-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
aha wiec czarne tez w normie :cool3: kto wie kto wie....:razz: Boska Hoska Blekitna Krew..... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
sliczna jest....:loveu: jednak Hosia jest troche inna. Cala czarna jest, a Irma ma brazowe podwozie, a poza tym Hosa ma jakby troszke krotsze uszy . (I jedno z nich huehue niesymetryczne, bardziej odstaje) ale sylwetka rzeczywiscie....:crazyeye: fajowe te hovawarthy.....:loveu: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
:-o :-o :-o Czy mam od dzis mowic Pani hrabino Hosso??? :mdleje: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Beata no co ja tylko proponuje co by tu mosii dobrze zrobilo. :lol: Sama bym ja polulala troche jakbym cholera nie byla tak daleko. hehe Ty tez cierpisz na parellioze?? Fajnie! Usciski! -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Dorothy replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
hihi booosko a to otrzepywanie - poezja :evil_lol: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:calus: :calus: :calus: mosii bo Ty to ciagle wspierasz jakies duszyczki, sil Ci brakuje!! Ciebie by tak trzeba popielegnowac troche... zupki porobic, nakrmic, kolderka przykryc, poglaskac..... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
no cos Ty??!?? tuxman jest duuuuuzo bardziej towarzyski niz ja :lol: :lol: :lol: naprawde!!! -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Siwe tez jest piekne! [URL=http://img73.imageshack.us/my.php?image=45uy.jpg][IMG]http://img73.imageshack.us/img73/4166/45uy.th.jpg[/IMG][/URL] to tak dla odmiany od czarnego w tym watku.... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihi, znikajacy punkt :lol: shirrrapeira nic nie pomylilas z konkami, to wlasnie tak :-) jesli bedziesz miala odwage i ochote spedzic kiedys wakacje u mnie zapraszam na nauke jazdy :-) w tym roku nie wiem, ale za rok napewno beda warunki. Jesli boisz sie duzych koni (to calkiem normalne!! wielu sie boi i nie przyznaje) jest wiele wspanialych malych ras koni i kucow po 140-150 cm w klebie, ktore spokojnie nosza doroslych, zamierzam takiego nabyc do nauki dzieci mlodziezy i takich wlasnie osob ktore wielkim ogonom nie ufaja :-) -
tak, to prawda, to znaczy to jest tak, ze ona wcale fizycznie nie oddaje tej psiej milosci jak pozostale moje psy, co obskakuja, patrza w oczy, smieja sie, na spacerze skacza wesolo obok. Bunia jest cicha i malo ekspresyjna, jedyne oznaki milosci to przychodzenie i siadanie obok, machanie ogonkiem. A jednak jak biore ja a rece, czuje cos takiego... to nie jest nawet uklad mala kaleka psina i jej opiekunka co sie nad nia ulitowala. Nie. To jest mniejsza dusza w objeciach wiekszej, i nie istnieje nic poza tym.... Dobrze mi ja tulic. Czasem mam wrecz wrazenie, ze to nie ja jej daje cieplo, ale ona mi.... to niezwykle.
-
:crazyeye: :crazyeye: :oops: :oops: :oops: ale tego, ja przeciez nic takiego......??? Popatrz na mosii..... dziekuje, to strasznie mile, naprawde.... :oops:
-
Dyskryminowana?? HaHaHa no moze troszke zdjeciowo, bo tuxman ugrzazl w tworzeniu scenariusza do powiesci o Hosce i zalamal sie na mysl ze ma wymyslic drugi dla Buni. Kazalam nic nie wymyslac tylko zdjecia wieszac! Musze Wam zdradzic w tajemnicy, ze nasze psy, jakkolwiek ze soba rywalizuja, powarkuja na siebie przy miskach i pieszczotach, tak przy Buni..... ech:-o Bunia... :roll: podchodzi bezceremonialnie (po zapachu) do miski ktoregokolwiek z psow i zaczyna wyjadac chrupki, a one... sie potulnie odsuwaja.:cool3: I czekaja az Bunia skonczy. Jak ktory ma jakie glupie pomysly zostaje przez nia krotkim warknieciem przywrocony do porzadku.:razz: Legowisko moze sobie Bunia zajmowac dowolne. A jak przychodzi do mnie i biore ja na rece, psy z rezygnacja klada sie na podlodze obok, wiedzac, ze narazie pani jest ZAJETA i GLASKA TA MALA SIWA. I czekac trzeba cierpliwie i tyle....:shake: Bunia jednym slowem to jest osoba nietykalna ....:loveu: to niezwykle. Nigdy nie bylo miedzy nimi zatargow, tylko krotkie warkniecie czasem, przeciez one moglyby polknac ja na kolacje, a jednak.... nie wiem jak to tlumaczyc, moze czuja ze ja darze ja szczegolna atencja, a moze wiedza jakos, ze to stara zmeczona zyciem psica, ktorej ze wzgledu na wiek i kalectwo nalezy sie szacunek ?? Pojecia nie mam, pewnie Zofia by wiedziala.....
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
aplauz mile widziany, wiecie - :cool3: - to FACET jak sie nie pochwali i nie poglaska po glowce to nieszczesliwy ze nikt nie docenia.... a przeciez my doceniamy!! Ja na czele!! A Wy wraz ze mna!! Prawda??;) -
a my se tu tak z Bunia na moich kolanach siedzimy i czytamy posty od ciotek:loveu: a w nogi wtulona Hoska. Raj na ziemi. :roll: Bunia tez troszke slabo slyszy. Ale przynajmniej dobrze sie jej spi :lol: i radzimy sobie z tym. Bunia jak sie juz do mnie dokolibie wlacza ogonek ktory macha bardzo predko, i zazwyczaj wtedy laduje na moich kolanach albo w objeciach :-) z prawdziwa radoscia tez ekspolruje ogrodek, coraz pewniej sie w nim porusza, i coraz wiecej czasu tam spedza. Beda zdjecia! wszystko w rekach tuxmana....
-
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak czy siak wspieram , do uwielbiania sie nie nadaje bo nie facet jestem ech niestety:cool3: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mosii doskonale Cie rozumiem a to ze musisz sobie czasem ulzyc tez rozumiem. I tak ostatnio znioslas wiecej, niz niejeden czlowiek by psychicznie wytrzymal. A nadal robisz wrazenie lagodnego aniolka. A ja sadze ze czasem masz dosc, czasem Cie roznosi i szlag trafia, a czasem chce Ci sie plakac, i nie wstydz sie nam tu wywalic tego wszystkiego, po to jestesmy zeby Cie rozumiec i wspierac. Doskonale sobie wyobrazam ze maluszki w domu to nie tylko pluszowe zabaweczki i glaskane szczeniaczki ale tez kupeczki siusieczki i sprzatanko:angryy: Zwlaszcza ze niejedna z nas tez gowna zbierala, ja dzis na przyklad wrocilam od kolezanki cala w strachu, bo Bert wczoraj rzygnal a Sunia miala sraczke, no i doczekalam sie, przychodze a tu ekhem wrazliwi zamknac oczy, nasrane i narzygane, myslalam ze sama pawia puszcze. I co??? I nic, no bo co??? Jasna cholera mnie wziela i warknelam na bobki wsciekle. Poszlam za to Hoske utulic, kochana moja ktora nie brala udzialu w rujnowaniu moich nerwow i podlogi. Mosii jak Ci zle uzywaj sobie masz we mnie pelne wsparcie oraz zrozumienie. ;) D -
Czarna-Darma,po 7 latach schroniskowego zycia ma SWOJ DOM!!!
Dorothy replied to wiewiora1's topic in Już w nowym domu
Darma jest przepiekna!!! Boze co za oczy! I usmiech!!! Swan nie objadaj Darmy.....:mad: -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mosii ja tez bym sie znacznie lepiej czula pod Twoimi skrzydlami. Jakos nie jestem zdziwiona:loveu: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
oj dziewczyny jak Baziowy juz kogos polubi to nie ma strachu, a Hosie... chyba polubil:evil_lol: moze z racji koloru??:-o W kazdym razie po podwachiwaniu wcale juz potem nie mial zamiaru jej zjsc, zreszta popatrzcie na konskie uszy na zdjeciu - pelne zainteresowanie, zero agresji. Jezu czemu ja wczesniej nie wiedzialam ze jest taki Grysiek??? A jak zamieszkam w Buczkowicach z konmi to nie wiem, moze by Grysiek jakichs lekcji udzielil moim PSOM PASTERSKIM:angryy: ktore z instynktow przejawiaja jedynie instynkt lakomstwa?? eeech..... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
hihihi no dzieki dziewczyny dzieki, strasznie to mile, tak, Hoska ma fatalne zycie z nami, nic tylko to glaskanie i glaskanie, juz sie na plecy wywala i brzuch pokazuje proszac o litosc a my dalej swoje zamiziujemy ja codzien na amen. :lol: Lapy to Bertus wsadza JAK MU HOSIA POZWOLI. Chyba nie macie watpliwosci kto jest szefem w tym stadzie....:evil_lol: nie na darmo Hoska czarna jak diablica.... Co do ustawiania koni to hehm, owszem, wszystkie procz Baziowego. To ten skarogniady. Spod noza go wydobylam bo nikt sobie z nim nie radzil, kopal, gryzl i atakowal przednimi nogami jak ogier. Na poczatku mialam jazde, ugryzl mnie w piers (malo nie zemdlalam) podeptal, kopnal pare razy... SZEF. Wszystkich i wszystkiego. Rok pracy z PNH i kon jest nie ten sam.... dla mnie. Jezdzimy bez wedzidla. na kantarku. N asznureczku robimy piruety i chody boczne. Ale.... ktos inny, kowal, wet, - zabojstwo. Zycie moga stracic. Obce osoby - i kon wlecze czlwowieka na uwiazie za soba, a potem mu jeszcze kopa sprzeda. W stajni ktos przyjdzie i mu sie zdaje ze sobie Baziora poglaska- no BYC MOZE poglaska jak Baziek zechce. A jak nie zechce to ten ktos moze reke stracic nabyc trwalych obrazen albo utracic kawalek odziezy. A na psy Baziek poluje, zarowno zebami jak i kopytami. Jak mu za blisko podejda - to lepiej niech zmowia pacierz. Dopoki ON SAM wykazuje zainteresowanie - ok. Jakby to PIES zaczal wykazywac zainteresowanie - no to lepiej zeby przestal:evil_lol: jak mu zycie mile. Hosia faktycznie chyba psa na oczy nie widziala, galy robila wielkie, ale... potem juz stala obok Hani i nic. Szybko sie uczy psica!! Madra jest... -
doopa, to Bunia jest ladna. A o Hosce nie wspomne, uwielbiam ja nieustannie....:evil_lol: Ale dziekuje za komplimenta :lol: :lol:
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Dorothy replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nawet nie wiecie jak ja sie ciesze ze PIGWUSI UDALO SIE PRZETRWAC OPERACJE. Strasznie sie balam i trzymalam za nia. Bardzo, bardzo sie ciesze. Szkoda ze nie moge jej odwiedzic. Pigwusiu trzymaj sie, ciotka Dorothy tu za Ciebie rozance odmawiala przez kilka dni.... Dajcie jej ode mnie jakiegos smakolyka i poglaskajcie... kochana Pigwa...kochane dziewczyny!!!! -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mosii zdaje mi sie, ze Ty jestes tak zaangazowana w ratowanie psich istnien, ze wlasciciwe to garderoba Ci niepotrzeba :evil_lol: masz pare par jeansow, kilka swetrow i sporo podkoszulkow, kurtki na spacery i bielizne. Jesli tak jest mosii jestesmy z jednej polki :lol: ja jeszcze mam kilka par bryczesow i kamizelek oraz buty (wszystko do jazdy konnej). W Buczkowicach wielka garderoba zaplanowana, juz kombinuje, ze mi sie tam nowe bryczesy zmieszcza i wszystkie ciuchy do stajni, i nikomu nie bdzie smierdziec.:evil_lol: :evil_lol: Jestes kochana ze tak dbasz o maluchy, wciaz o Was mysle. Usciski. D -
Radomskie maluchy-odeszly za Teczowy Most (*)(*)(*)(*)(*)
Dorothy replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
NAPEWNO bedzie dobrze. Juz swoj limit nieszczesc wyczerpalas na ten rok, teraz juz bedzie tylko coraz lepiej. Maluszki spisywac sie dobrze i nie martwic cioci mosii!!! -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
tuxman marudzi ze za maly aplauz, i brak uznania dla jego trudu :razz: