy (15, 9 i 6 kg) + dwa dorodne koty?? Albo z pchającym sie na chama bernardynem i do tego bezczelnym kundlem (Pao) na głowie???:cool3: Nie? No to sie proszę cieszyć z jamników!!!!:mad: