-
Posts
8714 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Dorothy
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
juz myslalam ze sama tu siedze, ja na bale nie ide, musialabym bal z noclegiem z racji odleglosci od cywlizacji a wtedy kto wyprowadzi rano Filipka? Kto poczochra Berta? Przytuli suki? I kto to cale towarzystwo bedzie uspokajal o polnocy? One juz cale roztrzesione ze strachu, bo juz leca petardy. Filip, gdy wyszlam z nim do ogrodu nie odstepowal mojej nogi, normalnie sie przykleil, nie ma sioo ani koo, jest tylko strzelanie. Suki prawie sila myusialam wypychac na zewnatrz. Jak ja je mam zostawic? No nie da rady....:shake: -
[quote name='pinczerka_i_Gizmo'] Właśnie zadzwonił do mnie pewien Pan z Łodzi z zapytaniem o Lenę. Powiedział, że dawno temu miał właśnie greya i teraz chciałby odnowić swoją miłość do tych psów. Mówił, że szukał po schroniskach w całej Polsce, aż trafił w internecie na Lenkę. Jakiś jego znajomy z Czech ma sie dopytać o jakąś schroniskową greykę z papierami, ale jeśli ona już poszła do domu, to jest zainteresowany Leną. Wyślę mu parę zdjęć na e-maila, popytam czy ma mieszkanie, czy dom, inne psy, ogółem trzeba sprawdzić jego wierzytelność. W razie czego poszuka się jakąś dobrą duszyczkę z Łodzi, która mogłaby sprawdzić właściciela. Co o tym myślicie?[/quote] kazdy dom warto sprawdzic, wypytaj ile sie da!
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o,to juz nam lepiej...;) -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i co, ostatni dzien roku i nikt nie odwiedza Filipa... :-( -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no coz, nie zawsze sa wesole nowiny, dzis wieczorem Filip zjadl, wyszedl jakos, niby cos tam zrobil, a ja poszlam do wanny odpoczac, wracam a Filip lezy, a obok koo i sioo :-( :shake: zrobil je na lezaco, nawet nie wstajac... -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pomrocznosc ?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: hihi skad ja to znam, tylko jakos nigdy dotad nie umialam tego wlasciwie nazwac:cool3: pomrocznosc jasna, faktycznie, bylo....:lol: ogromnie cieszymy sie na prezent noworoczny :multi::multi::multi: i dziekujemy cioteczko kochana bo to jest dla Filipa bardzo wazne. :calus::calus::calus: co ja bym w ogole zrobila BEZ WAS wszystkich???? nie wiem...:shake: kombinuje tu czy by za uzbierane pieniazki nie kupic nastepnych dwoch fiolek, nie wiem jak dlugo podaje sie ten bonahren i ile, czy dalsze podawanie jest celowe, musze porozmawiac z lekarzem. Peter_Beny proponowal zakup bezposrednio w Czechach w razie czego, a wyjezdza 15-go stycznia chyba... -
no, w kazdym razie ja odpoczywam :-)
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
andziu ale ja przelalam!! poslalam 210 zl zobacz jeszcze dzis na konto buzka D -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zdrowko obleci, chlopak spaceruje pomalutku :multi: co prawda nie jest rewelacyjnie, ale pewnie i tak jest swietnie jak na jego stan. Lazi sobie, niestety w domu mam laminatowa podloge i slisko mu, kawalek jest dywanu, ale nie cale, wykladzine pewnie musialabym wymieniac co miesiac biorac pod uwage psy. Ale jakos mu mimo to sie udaje. Naswietlania zaczniemy jutro, dzis juz nie mam sil, wiozlam kolejna psice do DT, z Bielskiego schronu, Lenke z watku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37014&goto=newpost najwazniejsze ze Filip sam chodzi na spacerki i nie musze go nosic. dziuba myslalam o tym, ze on moze miec takie wystajace gnaty z powodu zanikow miesniowych, jednak obserwuje jego glowe, jak przyjechal mial nad oczami zapadniete dziury, ktore powoli sie wypelniaja, podobnie wystawaly mu lopatki, teraz juz nieco mniej. Kregoslup sterczy i miednica ale moze to i od tego zaniku, nie wiem. W kazdym razie boki jak go pomacac tez ma wpadniete dalej. Nie tucze go ale tez mu nie zaluje. Co mu zostalo? Jakie radosci w zyciu? Niewiele. No to pancia czasem podzieli sie serniczkiem, no, albo kielbaska, nie jest takim sepem zeby nie dac...:evil_lol: -
Juz jestesmy z powrotem. Jak juz pisano Lenka spedzila cala droge na moich kolanach, co za zywotne stworzenie mowie Wam, kto powiedzial ze ona taka slabowita??:evil_lol: Przezywiol. No i kochana. Futerko takie aksamitne, cala taka bardzo arystokratyczna, delikatna, sprezyste ruchy, no sliczna. Widac, ze chcialaby zaprzyjaznic sie z kazdym, bawic sie, biegac, byc w centrum.... Ogromnie sie ciesze ze moglismy sie przyczynic do jej adopcji, ona zasluguje na wspanialy dom. Wyprula ze schroniska jak nowo narodzona, pozegnala sie z pania w schronie lapa, jak widac na przedostatnim zdjeciu:lol: Sliczna psico powodzenia w dalszym zyciu!!! Reszte powiedza zdjecia: ps. Ambra lece przekazac usciski, moj TZ przejal sie rola, omal jej nie zabralismy do domu...:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/f334e469f014af7e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/df697ffd76838243.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/3/b3cc5c2d864ecbb5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/3/5d4b9f47b4e2da65.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/3/d08a0f80ca11ff11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images3.fotosik.pl/314/3ab0f593b6bd7dbf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/1852b2b8e8082124.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/270/e573e845739d6e7e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/270/148e6b936a816740.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/edc8c790068e272f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/c309397611d89188.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/315/0e3977202e0913c9.jpg[/IMG][/URL]
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzis mielismy kolejny zastrzyk bonahrenu, Filip coraz mniej lubi pana doktora, dzis podczas zabiegow warczal caly czas niezadowolony, a tuz po wykonaniu wszytkich zastrzykow tj. dozylnie bonahrenu i pozostalych w tyleczek, Filip wsadzil niespodziewanie nos pod moja pache i... wyszarpnal go spod niej BEZ KAGANCA po czym blyskawicznie odwrocil glowe i dawaj klapac paszcza jak atakujacy krokodyl prosto w strone pana doktora. :evil_lol: Na szczescie lezal na stole a ja na nim prawie wiec nic sie nie stalo, ale O MALY WLOS... dzis tez zdjeto mu szwy i wyglada jak weteran wojenny....:cool3: Chodzenie nadal niezbyt reprezentacyjne, zarzuca psa na prawo i widac ze ma trudnosci w sterowaniu , (po schodkach nie ma mowy, po prostu siada pod schodkami i czeka az po niego zejde), dostalam opakowanie rimadylu na nastepny tydzien... Kupilam tez lampe do nagrzewania taka z czerwona zarowka, zapomnialam spytac doktora czy mozna ale wydaje mi sie ze nie zaszkodzi, jak mu te doopke ponagrzewam. Czy ktos z Was wie ile razy, jak czesto jak dlugo to sie robi? Oto JA Filip Wspanialy jak nazwala mnie jedna z was -
nie wszystkie, Bunia go olewa :evil_lol: a Hosia owszem, razem z Sunia maja traume, tuxman oprawca wrocil :lol: nie pozwala krasc, uciekac, ani obsikiwac sprzetow. Co za los... prawdziwie psi.:-( za to Dorotka odpoczywa cholera jedna i plawi sie w rozpuscie, na przuklad spi se do osmej, nie do pomyslenia... a do niedawna wstawala o 5 rano wyciagana z wyra szczekaniem :angryy: mowie Wam, ciocia Bunia rules, bo ona tez byla wyciagana z lozka, biedulka, razem ze mna, a wiec po tej samej stronie barykady byla:evil_lol:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mokry nos caluje nieustannie a on sie dziwi gdyz chyba nigdy dotad nie byl calowany;) wydaje wtedy dziwne pomruki i postekiwania i wsadza leb pod pache sapiac z zadowolenia :lol: Wiem ze Filip nie moze przytyc, pilnuje tego, jednak mysle ze narazie nie ma zagrozenia, wciaz strasznie sterczy mu kregoslup, po 3 tygodniach u mnie z ledwoscia wypelnily mu sie te straszne zapadniete doly nad oczami, on na zdjeciach wyglada dobrze ale to jest zimowa siersc, pod spodem stercza gnaty, kregoslup mozna prawie z dwoch stron pomacac, zebra czuc i miednice, on byl strasznie niedozywiony, naprawde. Filip ma zwyczaj spac w kuchnio-salonie przy drzwiach do sieni, tuz przy schodach na gore, tam sobie obral miejsce, mial tam kocyk, ale ostatnie 3 dni chwycil mroz, dzis pada snieg, i przypuszczam ze spod szpary pod drzwiami wialo z sieni chlodem, wprost na jego biedne plecy. Teraz wymoscilam mu tam dodatkowe kocyki, tak zeby juz nie wialo, on za zadne skarby nie chce sobie lezec gdzie indziej, niestety, wiec te kocyki mamy dokladnie centralnie w przejsciu na wejsciu, ale nic to. Moze teraz bedzie lepiej, moze to od tego. Jutro kolejny zastrzyk bonahrenu. -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ja nie znosze jak wet tak mowi, ale moj wet przywykl mowic mi otwarcie wszystko... Filip wlasnie po kolacji, zebyscie widzieli jak on wpyla, on POCHLANIA zawartosc miski , wciaga ja jak odkurzacz przemyslowy :razz: no i jednak gotujemy, bo sucha karma zalana rosolkiem moze i jest jadalna ale...:shake: malo smakowita. :cool3: Wiec dzis byl makaron z kurczakiem i troche przemyconej suchej.:diabloti: -
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wiesci sa smutne, Filip ma sie gorzej, ja chyba osiwieje do reszty, dzis nie pokonal schodkow w zadna strone, malo tego rno wypuszczony na spacer zrobil sioo i koo a potem polozyl sie przed wejsciem i nie chcial udac sie na zwykla przechadzke po ogrodzie. Teraz tez lapy bardziej mu sie rozjezdzaja i zad wichruje na lewo i prawo. Czemu sa takie pogorszenia? Chyba zwariuje, jak mnie to boli:-(:-( Im dluzej Filip jest u mnie tym bardziej go kocham, choc wet powiedzial - nie przywiazuj sie do niego... To takie okrutne!!! Filip! Blagam niech Ci sie poprawi....:-( -
Juz odpowiadam na wszystkie pytania transport mamy w sobote jedziemy zaraz rano potrzebuje tylko potwierdzenia od pani z Wroclawia zeby sie z nia umowic co i jak i gdzie sie spotykamy do schro pojade z mezem zeby poczarowal pania kierowniczke w razie czego, moj maz to umie:cool3: paliwo miedzy 100 a 150 zl plus tzw datek na schron przy adopcji, pewnie kolo stowy mam konto walutowe, wciaz jestem polobywatelka niemiec i pewnie tak zostanie, w razie czego podam trzymajcie kciuki za Lenke, niedlugo koniec siedzenia w schro;)
-
ciotka Bunia ma sie swietnie, kurcze czasem mam wrazenie ze takie sterane zyciem sztuki sa zahartowane bardziej ode mnie. :crazyeye: No wiec ciocia spedzila swieta spiac i jedzac, powiedziec nic nie raczyla ale byla smutnawa, bo mialam dla niej malo czasu. Codzienna godzinka przed komputerem z Bunia na kolankach zostala z powodu bieganiny swiatecznej zlikwidowana i ona to przezyla bardzo, wiec ostatnie dwa dni siedziala ze mna i ogladala filmy na dole dla odmiany., Znaczy ja ogladalam ona chrapala wpasowana w moj bok. Na podlodze obok chrapaly kolejno: Bert, Filip, Hossa, a Sunia niestety w garazu bo dostala cieczki (przelamala bariere hormonalna i mamy jazde ulanska bo Bert szaleje) ciotka jak zwierz najmniej klopotliwy traktowana jest ze szczegolna estyma:loveu:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Filipek kurka blada wlaz na pierwsza strone bo ciotki o Tobie zapomna:mad: -
Justyna jest w schronie. Suczka ma sie lepiej, robili jej jakas kroplowke. Jest do adopcji. Ale ja dzis nie dam rady jechac do Wrocka, najwczesniej jutro lub w sobote. Suni nie przechowam, mam 5 psow, z czego jedna z suk ma cieczke (przelamala bariere hormonalna) i mam od niedawna ONka Filipa z ktorym tez nieco roboty (patrz watek [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32156&goto=newpost"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32156&goto=ne[/URL][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32156&goto=newpost"]wpost[/URL]) ponadto jeszcze pare innych sztuk, u mnie odpada. Jestem w kontakcie z Justyna, sprawdzimy czy juro nam ja wydadza, jesli tak to jutro postaram sie wywrocic dzien do gory nogami, i zajac charcica. Bo to ja musze ja wziac do adopcji, inaczej jej nie dadza, Justyna jest nieletnia. D
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
Dorothy replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nie wiem, naprawde. Po prostu wiedzialam, ze albo go podniose, albo.... nie zawioze go do weta na kolejna wizyte i zastrzyki. I co wtedy?? Ten pierwszy raz podnioslam go zaraz na drugi dzien gdy byl u mnie, gdy przestal zupelnie chodzic. Bylam tak przerazona jego paralizem i zawzieta na mysl ze MUSZE cos zrobic zeby mu pomoc, ze poprostu go podnioslam zanioslam i wpakowalam do bagaznika. A potem juz tylko byla mysl - no WTEDY go podnioslam, to co, teraz nie?? mowie Wam, Bog i adrenalina. Bo nie ja, ja chyba nie mam tyle sily.;) Przyznaje sie ze po kilku dniach strzelil mi kregoslup i dlugo bralam straszliwe jakies trucizny typu ketonal zeby sie podniesc z lozka...:-( Ale warto bylo, Filip chodzi:multi: