-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuziaM
-
[quote name='greatmadwomen']zuziaM i co z tym spanielkiem?[/QUOTE] Jeszcze jest u wlascicieli, ale pewnie niedlugo ..... On , jak napisalam wczesniej , mial juz zostac uspiony.... Sa na to zdecydowani zupelnie. Z nikad pomocy, wiec pewnie niestety nie beda czekac dluzej...... Bardzo mi go szkoda, ale ja nie moge nic zrobic.....
-
Piekny ..... Musze go wyslac znajomej, ktorej kolezanka stracila niedawno psiaka i na razie nie chce nowego, chociaz kocha psy.... A Amorek nam rozkwita... To juz nie ta sierotka, ktora na pierwszych spacerach sie potykala, slizgala na lodzie i przewracala... Nie moge juz za nim nadazyc, tak truchta, klusuje, biega ...... Kochany niunio lubi sie przytulac bardzo Zalozylam mu nowa obrozke, czerwona ( tamta byla jakas taka ciezka bardzo i przytlaczala go az ). Mialam dzisiaj rano zrobic zdjecia, ale zapomnialam wziac aparat. Zrobie dzisiaj na drugim spacerze, albo jutro rano.
-
A ja musze sie wam przyznac, ze Dagmarka dostala kilka dni temu ode mnie klapa w pupsko. Ona od dawna juz spedza najwiecej czasu w garazu, tu tez nocuje, bo tego sie bardzo dopomina. Do budki, gdzie chodzila juz nie chce.... W garazu jest cieplo ( ogrzewanie podlogowe ) , sporo kocy i tam tez mieszka starowinka Gabi. Gabcia juz nie chodzi i lezy na swoich kocach i podkladach higienicznych, ktore musze wymieniac kilka x dziennie. No i ostatnio Dagmarka strasznie Gabci dokucza..... ciagnie za kocyki spod niej i wywleka ja na srodek garazu, zdejmuje z niej koce ..... Gabcia potem placze glosno i musze leciec do niej ja znow ulozyc na poslanku i popoprawiac wszystko. Zawsze Dagmare za to karcilam, bo nie zlapalam na goracym uczynku, ale i tak wiedzialam, ze to ona, bo kocyki bylu porozwlekane po calym garazu, a Gabcia przeciez nie chodzi. No i raz sobie zajrzalam do garazu, Daga mnie nie uslyszala i widzialam, jak wywleka biedna Gabcie na kocu na srodek garazu ..... weszlam wiec po cichu, krzyknelam i dalam klapsa..... Od tamtej pory jest spokoj. Nie robi tego wiecej.... Ale przez dwa dni byla na mnie obrazona ..... nie witala mnie, nie skakala, kiedy nioslam jedzenie , nie chciala sie dac poglaskac..... Ale juz mi wybaczyla. Albo zrozumiala, o co chodzi. Madra panienka.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Agatko, jesli szykujesz sie juz z wplata za pierwszy okres rozliczeniowy, tj od 18.01.11 do 17.02.11 ( pomniejszone o 40 zl, ktore juz dostalam ), to prosze Cie zebys wplacila dopiero 1 lutego , nie w styczniu. Dzieki. -
Rozmawialam dzisiaj z pania doktor. To zdjecie RTG jest potrzebne zeby stwierdzic, czy nie ma przerzutow na pluca, bo guzy z cycuchow na pluca sie najczesciej przerzucaja. Jesli bedzie czysto, to bedzie mozna operowac i wyciac tylko te na cycuchach. Mysle, ze dwa te najwieksze. Jeden jest wielkosci renklody, a drugi na samym cycuchu i on peka i sie obiera. Sa od siebie sporo oddalone, wiec mysle, ze nie bedzie jednego dlugiego ciecia. Ale to juz sie okaze, jesli Balbinka wyladuje na stole. I to pani doktor zdecyduje,. co najweazniejsze do zoperowania.
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
No to rzeczywiscie niemale pieniadze. Skad wiec te problemy z wyegzekwowaniem ich ? -
Aniczka zeby nie bola, bo by nie chcial wtedy jesc. A wcina wszystko i chrupy i porcje rosolowe..... Ale zajrze mu, jak mi sie uda, czy np nie ma kamienia. Chociaz mysle, ze raczej nie. Ma je jedynie zolte.
-
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Dziekuje. Rachunek juz wypisuje, a wysle w poniedzialek. Jesli chodzi o rozmowe z p. prezesem, to ... no coz... byla... mial oddzwonic ... i cisza. A Rozalia super psinka. Nadal indywidualistka i jeszcze troche niedotykalska, bo nie daje sobie dotykac lapek, brzuszka i ogonka. Brzuszek musze jednak, zeby wymacac, czy wszystko na nim w porzadku.... Robie wiec to co jakis czas i poki co jest OK. -
Sprzedana z domem Rozi! Jest w hoteliku, OGROMNY DŁUG!! $$$ POTRZEBNE
zuziaM replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='zuziaM']Bardzo dziekuje za szybka reakcje. Rozi ma pobyt oplacony do 9 stycznia 2011, ale Fundacja ma jeszcze dlug w wysok. 100 zl. Powiadomie wiec pana prezesa przy najblizszej okazji. Podaje nr konta: Hotel dla Zwierzat 59-818 Siekierczyn 358 26 2030 0045 1110 0000 0177 0760 Ciesze sie, bo martwilam sie o Rozalie naprawde.[/QUOTE] Zacytuje post i napisze , ze nie dostalam jeszcze od nikogo danych do wystawienia rachunku. Bardzo prosze o podanie, a wysle jak najszybciej. -
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Acha ... pacnie, a raczej smierdzi, jak rybi tran. -
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Znalazlam jeszcze buteleczke takiej odzywki polecanej dla koi psow z dluga sierscia, wlasnie zeby byla piekniejsza, lsniaca i jedwabista. Dostalam ja od kolezanki z Niemiec, kiedy zabieralam ze schroniska kudlaczka. Kudlaczek szybko znalazl domek, a odzywka zostala. Sprobujemy ja na Parysku. Nazywa sie LUPOSAN. -
[quote name='Mantis']Mam wrażenie, że Anik z każdym miesiącem staje się młodszy :loveu: [/QUOTE] Zgadzam sie w 100 % !!! Ja tez to zauwazam z dnia na dzien ! Jesli chodzi o plakat, to jest swietny ! Ja bym tylko uwazala jednak na te koty ..... i chodzi tu glownie o dobro Aniczka. Niewidomy pies nie za bardzo sie obroni przed kotem. A wiadomo, ze koty potrafia byc niedobre.....
-
Zapisuje watek.
-
[quote name='magda z.']a u nas w schronie jest masakra, bo pewnie trafi do Dłużyny, z powodu przepełnienia są pogryzienia, na pewno trafi do wspólnych boksów, bo nie ma już w zasadzie jedynek, kolejnym minusem jest położenie schroniska, czyli koniec świata i mała liczba odwiedzajacych, a jak śnieg spadnie to już w ogóle... Gosiu a czy proponowałaś im może kontakt z Mirkiem, moze się zdecydują na szkolenie, albo przynajmniej podejmą próbę naprawienia tej sytuacji? Ja nie wiem, że niektórym się wydaje, ze schronisko to panaceum, a nie wiedzą co psu szykują;/[/QUOTE] Oni sa zdecydowani. Dostalam wlasnie maila z kolejnymi zdjeciami psiaka, wiec go tu wkleje. Nie ma szansy zeby zechcieli z nim pracowac. Tak napisal : Witam. Przesyłam w załączeniu zdjecia psa które zostały zrobione dzisiaj. Nazywa sie Alf, pies ma książeczkę zdrowia, urodził sie w 25.02.2009r. Niestety rodzice sa zmuszeni oddac psa, poniewaz nie moga sobie z nim poradzic. Alf był prezentem od mnie dla mamy na urodziny. Kupiłem go we Wrocławiu. Od połowy kwietnia 2009r. rodzice trzymali pieska w mieszkaniu, nieczego nigdy psiakowi nie brakowalo m.in. jezdzli do fryzjera itp. Rasa Cocer Spaniel potrzebuje duzo ruchu, moi rodzice z braku wystarczającego czasu nie sa w stanie zapewnic psu zbyt wystarczajaco czasu do codziennych dlugich spacerow. Wczesniej w przeszlosci pies juz pokazywal swoja dominacje nad mama i ojcem. Wczoraj pies ugryzł mame, w wyniku tego zdecydowalismy sie ostatecznie oddac psa. [B]Alf maial byc dzisiaj uspiony[/B], jednak po konsultacji z Pania weterynarz stwierdzilem, ze najlepszym rozwiazaniem bedzie znalezienie nowego domu i wlasciciela dla psa. Pies jes jeszcze mlody i zdrowy, potrzebuje tylko osoby która bedzie w stanie go ułozyc, w ten sposob zeby nie poczul przewagi i nie zdominowal swojego pana. Mnie osobiscie Alf nigdy nie ugryzl, poniewaz ja potrafilem sobie go podporządkować i przez to pies czuje przed mna respekt. Niestety przeciwny stosunek ma do moich rodzicow, ktorzy sa jego wlasciecieleami i to oni poswiecaja jemu najwiecej czasu. Zalezy mi na tym aby pies trafil do ludzi którzy kochaja i szanuja zwierzeta. Jezeli uwazaja Panstwo, ze poradza sobie z wychowaniem Alfa i jak juz zdecyduja ostatecznie wziac psa to prosze o kontakt pod nr tel ...........
-
Dziewczyny, dostalam wlasnie informacje od swojej pani weterynarz. Przyszedl do niej facet z dwuletnim spanielem. Chlopak sliczny, zadbany, zdrowy pod stala opieka weterynarza. Ale juz mu sie kilka razy zdarzylo ugryzc swoja pania. No i go juz nie chca. Wyjscia dwa ... albo schronisko ( chociaz tego nie chca ), albo uspienie, bo w schronisku by nie wytrzymal. Moga poczekac jeszcze kilka dni, ale decyzja o oddaniu jest juz ostateczna. Nie chca go i juz. Prosze o pomoc. Jest w Olszynie ( dolnoslaskie ). Moj tel. 695 555 221 Mam zdjecie [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/a798bfcf5aaec14f.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/546/a798bfcf5aaec14f.jpg[/IMG][/URL]
-
Podziwiam tez szczerze. Sama rozumiem doskonale, co to znaczy walczyc z ranami u psa niechodzacego. Mam starowine, na dodatek bardzo duza i mamy to samo. Rany na lapkach przy paluszkach, rany na pupie kolo ogonka i na pietach .... I wlasciwie nie do wyleczenia. Jedynie sie zaleczaja na chwile i wystarczy , ze w nocy chwile polezy na zsiusianym podkladzie, a juz sie zaczyna jatrzyc..... Stosuje spray Octenisept. Naprawde polecam. I wygodny w uzyciu. Walka z wiatrakami, ale jak cieszy, gdy sie na chwile poprawia. Zycze duzo wytrwalosci i pozdawiam.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
A to juz nasz bohater na porannym dzisiejszym spacerze. U nas juz zima sie wlasnie znow zaczyna. Z Binga naprawde kawal psa. Moj maz ma 182 cm wzrostu, a Bingo mu prawie do polowy uda siega. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/0aad8eb0c8c52a6b.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/539/0aad8eb0c8c52a6bgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/888f741b9dea4864.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/529/888f741b9dea4864gen.jpg[/IMG][/URL] -
Parys ze schronu rok spędził w psim niebie u ZuziM, za TM :(
zuziaM replied to kaja555's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tu bym polemizowala ..... to wspanialy, smieszny, kochany, spokojny psiak ..... ale takiego brzydalka to naprawde nie mialam jeszcze. Tyle, ze jest naprawde uroczym brzydalkiem. I nie moge pojac dlaczego nie chce sie zmieniac. Pamietam, ze Dylaneczka tez byla strasznym kaczatkiem, ale po jakims czasie zmienila sie w pieknego labądka. Myslalam, ze i z Paryskiem bedzie podobnie, ale nic a nic sie nie zmienia .... ta jego szczecinowata siersc po prostu chyba taka jest. Nie powiem, lsni w sloncu, ale w dotyku jest straszna ! Zastanawiam sie nad kupnem jakis witamin. Dostawal srodek w plynie, specjalnie na siersc, ale nic nie dalo. Juz mu nawet obroze zdjelam, bo od niej na szyi taki kogut mu sterczal. Moze cos poradzicie ? -
To nie onka, ale Sonia - przyjaciolka Buni. Ona o polowe mniejsza oBuni, ale na 1. planie taka duza wyszla. I boidupka rzecywiscie z niej jest. Kiedy podchodzi do czlowieka, to zaraz sie kladzie.
-
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Agata,Sonia'] A rozliczenie wygląda następująco: Za transport Państwo potrącili 100zł,...[/QUOTE] ILE ???????? !!!!!! Przeciez ze Lwowka do nas jest 45 km, wiec w dwie strony 90. Nawet jak jego auto pali 8 l/km, to troche ponad 35 zl kosztuje. Ja bym na Twoim miejscu dzwonila z reklamacja. Nieprawdopodobne ! -
BINGO mix ON, nareszcie doczekał się SWOJEGO DOMKU!!
zuziaM replied to Tola^^'s topic in Już w nowym domu
Jest w kazdym razie gruby. Wyczesany pewnie byl przed przyjazdem. Kiedy moj maz go pierwszy raz w kojcu przypinal, to troche byl wystraszony i sie az polozyl ... nie znam powodu. Ale dzisiaj rano juz sie nie bal. -
A po mojego maluszka w piatej przyjezdzaja Panstwo z Olawy. Dom z ogrodem czeka, a maluch jest przeuroczy ! Juz pogryzione kabelki od lampek choinkowych i kapcie, a dywan ma kilka nowych fredzli .... maly szkodnik ! [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/1cfbcbb0b5db8bd4.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/541/1cfbcbb0b5db8bd4gen.jpg[/IMG][/URL]