-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
poslalam :-) Filipek sie przypomina reszcie kochanych cioć ;) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tez sie zastanawiam, chyba adrenalina i tzw. sily nadprzyrodzone:crazyeye: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mniam mniam ciasteczko swiateczne pod choinka znow pod choinka ale z usmiechem uszy do gory Filipie SIELANKA O DOMU -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nie to, albo moze - nie tylko to. Filip ma nadziąślaki - niezlośliwe nowotworowe przerosty dziaseł, ktore przy naruszeniu natychmiast krwawią. Mozna je wycinać ( w narkozie oczywiscie) ale one ponoc błyskawicznie odratstają. Ponadto mowilam juz ze Filip nie ma gornego kla? Jednego nie ma wcale, zostal wyrwany kiedys razem z korzeniem, jest gleboka blizna. To nie byl zabieg weterynaryjny....:-( Czarodziejko moj wet walczy z dysplazja kwasem hialuronowym u wielu psow, i mowi ze rezultaty sa bardzo dobre, mam nadzieje ze tak bedzie tez w przypadku Rexa. A jesli kyracje rozpoczeto by juz, to wystarczy mniej zastrzykow a rezultaty beda szybsze i trwalsze. Dagusiek witamy na watku i dziekujemy za zyczenia :tree1: Filipek spedza swieta milo, objada sie nieprzyzwoicie, sam schodzi i wchodzi po naszych 3 schodkach do domu, jest bardzo dzielny. Zaczal sam przychodzic na pieszczoty, wsadza leb pod pache lub przytula do nogi, to niezwykle bo na poczatku byl bardzo, ale to bardzo zdystansowany. Teraz zaczyna prosic o czulosci....:multi: Na wigilie moja rodzina (uwazajaca mnie za stuknieta) wyrazila zbiorowy podziw nad uroda Filipa. Filip lezal wdychal wigilijne zapachy i laskawie przyjmowal zachwyty. Rzeczywiscie jest ladny, nie ma dwoch zdan, mimo tego ze sponiewierany przez zycie. Poswiecilismy kilka dni na nauczenie go, ze MOZE dzielic miejsce w domu z Bertem. Na poczatku jak tylko zaczal chodzic atakowal go, klapal zebami, chyba tez troche ze strachu o wlasna skore, choc Bert zupelnie nie jest agresywny. Jednak klapniety Bert raz i drugi sie odgryzl, tak wiec postanowilismy poswiecic nieco czasu na wytlumaczenie panom, ze ma byc zgoda. Tearz Filip popiskuje tylko cichutko jak ja mowie do Berta czy go glaskam. Staram sie jednak sprawiedliwie rozdawac pieszczoty i smakolyki, aby zaden nie czul sie pokrzywdzony. Okazuje sie ze faceci sa mniej konfliktowi niz suki, leza sobie teraz niedaleko siebie i nie ma zadnych wojen ;) Fakt Faktem ze interweniowal moj maz ktory zwyczajnie spuscil im lomot przy probie napasci wzajemnej. Oczywiscie nie stlukl ich tylko skoczyl, kazdego zlapal za fraki, poszarpal za skore na karku, naryczal, miotnal nimi kazdym w przeciwny kat, i panowie uznali, ze to sie chyba nie oplaca i dali spokoj. Teraz razem chodza na dwor i nic sie nie dzieje. A moje suki po dzis dzis potrafia napasc na siebie po kryjomu jak nie widze. :shake: Z psami latwiej, jak twierdzi moj maz, suki jak widac sa bardziej zajadle i podstepnie czyhaja kiedy wbic tej drugiej zeby w tylek. Ze swiatecznym pozdrowieniem D ps. Niedlugo zdjecia Filipa pod choinka ;) -
jesli dogomania zrzuci sie na paliwo moze uda mi sie zalatwic transport (z wlasnym mezem;-). Moge takze isc z Toba do schronu dyskutowac z kierowniczka. Pelnoletnia jestem juz jakies nascie lat ;-) w razie jesli bede potrzebna prosze o informacje co i jak. Rozumiem ze Ty przyjechalabys po nia do schro do BB? D
-
Daggecik :tree1:pamietamy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje Wam wszystkim ze jestescie z nami! dziekuje za zyczenia swiateczne!! Filipek ma sie lepiej, chodzi sobie pomalenku :-) wiecej napisze jutro usciski D+F i reszta -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dzis sprobujemy. Na probe dalam dzis Filipowi troche suchego na sniadanie polanego oliwa i wrabal mimo braku zebow do ostatniego kawalka. Ale on pozera wszystko....;) sprobujemy z bobkami! -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
natychmiast odgapiam;) Ulatwienie zycia jak nie wiem co. Sprawdzimy jutro doswiadczalnie czy wchodzi. Generalnie wszystkie moje psy "kreca nosami" na suche. Chodza glodne i wyjadaja pol miski. Ale z okazji Swiat i mnostwa pracy moze by je troche na suchym potrzymac, odchudzic, forme poprawic:evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dziekuje dziekuje dziekuje :calus::calus::calus: za pomoc bedziemy ogromnie wdzieczni z Filipem tak dupe mam ze stali, zycie kopie niemilosiernie, ja mam talent do wiklania sie w rozmaite sytuacje, a na koniu uzupelniam utwardzanie :evil_lol: ps. Farba przeciw siwiznie niestety staje sie niezbedna ...:p znam to. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziekujemy i wzajemnie!!!! :tree1: :santagri: :tree1: :santagri: :tree1: :santagri: :tree1: a po kryzysach tak to bywa, Filip tez nie chcodzil i chodzi....! wszystkiego dobrego i zdrowia andzia69 dla Was obu!! Alaa suche tez dodaje do gotowanego kurczaka, albo watrobki, albo innego miesa z ryzem. Dodaje bo samo gotowane starcza mu na jakies dwie godziny i potem znow przylazi i zieje mi w kuchni :evil_lol: Jest strasznie wyglodzony. Natomiast samo suche niezbyt, on ma w bardzo kiepskim stanie zeby. U gory tylko jeden kiel, drugiego brak, reszta spilowana do polowy, trzonowe starte i pokryte grubo kamieniem. To juz moja Sunka ma lepsze zeby, a myslalam ze fatalne. I wciaz krwawia mu dziasla, jak mu dalam samo suche to kapalo krwia do miski:-( -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
to prawda, opisy sie zgadzaja....:roll: Belga dziekuje za namiary do pani Oli, mysle ze po Swietach sprobuje sie do niej odezwac. Natomiast z opisow Hoska to typowy hovek, po prostu wzorzec rasy:evil_lol: poza tym ona naprawde jest kochana, i dlatego tak niezwykle trudno mi myslec o nowym domu dla niej. Licze wciaz na cud.... na to ze Hosia nagle przestanie byc hovkiem:evil_lol: ale oczywiscie nie mam zludzen, charakteru sie nie zmieni.... Byc moze zdecyduje sie wziac ja moj zaufany kolega, wtedy wiem,ze bedzie miala raj na ziemi. Ale to wymaga czasu, bo on zaczyna budowac dom. Bila ja wiem ze masz racje. Wiesz przestalam czytac dogomanie i watki PwP poniewaz zawsze serce mi sie wyrywa " nie no, trzeba pomoc, koniecznie trzeba cos zrobic..." no i potem laduje u mnie jakas bieda:roll: na tymczas:shake: Filip mial byc psem na tymczasie, nie wiem czy znasz ten watek mojego Filipka, jednak zamiast zdrowego 6 letniego psa majacego byc na chwile przywieziono mi starego ponad 10letniego ONka, z niedowladem, bez zebow, z krwawiacymi dziaslami, wymagajcego dlugotrwalego trudnego kosztownego leczenia, (bez obietnicy wyzdrowienia) oraz wymagajacego ode mnie max energii i sily. I wyjscia mialam dwa, pojechac z nim do eutanazji albo wlaczyc o niego... No wiec koniec tego, watkow nie czytam, zajmuje sie Filipem, Hoska zauwazyla ze mniej czuwam, mniej wymagam i mniej trzymam pozostale psy "za mordy" bo jestem zajeta czym innym i dalej, odwalac swoje numery:evil_lol: a ja siwieje, zamieniam sie w blondynke:-o Wesolych Swiat wszystkim:tree1::x-mas::x-mas::x-mas: -
Oj ma. Zastanawiam sie czy ciotka Bunia nie ma najlepiej z wszystkich naszych psow...;) wciaz na kolankach, wlasny pokoj na poddaszu, spokoj cisza zarelko i luz.:roll:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Filipek znow sam byl na spacerze w ogrodzie, sam zszedl ze schodkow, no fakt potem mu sie lapy poplataly i usiadl, ale byl dzielny :loveu: To prawda Alaa, Filip jest sliczny, i w dodatku on jest tak samo wzruszajacy na zywo. Naprawde! Ma takie pycho, ze az cos w doku sciska. Robi miny! Ma piekne duze oczy, smiesznie marszczy nad nimi czolo, czasem przygryza sobie gorne wargi po bokach jak jest zaaferowany i robi takie ..."poduchy" :roll: jest kochany... -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
pomimo wszystko ( tzn pomimo to ze watek jest niesmaczny, fakt, smaczniejszy byl z ocham i achami :evil_lol: wtedy gdy bylo do smiechu, nie do placzu, wszak melodramat nie cieszy sie taka estyma jak komedia) ... uwazam ze taka dyskusja ma swoje dobre strony. Odkrylam bowiem przytomnie pare osob ktore poslaly mi w tej dyskusji nieco cieplych slow i dobrych fluidow za co im szczerze i serdecznie dziekuje: tym ktore znam: Alaa swan masienka dabrowka Katcherine supergoga PaulinaT i tym ktore wlasnie poznalam: ziele77 STOkrotka&TAYGA Kasie noemik lupak dziuba... i wszystkim innym ktorych nie wymienilam przez niedopatrzenie. dziekuje Wam szczerze. Przepraszam za zamieszanie, rzeczywiscie jestem koszmarnie zmeczona, i wydawalo mi sie ze caly swiat przeciwko mnie. Jak naiwna nastolatka myslalam gdziez szukac wsparcia jak nie wsrod przyjaciol... Moje zmeczenie nie jest jednak tematem tego watku ( ani zadne inne prywatne sprawy i wydarzenia) ani nie ma na nie miejsca na tym [U][B] f[/B][B]orum internetowym, [/B][/U]i bledem bylo pisanie tu o nim. Tego bledu wiecej nie popelnie. Ide odpoczac... Wesolych Swiat. -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT'] W postach Dorothy jest i histeria i melodramat, [/quote] zapraszam do mnie do domu Paulino, zapraszam zebys popatrzyla na mnie jak wygladam, jak bardzo jestem zmeczona. Histeria i melodramat. Rzeczywiscie, Paulina, empatia jest Twoja mocna strona i Twoje posty od niej "ociekaja", jak napisalas...:-o [quote name='PaulinaT'] Ty żądasz żeby ktoś zabrał psa, Dorothy żeby się nad nią użalać, oboje oskarżacie innych o złe intencje i grozicie.[/quote] żądam zeby sie nade mna uzalać? prosze, nie zadam, ponadto wspolczucie i zrozumienie - a uzalanie sie - to dwie rozne rzeczy ktore mylisz, specjalistko od empatii. Tuxman prosi zeby ktos zabral psa??:crazyeye: On proponuje mądralom żeby sie przekonaly same ze to nie histeria i melodramat. [quote name='PaulinaT'] No i za złe masz że iks stron temu ktoś się śmiał z Twoich żartów i zachwycał zdjęciami Hossy, bo wtedy było "Hoska jest boska"....[/quote] Bo tak bylo, wtedy bylismy cacy, bylo cukrowanie, ochy i achy. Teraz jestesmy be, do piachu. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na kolanach???? :crazyeye: :-o :razz::evil_lol: -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']A ja tak nieśmiało całkiem zapytam - Dorothy i Tuxman - jakiej wyście się wymiernej pomocy spodziewali????? :crazyeye::crazyeye: [/quote] dobrego slowa chocby. Pocieszenia. Zrozumienia. Wsparcia. Poglaskania po glowce. Ale to z takim trudem przychodzi ludziom na tym [B][U]forum internetowym[/U] [/B]sluzacym do wymiany i tak dalej, szczegolnie wtedy gdy ktos ma klopoty z psem ktorego zaadoptowal. To prawie regula! Tu dobre slowo funkcjonuje do momentu gdy jest wszystko w porzadku. Zlych wiesci tu nie chcemy!! Za zle wiesci bedziemy opierdalac ile wlezie!!! Do biednych, starcow i dzieci niedorozwinietych bedziemy strzelac! Nasz swiat jest piekny, mlody i bogaty i wszystko nam sie udaje! A komu sie nie udaje to do piachu! Czy ja komus kazalam wziac ode mnie Hoske Paulina? Pokaz mi ten akapit. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Juli on sie bardziej podoba ze stojacymi uszami, zreszta naprawde wyglada pieknie jak jest czyms zaintrygowany, stawia je tak poinowo, prawie do siebie czubkami, wspaniale sa. No i Jula chciala zeby do zjecia tak zrobil, tylko ze on jak sie cieszy i sie go glaska to je rozplaszcza na glowie i nic z tego:lol: Wiec to byla proba prezentacji Filipa ze stojacymi uszami:evil_lol: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
dziekuje :calus: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zapomnialam dodac ze na poludniowy spacer Filip sam wybral sie dokola ogrodu :crazyeye: i przyszedl, a nawet po swojemu PRZYBIEGL na wolanie Filip!!! Jezu jaka jestem szczesliwa.....:oops: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nikomu wiecej sie Filip nie podoba??? :-(:-(:-( -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
noemik - dziekuje Ci. :calus: męzu Tobie rownież że przybyleś z odsieczą :calus: co do klatki to Hoske damy do kennela, a Sunie na poczatek do transportera zeby bylo sprawiedliwie, Sunia nic nie zezre. Hoska wsadzana do kennela kiedy Sunia chodzi luzem to straszna afera, i dlatego nie moge tego robic .A tak bedzie sprawiedliwie. Hoska transporter faktycznie moze zniszczyc, w koncu zniszczyla BRAME GARAZOWA wykonana z paneli, styropianu i mnostwa blachy. D -
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Dorothy replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Dziekuje, Alaa.:calus: Co do Filipa - nie, nie mial byc ani taki chory ani stary. Ani nie bylo mowy o uspypianiu. Mial miec 6 lat i chodzic. dziuba dziekuje za przypomnienie tych prostych faktow. Supergoga i reszta - przypominam ze FILIP NIE JEST ZRODLEM ZADNYCH PROBLEMOW W MOIM PSIM STADZIE. jedynie wymaga opieki wysilku troski leczenia i tak dalej. Nie powoduje konfliktow, wypadek przy kradziezy barszczu uwazam za niezawiniony przez niego. I nie sadze, zeby przygarniecie Filipa (ktory inaczej chyba by juz wachal kwiatki od spodu) mialo jakis wplyw na wybryki Hoski. Hoska swoje wybryki miala juz w Niemczech, mimo braku Filipa i obecnosci stalej mojego meza. To JEST TAKI PIES i juz. Wiec Filipa i jego adopcji w to nie mieszajcie. Ani razu nie pozalilam sie ze mam za duzo roboty z Filipem i dlatego nie radze sobie z Hoska. WYPRASZAM SOBIE laczenie takich faktow i takie spekulacje. Nie radze sobie z Hoska z powodu jej charakteru. Jak ktos ma watpliwosci chetnie wypozycze Hoske na swieta, szczegolnie z okazji pieknie zastawionych stolow z ktorych mozna krasc. Ja na stole nie bede mogla zostawic nawet grzybkow w occie ani batona. Ja prosilam o rady w sprawie Hoski a leci opieprz ze wzielam Filipa, nota bede jak mowila dziuba, jak go bralam wszyscy przyklaskiwali. Jak to zwykle na dogo. A Filip nie ma tu NIC do rzeczy. NIC. Zastanowie sie sto razy zanim kiedykolwiek napisze na dogo szczerze o czymkolwiek. Gorzkie ale prawdziwe. Pewnie czasem cos napisze ale bardzo ostroznie. A z osobami mi zyczliwymi obiecuje pozostac w kontakcie. Wesolych swiat.