Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. Musze wiec jednak cos napisac, bo teraz sie okazalo, ze jedynie interes i zarobek przemawia przez moje posty. Nie mam nic przeciwko zabraniu ode mnie Buni, chociaz wiem jak bardzo jest juz zzyta z miejscem, z nami i swoimi psimi przyjaciolmi ... szczegolnie oczywiscie z Soniusia i troche z Aniczkiem. Dla dobra Buni oczywiscie jestem sklonna na zejscie z oplaty za hotel, jak najbardziej. Ale nie moge jej na sile zmuszac do wchodzenia do domu, skoro ona sama tego nie robi. Co innego, kiedy znajdzie sie w nowym miejscu i od razu do tego zostanie zachecona i pozostanie w domu na stale, a tylko na spacer bedzie wychodzila. Ona u mnie zyje inaczej, po swojemu i takie zycie tylko zna. Pisalam juz , ze pokochalam ta psine bardzo i nawet mowilam mezowi, ze bardzo bym chciala ja zatrzymac u nas na zawsze. Jest tak wspanialą psiną. Ale mamy juz za duzo wlasnych stworzen .... I jedynie ogromna obawa przed wielkim stresem i strachem Buni w nowym miejscu mna kieruje. To ja ja znam najlepiej i wiem, ze jest okropnie delikatna i wrazliwa sunia. Co do interesow ....... niemal calosc dochodu, ktory przynosi mi moja dzialalnosc jest przeznaczana nie na moje zachcianki, ale wlasnie na psy. Mam swoje wlasne, wszystkie zaadopyowane ze schronisk ( poprzez dogo ), trzy suki. Jedna jest chora na padaczke i stale potrzebuje lekow. Od ok. 4 lat jest u mnie tymczasowiczka Kasia, ktora zostanie z nami juz na zawsze, bo jej choroba odstrasza skutecznie wszystkich .... zespol uposledzonego wchlaniania .... moze jesc jedynie weterynaryjna karme Royal Canin Intestinal, a potrzebuje go 14 kg na miesiac ( 235 zl opakowanie ). Mam rowniez u siebie tymczasowiczke z Dobrocina ... dzika i bojaca sie wszystkiego, nie opuszczajaca do niedawna lazienki. Wiec wlasnych 5 psow specjalnej troski. Od lata mialam na DT 5 szczeniakow, ktore trzeba bylo leczyc, odrobaczac i szczepic. A oprocz tego 2 dorosle psy, ktore znalazly nowe domy. Obecnie czekam na kolejnego tymczasowicza, ktory 8 lat zyje na dachu komorki i ma byc do mnie wykradziony. Gro wydatkow jest zwiazanych z jezdzeniem z psiakami lub w ich sprawie do lekarza ( mam 20 km w jena strone ) i na telefony. Nigdy nie prosze o zwracanie za to pieniedzy. Tak wiec nie interes jest najwazniejszy. To chyba normalne, ze martwie sie o Bunie. Mam nadzieje, ze jednak zamieszka od razu w domu, bo zamiana miejsca , jesli bedzie miala takie same warunki, nie ma sensu i dlatego tego nie rozumiem. I to na dodatek wiazanie do budy ???? ! No nikt mi nie powie, ze to dzialanie dla dobra psa................ I obawy o mozliwosc ucieczki, co i Beata pisze ...... To najgorsze, co moze sie przytrafic psu. Czy ktos zapakuje wtedy 4 litery w auto i pojedzie na poszukiwania ? Czy zostawi z tym Beate i bedzie tylko podbijal watek glupimi postami w stylu ... gdzie jestes piesku ??? Bunia bedzie w nowym nieznanym miejscu i nikt nie przewidzi, co jej przyjdzie do glowy zostawionej samej uwiazanej do budy. Oby tak sie nie stalo !!!! Sorry ...... dziewczyny odpowiedzialne za Bunie , a jestescie chyba 3 ... przeanalizujcie to wszystko jeszcze. To co napisala Marta ... po co ocieplanie budy, jak Bunia ma byc w domu ? Jako uzytkownik dogomanii mam tez prawo do wypowiedzenia sie, wiec pisze, ze dobrze jesli Bunia zmieni miejsce, ale jesli zamieszka w domu i bedzie jedynie wychodzila na spacery. Najpierw tylko do ogrodu, a po tygodniu, dwoch na smyczy poza teren. A po kolejnych 2 tygodniach bedzie wypuszczana juz luzem do ogrodu. Mam wrazenie, ze to chyba madre rozwiazanie. I przeciez wlasnie takie bylo poczatkowe zamierzenie przeprowadzki Buni. I wiem, ze Buni sie to bedzie podobalo w koncu.
  2. [B]Balbinka rozpoczela cieczke[/B]. Na szczescie jednoczesnie z Rozalia, wiec za jednym zamachem przebiedujemy obydwie. A mam luzno latajacego malefo Skitka, wiec bedzie trzeba pilnowac ....
  3. [quote name='marta0731']Kora nie odpisałaś, czy Bunia ma być w domu czy w budzie w końcu.............???[/QUOTE] No mnie tez to gryzie, nie powiem ....... Czy tu chodzi tylko o kwestie finansowa ? Jesli Bunia ma isc z budy u mnie do budy u Beaty, teraz zimą, to chyba jednak tak.
  4. Diazepam jest jak Relanium ... uspokajajace szybko i skutecznie. Jedyna wada Relanium, ze trzeba go podac doustnie, a w stanie ataku niestety pies nie potrafi przelykac i moze sie zaksztusic. Dlatego mam ten Diazepam doodbytniczy. Jesli Kuba mial juz tyle atakow i to na dodatek regularnie co miesiac, to ja bym juz nie czekala. Skonsultuj sie najlepiej z innymi lekarzami jeszcze. Ktorys kolejny atak mogl mi psa udusic. Przynajmniej tak uslyszalam od swojej pani doktor. Moja Isia mieszkala w budzie zawsze latem, ale odkad miala atak wlasnie w budzie ( musielismy zdejmowac dach, zeby ja wyciagnac ), to juz od tamtej pory spi w domu, zebym ja miala na oku. A zaalarmowala nas o jej ataku Kasia. Zaczela sie nagle dobijac do drzwi domu i piszczec strasznie. Nie wiedzialam, co sie dzieje ...... ale uslyszalam skowyt z budy i zaraz sie domysllilam, o co chodzi. To bylo potworne !
  5. Caluski dla kochanej Dylci. Smiesznotka jedna .... i ten paluszek bialy jeden na lapce ma superowy. Jak juz sama sobie zaczyna spacerowac, to chyba jednak o ten prezencik, o ktorym juz Ci mowilam, bede musiala wyslac. Jak znalazl przyda sie na wieczorne spacerki.
  6. To, jesli juz, stara milosc..... bo juz z Mikunia w jednym boksie w schronisku kiedys pomieszkiwali. Nawet ktos wczesniej zdjecie wkleil ich razem ze schroniska..... albo to na Mikusi watku bylo ... ???
  7. [quote name='marta0731']Słodkie fotki Zuziu:loveu::loveu::loveu: A Buni aż gardziołko z obroży wyłazi, tak się zaopatrzyła w tłuszczyk:crazyeye::cool3: Mój Montek też tak wygląda, obroża wcale za ciasno nie zapięta, ale tyle ma skóry na szyi, że wyłazi, jakby był ściśnięty;) [/QUOTE] Nooooo, zebys wiedziala .... ja tez jakis czas temu sprawdzalam bunciowa obroze, bo sie przestraszylam, czy sie panna nie dusi. Ale spokojnie dwa palce mi wchodza luzno, wiec nie poluznialam. To i siersc taka puszystsza i gestsza sie zrobila, dlatego tak wyglada. Chociaz i tlusciutka tez jest .... oj jest. Bunia teraz okolo 40 kg ma jak nic ....
  8. 22.11.10 doszlo 131,- zl od lolki Oplacone do 20.12.2010.
  9. Dziekujemy !!! To w tej chwili najbardziej jest potrzebne dla Gabuni. Juz jestesmy po obiadku. Zaraz oczywiscie sie zsiusiala ..... Kupka pewno bedzie w nocy..... Damy rade... zeby tylko te cholerne mrozy nie byly takie straszne. Zaraz mi maz ze strychu zdejmie materac gabkowy, ale szerszy od tego, ktory Gabcia ma w tej chwili nad glowka w budzie. Bedzie wiec teraz juz pod calym dachem miala sufit i bedzie duzo przytulniej.
  10. [quote name='go-ja']Jakieś tam światełko w tunelu dla krów jest, czekam na szczegóły i mam nadzieję, że to jest TO czego tak długo szukamy! [/QUOTE] Mowilam kilka dni temu o krowach mojej znajomej. Wiem, ze dzwonila w ich sprawie i sie chyba juz sprawa klaruje. Sprobuje sie czegos konkretnego dowiedziec.
  11. Zrobilam je przed chwilka ..... Bunia ... jak zwykle nie odstepujaca swojej przyjaciolki Soni .... One sa ze soba niemalze bez przerwy. Sonia sie czasami oddala, jak jakas inna psica kolo jej kojca sie kreci. To zazdrosnica i swojej miseczki pilnuje.... odpedzi i zaraz wraca do Buni [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/25c886f5d32311b2.html"][IMG]http://images45.fotosik.pl/447/25c886f5d32311b2gen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/40406f0755075c20.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/426/40406f0755075c20gen.jpg[/IMG][/URL]
  12. Jesli tak bedzie wygodniej, to jak najbardziej. To podam konto na PW, dobrze ? Dziekuje w imieniu babuni ......
  13. Zadnych juz od poprzedniej niedzieli .... ani jednego telefonu ....
  14. Balbinka ma na noc kolezanke Isiunie, wiec futryny sa bezpieczne. Tylko, jak sama zostala, to je obgryzala. Guzki oczywiscie sa. Chyba troche urosly i pokaze je przy jakiejs okazji, kiedy pani doktor kiedys do nas przyjedzie. Co do padaczki ... mam swoja Isiunie ze schroniska w Lublinie. Zaadoptowalismy ja 5 lat temu i po jakichs ok 3 latach tez dostala atakow. Zaczela brac regularnie po pol tabl 2 x dziennie Luminal. Mimo tego ataki sie rzadko, ale zdarzaly. Wiec zaczela jeszcze brac wieczorem 1 x dziennie 1 tabl CONVULEX. I juz od tej pory ani jednego ataku nie miala. Te leki sa juz do konca zycia i nie wolno zmniejszac nigdy dawki, ani zapominac je podac. Nasza Isiunia sama pamieta o nich i zawsze, jak pora podania przychodzi, to lazi za mna, az mi depcze po butach .... cwaniara ! Moze podpytaj doktora o takie leki dla swojego Kuby. Naprade sa bardzo skuteczne. A w przypadku ataku mam tez w pogotowiu doodbytniczy DIAZEPAM. Po podaniu - po 10 sekundach ... atak ustepuje. Juz dwa razy go zastosowalam. To warto miec na wszelki wypadek, bo atak bardzo oslabia organizm i jest niebezpieczny.
  15. Zrobilam Gabci jakis czas temu zdjecie w budce. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/13bf0f60353118be.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/445/13bf0f60353118begen.jpg[/IMG][/URL]
  16. [quote name='AlfaLS']Pewnie siedzi w ciepłej budce i patrzy jak śnieg pada.........[/QUOTE] Tak i to ostatnio nie sama , bo ja w budce odwiedzil Parysek i sie przytulil nawet na troszke i pospal sobie. Mikusia ma sie dobrze, ale woli u siebie siedziec, czasami sie tylko wypuszcza pospacerowac. Kochana sliczna sunia.
  17. Dziekuje bardzo za pomoc. Igiel i strzykawek nie potrzebuje, na szczescie. Ubranko zostalo po mojej starowince Puni, ktora byla u mnie 3 miesiace ..... oddana po 16 latach do schronu przez pania .... Ale juz jest na Skicia za ciasne ..... pod paszkami go pije ..... Doskonale sobie zreszta radzi bez niego... grubasek juz jest.
  18. Dzieki Bjuta za telefon i przemila pogawedke. Tez jestes przesympatyczna ! Przepraszam, ale zima mam tak malo czasu na siedzenie w necie ... kupa roboty z psiakami ... trzepanie i suszenie kocy, pojenie ciepla woda 2 x dziennie, bo zamarza, a jedza tez chrupki, wiec musza pic. Odsniezanie w kojcach ... no i starowinka Gabi ... 2 - 3 x dziennie wymiana podkladow, bo sie zalatwia pod siebie i sie boje, ze mi sie przeziebi. Musialam jechac wczoraj do pani doktor po antybiotyki dla niej, bo cos jej z noska leci. I juz jest duzo lepiej. Na szczescie ma doskonaly apetyt, wiec i leki latwo podawac. Mrozy zelzaly, wiec mamy troche spokoju. Dzisiaj rano wymienilam Gabci podklad, posiedziala chwilke na zewnatrz i poczekalam, az sie wysiusia. Wlozylam ja do budki i .... za 5 sekund zrobila wielka kupe !!! No i tak to z nia jest..... W jednej z aptek znalazlam chyba najtansze podklady. Sa na sztuki po 1,50 zl i te duze, najfajniejsze - 90 x 60 cm. Jesli macie mozliwosc zalatwienia takich podkladow kazda ilosc, to bede ogromnie wdzieczna. Gabcia potrzebuje 2 albo 3 czasami dziennie. Kasienko kochana ... mam do Ciebie prosbe, zebys na przelewie za Gabcie pisala tylko co najwyzej jej imie, albo nawet nic. Ona jest u mnie nie w hotelu, ale w DT. Przyjechala na dlugo przed otwarciem przeze mnie hotelu, wlasnie do PDT. I tak zostalo. Dzieki. Pozdrawiamy !
  19. Przepraszam, ale zima mam tak malo czasu na siedzenie w necie ... kupa roboty z psiakami ... trzepanie i suszenie kocy, pojenie ciepla woda 2 x dziennie, bo zamarza, a jedza tez chrupki, wiec musza pic. Odsniezanie w kojcach ... no i moja starowinka Gabi ... 2 - 3 x dziennie wymiana podkladow, bo sie zalatwia pod siebie i sie boje, ze mi sie przeziebi. Musialam jechac wczoraj do pani doktor po antybiotyki dla niej, bo cos jej z noska leci. Ale o dziewuszki badzcie spokojni. Maja sie doskonale, grubaski, wiec nie marzna. Dostaly jednak do budek slome, bo koce i wykladziny nadal laduja na sniegu przed budami. Moze dzis lub jutro przeflancuje Magnatke do innego kojczyka. Juz najwyzszy czas dla niej. Abra juz moje lydki zostawila w spokoju, ale jak przez siatke je dotykam, to mnie za rece chce lapac.... co za zlosnica !!! Magi chetnie podchodzi i bierze smakolyki z reki.... Abra sie boi bardziej i nie podchodzi , jak jestem w kojcu, ale przez siatke bierze z reki.
  20. Przepraszam, ale zima mam tak malo czasu na siedzenie w necie ... kupa roboty z psiakami ... trzepanie i suszenie kocy, pojenie ciepla woda 2 x dziennie, bo zamarza, a jedza tez chrupki, wiec musza pic. Odsniezanie w kojcach ... no i moja starowinka Gabi ... 2 - 3 x dziennie wymiana podkladow, bo sie zalatwia pod siebie i sie boje, ze mi sie przeziebi. Musialam jechac wczoraj do pani doktor po antybiotyki dla niej, bo cos jej z noska leci. Ale o Anusia badzcie spokojni. Ma sie doskonale, grubas, wiec nie marznie. Uwielbia spacery i wtedy wlazi w najglebszy snieg. Czasami sie kladzie i z lapek wygrzebuje przyczepiony snieg i gna dalej ! Nadal to energia i zywiol ! Juz sie ladnie daje przypinac, nauczyl sie cierpliwie czekac, az go upne i wtedy wyskakuje dopiero z kojca, jak szatan !!!! Przytulac sie tez nadal uwielbia. Uwala sie wtedy cala sila na moje nogi i sie ociera. Czeszemy sie co kilka dni, zeby siersciucha byla puszysta, wtedy cieplutko. Nie lubi miec zawieszonego kocyka na wejsciu do budki. Zaraz go zrywa....... nie wiem czemu, ale widac mu przeszkadza. Pozdrawiamy.
  21. Magda ... bo ode mnie oberwiesz za takie zlowieszczenie .... Dagmarka jest po prostu przekochana !!!!!! To jest tak radosny psiak, ze niejeden domowy pieszczoch by mogl sie od niej uczyc !!! Chetnie podchodzi do nas, daje sie glaskac juz wszystkim domownikom, cieszy sie na jedzenie, jak wariatka .... chce mnie przewrocic normalnie zawsze, tak mnie obskakuje !!! Apetyt ma wspanialy, wiec jest okraglutka, jak pilka do kosza..... i ma super gladziutka , jak jedwab siersc, ktora sie wspaniale glaszcze. Madra panienka juz sobie zagarnela dla siebie jedna budke w kojczyku po Semirku i sama do niej wieczorem maszeruje. A w ciagu dnia chodzi po ogrodzie, albo spi w garazu na skorze owczej. Cwaniara, zaraz ja dla siebie przywlaszczyla. Jak sie zrobi zimniej, to ja dostanie na noc do swojej budki. Jest kochaniutka !!!!!
  22. Chopak sie bardzo zwawy zrobil odkad zaczal wychodzi sobie. Jak sie zmeczy, to maszeruje do garazu i sobie spi na koldrze. A kilka dni temu go zdybalam w budce ... przytulonego do Miki..... [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/88ca66b69b442875.html"][IMG]http://images43.fotosik.pl/445/88ca66b69b442875gen.jpg[/IMG][/URL]
  23. Zapomnialam ..... za tabletke nie trzeba nic zwracac. Zostalo przeciez 10 zl po Babelku, wiec to wlasnie zostalo wykorzystane. A co potrzebuje ....... Moze sa wsrod Was pielegniarki, ktore maja dostep do podkladow. Rozmiar najlepszy to min. 80 cm na 50 cm .... wlasnie dla ok. 17 leniej Gabi, ktorej musze je wymieniac kilka x dziennie. W aptece kupuje na sztuki po 1,50 zl o wym. 90 x 60 cm.
  24. Przepraszam, ale zima mam tak malo czasu na siedzenie w necie ... kupa roboty z psiakami ... trzepanie i suszenie kocy, pojenie ciepla woda 2 x dziennie, bo zamarza, a jedza tez chrupki, wiec musza pic. Odsniezanie w kojcach ... no i moja starowinka Gabi ... 2 - 3 x dziennie wymiana podkladow, bo sie zalatwia pod siebie i sie boje, ze mi sie przeziebi. Musialam jechac wczoraj do pani doktor po antybiotyki dla niej, bo cos jej z noska leci. Przy okazji kupilam jednak dla Skitka Dilpac na robale. Podejrzewam jednak ta wlosoglowke, bo caly czas w oststnich kropelkach po zrobieniu kupki, ma krew. Podalam mu juz i powinno byc OK. Kupke zawozilam do badania dwa razy juz, ale nic pani doktor nie znalazla, ale mogly byc akurat w okresie inkubacji. A Skicio mieszka sobie w domciu i widac, ze to lubi. Pisalam juz, ze chyba kiedys byla stale na dworze, bo ma powycierane lapki w lokciach od lezenia na twardym. A w zimowe dzionki tez mu nie jest zle. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/96489ace5594c27b.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/421/96489ace5594c27bgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d4d0f407994b5cd.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/445/9d4d0f407994b5cdgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2e5ca83a09a68f5b.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/445/2e5ca83a09a68f5bgen.jpg[/IMG][/URL] Nie robie na rzie nadziei, ale przedwczoraj pani zabierala swojego psiaka, ktory u mnie hotelowal miesiac. I jej znajomej umarl jamniczek, a jest jeszcze w Niemczech w pracy. Wraca 22 grudnia i byc moze, ze da sie namowic na adopcje jakiegos psiaka od nas. Bo byla juz u nas, kiedy przywozily tego pieska na miesiac i pani az plakala z zalu nad moimi sierotkami ....... Kto wie ...... poczekamy, zobaczymy .....
  25. Parysek dostaje i miesko i marchewki i .... buraczki, ktore, jak sie okazuje, tez uwielbia. Ale ostatnio nam zaczal niezbyt ladnie wygladac. Siersc mu sie taka szczecinowata zrobila ... nie mam pojecia, co sie dzieje. Odstawilam warzywa na jakis czas i te tabletki, ktore dostaje ( te , zeby nie zjadal psich kup ). I zastanawiam sie, czy jednak nie podac mu tabletki na robale. Odrobaczany byl sporo temu, w miedzyczasie troche kup psich skonsumowal i moze sie okazac, ze jakas byla zainfekowana, bo i na spacerach sie mu zdarzalo. Czasami w pore nie zauwazylam, ze cos dorwal. Teraz Parysek, chyba juz pisalam, przeniosl sie do zagrodki, ktora zajmowala kiedys Dagmarka. Ale na caly dzien jest wypuszczany i chodzi sobie z dziewczynkami. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/21bcc2537f2d40dc.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/426/21bcc2537f2d40dcgen.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...