Jump to content
Dogomania

zuziaM

Members
  • Posts

    9617
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuziaM

  1. gala777, a skad jestes ??? Moze po prostu do nas podjedziesz ??? Skicio na spacerach nie reaguje na mijane psiaki. Podobnie kolo domu, kiedy przechodzimy kolo suczek. Czasami sobie tylko powarkuje pod noskiem, jak np w ciemnosciach cos lub ktos sie wyloni nagle. I zaraz maszeruje dalej. Dzisiaj jedziemy do pani doktor. Zrobimy badanie krwi na trzustke i watrobe. I kupimy porzadny lek na robale. Wzielam juz kupke do badania. Pani doktor ja obejrzy pod mikroskopem i bedzie od razu jasne.
  2. Wiazanie Buni do Budy spowoduje u niej cofniecie calkowite w juz wypracowanym zaufaniu do czlowieka. To pies wolny, ktory nie zniesie uwiezi. Lubi przestrzen i swobode i wspaniale sie w tym czuje. Dlatego nawet nie mysli o ucieczce, bo ma to, co najbardziej jej pasuje. Na poczatku zupelnie nie umiala chodzic na smyczy, bo tego nie znala .... ciagnela przeokropnie byle przed siebie i jak najdalej .... Poza tym na smyczy byla blisko czlowieka, ktorego jednak sie bardzo obawiala. To sie zmienilo, kiedy zaczela bardzo regularnie chodzic na spacery a potem juz calkowicie, kiedy ja zaczelam puszczac sama luzem po ogrodzie z innymi suczkami. Nie wiem wiec, jak zareaguje na uwiazywanie i na zamkniecie w pomieszczeniu. W ogole to mozesz miec nawet problem z wprowadzeniem jej do jakiegokolwiek pomieszczenia. Nie wiem, jak to bylo , kiedy byla zabrana ze schroniska, ale pewnie niezbyt latwo ? Wtedy zreszta ona zostala zabrana po kilkuletnim siedzeniu w kojcu ..... Teraz juz nie czuje tej prewsji zamkniecia, ale luksus swobody, wiec moze sie przed tym bronic. Nie bedzie Cie znala, wiec bedie nieufna bardzo. Musisz miec wiele cierpliwosci do niej, bo jest uparta i jak nie chce podejsc, to po prostu nie podchodzi i juz. Za to jak ma dobry chumorek, to jest przymilna i wesola. Bardzo lubi zaczepiac psiaki rano, kiedy wyprowadzam je na spacery. Podbiega wtedy do nich zabawnie sie wykrecajac i wita kazdego. Bunia generalnie jest bardzo lagodna i nie jest typem dominanta. Kiedy jest kolo mnie i ja glaszcze, a podchodzi inna suka, Bunia zaraz odchodzi. Od swojej miski pozwala sie odganiac swojej przyjaciolce najlepszej -Soni ( polowe od siebie mniejszej ). Nawet w swojej budzie pozwala jej lezec, a sama lezy na budzie albo przed. To sunia przesympatyczna, ale z charakterem.
  3. Aniczek w kojcu zawsze czeka na spacerek zeby sie zalatwic. Na poczatku zalatwial sie w kojcu, kiedy mu sie zachcialo ..... Teraz juz tego od dawna nie robi. Przypominam, ze Aniczek jest przeokropnie energiczny i nie stoi w miejscu nigdy dluzej, jak pol sekundy, albo kiedy siusia czy sie zalatwia ..... To trzeba zawsze powiedziec chetnym na adopcje, bo cierpliwosc bedzie wymagana. W mieszkaniu pewnie by sobie Anus poradzil, tylko, ze nie mozwe byc malenkie, bo sobie zrobi krzywde ..... Pewnie, ze najlepiej domek z ogrodem, ale trzeba pamietac, ze i w ogrodzie na niewidomego tak zywego psa moga czekac niebezpieczenstwa. Np zywoplot czy inne krzewy z wystajacymi na poziomie oczek galazkami ...... Naprawde bardzo duza rozwaga nalezaloby sie kierowac przy wyborze odpowiedniego miejsca. Ja to pisze juz po doswiadczeniach pewnych z posiuadaniem niewidomego Bąbelka i Anika. Po prostu zaczelam bardziej na takie rzeczy zwracac uwage. Zaczelam np nie zastawiac niczym drogi spacerowej psiakow ...... kiedy tylko sie jakis wiekszy przedmiot na niej pojawial, to Anik zwykle w niego wpadal ... i to samo bylo z Babelkiem. O tym trzeba zawsze pamietac. A przy domach wiadomo ... czesto stoja jakies narzedzia, taczki, wiaderka, kosiarki ...... To potencjalna przeszkoda dla niewidzacego psiaka.
  4. Czyli domek jeszcze sie nie wyklarowal ????? Skicio wlasciwie w porzadku. Chociaz kupki jeszce nie sa fajne .... niuniek chyba ma tasiemca, bo cos takiego zauwazylam. Kupie porzadny lek na tego drania !!! I jeszcze jedna ciekawa rzecz zauwazylam ....... Kiedy idziemy sobie na spacerek, to slyszalam wyraznie jakby Skicio klapal zabkami .... Ale, kiedy sie dokladniej przysluchalam, bo wydawalo mi sie to jakby za bardzo jednostajne i miarowe .... to poznalam dopiero, ze to nie zabki, a staw w jednej tylnej nozce tak mu przy kazdym kroku przeskakuje !!!! Mam zamiar sie z nim wybrac jednak do pani doktor i musi nam cos polecic na wyoliwienie tego stawu. Bo mimo, ze nie kuleje, to pewnie nie jest to mile uczucie. Apetyt Skit ma nadal wspanialy. Juz kosteczki sie pochowaly. Jest wesolutki i strasznie milutki ! To naprawde dziwne, ze jeszcze nikt o Skicia nie wypytuje !
  5. Dziekuje dziewczyny, ze jestescie. Jak pisalam, rachunek kolejny do fundacji wyslany. Z poprzedniego jest tylko wplata czesciowa - 400 zl ( rk jest na 600 zl ). _ogonek_ wplacila 362 zl ( dojda pewnie dzis lub jutro ). Tak wiec Rozi ma zaplacony pobyt do 9.10 ( rk uregulowany przez fundacje czesciowo - 400 zl ... zostala zaleglosc jeszcze 200 zl ), a Twoja wplata, Ada, bedzie podzielona tak : 300 zl za kolejny miesiac ( 10.10 do 9.11 ) 62 zl - za ostatnia wizyte pana doktora u Sziluni (*). Rachunek na fundacje wystawilam co prawda na ten powyzszy okres ( 10.10 - 9.11 ), ale jak przyjdzie wplata, to ja rozpisze na kolejny okres. Mam nadzieje, ze opisalam to jasno .....
  6. Zagladam za kazdym razem, kiedy zauwaze nowe wpisy ..... i nie ukrywam, ze najbardziej czekam na te od p. Beaty. Misiaczku slodki, masz wspanialy charakterek i dlatego wlasnie zostales zauwazony przez tak wspanialy dom. Widac "zaklinacz psow" tez ma wspaniala intuicje ! Zdrowka Misiaczku kochany !
  7. Przykro nam, ze nikt nie zaglada juz do Rozuni ..... Oplata za niunie tez juz nie wplywaja ... Dostalam tylko czesciowa zaplate za poprzedni rachunek i nie moge sie skontaktowac z Fundacja .. Nie rozumiem.... Juz mam gotowy kolejny rachunek ... juz tylko za hotelik Rozi. I nie wiem, czy dotrze , skoro i telefony juz nie dzialaja .... z bazarkow, ktore byly ponoc robione na dziewczynki jeszcze jakis czas temu, tez nic nie wplynelo ........ Szilunia juz nie potrzebuje nic (*) ... ale Rozi owszem.
  8. Ach ... co do innych zwierzakow, to bardzo tolerancyjny jest. Podchodzi do suczek bez leku i sie wita. Do psow rowniez nie wykazuje agresji. Uwielbia glaskanie po brzusiu ...... Jaki byl szczesliwy !!!
  9. Ja nie mam na razie zadnej mozliwosci sprawdzenia na dzieci, bo takowe u nas rzadko bywaja. Ale co do innych ludzi, ktorzy sa dla Skitka obcy, to niuniek podchodzi, jak go wolaja, ale bez radosci. Za to mnie wita zawsze jak szaleniec .... macha ogonkiem, skacze i sie wspina, a jak go glaszcze, to lapie zabkami za rece. I to moze stanowic jedyny problem, bo dziecko moze sie tego przestraszyc. Chociaz Skicio robi to delikatnie. Taki ma sposob na okazywanie radosci. Trzymam tez kciuki za dobry domek. Kupki jeszcze sie nie unormowaly, ale juz czeka z zalatwianiem na spacerek. Dostaje Esseliv Forte - to na wspomozenie watroby. Odrobaczylam go lekiem o nazwie Dolpac.
  10. [quote name='lolka'] pogubiłam się kto poza nami wpłacał bo to bezposrednio do hoteliku leciało....nie jestem w stanie tego dojść bez pomocy ZuziM, dlatego Gosia proszę napisz kto, ile wpłacił ...aby buurdello nie było[/QUOTE] Ostatnie wplaty byly 23.09 od Vasco - 20,- zl 12.10 pd Magdy 80,- zl Ramzes ma wiec opacony pobyt do 31.10.2010
  11. [quote name='magda z.'] Gosiu ludzie od labków sie pytają czy sunia będzie miała sterylkę? Ja owczarka dałam na gumtree i szerolka z info, ze to lubań i dodałam foto[/QUOTE] Dzieki Magda. A sunia na pewno bedzie miala sterylke. Juz umowiona wstepnie za 3-4 tygodnie, bo calkiem mozliwe, ze moze byc w ciazy.
  12. I to jak ! To najwiekszy zarlok w tej chwili chyba. Jest kochaniutki. Znow sie dzisiaj wyprzytulal do mnie ile wlezie. Na spacerkach uwielbia szybciutko bardzo maszerowac i obwachiwac wszystkie trawki. I mam wrazenie, ze kupy juz lepsze .....
  13. To naprawde przesliczna sunia. Wszyscy zaraz to zauwazaja. Ona ma przepiekne oczka !
  14. Jestem w stalym i czestym kontakcie z pania naszego maluszka. Jest naprawde kochany i rozpieszczany bardzo. Wykapany wyglada pewnie jeszcze piekniej, niz na tym portreciku powyzej.
  15. To juz nawet nie chodzi o dominowanie, ale zwykla zazdrosc. Pamietacie, ze Dagmara chciala Skubinia, ale okazal sie zazdrosnikiem o czlowieka i jej maly jamnik bylby zagrozony. Z suczka na poczatku sie dogadali, ale teraz juz mniej ...... Nie dopuszcza jej do miski, wygania ja z budy .... biedna spi na wycieraczce pod drzwiami ... No i te kotki ..... To naprawde w 90 % terier ...... Nie wiem, jak panstwo zdecyduja ostatecznie, bo nie chca go oddawac, pokochali go ..... Ale okaze sie pewnie wkrotce ..... beda sie zastanawiac ....
  16. Juz nie ma sladu.
  17. [quote name='magda z.']Gosiu ja tą niunię już na labki dalam, zaraz foto im wkleję, podałam numer do Ciebie, ONek to ten od Beaty? Jesli tak to potencjalny dom jest. [/QUOTE] Magdziu, ta sunia labciowata juz ma dom w Zarskiej Wsi. Rodzina zachwycona !!!! A ON-ka bardzo prosze o oglaszanie. Dom jakis jest, ale Beata woli go gdzies blizej umiescic. A na pewno sie dom znajdzie, bo to rasowy psiak przeciez i mlodziutki. On tak sie chce bawic ! Na spacerach rece po lokcie wylizuje, az ociekaja pod koniec spaceru ... fuuuujjjj..... [B]Bardzo prosze o ogloszenie go na Lubaniu i Boleslawcu[/B]. Przypomne zdjecie [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c4842e8f84ebd813.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/359/c4842e8f84ebd813med.jpg[/IMG][/URL] Ma 10 miesiecy dopiero. Jest sliczny i slodki. Wykastrowany.
  18. To bardzo zdrowa psina. Nic jej nie dolega.
  19. Jest bardzo madra i komunikuje sie z nami, kiedy czegos potrzebuje. W budce juz ma tak urzadzone, ze jest przytulnie i wygodnie. Niestety juz na dobre sie zalatwia w nocy ..... Ale mam juz opracowana strategie i radze sobie z tym. Mam na zmiane posciel flanelowa, ktorej Gabci wymieniam, a pod nia podkladam gruba folie, wiec koc nie jest zasikany. Gabcia wstaje rano ok. 8 ej i wygramala sie .... z wielkim trudem , z budki. Jest jeszcze cieplo, wiec spedza dzien na dworze. A zaraz po obiadku i napiciu sie wody chce juz wchodzic do budki. Ale w tym musze jej juz pomagac, bo sama sobie nie daje rady.
  20. Na szczescie nadal cieplutko. Chociaz budka tez juz do zimy przygotowana. Kolderka i koc w srodku i wejscie do budki zakryte. Mikusia juz po calym ogrodzie spaceruje swobodnie, nie tylko kolo swojego kojczyka.
  21. Ladne rzeczy ....... Az mi trudno uwierzyc, ze ten aniolek o slodkich, o pokornym spojrzeniu, oczkach ... to taki diabelek !!!! Alfuniu .... masz nerwy ze stali !!!! Caluski dla panienek.
  22. A Parysek , jak to Parysek .... nadal nieco nieobecny, taki troche "bezpciowy" ..... ozywia sie jedynie na widok marchewki ... hi hi hi ... Dostaje tabletki, po ktorych jego przewod pokarmowy ma sie czyms wzbogacic ... i nie bedzie juz gustowal w pich kupkach ... W ogole, to stale odnosze wrazenie, ze Parysek mieszkal kiedys na wsi i chadzal sobie po polach ... On ciagnie zawsze na pole, gdzie rosna, czy rosly buraki, ziemniaki, jakis warzywniak w srodku tego .... Jakby sobie cos przypominal.......
  23. Moj mąz mowi, ze nie ma zielonego pojecia, jak te futryny naprawic...... Wlasciwie, to co ktoras noc Balbina je zgryza coraz bardziej. Jak mi sie uda, to sprzatam te trociny od razu do statniego najmniejszego kawaleczka, zeby nikt wczesniej ich nie znalazl... W nocy spie, jak zajac czujnie i na kazdy szmerek sie budze i lece sprawdzic, czy aby to nie Balbinka zabki sciera , bo chce wyjsc na dwor ... Prawie co noc ok. 3 - 4 tej ja wypuszczam. A ta cholerka nawet nie mysli sie w budce zadnej schowac ... a wolna jedna stoi obok tych, w ktorych spia Ina, Isia i Kasia. Dagmarka zajela kojec i budke po Semirku i gdyby nie to, to planowalam wlasnie tam na noc Balbine zamykac. Gdyby byla zamknieta w takim malym kojczyku, to by z pewnoscia schowala sie w budzie. Ale teraz nie moge Dagusi juz zamknac tego kojca ( on jest stale otwarty i Dagunia sobie idzie spac, kiedy chce sama ). Zobacze, jak bedzie potem, bo moze obok tego kojca sie inny zwolni i tu bedzie nocowac Balbinka. Najgorsze wlasnie jest to, ze mamy ogrzewanie podlogowe i dla Balbinki jest za cieplo. Jak uchyle okno, to z kolei za zimno sie zrobi, a Balbina pod samym okienkiem spi. Juz ogrzewanie tam zakrecilam calkiem, ale w tym miejscu sie wszystkie rury schodza i i tak jest cieplejsza podloga. Balbince oczywiscie stale kontroluje te guzki na cycuchach, ktorych nie miala wycietych podczas operacji. Wydaje mi sie, ze zaczely sie troche powiekszac. Szczegolnie jeden. Poczekamy jescze i poobserwuje go. Pozdrawiamy.
  24. Czas przestawiony ... mizianki poranne, popoludniowe i wieczorne tez byly .... Anis strasznie lubi sie przytulac. Na spacerach, jak sie go zawola po imieniu, to ogonek mu malo nie odpadnie. I leci zaraz sie tulic. Poznal bardzo dobrze trasy spacerowe i zupelnie nie mozna poznac, ze on nie widzi. Idzie zawsze prosciutko omija wszystkie przeszkody, prowadzi do furtki i czeka zatrzymujac sie, az otworze. Teraz cwaniak ma lepiej, bo po ciemku na wieczornych spacerach to ja jestem jak niewidoma ...... Rozczochraniec z niego okropny. 2 godziny po uczesaniu nie widac zupelnie, ze szczotka byla w ruchu. I ciagle sie jakies rzepy czepiaja ..... tylko Anikowi, zaden inny psiak ich nie lapie ..... Kochany grubcio, z czego sie ciesze najbardziej, bo sadelko i geste futerko dobrze Aniczka grzeja.
×
×
  • Create New...