Jump to content
Dogomania

Dorothy

Members
  • Posts

    8714
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Dorothy

  1. no nic, jutro idziemy do wweta. A nawet jesli nie, domek i tak bedzie kochajacy, i postaramy sie zrobic wszystko zeby psica byla zadowolona. Ale powiem Wam, ze jaja na calego. :evil_lol: Bunia poszla pic wode w kuchni. Wlazla Hossa i zajrzala jej do miski. I o malo ataku serca nie dostalam a Hossa wypadla z kuchni jak oparzona - Bunia TAK NA NIA WARKNELA/SZCZEKNELA/ZAGRZMIALA ze nam wszystkim szczeki opadly:mdleje: :mdleje: A Bunia kontynuowala picie. A teraz wlasnie z tym samym warkotem i szczekiem broni kanapy... przed jej stala bywalczynia, suka mojej mamy. Suka ma 15 lat i jest wielkosci do kolana. I... ekhem. Walka jest nierowna, Bunia nie ustepuje, Sara nie ma odwagi wejsc :evil_lol: Ta mala nie zginie wsrod moich psow, nie ma strachu :lol:
  2. [quote name='Mrzewinska']Niestety jest norma wystapienie cieczki u suki zaraz po zabraniu ze zlych warunkow - poczucie bezpieczenstwa, cieplo, jedzenie i hormony startuja z kopyta... ale mialaby obrzmialy srom i od razu ciemnoczerwony wyciek. Bardziej prawdopodobny wydaje sie stan zapalny pochwy, jakies zakazenie - nie dziwne u schroniskowej suni. Dlugie nitki sluzu sa takze ... przy ciazy, poczynajac od 30 dnia mniej wiecej. "Ciazowy" sluz jest przejrzysty, ale bardzo gesty. Zofia[/quote] :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje: czerwonego wycieku nie ma. Sluz jest geeesty, nitka wisiala na 20 cm. Po zaschnieciu sluz jest na siersci jakby szklisty. Cycuchy powiekszone, duze sutki. nie tyle wyciagniete, co duze. MOze juz nic nie mowcie, ciotki, bo bedziecie od tego krakania wspolodpowiedzialne za szukanie domkow maluchom jakby co. :flaming: A mnie miejsce w sanatorium dla psychicznie wyczerpanych:flaming::flaming:
  3. Dziekuje Wam wszystkim, rady co do Buni oczywiscie zastosuje, narazie ona W OGOLE LEDWO CHODZI. Skutek wypadku, albo czegos innego - nie wiem, ale na pewno boli ja z tylu lapa i krzyz. Rzeczywiscie wyglada jakby niedawno oslepla. Na oczach ma taka biala wate - zacma. U ludzi zacme operuje sie na zasadzie zwyklego zabiegu, czy nie wiecie jak u psow? Moze moznaby... mam takie niesmiale marzenie.... Poza tym mysle ze ona jest mlodsza niz mowili, zabki ma biale jak perelki, malutkie i sliczne. Nic nie wskazuje, aby miala wiecej jak 10 lat. A dla mnie to NIE JEST STARY PIES. Stary moze miec 15. Bede walczy aby wrocic jej radosc zycia. Mamy ogrodek, tam bede ja puszczac, tam nie ma zadnych niespodzianek, trawniczek i tyle. Dziura w lapie jest wielka ze palec mozna wsadzic, skora na wylot rozwalona, przesuwa sie i w srodku widac miesien. Jak sie polozy i skora sie naciagnie widac jak sie miesien przesuwa i dziura wielka na 1 cm srednicy. Brrrr. Na glowie rana ale juz zaschnieta. No nic, zobaczymy co powie jutro wet. Gdyby ktos wiedzial cos o operacji zacmy u psa piszcie prosze. Bunia ma sie dobrze, nadal duzo spi lub lezy cichutko i slucha odglosow domu... Bardzo duzo ja pryztulam, co nie jest trudne, jest taka malenka... jak kotek... pod skora stercza kosci, kregoslup i zebra jak cymbalki, boki wpadniete. Na spacerach strasznie sie trzesie, chyba uszyje jej kubraczek, dostaje takiej delirki ze normalnie stoi i drzy, coraz bardziej, az zaczyna sie telepac, a ja czekam az wysiusia i mam wyrzut sumienia ze nadal tu stoje ona telepie, i prosze Bunia kochanie siusiaj..... :oops:
  4. Na Bunie reaguje wcale :lol: Bunia spi na kanapie, Hoska na podlodze. Jak Bunia na podlodze, Hoska omija ja delikatnie, i bardzo ostroznie. Zadnego sladu jakiejkolwiek agresji. Z 15-letnia suka mojej mamy tez wspaniale sie dogadala. Wszystkie trzy sie omijaja i nie ma problemu. Nie bardzo moge pisac mam tu sporadyczny dostep do komputera, ale mozecie byz spokojne, wszystko ok. Od wtorku do komentowania wlaczy sie tuxman i bedzie wesolo, zapewniam :evil_lol: Dzis przy siku Hossa zostawila takie dluuugie nitki sluzu, galy zrobilam, rany Boskie cieczka moze?? Czy ktos sie zna na tym??? A w domu Bertus...:-o
  5. Chcialam Wam napisac co u nas. Bunia opuscila sypialnie i nowa budke wieczorem, i poszla sobie do salonu wybrac fotel :lol: Wdrapala sie na niego i przespala na nim cala noc. No, prawie cala bo slyszalam, ze w nocy byla w kuchni i podjadala sucha karme. To niesamowite, ile ona w siebie zmiescila, wczoraj zjadla cala puszke :-o Rano na spacerze koopka, i male wedrowanie. Troche smutne i rozczulajace jak slepa staruszka brnie przez snieg odbijajac sie od malych nierownosci, jak zawraca spotkawszy drzewko, krzak, kamien, jak niepewnie stawia lapki, drzac odwraca sie weszac czy jestem gdzies obok... Nie wiem jak zachowuja sie niewidome psy, ale ona jest strasznie biedna. Jakby slepota spadla na nia nagle. Boi sie isc szybciej, lapki drza, jakby jeszcze nie umialy utrzymac rownowagi. Cos jest tez nie tak z tylnymi nozkami, tam musialo chyba uderzyc ja auto, sa sztywne i powolutku nimi przebiera, nieco niesymetrycznie je stawia, jakby jedna bolala bardziej. Dziura na lapce jest wielka i gleboka, wlasciwie wymagalaby zszycia, ale nie dam jej usypiac, chyba jest zbyt slaba. Duzo spi, i ma apeyt, co mnie cieszy. Jest zupelnie niekloptliwa. Czasem robi maly spacerek na drzacych cieniutkich lapkach, powolutku przemierzajac mieszkanie. Potem wraca na fotel i znow zasypia. Jest taka malutka, kochana staruszka, zupelnie nie wiem jak przezyla w schronisku te dwa tygodnie. To cud, naprawde. Jest prawie lysa, procz tej lysej plamy na plecach to w ogole cala siersc przerzedzona, normalnie mozna rozgarnac siersc i skora swieci pod spodem. Ze nie zamarzla w tej slomie kolo budy - to cud. Jutro pojdziemy do naszego pana doktora, i z opracowana kuracja zabierzemy Bunie do Niemiec, juz dumam gdzie jej fotel urzdazic i jak, moje fotele sa wyzsze niz tu... Tuxman ten surowy psi nauczyciel i wychowawca uznal za oczywiste, ze Bunia zamieszka na kanapie :crazyeye: :-o jak zaden pies w naszym domu. D
  6. Dziekuje wszystkim za mile slowa. Jak moglyscie podejrzewac ze Hosia sie NIE spodoba???:-o HOSKA JEST BOSKA!!!!! :diabloti: Cudna! Juz sie przytula, prosi lapa. Legowisko Mazaczka uznala za swoje i przechrapala na nim cala noc. Na spacerze byla kochana, nie ciagnela, zrobila koopke a siku nie:crazyeye: nie wiem czemu.... Jest slodka, porusza si jak kot! Wlasciwie gdyby zamienic jej glowe na kocia to bylaby prawdziwa czarna pantera! Taka zwinna gibka, stawia lapy miekko jak kocur, lopatki poruszaja sie jej nad grzbietem. Poza tym uczy sie naprawde szybko. Przy sniadaniu najpierw chciala zjesc wszystko ze stolu w kuchni, potem w pokoju, i tymi pieknymi oczami patrzyla cieplo gdy mowilam nie, po czym probowala z drugiej strony :lol: Ale gdy raz dostala gazeta po uszach ze stanowczym NIE, poszla polozyc sie na legowisko i wiecej nie sepila juz. Poza tym mruzy oczy, usmiecha sie, patrzy tak, ze tylko jakis osiol moglby sie nie zakochac. Ja jestem zakochana po uszy. Dziekuje Mazaczkowi ze przyprowadzil nam taka piekna panne... Nawet moja mama wybaczyla jej, ze w nocy ukradla pudelko plastikowe, hermetycznie zamkniete, rozhermetyzowala i zezarla ze srodka drozdzowe paluszki upieczone dla nas wczoraj pracowicie przez Babcie. Ekhem, Babci sie nie przyznamy, a moja mama w pierwszej chwili zla, zostala w trzy sekundy rozbrojona przez czule figlarne spojrzenie zoltych oczu i usmiechniety czarny pysk :evil_lol: Dziekuje ze Hossa jest z nami, to cudowny balsam na smutek.... Ps. Kinga rozumiem ze Hosia nie miala sterylki? Musze o to zadbac...
  7. Sadzac po apetycie Hossy - szybciutko nadrobi :evil_lol: sciskam Was mocno i zmykam, na dzis dosc.....
  8. Ja dziekuje Agnieszce i ciesze sie ze moglam ja usciskac osobiscie, ta drobna istote o sercu aniola. I Wam, za wsparcie tez dziekuje. A Buni chyba juz nikomu nie oddamy. Aga pytala czy szukac jej domku, ale... chyba nie.;) D
  9. Hihi no juz przynajmniej to skompletowane, Mission Completed. Hosia znalazla legowisko, i zalegla z glowa na lapach. Obok niej Julia na podlodze. Jezu jak ja mam zagonic dziecko do lozka??? ratunku..... Jest tak zaaferowana ze lata za Hosia na czworaka i nie zostawia jej w spokoju...:lol: Hossa mowie Wam, no skarb nie pies. Jak ja sie ciesze ze dotarla i nie wykradlyscie mi jej po drodze. Tak tak, czytalam te zachwyty i sa jak najbardziej uzasadnione:evil_lol: Dobra zmykam bo padam na nos no i Julka powinna juz spac.... usciski D
  10. Hossa i Bunia w jednym zyly domku.... sluchajcie napisalam poemat nt Hossy i mi go zezralo, cholery mozna dostac. Hossa jest BOSKA. Piekna, choc chuda jak szczapa, z talia osy. Wdziek i gracja tygrysa. Spryt w oczach. Zolte tygrysie oczy plus ten ruch... no miodzio. Lakomczuch, lobuz, ale wdziek i pociecha. To przekrzywianie lba, ten usmiech.... jest CUDOWNA. dziekuje WSZYSTKIM, KTORZY POMAGALI, BRALI UDZIAL, I SEKUNDOWALI DZIELNIE. Jestescie kochani, dzieki Wam chce sie zyc. Dziekuje szczegolnie tutaj Agnieszce Malek za Bunie. Bunia - wzielo sie od Babunia. Bunia jest wielkosci duzego kota. Lysego zabiedzonego chudego kota....Wyglada jak siedem nieszczesc, zdjecia nie oddaja jej wygladu, na zdjeciach ( w jej watku) wyglada SWIETNIE w porownaniu z rzeczywistoscia. Jest chuda i nieproporcjonalna, normalny szkielet. Sterczace zebra i talia osy. Futerko wylysiale, na krzyzu zupelnie lysa plama wielkosci 10 x 15 cm. Na lapie dziura ze mozna by 2 cm olowka wsadzic. No i... kompletnie slepa. Nie widzi nic, nawet zblizajacej sie reki. Postawiona na ziemi robi niepewnie kilka krokow, po czym staje, i stoi. Powoli rusza wpadajac na rzeczy ktore napotyka. Czasem siada, i siedzi... wyglada to bardzo smutno, siedzi z glowa spuszczona nisko, zgarbiona, nieruchoma. Potem wstanie, zrobi obrot, dwa kroki, siada, glowa spuszczona... Na kazde dotkniecie wzdryga sie i zaczyna drzec. Jakby kazdy dotyk byl zapowiedzia bolu. Jednak glaskana przywiera do dloni.... Mala, starenka, siwa, lysa, niewidoma sunia, obraz nedzy i rozpaczy. Przespala caly ten czas gdy jechalam po Hosse, przykryta kocykiem Juli. Teraz zjadla, i polozylam ja na kanapie. Jakos... boje sie ze ja ktos nadepnie. Wtulila glowe w bok i spi... Dwa serduszka pod naszym dachem wiecej. D
  11. sluchajcie napisalam poemat nt Hossy i mi go zezralo, cholery mozna dostac. Hossa jest BOSKA. Piekna, choc chuda jak szczapa, z talia osy. Wdziek i gracja tygrysa. Spryt w oczach. Zolte tygrysie oczy plus ten ruch... no miodzio. Lakomczuch, lobuz, ale wdziek i pociecha. To przekrzywianie lba, ten usmiech.... jest CUDOWNA. dziekuje WSZYSTKIM, KTORZY POMAGALI, BRALI UDZIAL, I SEKUNDOWALI DZIELNIE. Jestescie kochani, dzieki Wam chce sie zyc. Tu kopiuje watek Buni, tez poczytajcie.... Bunia - wzielo sie od Babunia. Bunia jest wielkosci duzego kota. Lysego zabiedzonego chudego kota....Wyglada jak siedem nieszczesc, zdjecia nie oddaja jej wygladu, na zdjeciach ( w jej watku) wyglada SWIETNIE w porownaniu z rzeczywistoscia. Jest chuda i nieproporcjonalna, normalny szkielet. Sterczace zebra i talia osy. Futerko wylysiale, na krzyzu zupelnie lysa plama wielkosci 10 x 15 cm. Na lapie dziura ze mozna by 2 cm olowka wsadzic. No i... kompletnie slepa. Nie widzi nic, nawet zblizajacej sie reki. Postawiona na ziemi robi niepewnie kilka krokow, po czym staje, i stoi. Powoli rusza wpadajac na rzeczy ktore napotyka. Czasem siada, i siedzi... wyglada to bardzo smutno, siedzi z glowa spuszczona nisko, zgarbiona, nieruchoma. Potem wstanie, zrobi obrot, dwa kroki, siada, glowa spuszczona... Na kazde dotkniecie wzdryga sie i zaczyna drzec. Jakby kazdy dotyk byl zapowiedzia bolu. Jednak glaskana przywiera do dloni.... Mala, starenka, siwa, lysa, niewidoma sunia, obraz nedzy i rozpaczy. Przespala caly ten czas gdy jechalam po Hosse, przykryta kocykiem Juli. Teraz zjadla, i polozylam ja na kanapie. Jakos... boje sie ze ja ktos nadepnie. Wtulila glowe w bok i spi... Dwa serduszka pod naszym dachem wiecej. D
  12. Zaraz Cie udusze, cholero jedna. Nie nabijaj sie z biednej Dorothy. Swoja droga o 19 nie bedzie tlumow przed ZOO, tydzien temu bylam w tym ZOO w niedziele o godz. 13 i swiecilo pustkami. Musze opuscic kompa i w zwiazku z tym potem wsiadam i jade, bedziemy w kontakcie tel. D
  13. [quote name='la_pegaza']Może wstępnie Galeria? zadzownię do Ciebie już gdzieś w Lesznie i ustalimy w zależności od godziny. o 19 muszę być przy hali Ludowej :razz:[/quote] Hala ludowa to ta naprzeciw ZOO? To moze tam? Ja o 15.40 odbieram Agnieszke z Bunia, i jade do Was, chyba prosto, do weta juz z nia nie zdaze, wiec wolalabym tak czy siak kolo 19.
  14. Aga z Bunia wsiadla do pociagu:multi:
  15. [quote name='la_pegaza']wjeżdżam od strony Marino. Później koło Ogrodu Botanicznego, na pl. Wolności i Traugutta do domu :lol:[/quote] ekhem. No tego, swietnie, znaczy. To moze ja siegne po mape. :lol: O kurde nie mam mapy. Rozumiem ze Ty jestes Wroclawianka, bo ja nie, ja tam tylko podplomowki robilam :-) Moze mi jakos ulatwisz, bo sie pogubie, wymienione miejsca sa mi obce. Z ogrodow jedynie zoologiczny znajde. Galerie Dominikanska znajde. A najlepiej bym chciala kolo Auchana kolo autostrady, zeby nie bladzic. Zadzwonilabym ze nadciagam i moze byscie podjechali z domu...???
  16. uff, dzieki :lol: pogoda taka sobie, zakladam ze miedzy 18 a 19. Moze byc tam gdzie mowilam?
  17. Jesli ktos bedzie chetny do pomocy finansowej dla Babuni, na leczenie po wypadku, to prosze o wplaty na konto Krzysztof Ingram Bank BZ WBK 85 1090 1740 0000 0000 7300 9038 Tez sie strasznie ciesz ze Bunia zyje, balam sie tej nocy.... Ale jest juz w naszych rekach!!
  18. Agnieszka wlasnie mi napisala ze odebrala sunie, jest juz z nia. O 11 ma pociag.
  19. ekhem. Ja nie wiem jak la_pegaza ma na imie. Ale nic to, najwyzej tak bede sie zwracac. :lol:
  20. [quote name='kinga']jeeesuu jaka cudna suka:p a jaka mądra:lol: - otworzyła sobie sama kredens, wyjęła chleb - porcjowany, i zabrała się do konsumpcji... a potem moje dziecko, które właśnie po kilku kroplówkach odzyskuje apetyt, poprosiło grzecznie na kolację "chlebek z szyneczką". Musiałam spojrzeć mu prosto w oczy i oznajmić brutalną prawdę:" Nie ma ani chleba ani szyneczki. Zeżarte."[/quote] Jezu. Wiecie co, zaczynam sie bac, moje psy takie sprytne nie sa...:roll: Zarcie lezy na wierzchu, a one nic. Zdaje mi sie ze nowe wyzwania przede mna....
  21. ekhem, nie wie o ile nie poczytal. Ale sie dowie, spoko spoko, on tez ma serce jak tramwaj....;) Aga trzymam kciuki i czekam na sygnal
  22. moje konto jutro bo dzis mi tu Jula placze,ze chce spac, Agnieszke trzeba na transport wspomoc, niech poda swoje. D
  23. Jezu swan, ja tez sobie zrobilam kiedys identyczne aua. Drzwiami od auta.:lol: trzeba byc wyjatkowa artystka i chyba obie jestesmy.:lol: Tam, mala sunia dostaje dom tymczasowy, a co, tuxman mowil ze dwa psy maja wejsc to prosze bardzo.:evil_lol: ale narazie bedzie 2 dni w hoteliku. Nie zadepcza, spoko spoko, tuxman wprowadzi dyscypline i rzady silnej reki:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  24. dziewczyny musze zejsc z komputera, bo stoi tu gdzie spi Jula, a juz pozno. Agnieszka rano potwierdz ze wyjezdzasz masz moje komorki? polska kom:0888 570 851 albo tu na stronie. Ja sie ogarne co dalej, bo mozliwe ze sunie odbierze od Ciebie moj tata, fajny facet, nie boj sie, :lol: a ja pojade po Hosie. usciski dla wszystkich ps. serce jak lisc mnie rozczulilo.....:roll: :loveu:
×
×
  • Create New...